Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Droga świętości

W pobliżu sosnowieckiej katedry możemy zobaczyć wystawę papieskich rzeźb prof. Czesława Dźwigaja pt. „Via Sancta”. Ekspozycja wpisuje się w 25-lecie istnienia naszej diecezji, a także przybliża kunszt artysty, który jest autorem nowych, spiżowych drzwi do katedry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wystawa prezentowana w Sosnowcu składa się z 9 spiżowych rzeźb przedstawiających św. Jana Pawła II w kontekście ważnych wydarzeń. Jest to dzieło mające przede wszystkim upamiętnić Papieża Polaka. Zaprezentowane rzeźby powstawały na przestrzeni kilku lat po śmierci Jana Pawła II. Wystawa eksponowana była już w naszej diecezji, m.in. w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Czeladzi czy na wolbromskim rynku.

Czesław Dźwigaj, rzeźbiarz znany na całym świecie, obecnie kieruje Pracownią Rzeźby w Ceramice w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz Katedrą Sztuki na Uniwersytecie w Rużomberku na Słowacji. Twórca ma w swoim dorobku kilkadziesiąt pomników, m.in. Grudnia´70 w Szczecinie, czy też liczne pomniki wybitnych Polaków. Zasłynął z pięknych rzeźbiarskich przedstawień św. Jana Pawła II. Jest ich ponad 70 w kraju i za granicą, m.in. w: Wilnie, Kownie, Hanowerze, Rzymie, Fatimie, Lourdes, Chicago, Detroit, Phoenix, Edmonton czy San Cristobal. Artysta znany jest także z kompleksowych aranżacji obiektów sakralnych. Wykonał ponad 40 monumentalnych drzwi ze spiżu, m.in. dla świątyń w naszej diecezji – w parafii św. Marii Magdaleny w Gołaczewach i parafii św. Rafała Kalinowskiego w Dąbrowie Górniczej; trzecie są montowane w sosnowieckiej katedrze. Czesław Dźwigaj zaprojektował i wykonał m.in. ponad 100 witraży oraz ponad 600 medali i plakiet. Jest również twórcą m.in. rzeźby „Epitafium Cypriana Kamila Norwida” w katedrze na Wawelu, płaskorzeźby „Dawid” w Bazylice Narodzenia w Betlejem, cykli – „Dante Alighieri”, „Lęki i Nadzieje”, „Via Sancta”. Od 2002 r. stała wystawa jego dorobku artystycznego znajduje się w Muzeum Ziemi Wiśnickiej, a od 2008 r. na Zamku Lubomirskich w Nowym Wiśniczu (artysta pochodzi z tamtych stron). Tworzy również prace rysunkowe (m.in. cykle: „Elegie” i „Legendy Krakowa”).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2017-04-26 14:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przykład życia

Niedziela sandomierska 20/2022, str. VI

[ TEMATY ]

wystawa

Helena Kmieć

Archiwum

Wystawa ukazuje piękne życie zamordowanej Heleny

Wystawa ukazuje piękne życie zamordowanej Heleny

W parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu została zaprezentowana wystawa o Helenie Kmieć.

Wystawa plenerowa pt. Helena Kmieć – Ona pięknie żyła to ekspozycja, która została przygotowana z inicjatywy Klubu Inteligencji Katolickiej w Tarnobrzegu w ramach obchodów Tygodnia Miłosierdzia. – Helenka była bardzo aktywną osobą. Jeszcze jako licealistka wyjechała na stypendium do Wielkiej Brytanii, by uczyć się języka. Po powrocie podjęła studia na kierunku inżynieria i technologia chemiczna prowadzonym w języku angielskim na Politechnice Śląskiej, studiując jednocześnie śpiew operowy. Zresztą śpiew w jej życiu zajmował bardzo istotne miejsce. Angażowała się w wiele inicjatyw katolickich i charytatywnych. Była bardzo czynnym członkiem Wolontariatu Misyjnego Salvator i Duszpasterstwa Akademickiego w Gliwicach, grając i śpiewając w jego scholi. Wszystko to robiła z radością i uśmiechem. Helenka potrafiła do maksimum wykorzystywać swoje dary i talenty, ofiarując je drugiemu człowiekowi z miłości do Pana Boga. Była pełna miłosierdzia – wspominała Mariola Kaźmierska, reprezentująca Fundację im. Heleny Kmieć. Wystawa Helena Kmieć – Ona pięknie żyła po raz pierwszy została zaprezentowana we wrześniu 2020 r. w Trzebini przy salwatoriańskiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Od tamtej pory odwiedziła kilkadziesiąt parafii w Polsce. Przybliża ona życie i działalność Heleny Kmieć, jak również przytacza wspomnienia o niej. Zawiera również informacje o tym, jak można kontynuować jej dzieło. Helena Kmieć była wolontariuszką, świecką misjonarką, która w nocy z 24 na 25 stycznia 2017 r., kilkanaście dni po przyjeździe na placówkę w Cochabambie w Boliwii, została zamordowana w trakcie napadu.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do niemieckich kapłanów: strzeżcie jedności z Papieżem

2026-10-03 14:53

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

O potrzebie zachowania wierności Następcy Piotra oraz jego nauczaniu przypomniał Leon XIV niemieckim kapłanom z Kolegium Campo Santo w Watykanie. Powstało ono przed 150 laty jako miejsce schronienia dla niemieckich księży, nękanych w ojczyźnie polityką kultrkampfu kanclerza Bismarcka. Również i dziś kolegium to ma być bezpiecznym miejscem formacji - powiedział Ojciec Święty.

Kapłańskie Kolegium Campo Santo znajduje się wewnątrz Watykanu przy cmentarzu niemieckim. Jego początki jako ośrodka dla pielgrzymów przybywających do Rzymu z terytorium cesarstwa sięgają VIII wieku. W XIX w. miejsce to - jak przypomniał Papież - nabrało szczególnego znaczenia dla kapłanów z terenów Cesarstwa Niemieckiego, po tym jak polityka kulturkampfu utrudniła, a niekiedy nawet całkowicie uniemożliwiła działalność duchowieństwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję