Tylko kilka tysięcy ludzi, ale ten sam entuzjazm i radość na Polach Lednickich. Mimo że zebrali się seniorzy, młodzieńcza radość aż kipiała, udzielając się wszystkim
Na kolejny zjazd „u źródeł Polski” przybyli nie tylko emeryci i renciści (choć oni dominowali), nie zabrakło też wnuków i dorosłych dzieci, a także młodzieży akademickiej.
- Nie można dobrze wychować młodzieży, chowając starszych za parawan - tymi słowami powitał przybyłych o. Jan Góra. I właśnie dlatego przygotowuje to wrześniowe spotkanie specjalnie dla nich. Spotkaniu seniorów przyświecało to samo hasło, które obowiązywało podczas letniego spotkania młodych: „Kobieta - dar i tajemnica”. Seniorzy otrzymali też w darze miód, który wyraża słodycz kobiet, oraz „Eros et iuventus!” Wandy Półtawskiej. - Pewnie pytacie się: Po co nam, starszym, takie książki? My już tej wiedzy nie potrzebujemy - myślicie sobie. Ale tą wiedzą, tą książką możecie się podzielić z innymi, z Waszymi wnukami; możecie kształtować i pomagać wychowywać młodsze pokolenie. Jesteście potrzebni! - mówił o. Jan.
Podobnie jak Spotkanie Młodych, także to zakończyło się przejściem przez Bramę Rybę ok. godz. 17. Różniło się tylko tym, że na końcu tej wędrówki wręczano medaliki i akty nadania ziemi. Natomiast radość i wigor, taniec oraz śpiew, które towarzyszyły całej Lednicy Seniora, zadziwiłyby niejednego młodego. To spotkanie pokazało, że w Chrystusie każdy jest młody duchem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nakazał wpisanie do rejestru stanu cywilnego aktu „ślubu” dwóch kobiet - informuje "Nasz Dziennik".
Rękami sędziów narzucana jest Polakom rewolucja obyczajowa. We wtorek zapadł czwarty już wyrok sądu – tym razem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie – który nakazał wpisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu „małżeństwa” dwóch kobiet, które zawarły jednopłciowy związek w Portugalii. – To działanie bezprawne, uderzające w Konstytucję. Sądy muszą działać na podstawie prawa i norm zawartych w Ustawie Zasadniczej. Teraz doszło do ich złamania – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Pomimo ewidentnych przejawów odrodzenia religijnego w Europie, flamandzkojęzyczni Belgowie nie liczą na powrót nowych pokoleń do wiary. Według przedstawionych właśnie planów tylko 3 proc. katolickich świątyń ma zachować swój stricte sakralny charakter. Pozostałe zostaną przeznaczone do innych celów. Z projektu jest zadowolony biskup Brugii. Jak podkreśla, „już teraz 80 proc. kościołów ma charakter wielofunkcyjny i nie służy jedynie modlitwie i celebracjom”.
W Belgii kościoły nie należą do państwa, ale za ich utrzymanie są odpowiedzialne zarówno rady parafialne, jak i lokalne samorządy. Flamandzka minister spraw wewnętrznych Hilde Crevits zobowiązała wszystkie gminy do sporządzenia planu zarządzania swoimi kościołami. Inicjatywę podjęły rady parafialne, które za pośrednictwem diecezji przekazały swoje plany gminom.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.