Reklama

Benedykt XVI

Rodzice Benedykta XVI poznali się dzięki ogłoszeniu...

[ TEMATY ]

papież

Benedykt XVI

rodzice

GRZEGORZ GAŁĄZKA

Rodzice Benedykta XVI poznali się dzięki ogłoszeniu matrymonialnemu w prasie - przypomina portal „Il Sismografo” w przeddzień 90. rocznicy urodzin brata papieża seniora, ks. Georga Ratzingera.

Ogłoszenie ukazało się w katolickim tygodniku „Altöttinger Liebfrauenbote” z 7 marca 1920 r. Joseph Ratzinger, który był komisarzem żandarmerii, napisał: „Skromny urzędnik, kawaler, 43 lata, z prawem do emerytury pragnie poślubić katolicką dziewczynę, która umie gotować, a także trochę szyć, i która posiada jakiś majątek”.

Reklama

Ponieważ nie otrzymał żadnej odpowiedzi, po czterech miesiącach ponowił swe ogłoszenie, dodając, że majątek nie jest warunkiem koniecznym.

Wkrótce otrzymał odpowiedź od o siedem lat młodszej Marii Peintner, z którą pobrali się już w listopadzie 1920 r. Mieli troje dzieci: Marię (1921-1991), Georga (1924) i Josepha (1927).

2014-01-14 15:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Licheń: Eucharystia z podziękowaniem rodzicom i dziadkom

2020-07-27 13:05

[ TEMATY ]

Eucharystia

rodzice

Licheń

Sebastian Duda/pl.fotolia.com

Za obecność rodziców i dziadków dziękowali uczestnicy południowej Eucharystii w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej. 26 lipca przypadało wspomnienie św. Joachima i Anny rodziców Najświętszej Maryi Panny.

W licheńskiej bazylice ostatnia niedziela lipca była dniem wdzięczności rodzicom i dziadkom. Kilka tysięcy wiernych pod przewodnictwem ks. Janusza Kumali MIC, kustosza licheńskiego sanktuarium, wypraszało dla swoich najbliższych Boże błogosławieństwo, a tych, którzy odeszli do domu Pana polecało Bożemu miłosierdziu. Uczestnicy świętowali rodzinnie, dziękując poprzednim pokoleniom za dar życia i wiary. – Każdy gest miłości rodziców i dziadków jest w nas złożony i nas tworzy, przynosi owoce – zaznaczył ks. Kumala w głoszonej homilii.

Celebrans wyjaśnił znaczenie postawy wdzięczności, która często bywa kojarzona w kontekście materialistycznym z przymusem odwdzięczania się. – Chodzi o coś o wiele głębszego. O miłość, którą otrzymujemy od Pana Boga. Wdzięczny to pełen wdzięku. To nasze wnętrze, które objawia się w postawie miłości i życzliwości. Jesteśmy powołani, by być ludźmi wdzięcznymi i szczęśliwymi – mówił.

Ks. Kumala przypomniał też, że pasterz Mikołaj Sikatka, któremu objawiła się Matka Boża w lesie grąblińskim, był na tamte czasy w dość zaawansowanym wieku, miał 63 lata. – W każdym wieku jesteśmy potrzebni Panu Bogu i zawsze wydarza się coś wielkiego w naszym życiu, gdy otworzymy się na Pana Boga – podkreślił, że Matka Boża Licheńska niezmiennie od czasu objawień wzywa do przemiany życia i otwarcia na łaskę Boga. O potrzebie poszukiwania Chrystusa mówiła też przypowieść z odczytanej podczas Mszy Św. Ewangelii wg św. Mateusza. – Perła ukryta w roli to Chrystus w naszym sercu, którego otrzymaliśmy w sakramentach chrztu, pokuty, Eucharystii, bierzmowania. Ważne, by odnowić ten wybór, na nowo Go odnaleźć w swoim życiu – tłumaczył. Ale nie tylko człowiek kupił rolę, by odnaleźć perłę, ale i Bóg sprzedał wszystko, by kupić perłę. – Jezus Chrystus również szuka nas, jak drogocennej perły. Przychodzi, by powiedzieć, że nas odkupił, zapłacił za nasze grzechy najwyższą cenę, zapłacił swoim życiem. Zmartwychwstanie Jezusa uobecnia się w każdej Eucharystii – podkreślił marianin.

Uczestnicy Eucharystii aktywnie włączyli się w sprawowaną liturgię poprzez posługę lektorów i procesję z darami ołtarza. O oprawę muzyczną zadbali organista Jacek Hyżny i chór bazyliki licheńskiej „Stabat Mater”.

Opiekunowie licheńskiego sanktuarium zapraszają na Mszę św. w intencji poległych w obronie Ojczyzny 1 sierpnia o godz. 16, w Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego. Natomiast o godz. 17, w 76. rocznicę wybuchu powstania w sanktuarium zabrzmi głos dzwonu „Bogurodzica”, największego dzwonu w Polsce. W niedzielę 2 sierpnia odbędzie się II Ogólnopolski Dzień modlitw w intencji osób żyjących w związkach niesakramentalnych, główna Msza Św. o godz. 12.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Uroczystości pogrzebowe Bernarda Ładysza

Nabożeństwo żałobne Bernarda Ładysza miało miejsce w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Po Mszy świętej nastąpiło odprowadzenie zmarłego na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie spoczął w Alei Zasłużonych.

Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył biskup polowy WP gen. bryg. Józef Guzdek. W uroczystościach brali udział m.in.: żona Leokadia Rymkiewicz-Ładysz, synowie Aleksander Czajkowski-Ładysz i Zbigniew Ładysz, wiceminister kultury Magdalena Gawin, prof. Ryszard Cieśla z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.

Bernard Ładysz urodził się 24 lipca 1922 r. w Wilnie. Tam, jako kilkunastoletni chłopiec, rozpoczął naukę śpiewu. Miał 17 lat, kiedy wybuchła II wojna światowa. Jako sierżant Armii Krajowej Ziemi Wileńskiej został uwięziony w Kałudze nad Oką w Związku Sowieckim, gdzie przebywał w latach 194-46.

Po wojnie drugim miastem Bernarda Ładysza stała się Warszawa. Właściwe studia wokalne podjął w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina (obecnie UMFC), pod kierunkiem prof. Wacława Filipowicza. Karierę artystyczną rozpoczął w 1946 roku w Reprezentacyjnym Zespole Wojska Polskiego.

Duże znaczenie dla kariery Bernarda Ładysza miało zdobycie pierwszej nagrody na konkursie śpiewaczym we włoskim Vercelli w 1956 roku. Zgodnie z regulaminem tego konkursu laureat mógł zadebiutować w mediolańskiej La Scali. Bernard Ładysz nie zdecydował się jednak na ten krok - zaangażował się natomiast do występów w Teatro Massimo w Palermo. W 1959 roku włoski dyrygent Tullio Serafin, który realizował w Londynie nagranie "Łucji z Lammermoor", powierzył polskiemu artyście partię w tym nagraniu, które powstało przy udziale światowej sławy artystów - m.in. Marii Callas, Piera Cappuccillego, Ferruccia Tagliaviniego.

Od 1972 roku Ładysz związany był z Teatrem Wielkim w Warszawie. Tam wcielił się m.in. w tytułową rolę Borysa Godunowa w operze Modesta Musorgskiego. Śpiewał też partie Zygmunta Augusta w "Buncie żaków" Tadeusza Szeligowskiego czy Priama w "Odprawie posłów greckich" Witolda Rudzińskiego. Jego kreacje wokalne nie ograniczały się tylko do tych występów. Brał też udział w nagraniach oper dla Polskiego Radia, występował na festiwalach muzyki współczesnej "Warszawska Jesień", uczestniczył w światowych prawykonaniach utworów współczesnych kompozytorów, m.in. Krzysztofa Pendereckiego.

Występował też w filmach, m.in. w "Ziemi obiecanej" w reżyserii Andrzeja Wajdy, "Znachorze" w reżyserii Jerzego Hoffmana) w musicalach, m.in. w roli Tewiego w "Skrzypku na dachu" Josepha Steina i Jerry'ego Bocka oraz na estradzie piosenkarskiej. Współpracował z Teatrem Syrena w Warszawie.

Artysta zmarł 25 lipca. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ pat/

Zobacz zdjęcia: Pogrzeb Bernarda Ładysza
CZYTAJ DALEJ

Kard. Raï: odbudujmy wspólnie zraniony Bejrut!

2020-08-05 15:12

[ TEMATY ]

Liban

wybuch

PAP

Libański kardynał Béchara Boutros Raï zaapelował do wspólnoty międzynarodowej o przyjście z pomocą rannemu Libanowi. W tekście zatytułowanym „Apel do państw świata” wezwał do utworzenia kontrolowanego przez ONZ funduszu na rzecz odbudowy Bejrutu.

W przejmującym przesłaniu maronicki patriarcha Antiochii podkreśla, że Bejrut to obecnie zniszczone miasto, które wygląda tak, jakby przetoczyła się przez nie wojna. Opisuje zniszczenia i spustoszenie spowodowane przez podwójną eksplozję. Przypomina o setkach rodzin, które w jednej chwili stały się bezdomne. „Ma to miejsce w chwili, gdy państwo przeżywa ogromny kryzys gospodarczy, co sprawia, że nie jest w stanie sobie poradzić z tą katastrofą” – podkreśla kard. Raï. Wskazuje, że „Kościół, który w całym Libanie utworzył sieć pomocy humanitarnej, stoi dziś przed nowym wielkim wyzwaniem, którego nie jest w stanie samodzielnie podjąć”. Maronicki patriarcha poprosił o pomoc kościelne organizacje charytatywne na całym świecie, aby pospieszyły z pomocą poszkodowanym mieszkańcom Bejrutu, by mogli odbudować swe domy i uleczyć rany.

Miejscem pierwszego schronienia dla pozbawionych dachu nad głową stało się m.in. sanktuarium Matki Bożej Pani Libanu w Harissie. „Mimo że do Bejrutu jest 20 km to poczuliśmy jak budynek się trzęsie” – powiedział Radiu Watykańskiemu rektor sanktuarium ks. Khalil Alwan, który część pomieszczeń przekazał do dyspozycji Czerwonego Krzyża. Sanktuarium jest od wczoraj także szczególnym miejscem modlitwy. „Adoracja Najświętszego Sakramentu trwa całą dobę, od rana co godzinę odprawiamy Mszę” – podkreśla ks. Alwan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję