Reklama

Wiadomości

Z. Ziobro: nie sądziłem, że polskimi rękoma będą robione filmy, które kiedyś produkowała propaganda III Rzeszy

Nie sądziłem, że kiedyś do tego dojdzie, iż polskimi rękoma będą produkowane filmy, które kiedyś produkowała propaganda III Rzeszy czy też Związku Sowieckiego - powiedział w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

[ TEMATY ]

Zbigniew Ziobro

PAP/Piotr Polak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Minister Ziobro podczas konferencji prasowej w Nowym Łupkowie (woj. podkarpackie) otwierającej zawody strzeleckie Służb Mundurowych Euroregionu "Karpaty" - "Łupkowskie Strzelby" 2023 podkreślał, że "Polska jest bezpieczna (...) właśnie dzięki funkcjonariuszom Straży Granicznej, Wojsku Polskiemu i funkcjonariuszom wszystkich innych służb".

"Dziś, niestety, szarga się polski mundur i czynią to środowiska polityczne, zaplecze polityczne jednej z partii politycznych. Pani Agnieszka Holland, która bardzo wyraźnie opowiada się i wskazuje na (szefa PO) Donalda Tuska, jako swojego kandydata w najbliższych wyborach na urząd premiera, zdecydowała się przygotować film, który w sposób całkowicie kłamliwy i nieprawdziwy pokazuje polskich żołnierzy, funkcjonariuszki i funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy niezwykle dzielnie i ofiarnie chronią polską granicę przed hybrydowym atakiem ze strony Białorusi realizowanym rzecz jasna na polecenie Kremla i (Władimira) Putina" - mówił Ziobro.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Minister wskazał, że celem tego ataku "było zdestabilizowanie Polski poprzez niekontrolowany napływ ogromnej ilości uchodźców z krajów głównie islamskich". Jak podkreślił, te plany nie udały się tylko dlatego i "tylko dlatego Polska i Polacy są bezpieczni, że wszystkie te problemy związane z napływem ogromnej ilości osób z zupełnie innych ośrodków kulturowych nie destabilizują Polski, że ci młodzi ludzie - funkcjonariusze i funkcjonariuszki - wypełnili swoje zadanie".

Podziel się cytatem

Reklama

"Stoją w ciężkim umundurowaniu, z kamizelką kuloodporną na słońcu, ale stoją także w deszczu, kiedy jest zimno, w nocy i w ten sposób służą Polsce. A pani Holland, reżyser znana na cały świat, chce ich przedstawić jako bandytów i sadystów, którzy celowo uszkadzają termos, po to, aby szkłem uchodźcy się kaleczyli, którzy wyrzucają w ciąży kobietę, która spada za płot i krwawi" - mówił Ziobro.

Reklama

Jak podkreślił, "to są rzeczy niebywałe". "Nie sądziłem, że kiedyś do tego dojdzie, iż polskimi rękoma będą produkowane filmy, które kiedyś produkowała propaganda III Rzeszy, czy też Związku Sowieckiego, na temat polskich żołnierzy, którym jesteśmy zobowiązani solidarność i wdzięczność" - ocenił minister sprawiedliwości.

Podziel się cytatem

Reklama

W początkach września podczas festiwalu filmowego w Wenecji premierę miał stworzony przez Agnieszkę Holland film "Zielona granica". Film został uhonorowany nagrodą specjalną jury festiwalowego. Ma wejść do kin w Polsce 22 września.

Reklama

Minister w KPRM Stanisław Żaryn napisał w czwartek, że "autorzy filmu +Zielona Granica+ nie kontaktowali i nie konsultowali się ze Strażą Graniczną, czerpali inspiracje z kłamliwych oskarżeń reżimu Łukaszenki oraz agresywnych aktywistów". "Znany publicznie fragment, w którym oskarża się polskich funkcjonariuszy o przerzucanie ciężarnej kobiety przez barierę graniczną, to jeden z elementów, który został wprost zaczerpnięty z kłamliwych doniesień medialnych" - wskazywał Żaryn. Jak ocenił, "był to element manipulacji, których celem było wymuszenie na Polsce otwarcia granicy". (PAP)

Reklama

autor: Marcin Jabłoński

mja/ sdd/

2023-09-21 12:35

Ocena: 0 -4

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prokuratura Krajowa wydała oświadczenie ws. posiadania broni min. Ziobry

[ TEMATY ]

Zbigniew Ziobro

Archiwum Ministerstwa Sprawiedliwości

Oświadczenie Prokuratury Krajowej w sprawie publikacji medialnych dotyczących posiadania przez Prokuratora Generalnego broni do celów ochrony osobistej.

CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.

CZYTAJ DALEJ

Francja: siedmiu biskupów pielgrzymuje w intencji powołań

2024-04-29 17:49

[ TEMATY ]

episkopat

Francja

Episkopat Flickr

Biskupi siedmiu francuskich diecezji należących do metropolii Reims rozpoczęli dziś pięciodniową pieszą pielgrzymkę w intencji powołań. Każdy z nich przemierzy terytorium własnej diecezji. W sobotę wszyscy spotkają się w Reims na metropolitalnym dniu powołań.

Biskupi wyszli z różnych miejsc. Abp Éric de Moulins-Beaufort, który jest metropolitą Reims a zarazem przewodniczącym Episkopatu Francji, rozpoczął pielgrzymowanie na granicy z Belgią. Po drodze zatrzyma się u klarysek i karmelitanek, a także w sanktuarium maryjnym w Neuvizy. Liczy, że na trasie pielgrzymki dołączą do niego wierni z poszczególnych parafii. W ten sposób pielgrzymka będzie też okazją dla biskupów, aby spotkać się z mieszkańcami ich diecezji - tłumaczy Bénédicte Cousin, rzecznik archidiecezji Reims. Jednakże głównym celem tej bezprecedensowej inicjatywy jest uwrażliwienie wszystkich wiernych na modlitwę o nowych kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję