Reklama

Niedziela Małopolska

Morawica – parafia na skrzydłach

Nawet gdyby ktoś nie interesował się lotnictwem, Morawica to miejsce, które takie zainteresowanie w sposób naturalny rozbudzi – mówią mieszkańcy tej podkrakowskiej miejscowości. Często słyszą bowiem silniki maszyn i widzą nisko przelatujące samoloty. W pobliskich Balicach znajduje się lotnisko cywilne oraz wojskowe – 8. Baza Lotnictwa Transportowego (m.in. z samolotami CASA), a w Brzoskwini – radar sił NATO

Niedziela małopolska 37/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

lotnisko

Małgorzata Cichoń

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miejsce to jest również szczególne pod względem historycznym – pomiędzy Morawicą a Chrosną rozbił się samolot kapitana Mieczysława Medweckiego, dowódcy III eskadry 2. Pułku Lotniczego. 21 sierpnia 1939 r., zgodnie z planem mobilizacyjnym, został on przeniesiony z dwoma eskadrami myśliwskimi z lotniska w Rakowcach do Balic k. Krakowa, gdzie mieściło się tajne, polowe lotnisko operacyjne. Maszyny zamaskowano pod drzewami.

1 września 1939 r. we wczesnych godzinach rannych (ok. 5.15) kpt. Medwecki wystartował z lotniska w Balicach do walki z nadlatującą na bombardowanie Krakowa formacją niemieckich bombowców. Został zestrzelony przez nieprzyjacielski samolot. Zginął na miejscu. Tego samego dnia wieczorem, ok. godz. 21, bez asysty i honorów wojskowych (jednostki musiały opuścić Balice) został pochowany na cmentarzu parafialnym w Morawicy. Miał 35 lat. Był pierwszym polskim pilotem poległym podczas II wojny światowej. Tuż obok pochowano postrzelonego przez Niemców cywila.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

By szybować blisko nieba

Reklama

Fragment śmigła rozbitego samolotu przytwierdzono do grobu Kapitana. Tuż za jego mogiłą 30 sierpnia, w przededniu 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej, odsłonięto pomnik „Polskie Orły”, upamiętniający nie tylko jego ofiarę z życia, ale i ponad 500 polskich pilotów wojskowych, cywilnych oraz sportowych, poległych od 1918 r. Ich nazwiska wygrawerowano na monumencie, ale ta lista nie jest zamknięta – będzie ją można uzupełniać. Na pomniku wyryto także tekst: „Miłość żąda ofiary” (motto ze sztandaru wojsk powietrznych na Zachodzie) oraz słowa św. Pawła wypisane na pomniku lotników w Anglii: „Walczyłem o dobrą sprawę, w biegu dotrwałem do końca, dochowałem wiary”.

Podniosłą uroczystość w Morawicy honorowym patronatem objął bp polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Jego delegat – kanclerz kurii polowej ks. dr Jan Dohnalik – odczytał przesłany przez hierarchę list. Charakteryzując pilotów, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie, Ksiądz Biskup zaznacza: „Poprzez pełną pasji, systematyczną pracę rozwijali swoje talenty i zasłużyli na miano asów polskiego lotnictwa. Jednocześnie nie bali się położyć na szali swoich umiejętności, a nawet swojego życia w obronie wolności Ojczyzny. W ten sposób okazali się dobrymi i wiernymi sługami Rzeczpospolitej (...). Są świadectwem, że warto rozwijać swoje talenty i szybować wysoko, blisko nieba. Pokazują także, że trzeba poświęcić swoje umiejętności, a nawet zaryzykować swoje życie dla najważniejszych wartości, jakie zapisane są na wojskowych sztandarach: «Bóg, Honor, Ojczyzna»”.

Nasz motor i zapalnik

Bp Józef Guzdek sprawił też parafianom z Morawicy niemałą niespodziankę. Odznaczył ich proboszcza, ks. Władysława Palmowskiego, medalem bł. ks. Jerzego Popiełuszki. – Księże Władysławie, proszę przyjąć wyrazy wdzięczności i uznania za owocną pracę duszpasterską, kształtowanie prawych sumień, chrześcijańskich postaw wiernych – uzasadnił Biskup Polowy WP, przyznając to wyjątkowe odznaczenie.

Reklama

– Powiedziałabym, że Ksiądz Proboszcz jest naszym motorem, zapalnikiem. Gdy tu przyszedł, wszystkich zachęcił do działania. Poddał nam pomysł, powiedział: „Róbcie”, a następnie zostawiał wolną rękę – mówi Bogusława Krawiec, autorka tekstu, który towarzyszył koncertowi pieśni patriotycznej, tuż przed Eucharystią. Parafianka dodaje: – Wielu ludzi się wtedy otworzyło, ja również. Cieszyło nas to wspólne tworzenie. Zaczęło się od remontów, później uroczystości patriotycznych, szkolnych, okolicznościowych. Tutaj mamy pole do popisu. Wyławiane są talenty – ktoś umie śpiewać, ktoś napisać, zrobić coś z drzewa, inny ugotuje. Tak jak nasz wielopokoleniowy chór, powstały w 2007 r., nazywa się „Wspólnota”, tak i my jesteśmy właśnie taką wspólnotą. Gdy się kończy jedno wydarzenie, już planujemy następne, szczególnie takie, które nas zjednoczy. Nie lubimy bierności. Musimy coś budować. Ale to wszystko zapoczątkował nasz Ksiądz. Wielu ludzi przy nim rozwinęło skrzydła.

Dzięki nim jesteśmy wolni

– Uroczystość bardzo mi się podobała – mówi płk pil. Ludwik Krempa, jeden z ostatnich żyjących polskich lotników z czasów II wojny światowej. – To jest senior seniorów, przeleciał 500 godzin w warunkach bojowych, zwalczał podwodne okręty niemieckie, które blokowały Wielką Brytanię. Za to dostał Order Virtuti Militari – mówi o goszczącym dziś w Morawicy 98-latku mjr pilot Stefan Glądys, wiceprezes Krakowskiego Oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP. Dopowiada, że dziś koło historii zostało zamknięte. Jego żona zwraca się natomiast do Ludwika Krempy: – Czy pan wie, że w momencie, gdy pan odsłaniał tablicę pomnika, przelatywał samolot? Dawał znak...

Podsumowując znaczenie uroczystości ku czci „Polskich Orłów”, lotnicy seniorzy stwierdzają: – Tym ludziom jesteśmy to winni. To nasi starsi koledzy. Dzięki nim jesteśmy wolni!

2014-09-10 15:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katowice: Tragedia na lotnisku. Funkcjonariuszka Straży Granicznej nie żyje

2025-03-17 14:52

[ TEMATY ]

tragedia

lotnisko

straż graniczna

Katowice‑Pyrzowice

funkcjonariuszka

Karol Porwich/Niedziela

Jak podaje Dziennik Zachodni, na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach doszło dziś do dramatycznego zdarzenia. Miało miejsce postrzelenie funkcjonariuszki Straży Granicznej. Przed terminalami lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety 27-latka nie przeżyła.

W wypowiedzi dla Dziennika Zachodniego informacje te potwierdza Straż Graniczna:
CZYTAJ DALEJ

Polichna. Rekolekcje - czas Bożej miłości

2025-04-06 06:56

Małgorzata Kowalik

W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.

Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
CZYTAJ DALEJ

Głos Boga jest pierwszym źródłem życia

„Córka Głosu” – pod takim hasłem w sanktuarium w Otyniu odbyło się wielkopostne czuwanie dla kobiet.

Był czas na konferencję, modlitwę wstawienniczą, adorację Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystię. Czuwanie, które odbyło się 5 kwietnia, poprowadziła Wspólnota Ewangelizacyjna „Syjon” wraz z zespołem, a konferencję skierowaną do pań, które wyjątkowo licznie przybyły tego dnia na spotkanie, wygłosiła Justyna Wojtaszewska. Liderka wspólnoty podzieliła się w nim osobistym doświadczeniem swojego życia. – Konferencja jest zbudowana na moim świadectwie życia kobiety, która doświadczyła nawrócenia przez słowo Boże i która każdego dnia, kiedy to słowo otwiera, zmienia przez to swoją rzeczywistość. Składając swoje świadectwo chciałam zaprosić kobiety naszego Kościoła katolickiego do wejścia na tą drogę, żeby nauczyć się życia ze słowem Bożym i tak to spotkanie dzisiaj przygotowaliśmy, żeby kobiety poszły dalej i dały się zaprosić w tą zamianę: przestały analizować, zamartwiać się, tylko, żeby uczyły się tego, że głos Boga jest pierwszym źródłem życia, z którego czerpiemy każdego dnia. Taki jest zamysł tego spotkania, dlatego nazywa się ono „Córka Głosu” – mówi liderka Wspólnoty Ewangelizacyjnej „Syjon”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję