Reklama

Polska

Abp Gądecki: decyzja papieża Franciszka to dla mnie honor niezasłużony

Ze "honor niezasłużony" uznał w rozmowie z KAI abp Stanisław Gądecki swoją nominację na członka Kongregacji Nauki Wiary. Papież Franciszek 28 maja br. mianował go członkiem najstarszej rzymskiej kongregacji.

[ TEMATY ]

abp Stanisław Gądecki

Artur Stelmasiak

Uważam, że jest to dla mnie honor niezasłużony – powiedział w rozmowie z KAI abp Stanisław Gądecki w nawiązaniu do otrzymanej nominacji na członka Kongregacji Nauki Wiary. Papież Franciszek 28 maja br. mianował członkiem najstarszej rzymskiej kongregacji metroplitę poznańskiego, a także kard. Pietra Parolina, sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, i biskupa Ratyzbony Rudolfa Voderholzera.

„Honor, ponieważ należeć do «pierwszej» kongregacji to jest coś niezwykłego. Niezasłużony, ponieważ podczas działalności duszpasterskiej trudno będzie wnikać w sprawy kongregacji, tak jak uczony może pozwolić sobie na pracę niezmąconą innymi sprawami” – mówi nowo mianowany członek Kongregacji Nauki Wiary.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski nie ma wątpliwości, że to bardzo pracowita kongregacja. „Przed każdym zebraniem wszyscy członkowie dostają dużo materiału do przepracowania i do przedstawienia własnej opinii, wymaga to dogłębnego studium” – mówi abp Gądecki. Metropolita poznański uważa, że „jest to najdelikatniejsza część pracy Stolicy Apostolskiej”. „Zadania tej najstarszej i najważniejszej kongregacji rzymskiej polegają na czuwaniu nad doktryną wiary. To jest kwestia, która z jednej strony zakłada niezmienność istoty wiary, dbałość o to, żeby nie została przekształcona, a z drugiej strony - żeby istniał jej rozwój” – mówi abp Gądecki. Metropolita poznański za pośrednictwem KAI wyraził wdzięczność prefektowi Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhardowi Ludwigowi Müllerowi. „Jestem wdzięczny kard. Müllerowi, który jest przyjacielem Polaków, który dobrze zna Polskę, był w Poznaniu, odwiedził nas i miał wykład na Uniwersytecie. Chciałbym podziękować mu za ten niezasłużony honor” – mówi abp Gądecki. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski uważa, że doświadczenie pracy w kongregacji wykorzysta dla dobra w Kościoła w Polsce, ponieważ każda wizyta w Watykanie pozwala lepiej rozpoznać aktualne wyzwania ewangelizacyjne. Abp Stanisław Gądecki jest wybitnym polskim biblistą, studiował w Gnieźnie, w Rzymie i w Jerozolimie. W 1973 r. przyjął święcenia kapłańskie, w 1992 r. – sakrę biskupią, od 2002 r. jest metropolitą poznańskim. Abp Gądecki jest przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, przewodniczącym Komisji Episkopatu ds. Duszpasterstwa i członkiem Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP.

2014-05-29 16:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznań: obchody 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II z kard. Dziwiszem

Kardynał Stanisław Dziwisz będzie gościem obchodów z okazji 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II w Poznaniu. Mszę św. z najstarszej katedry na ziemiach polskich transmitować będzie Telewizja Polonia.

Eucharystii będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski z okazji rocznicy urodzin Papieża zaprosił do Poznania wieloletniego osobistego sekretarza Papieża-Polaka. Podczas uroczystości transmitowanej w telewizji i w internecie kard. Dziwisz wygłosi homilię.

CZYTAJ DALEJ

Portret idola

Nie nosił wcale czapki z pomponem, ani czerwonego kubraczka z czarnym paskiem ozdobionym wielką klamrą. Nie wspomnę już o saniach, reniferach i stałym adresie zamieszkania w dalekiej śnieżnej Laponii. Jeśli chodzi o św. Mikołaja wiemy niewiele - że jest postacią autentyczną, że znany był ze szlachetności, że ponoć lubił robić niespodzianki i wrzucał biednym ludziom przez mury ich domostw worki pełne niespodzianek. Antropolodzy na podstawie badań jego grobu w Bari twierdzą, że był niewielkiego wzrostu (167 cm), ale krępej budowy ciała. Gdy umarł miał ok. 80 lat, co na tamte czasy jest wiekiem rekordowym.
Żył, wedle historyków, między 270 a 345 r. i był późnym dzieckiem wymodlonym przez rodziców, ludzi zamożnych i wpływowych. Nadano mu imię Mikołaj, co po grecku znaczy: „zwycięski lud”, a odmienia się jako: Nikolas, Niklas, Klaus, Mikulasz, Miklos, Nichos. Od maleńkości słynął z niezwykłej pobożności i umiejętności współodczuwania. W średniowiecznej hagiografii notowano nawet, że pościł już w łonie matki. Nie ominął obojętnie żebraka, wynosił z domu jadło dla głodnego, zapraszał zbłąkanych wędrowców do domu, opatrywał rany biedakom. Gdy rodzice zmarli spotęgował swoją działalność, używając sporego majątku do wspierania potrzebujących. Czynił to w sposób oryginalny i nietuzinkowy. Do słynnych jego „akcji dobroczynnych” należało wydanie za mąż trzech córek ubogiego szlachcica, czyli mówiąc językiem epoki - zasponsorowanie im posagu. Uczynił to w charakterystyczny sposób - podrzucił nocą trzy sakiewki pod próg domu biedaków. O tym wydarzeniu wspomniał nawet słynny poeta Dante.
Gdy Mikołaj został biskupem Miry, małego miasteczka w dzisiejszej Turcji, ludzie kochali go nie tylko za duszpasterską troskę o ich dusze, ale za owo dobre i szczodre serce, szeroki gest i zdolność współczucia. To właśnie te cechy przyszłego Świętego stały się legendarne, podobnie jak czynione przez niego cuda. Gdy cesarz Konstantyn Wielki skazał trzech młodych ludzi na śmierć za jakieś wykroczenie, Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, a to kawał drogi, by wybronić młodzieńców. Ratował ponoć ze sztormów marynarzy i rybaków, dlatego jest także ich patronem. Miał czynić to w sposób nadnaturalny, na oczach zebranych na brzegu tłumów. Ta nadnaturalność nie polegała jednak na jakiś spektakularnych gestach czy efektach specjalnych. Mikołaj stał spokojnie i modlił się, a z morskich czeluści marynarze wracali cali i zdrowi. Podanie głosi, że Mikołaj wskrzesił trzech podróżnych, zabitych za niezapłacony rachunek przez wściekłego hotelarza. W czasach szalejącej zarazy, która dziesiątkowała ludzi, leczył chorych nie zważając na niebezpieczeństwo.
Gdy umarł, a było to 6 grudnia, pochowano go w ukochanej Mirze. Cuda działy się nadal, a Mirę zagarnęli Turcy. Niemal jak powieść sensacyjna czyta się stary dokument opowiadający o wywiezieniu z Miry relikwii Świętego i przeniesieniu ich do znaczniejszego miasta, do włoskiego Bari. Natomiast w Mirze do dnia dzisiejszego zachowały się ruiny kościoła św. Mikołaja, archeolodzy odkryli tam ślady bazyliki pierwotnej, więc prawdopodobnie był to kościół, w którym proboszczem był św. Mikołaj. Natomiast w Bari, już w XII w., wybudowano wspaniała bazylikę, chroniącą relikwie św. Mikołaja. Miejsce to otacza wiele starych legend i opowieści o cudach. Przed grobem Świętego palą się stale setki świec. Skarbem bazyliki jest też „święta kolumna”, przy której miał według miejscowej tradycji być biczowany Pan Jezus. Kultu wszakże specjalnego słup ten nie odbiera. Wszyscy przyjeżdżają tu dla św. Mikołaja, nazywanego czasem „Patronem spełnionych marzeń”.
Najwcześniej „docenili” Mikołaja mieszkańcy Konstantynopola, w którym cesarz Justynian wybudował mu wspaniałą bazylikę. Kolejny cesarz Bazyli Macedończyk (w. VII) kazał urządzić kaplice pod wezwaniem św. Mikołaja w swoim pałacu. W stolicy chrześcijaństwa, w Rzymie, Mikołaj miał dwie świątynie, wystawione już w wieku IX. Papież św. Mikołaj I Wielki (858-867) ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. Z czasem liczba kościołów św. Mikołaja w Rzymie doszła do kilkunastu! W całym chrześcijańskim świecie św. Mikołaj miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny notował: „Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci”. Popularność św. Mikołaja zdystansował dopiero św. Antoni, patron rzeczy zagubionych, ale postać dobrodusznego biskupa jest nadal kluczowa w naszej cywilizacji.
W Polsce kult św. Mikołaja jest także bardzo mocny. Jego imię nosi 327 kościołów. W Wielkopolsce co siódmy kościół był wystawiony ku czci św. Mikołaja. Do najokazalszych należą kościoły w Gdańsku i w Elblągu. Ilość ołtarzy figur i obrazów liczy się w tysiące. Miał również św. Mikołaj z Miry swoje sanktuaria w Polsce. Do głośniejszych należało w Pierściu na Śląsku Cieszyńskim (do wieku XIX) i na Pomorzu w okolicy Koszalina (do wieku XVI). Topografia polska zna 62 miejscowości, które od imienia Mikołaja mogły zapożyczyć swoje nazwy. Wśród nich są miasta Mikołajki i Mikołów. Świętego szczególnie upodobały sobie: panny, marynarze, rybacy, dzieci, więźniowie i piekarze. Zaliczany był do 14 Orędowników. Zanim jego miejsce zajął św. Antoni Padewski, św. Mikołaj był wzywany we wszystkich naglących potrzebach. Istniały także bractwa ku czci św. Mikołaja, jak np. w Benicach, Maniewie czy Żydowie.

CZYTAJ DALEJ

Kraków/ Kierowniczka z IKEI uniewinniona;zapadł prawomocny wyrok

2022-12-06 18:26

[ TEMATY ]

Ikea

pixabay.com

Sąd Okręgowy w Krakowie w postępowaniu apelacyjnym podtrzymał wyrok sądu rejonowego, który uniewinnił Katarzynę N. oskarżoną o dyskryminację wyznaniową przy zwolnieniu jednego z pracowników. Wyrok jest prawomocny. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga nie wyklucza skierowania kasacji.

Chodziło o zwolnienie pracownika, który na wewnętrznym forum firmy zamieścił wpis krytykujący środowiska LGBT.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję