W tym odcinku zajmę się szkodliwymi poradami dotyczącymi jednego z roboczych katalogów systemu Windows XP - Prefetch. Zacznę od wyjaśnienia, do czego funkcja Prefetch w ogóle służy. W momencie, gdy pierwszy raz włącza się jakiś program, w katalogu C:\\WINDOWS\\Prefetch zostaje zapisany specjalny plik z rozszerzeniem PF, zawierający spis danych potrzebnych do uruchomienia tego programu. Następnie, w trakcie startu systemu lub danego programu, Windows odczytuje informacje zapisane w plikach PF, dzięki czemu może szybciej załadować potrzebne dane i skrócić czas oczekiwania na uruchomienie się programu. Niestety, na wielu stronach www można znaleźć informacje, że skasowanie plików z folderu Prefetch przyspiesza działanie systemu. W rzeczywistości po usunięciu tych plików programy będą się uruchamiać o wiele dłużej. Na szczęście Windows XP utworzy je ponownie. Poza tym, gdy plików PF będzie więcej niż 128, Windows XP usunie te najrzadziej używane, żeby nie zajmowały niepotrzebnie miejsca. W poradach internetowych można też przeczytać, że Windows odczytuje pliki PF w czasie startu systemu, dlatego warto je skasować, żeby przyspieszyć ten proces. W rzeczywistości z folderu Prefetch odczytywane są wyłącznie dane potrzebne do szybszego uruchomienia Windows. Często pojawia się również informacja, że w plikach PF są zapisywane fragmenty plików uruchamianych programów. A w rzeczywistości pliki PF są tylko indeksem danych potrzebnych do uruchomienia danej aplikacji. Można także natknąć się na wskazówki, żeby kasować zapisane w folderze Prefetch pliki, ponieważ często zawierają wirusy i inne groźne oprogramowanie. To kolejny mit, wynikający zapewne z faktu, że pliki PF mają nazwy podobne do nazw plików wykonywalnych, które najczęściej są atakowane przez szkodliwe oprogramowanie.
Wioska Qlayaa, jak wskazuje jej nazwa, jest „małą fortecą” chrześcijaństwa na pograniczu z Izraelem. Zamieszkuje ją około 900 chrześcijańskich rodzin, których proboszczem był ojciec Pierre El Raii. Maronicki kapłan zginął od izraelskiego pocisku, gdy ruszył na pomoc rannemu parafianinowi.
W chrześcijanach zamieszkujących południe Libanu jest wewnętrzny opór przed opuszczeniem ziemi swych przodków. Trwają na niej mimo kolejnych konfliktów i narastającego obecnie zagrożenia. Gdy wojna w Zatoce Perskiej rozlała się na Liban, mieszkańcy terenów graniczących z Izraelem, otrzymali nakaz ewakuacji. Ojciec Pierre El Raii zabił wówczas w dzwon kościoła św. Jerzego, ogłaszając światu, że wyznawcy Chrystusa dalej będą trwali i nie opuszczą swych domów. Wypowiedział wówczas słowa, które powtórzył tuż przed śmiercią w rozmowie z chrześcijańską telewizją Télé Lumière: „W obliczu bombardowań naszą bronią pozostaje wiara, pragnienie pokoju i nadzieja na zmartwychwstanie po obecnych cierpieniach”.
„Przede wszystkim należy jasno podkreślić, że projekt nie wprowadza przymusowej religii w szkołach” - podkreśla w swoim oświadczeniu Stowarzyszenie Katechetów Świeckich w związku z pojawiającymi się w mediach społecznościowych wypowiedziami dotyczącymi obywatelskiego projektu ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole”. Organizacja odniosła się m.in. do materiału opublikowanego na profilu Rafała Betlejewskiego. W oświadczeniu zaznaczono również, że inicjatywa ma zapewnić uczniom realny dostęp do wychowania aksjologicznego oraz przypomniano, że projekt uzyskał poparcie ponad pół miliona obywateli.
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich wskazuje, że celem projektu jest stworzenie możliwości wyboru między religią a etyką w szkołach. „Przede wszystkim należy jasno podkreślić, że projekt nie wprowadza przymusowej religii w szkołach” - czytamy w oświadczeniu. Autorzy stanowiska podkreślają, że w obecnym systemie prawnym etyka - choć przewidziana w przepisach - w wielu szkołach w praktyce nie jest organizowana, a proponowane rozwiązanie ma tę sytuację zmienić.
Noc, cisza, krzyż w dłoni i co najmniej 40 kilometrów walki z własnymi słabościami to nie jest zwykłe nabożeństwo. To duchowa rewolucja, która rzuca wyzwanie strefie komfortu i prowadzi prosto w objęcia Boga.
W tę wyjątkową podróż, której celem jest nawrócenie własnego serca, wyruszamy wraz z ks. Łukaszem Romańczukiem – dziennikarzem Tygodnika Niedziela oraz rzecznikiem prasowym EDK. Jako duszpasterz i praktyk nocnych tras, staje się on naszym przewodnikiem po szlakach, gdzie „nie ma, że się nie da”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.