Powiem szczerze, choć to może mało chrześcijańskie - gdyby moją córkę spotkało to, co jedną z uczestniczek programu „Top Model”, najpewniej „sprawca” dostałby ode mnie w zęby, wraz z przesłaniem: „Łapy przy sobie, prostaku!”. I mogłyby sobie mówić: stacja telewizyjna, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Rada Etyki Mediów (tak, zwłaszcza ona) czy inne samozwańcze „autorytety” świata mody i urody, że żadnego problemu w zachowaniu „jurora” nie widziały!
Scenariusz takiej sytuacji jest, oczywiście, czysto hipotetyczny, bo przede wszystkim moja córka nigdy by w „Top Model” nie wystąpiła. Po pierwsze - swój rozum ma, po drugie - nawet gdyby go nie miała, nie pozwoliłbym jej na udział w tak szmirowatym programie.
I tak dochodzę do sedna sprawy. Bez wątpienia prostackim zachowaniem jurora powinny z urzędu zająć się odpowiednie instytucje, a program winien spaść z anteny. Pozostaje jednak zasadnicze, wydaje mi się, pytanie: Gdzie są rodzice uczestniczek programu i dlaczego pozwalają na bezczelne znieważanie swoich córek (chodzi także o sposób odnoszenia się do nich)? Dla kariery, wątpliwej sławy i pieniędzy? Tylko czy naprawdę wszystko jest już na sprzedaż?
Nasza pielgrzymka przyprowadziła nas do Pińczowa – miasta o bogatej, wielokulturowej historii, nazywanego niegdyś „Atenami Sarmackimi”. Nad brzegiem Nidy, w cieniu klasztornych murów fundacji margrabiego Zygmunta Myszkowskiego, czeka na nas Matka Boża Mirowska. To tutaj, w sanktuarium powierzonym opiece duchowych synów św. Franciszka, Maryja od wieków hojnie rozdziela swoje łaski.
Kiedy wchodzimy do kaplicy Matki Bożej, nasze oczy spotykają wizerunek pełen dostojeństwa i matczynego ciepła. Obraz ten, sprowadzony z Rzymu na przełomie XVI i XVII wieku, jest kopią słynnego wizerunku Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego). Maryja na tym obrazie trzyma na lewym ramieniu Dzieciątko, a Jej wzrok zdaje się przenikać serce każdego pielgrzyma. Nazwa „Mirowska” pochodzi od dzielnicy Mirów, w której osiedlili się franciszkanie, czyniąc to miejsce bezpieczną przystanią dla wszystkich strapionych. Historia obrazu utkana jest z cudownych uzdrowień i ocalenia miasta przed zarazą, co potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1992 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.