Kończy się Wielki Post. Przed nami Wielki Tydzień z Triduum Sacrum oraz uroczystością Wielkanocy - najważniejszym chrześcijańskim liturgicznym wydarzeniem. W ostatnim czasie zaś praktycznie we wszystkich polskich parafiach odbyły się wielkopostne rekolekcje. Nie wiemy, jakie przyniosły duchowe skutki. Nie sposób tego zmierzyć w żadnych sondażach, choć wielu - szczególnie niezbyt przyjaźnie nastawionych do Kościoła - chciałoby słupków i cyfr, by pokazać, jak polski katolicyzm zmierza po równi pochyłej w dół. Czy rzeczywiście tak jest? Sądzę, że nie.
Wystarczy popatrzeć na ludzi, którzy biorą udział w rekolekcjach, korzystając przy tym z możliwości wyspowiadania się. Dzięki wysiłkom duszpasterzy są wśród nich zarówno starzy jak i młodzi. I naprawdę księża, pisząc kolokwialnie, mają co robić w konfesjonałach. Niejednokrotnie są to spowiedzi z całego życia.
Z moich obserwacji wynika, że w ostatnich tygodniach wielu dziennikarzy, którzy zaglądają zapewne do kościoła sporadycznie, ale jednocześnie czynią z siebie znawców katolicyzmu, wieszczy jego rychły zmierzch. Powołują się oni przy tym na modne ostatnio, aczkolwiek bardzo rzadkie, akty apostazji. W mediach natomiast możemy zobaczyć, usłyszeć i przeczytać o tym, że z roku na rok jest coraz gorzej z naszą religijnością, że świątynie pustoszeją itd. Trwają niekończące się dyskusje nt. rzekomego upadku chrześcijańskich praktyk. Na pewno nie jest w Polsce pod tym względem tak, jak mogłoby czy powinno być. Niemniej nie można bez przerwy wmawiać opinii publicznej, że Kościół katolicki w naszym kraju jest w złej kondycji, która pogarsza się z roku na rok.
Nie tylko praktyka duszpasterska podpowiada co innego. Również badania prowadzone choćby przez Instytut Statystyki Kościoła SAC, a publikowane w „Niedzieli” (zob. nr 24 z 2008 r.) nie uprawniają do tak kategorycznych stwierdzeń, o których była mowa powyżej.
Wydaje się, że włodarze pewnych mediów stosują sprawdzoną już w dziejach taktykę. Polega ona na tym, że kłamstwo podaje się za prawdę tak długo aż w końcu ludzie w nie uwierzą i zaczną postępować dokładnie w taki sposób, w jaki im wmówiono. Zdecydowana większość katolików nie poddaje się temu, o czym świadczą np. przywołane już parafialne rekolekcje. Nadal bierzemy w nich bardzo liczny udział. I niech tak pozostanie. Nic lepiej nas nie przygotuje na święta wielkanocne, jak właściwie odprawione rekolekcje.
23 lutego Kościół wspomina męczeństwo św. Polikarpa. Imię Polikarp pochodzi od greckich słów: polys - liczny, mnogi, karpos - owoc.
Polikarp był biskupem starożytnej Smyrny,ruchliwego portu i miasta pod administracją rzymską (Izmir w dzisiejszej Turcji). Według tradycji Polikarp biskupstwo miał otrzymać z rąk Apostoła Jana. W
167 r. w Smyrnie rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, w czasie którego zginął Polikarp. Ukrywającego się wydał młody niewolnik, a namiestnik, działając pod naciskiem tłumu, skazał go na śmierć.
Polikarp zginął na stosie w amfiteatrze 23 lutego, mając 86 lat.
Opis jego śmierci jest najstarszym w literaturze chrześcijańskiej pismem poświęconym męczeństwu. Męczeństwo Polikarpa jest niezwykle cennym dokumentem ze względu na jego starożytność i teologiczną
treść. W opisie męczeństwa Polikarp modli się na stosie. Modlitwa ta przypomina modlitwę liturgiczną, a w opisie samej męki są liczne aluzje do Męki Chrystusa. Świadkowie tego wydarzenia widzieli w śmierci
Polikarpa coś więcej. Jego ofiara przypominała im chleb wypiekany na Eucharystię. Napisali: "Rozbłysnął wielki płomień i ujrzeliśmy rzecz przedziwną, my, którym dane było to zobaczyć, i którzy zostaliśmy
zachowani, aby innym ogłaszać to, co się stało. Płomień utworzył coś na kształt sklepienia, coś jak wydęty wichrem żagiel statku, i niby murem otoczył ciało męczennika. I był on w środku nie jak piekące
się ciało, lecz jak chleb wypiekany, lub złoto czy srebro próbowane w ogniu".
Wierni zebrali szczątki Polikarpa, aby w rocznicę jego męczeństwa sprawować przy nich Eucharystię "w weselu wielkim i radości".
Postaci św. Bernarda z Clairvaux poświęcił w poniedziałkowy ranek drugie rozważanie rekolekcyjne dla Papieża i Kurii Rzymskiej bp Erik Varden, biskup Trondheim. Wskazał, że św. Bernard pouczony doświadczeniem, zranieniami i prowokacjami dotarł w duchowej drodze do zastanowienia się nad własną sprawiedliwością i zachwytu nad miłosierną sprawiedliwością Boga.
Jakim człowiekiem był św. Bernard? Skąd pochodził? Góruje on nad XII-wiecznym ruchem cysterskim - tak wielka była jego charyzma i pracowitość.
Co druga świątynia na terenie diecezji Leiria-Fatima, na środkowym zachodzie Portugalii została w jakiejś formie uszkodzona w następstwie przechodzących od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski orkanów. Według portugalskich władz kościelnych większość zniszczeń dotyczy kościołów i kaplic, które straciły w następstwie huraganowych wiatrów dach, okna lub z powodu intensywnych opadów deszczu zostały zalane wodą. Wśród obiektów sakralnych, które ucierpiały na skutek żywiołu są m.in. obiekty znajdujące się na terenie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Według tamtejszego rektoratu łączne straty spowodowane żywiołem przekroczyły tam wartość 2 mln euro.
Przechodzące sukcesywnie od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski wichury i powodzie spowodowały nienotowane od ponad pół wieku w Portugalii szkody. W efekcie kataklizmu śmierć poniosło 19 osób, w tym szczególnie w położonym na środkowym zachodzie kraju dystrykcie Leiria. Rząd premiera Luisa Montenegro szacuje szkody wyrządzone przez orkany, szczególnie przez sztormy Katrin i Leonardo, na ponad 5,5 mld euro. Z szacunków organizacji branżowych oraz samorządów wynika jednak, że mogą być one większe. Zdaniem ministra gospodarki Manuela Castro Almeidy same tylko straty wyrządzone na terenach należących do podmiotów gospodarczych wyniosły blisko 1 mld euro, co potwierdzają towarzystwa ubezpieczeniowe.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.