Reklama

Wokół modlitwy Ernesta Brylla

„Maria Regina Apium”

Niedziela Ogólnopolska 49/2004

Archiwum

„Maria Regina Apium”

„Maria Regina Apium”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pszczoły od zawsze fascynowały człowieka, a podobieństwo organizacji ich życia społecznego do obyczajów wykształconych przez ludzką cywilizację skłaniało do wielu porównań i wzbudzało podziw dla tych wspaniałych stworzeń.
Pszczoła stała się symbolem świętości, do którego nawiązywały najstarsze przekazy ikonograficzne. A woskowe świece, zdobiące wnętrza kościołów, przez długi czas to przekonanie umacniały. Dlatego też środowisko pszczelarzy nieustannie poszukuje wielkiej tajemnicy życia, łącząc istotę pszczoły z metafizyką.
Wiersz Ernesta Brylla, poświęcony Maryi Królowej Pszczół, otaczającej swą opieką te najpracowitsze z owadów, odwołuje się do symboliki zawartej w hymnie Exsultet: „O ty, prawdziwie błogosławiona i cudowna pszczoło! Twój ród nie został zbrukany przez ludzki gatunek, nie skażony wskutek rozmnożenia! Wasza nieskalaność nie została wam odebrana przez wasze potomstwo! Tak też Najświętsza Maryja jako dziewica poczęła, jako dziewica porodziła i po wydaniu Syna na świat dziewicą pozostała”.
Według tej tradycji, pszczoły stały się symbolem Matki Bożej, chociaż są rzadko wykorzystywane przez sztuki plastyczne.
Maryja w wierszu Brylla została nie tylko Królową niebios, ale i świata pracy, bo pszczoły, dla których jest Matką, to Boży pracownicy. Miód, będący plonem ich pracy, określany jest poetycko czystym złotem, nieskalanym jak Maryja żadnym złem, nieuczciwością czy krzywdą ludzką. Prawdziwe złoto, podarowane przez Trzech Króli małemu Jezusowi, to zapowiedź Jego Boskości, jaka została podkreślona Jego pokarmem, na który składał się także miód - płynne złoto godne Boskiej istoty, odwiecznie przypisywane bogom.
Rój pszczół krążących wokół swej Bożej Królowej tworzy zamknięty krąg, porównywany do paciorków różańca, szepczącego swoją własną modlitwę. „Pszczoła nie zna Szopena, ale jest muzyką” - napisał ks. Jan Twardowski, odwołując się do niespotykanych umiejętności pszczół, które potrafią swoim lotem wyrażać emocje i porozumiewać się w tańcu między sobą. Podmiot liryczny przywołuje typową dla pszczół wizję dni wypełnionych ciężką pracą od wiosny do lipca, gdy zajęte są one wyłącznie gromadzeniem nektaru ze wszystkich kwitnących roślin.
Nienazwane w wierszu kwiaty to również znak maryjny, mający związek z duchową czystością dziewiczej Matki Bożej. Ona staje się również Panią drzew, od dawna uważanych za symbol życia. Maryja staje się w tajemniczym akcie antropomorfizacji pszczół Przewodniczką człowieka. Pszczoły dzięki wstawiennictwu Maryi zdążają do raju - niebiańskiej pasieki. To nic, że niejednokrotnie ludzie-pszczoły zbłądzą w czasie dalekiej drogi: litościwa Matka podniesie zagubioną i wskaże właściwy kierunek. W wierszu Brylla los człowieka-pszczoły nie jest tak tragiczny, gdyż ma on wielką i niezawodną Opiekunkę, dającą siłę „skrzydłom wystrzępionym”.
Bryllowska modlitwa daje wiarę w przyszłość pod opieką najlepszej z matek i stąd przepiękna wymowa obrazu Maria Regina Apium, na którym Maryja, z troską pochylona nad pszczołami lecącymi do Jej rąk, staje się też symbolem dla wszystkich ludzi, którzy widzą w symbolice pszczoły odbicie swojej wiary.

Pani pracy uczciwej jak kropla miodowa
Która jest czystym złotem na świecie jedynie
Bo inne złoto ma skrwawione imię
Pani rojów grających jak pieśń różańcowa
Pani majowej łąki, pola kwitnącego
Ty nam otwierasz znak kwiatu każdego
Znasz imię drzew wszelakich. Pani akacjowa
Pani lipca, rzepaku. Słyszysz zioło wszystkie
Dla zagubionych znasz drogi najbliższe
Pani zbłąkanych, Ty nas doprowadzisz
Do niebieskiej pasieki. Ty w biedzie nie zdradzisz
Ale podniesiesz znów na ciepłej dłoni
Dasz siłę, gdy osłabną skrzydła wystrzępione
Matko, która karmiłaś Syna miodem, mlekiem
Wróć nam uczciwość pszczoły.
Weź w swoją opiekę.

Ernest Bryll

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mało znane fakty z życia św. o. Maksymiliana Marii Kolbego

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Agata Kowalska

O. Maksymilian Maria Kolbe - założyciel Rycerstwa Niepokalanej, miesięcznika „Rycerza Niepokalanej”, Radia Niepokalanów oraz klasztoru w Niepokalanowie, a jednocześnie pasjonat kosmosu oraz militariów, znawcy mediów, misjonarza i męczennika. Franciszkanin dobrowolnie przyjął śmierć głodową w obozie Auschwitz-Birkenau ratując współwięźnia - Franciszka Gajowniczka.

Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Wstąpił do zakonu franciszkanów we Lwowie, gdzie otrzymał imię Maksymilian. Studia w Rzymie zakończył obroną dwóch doktoratów (z filozofii i teologii), tam również założył stowarzyszenie „Rycerstwo Niepokalanej”. Po powrocie do Polski powołał do życia klasztor Niepokalanów (zwany „Grodem Maryi”) we wsi Paprotnia (gmina Teresin, woj. mazowieckie) oraz zaczął wydawać pismo „Rycerz Niepokalanej”.
CZYTAJ DALEJ

Św. Maksymilian Maria Kolbe – Rycerz Niepokalanej

Niedziela podlaska 31/2018, str. VII

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

Z pewnością większości kojarzy się przede wszystkim z obozowym pasiakiem i oddaniem życia za współwięźnia, jednak jego męczeńską śmierć poprzedziło wiele lat równie heroicznej walki, aby zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną

Święty urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Na chrzcie otrzymał imię Rajmund. Rodzice byli przesiąknięci duchem katolickim i polskim. Należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Od najwcześniejszych lat Rajmund wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej. Gdy miał ok. 12 lat objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna. Tak relacjonował to wydarzenie swojej mamie Mariannie: „Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała, czy chcę te korony? Biała znaczy, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i zniknęła”.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Ktoś, kogo kocham odszedł do Boga

2026-08-14 16:12

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Tak jak szyszki niektórych kalifornijskich sosen otwierają się dopiero pod wpływem ognia, tak czasem dopiero „pożar” życiowych doświadczeń uwalnia ukryte w nas ziarna wiary. To, co miało nas zniszczyć, w rękach Boga może stać się początkiem owocowania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję