Reklama

Prosto i jasno

Sprawa honoru

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Negatywnym bohaterem ostatnich tygodni stał się 83-letni gen. Wojciech Jaruzelski, którego prezydent Lech Kaczyński niefortunnie odznaczył Krzyżem Zesłańców Sybiru. (Krzyż ten przyznaje się męczennikom syberyjskim za wierność ideałom wolności i niepodległości). Choć gen. Jaruzelskiego nie wciągnięto na listę odznaczonych przypadkiem (był wraz z rodziną zesłany na Syberię), to jednak - jak wyjaśniono - późniejsze działania gen. Jaruzelskiego zamiast służyć niepodległości państwa polskiego, umacniały system komunistyczny.
Generał nie czekając, aż mu odbiorą odznaczenie, obrażony zamieszaniem, honorowo medal zwrócił. W mediach przyjęto ten gest z aplauzem, natomiast przygany dostały się Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego, i oczywiście samemu Prezydentowi. Ale na tym sprawa się nie zakończyła, ponieważ w tym samym czasie pion śledczy katowickiego Instytutu Pamięci Narodowej oskarżył gen. Jaruzelskiego o to, że ponosi on odpowiedzialność za wprowadzenie stanu wojennego, uznając to za zbrodnię komunistyczną, „polegającą na kierowaniu zorganizowanym związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw polegających na pozbawianiu wolności poprzez internowanie i wykonywanie kar pozbawienia wolności orzeczonych za czyny wcześniej niekaralne. Inne zarzuty to naruszanie nietykalności cielesnej, tajemnicy korespondencji i praw pracowniczych obywateli polskich, głównie skupionych w ruchu społecznym związanym z NSZZ Solidarność”. Gen. Jaruzelski miał również podżegać członków Rady Państwa do przekroczenia przysługujących im uprawnień, co doprowadziło do uchwalenia w trakcie trwania sesji Sejmu PRL niezgodnych z konstytucją dekretów o stanie wojennym, datowanych na 12 grudnia 1981 r.
Odbyła się już pierwsza rozprawa, szczegółów przesłuchania gen. Jaruzelskiego nie ujawniono, wiadomo jedynie, że odmówił on składania wyjaśnień. Wychodząc z sądu, powiedział dziennikarzom, iż liczy na „niezawisły sąd, który będzie w stanie ocenić bolesną prawdę”.
Na ten niezawisły sąd liczymy już od 1989 r. - chciałoby się dopowiedzieć. Liczymy na sąd, który wyjaśni i ukarze winnych za inne zbrodnie komunistyczne. M.in. gen. Jaruzelski jest oskarżony o sprawstwo kierownicze zabójstwa robotników z Wybrzeża w 1970 r. Tą sprawą zajmuje się już warszawski Sąd Okręgowy. Ponadto IPN zajął się także doniesieniem krakowskiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, w którym generałowi przypisywana jest zdrada Ojczyzny. Podstawą tego oskarżenia jest odnaleziony dokument, stwierdzający, że gen. Jaruzelski po wojnie był radzieckim agentem o pseudonimie „Wolski”.
Szanując generalski honor, niezawisły sąd III RP powinien raz na zawsze wyjaśnić, czy było zgodne z prawem wyciągnięcie nocą z łóżek członków Rady Państwa, by przegłosowali dekrety przygotowane i wydrukowane znacznie wcześniej w Moskwie? Czy te działania były podyktowane stanem wyższej konieczności, czyli groźbą wkroczenia do Polski wojsk radzieckich, czy też jedynie chęcią utrzymania się komunistów przy władzy. Historycy nie potwierdzają zagrożenia interwencją radziecką, nie groziła nam również wojna domowa, ponieważ strajki i demonstracje Solidarności były prowokowane przez agentów SB.
Najwyższy czas poznać prawdę, w przeciwnym wypadku pokolenia Polaków będą karmione przez Gazetę Wyborczą bajeczkami o „cudzie” okrągłego stołu. Właśnie z okazji rocznicy okrągłostołowej przeczytałem gloryfikację o zarządcach PRL-u z gen. Jaruzelskim na czele. Tymczasem poważni historycy twierdzą, że to był przekręt władzy, na który nabrali się naiwni działacze Solidarności. Dziś już wiadomo, że całemu obozowi komunistycznemu groziła katastrofa gospodarcza, że trzeba w porę przerzucić odpowiedzialność za klęskę ekonomiczną na kogoś innego. Zamiana władzy na własność była operacją doskonale zaplanowaną przez komunistów, ale nie bez udziału działaczy opozycji, skoro w solidarnościowej wówczas Gazecie Wyborczej pojawiło się przekrętne hasło: „wasz prezydent - nasz premier”.
To są nasze historyczne dylematy i dobrze by było, aby niezawisły sąd wyjaśnił całą bolesną prawdę. Nie znając jej, wielu obarcza winą za biedę i bezrobocie, za przymusową emigrację - solidarnościowe rządy. Wielu też powątpiewa, czy wolno niepokoić dzisiaj gen. Jaruzelskiego, czy ciągać po sądach gen. Kiszczaka, czy potrzebne są rozliczenia polityczne? Mielibyśmy już te rozliczenia za sobą, gdyby posłowie SLD nie odrzucali wniosków do Sejmu i Senatu o postawienie tych panów przed Trybunałem Stanu. Przypomnę, że 16 kwietnia 1998 r. Senat podjął uchwałę o ciągłości prawnej między II a III Rzecząpospolitą, znalazła się tam wzmianka o nielegalnym zawłaszczeniu władzy przez komunistów, począwszy od PKWN, aż do 1989 r. Sprawa skończyła się na uchwale.
„Cieszę się, że dożyłem tej chwili, kiedy formalnie postawiono ten zarzut autorom stanu wojennego” - powiedział prezydent Lech Kaczyński. Od siebie dodam: nie chodzi o zemstę, ponieważ biorąc pod uwagę wiek generała, należałoby powstrzymać się z wymierzeniem mu kary. Natomiast chodzi o prawdę, o to, by jeden czy drugi prominent PRL-u - zanim uniesie się honorem - odpowiedział za swoje czyny przed Bogiem i historią. Jeśli tym razem dojdzie do tych procesów, gwarantujemy, będzie to sąd wolnej RP z prawem do obrony, z zachowaniem wszelkich demokratycznych procedur. Ale i z troską o honor ofiar, a nie samych tylko oprawców.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polski jezuita i bł. ks. Sopoćko upamiętnieni w nazwach planetoid

2026-10-27 19:25

[ TEMATY ]

bł. ks. Michał Sopoćko

planetoida

Adobe Stock

W poniedziałek w pobliżu ziemi przeleci duża planetoida

W poniedziałek w pobliżu ziemi przeleci duża planetoida

Planetoidy, odkryte przez astronomów związanych z Watykańskim Obserwatorium Astronomicznym, noszą imiona polskich duchownych: jezuity o. Józefa Mariana Maja oraz bł. ks. Michała Sopoćki, spowiednika i kierownika duchowego św. Faustyny Kowalskiej. Na początku tego roku na mapie nieba upamiętniono także Apostołkę Bożego Miłosierdzia oraz jej drugiego spowiednika, o. Józefa Andrasza SJ

Planetoidy (864997) Józefmaj i (880193) Sopoćko odkryli litewski astronom Kazimieras Černis oraz o. Richard P. Boyle SJ, astronom Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego. Obserwacje prowadzili za pomocą teleskopu Vatican Advanced Technology Telescope (VATT), znajdującego się na górze Mount Graham w amerykańskim stanie Arizona – informuje portal Jezuici.pl.
CZYTAJ DALEJ

Chcesz być bliżej Boga? Zacznij od tej prostej modlitwy

2026-10-27 20:55

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Joanna Popławska

Nie każda modlitwa musi zaczynać się od prośby. Czasem po prostu chcemy być bliżej Boga. Różaniec może stać się codzienną drogą, na której razem z Maryją uczymy się szukać Jezusa nie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebujemy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odwiedzi pięć rzymskich parafii przed Bożym Narodzeniem

2026-10-28 13:48

[ TEMATY ]

adwent

parafie

Leon XIV

Vatican Media

Spotkania z wiernymi, rozmowa z przedstawicielami grup parafialnych i wspólna Eucharystia złożą się na papieskie wizyty w pięciu parafiach różnych części Rzymu. Jak poinformowała diecezja rzymska, Leon XIV rozpocznie je 27 listopada, a zakończy w ostatnią niedzielę Adwentu. Pierwszym przystankiem będzie kościół Sant’Andrea delle Fratte, w którym św. Maksymilian Kolbe odprawił Mszę prymicyjną.

Podobnie jak w Wielkim Poście Ojciec Święty odwiedzi po jednej wspólnocie z każdej z pięciu części diecezji rzymskiej. W piątek przed rozpoczęciem Adwentu, 27 listopada, uda się do parafii Sant’Andrea delle Fratte w centrum miasta. W kolejne niedziele odwiedzi: 29 listopada – San Carlo da Sezze na południu, 6 grudnia – Sant’Eligio na wschodzie, 13 grudnia – Santa Lucia na zachodzie oraz 20 grudnia – San Roberto Bellarmino na północy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję