Reklama

Wiara

Jesteśmy zwyczajnymi ludźmi…

Pewna sympatyczna acz nie naprzykrzająca się Panu Bogu mamusia nie miała nic przeciw temu, by pobożna niania przygotowywała jej córeczkę do wczesnej Komunii świętej. Kiedyś zainteresowała się jej nauką i spytała, co jest w tym małym białym opłatku. Dziewczynka powiedziała, że prawdziwy Pan Jezus. Mamusia tłumaczyła, że gdyby to był Pan Jezus, to by się pokazał, ruszał się… „Pan Jezus nie może się pokazać” – tłumaczyła mała. Ale dlaczego? „Bo gdyby ludzie go zobaczyli, to by umarli. Z miłości”.

[ TEMATY ]

o. Leon Knabit

Robert Krawczyk

Zwróćmy uwagę na to, że Jezus nigdy nie przytłaczał ludzi potęgą swego bóstwa. Był jednym z nauczycieli Izraela, młodym, odważnym rabbi, który pięknie i mądrze mówił (Jeszcze nikt nigdy nie przemawiał tak), zawstydzając faryzeuszów i uczonych w Piśmie, których zwyczajni ludzie niezbyt lubili za ich obłudę i zdzierstwo. Czynił cuda. Ale i wielu proroków to czyniło. Więc mówiono: Prorok wielki powstał między nami i Bóg nawiedził lud swój. I tylko jeden raz przy przemienieniu pokazał jedynie wybranym uczniom, kim jest naprawdę.

Zobaczyli Go przemienionego twarzą w twarz i nie umarli. Ale nawet po zmartwychwstaniu, gdy szli na Górę Wniebowstąpienia, jeszcze niektórzy wątpili. Dopiero Zesłanie Ducha Świętego przekonało wszystkich apostołów, a po nich niezliczone rzesze wyznawców Zbawiciela.

Jesteśmy zwyczajnymi ludźmi. Z Jezusem przemienionym spotykamy się tylko w czasie Mszy św. Na co dzień spotykamy Go w Piśmie św., w Eucharystii i w sercach ludzi, którzy Go szczerze kochają. Prośmy Go, by te spotkania dawały nam łaskę pozwalającą przetrwać dzisiaj i niepewne jutro.

Podziel się cytatem

Reklama

Tekst ukazał się na blogu ojca Leona Knabita OSB

Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek. Jego blog został nagrodzony statuetką Blog Roku 2011 w kategorii „Profesjonalne”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

2022-03-14 07:32

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Knabit: Ważne, że świętujemy razem, kochający się i nie do końca zmęczeni…

[ TEMATY ]

o. Leon Knabit

Piotr Drzewiecki

Tydzień temu obchodziliśmy święto Świętej Rodziny. Przypomnijmy sobie, jak przeżywaliśmy święta i przygotowanie do nich w naszej rodzinie.

Wśród świątecznych artykułów znalazłem taki, w którym autorka pisała o niezauważonej często cichej pracy kobiet, która jest związana ze świętami. Mówi się często, że szał prezentów już w Adwencie zabija duchowy sens tajemnicy Bożego Narodzenia. Ale prezenty to tylko część. Są rodziny, gdzie cały ciężar przygotowania i przeżywania świąt spada na kobietę, żonę czy matkę. Trzeba obmyśleć co podać na Wigilię i na święta, postarać się o produkty, a potem na czas je przygotować. Niektóre wymagają pracy już parę dni przedtem. A kiedy jeszcze mają być goście, choćby z rodziny, trzeba starać się dobrze wypaść i dogodzić gustom wszystkich. Mówi się o gorączce przedświątecznej i zaganianiu kobiety, która jest i kucharką, i kelnerką, i jest tak zmęczona, że marzy o odpoczynku i często zasypia, jak tylko minie największy nawał pracy. Możliwość wspólnego, rodzinnego przeżywania świąt dla takiej kobiety wprost nie istnieje.

CZYTAJ DALEJ

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Kraków/ W wieku 100 lat zmarł prof. Aleksander Krawczuk, wybitny znawca starożytności

2023-01-27 20:33

[ TEMATY ]

Kraków

zmarły

prof. Aleksander Krawczuk

Wikipedia/autor: Ladislav Luppa na licencji Creative Commons

prof. Aleksander Krawczuk

prof. Aleksander Krawczuk

Nie żyje prof. Aleksander Krawczuk, wybitny znawca starożytności, filolog klasyczny, od 1949 r. związany z Uniwersytetem Jagiellońskim w Krakowie. W czerwcu skończyłby 101 lat.

O śmierci prof. Aleksandra Krawczuka poinformował w piątek Wydział Historyczny Uniwersytetu Jagiellońskiego w mediach społecznościowych. Wiadomość tę potwierdził również PAP w rozmowie telefonicznej pracownik Uniwersytetu Jagiellońskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję