Wspólnota oazowa w Szprotawie to miejsce, w którym jest czas i na modlitwę, i na dobrą zabawę. Ostatnie spotkanie było mocno planszówkowe – na stół wjechała popularna Sagrada.
- Tak naprawdę dopiero teraz na poważnie ruszyliśmy z formacją w nowym roku. A ogromną radością było powiększenie się naszej wspólnoty o nowe osoby – mówi moderator ks. Tomasz Dragańczuk. - Na ostatnim spotkaniu rozmawialiśmy o tym, co to jest oaza. Mogliśmy przy tej okazji przyjrzeć się temu ,jak bardzo Ruch Światło-Życie jest różnorodny, w końcu w salce były osoby, które kiedyś uczestniczyły w spotkania Oazy Dzieci Bożych, studenci, animator po pełnej formacji, przygotowujący się już do „trójki” i ksiądz z Unii Kapłanów Chrystusa Sługi.
Przed szprotawską oazą cały rok formacji. - Będziemy starali się jak najlepiej poznawać Słowo Boże, czy może raczej coraz lepiej go słuchać. Nie zabraknie też czasu na wspólną modlitwę. Ale bycie we wspólnocie, choć oparte na relacji z Chrystusem, potrzebuje także wzmacniania więzi pomiędzy nami. Dlatego nieodłącznym elementem spotkań są planszówki czy zwyczajne przebywanie razem. A czasem zdarzy się także i pizza… oczywiście pieczona na salkach. Albo grill z ministrantami – dodaje ks. Tomasz.
Jeśli jesteście ciekawi, co jeszcze wydarzy się w tym roku na oazie w Szprotawie, zachęcamy do obserwowania jej profilu na Facebooku.
Konserwator Katarzyna Wantuch i proboszcz ks. Ryszard Grabarski z obrazem cudu eucharystycznego
Do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szprotawie powrócił zabytkowy obraz przedstawiający cud eucharystyczny, który wydarzył się w tym mieście w XVI wieku.
Pochodzenie obrazu nie jest dokładnie ustalone. – Podczas prac konserwatorskich udało znaleźć sygnaturę malarza i jest to teraz przedmiotem badań. Obraz datowany jest na wiek XVIII – wyjaśnia konserwator Katarzyna Wantuch. – Z mojego ponadtrzydziestoletniego doświadczenia muszę przyznać, że praca nad nim była bardzo trudnym zadaniem. Jest to obraz malowany na blasze wykonanej z żelaza. Jego stan sprzed konserwacji wynikał z tego, że takie podłoże bardzo szybko koroduje, zwłaszcza w niesprzyjających warunkach. Korozja znajdowała się na całym obrazie, nadając mu brązowy kolor. Niestety, było też dużo miejsc, w których farba już się nie zachowała. Według mojej oceny już raz ktoś próbował, być może na początku XX wieku, poprawić estetykę tego obrazu, już wtedy skorodowanego. Podmalował go wtedy podbarwionym werniksem, żeby scalić optycznie ubytki, co było dodatkową trudnością przy aktualnych pracach – opowiada.
Usunięcie krzyża z przestrzeni wychowania to gest, który rani nie tylko religijnie, ale także kulturowo. A jednak, paradoksalnie, incydent ze szkoły w Kielnie ma też swoją jasną stronę. Bo uczniowie – ci, których tak często posądzamy o obojętność – nie zgodzili się na usunięcie krzyża. W ich spokojnym sprzeciwie zabrzmiała cicha, ale mocna wiara.
Cyprian Kamil Norwid, który krzyż widział zawsze na tle polskiej historii, przestrzegał dobitnie: „Bo kto, do Krzyża nawet idąc, minął krzyże ojczyste, ten przebiera w męczeństwie!”. To zdanie brzmi dziś jak komentarz do współczesnych prób „czyszczenia” przestrzeni publicznej z symboli, które przez wieki były znakiem polskiej tożsamości, a nie kościelnym rekwizytem. Krzyż szkolny, krzyż w urzędzie, przydrożny krzyż – to właśnie są „krzyże ojczyste”. Mówią o historii narodu, o jego duchowym dziedzictwie, o pamięci wspólnoty, nie o „narzucaniu religii”.
Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza w Szkole Podstawowej w Kielnie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – pojawiają się kolejne fakty, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz reakcje polityków. Wciąż jednak brak odpowiedzi ze strony Ministerstwa Edukacji. Lokalna społeczność mówi wprost: doszło nie tylko do złamania prawa, ale do demonstracyjnego pogwałcenia wartości, na których od lat opiera się ta szkoła.
Jak już informowaliśmy w artykule „Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza”, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie na Kaszubach (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych oraz informacji przekazanych przez rodziców, nauczycielka języka angielskiego zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej. Gdy uczniowie zaprotestowali, sama zerwała krucyfiks i wrzuciła go do kosza na śmieci. Rodzice i świadkowie podkreślają, że nie był to incydent przypadkowy ani emocjonalny wybuch, lecz akt dokonany publicznie, w obecności dzieci, co dodatkowo potęguje wagę sprawy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.