taki biały kawałek chleba kruchy jak nić łącząca ludzi ten tajemniczy symbol nieba odległe wspomnienia obudził
szeroka wiejska kuchnia jasna mama z zapaską śnieżnobiałą potraw tak wiele że aż ciasno na ciepłą blachę uciekają
stół szeroko nogami stoi jak chłop w tę własną ziemię wryty mama go pięknie sianem stroi obrusem białym jest przykryty
siano być musi pod obrusem żeby je panny wyciągały która wyciągnie ta z dyngusem zawiesi wianek u powały
na stole stały przeróżności bez mięsa to dopiero w święta były gołąbki karp bez ości i kutia jeszcze ją pamiętam
kutia to symbol tamtej ziemi gdzie urodzili się ojcowie kutia ze słodkościami swymi sagę rodzinną ci opowie
pamiętaj kutię drogi bracie bo to młodości twoja święta mieszkasz w betonie czy też w chacie podaj ją dziecku niech pamięta
niech będzie kutia tą zdobyczą co łączy ludzi zabłąkanych niech ich nasyci swą słodyczą jak nas tam wtedy rozśpiewanych
zawsze śpiewaliśmy kolędy od pierwszej gwiazdki do pasterki przywarci razem jak do grzędy drzewko rzucało nam iskierki
pamiętam lizak zawieszony taki zwyczajny na sznureczku dzisiaj tak siedząc zamyślony chciałbym pokazać memu dziecku
a potem szliśmy do kościoła prosto od stołu wszyscy razem pamiętam jeszcze jak dzwon wołał aby się spotkać pod ołtarzem
potem wracaliśmy weseli że coś się stało coś wielkiego że pękło coś co ludzi dzieli przy żłobku Tego Maleńkiego
może to prawda może brednia że zwierzę mówi ludzkim głosem ci co nie mówią z sobą za dnia nie dogadają się i w nocy
uczy nas wielkość tamtej nocy że aby razem być przy stole to trzeba prosto patrzeć w oczy tym co na górze i na dole
śni mi się gwiazda tamtej nocy i coraz dalej ona świeci jeżeli teraz marzę o czym to chciałbym żeby moje dzieci niosły ją dalej zapaloną z tym sianem i kutią prażoną
Rzym: śladami św. Jana Pawła II do grobu św. Stanisława Kostki
2026-08-15 19:47
ks. Wojciech Kućko /KAI
Vatican Media
Karol Wojtyła wielokrotnie modlił się przy grobie św. Stanisława Kostki
„Gotowe jest serce moje, Boże” - miał według tradycji powiedzieć przed śmiercią Stanisław Kostka, osiemnastoletni nowicjusz jezuicki, gdy umierał 15 sierpnia 1568 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W roku 300. rocznicy jego kanonizacji przez Benedykta XIII warto przypomnieć, jak mocno ten święty wpisał się także w życie Karola Wojtyły, który cenił sobie wizyty przy jego relikwiach w kościele Sant’Andrea al Quirinale, arcydziele sztuki barokowej Gian Lorenza Berniniego.
Postać św. Stanisława Kostki stała się szczególnie bliska młodemu Karolowi Wojtyle po jego przeprowadzce do Krakowa w 1938 r. Zamieszkał wówczas wraz z ojcem na Dębnikach, przy ul. Tynieckiej 10, na terenie parafii św. Stanisława Kostki prowadzonej przez salezjanów. 3 listopada 1946 r. - jak można przeczytać na umieszczonej w świątyni w 1980 r. pamiątkowej tablicy - kolejną Mszę św. prymicyjną odprawił tam młody kapłan Wojtyła.
Zawsze, kiedy czytam Ewangelię na temat niewiasty kananejskiej, rodzi się we mnie pytanie, w jaki sposób Bóg działa w naszym życiu. Czasami chcielibyśmy, żeby działał spektakularnie. On jednak działa zupełnie inaczej. Niejednokrotnie nie tylko nas nie wywyższa, ale także sobie znanym sposobem działania wypróbowuje nas przez swego rodzaju poniżenie. Kobieta kananejska, która przyszła błagać o zdrowie dla swojej córki, mogła się poczuć urażona, mogła odejść od Jezusa i wrócić do swojej córki. Mogła powiedzieć: ten Jezus, o którym słyszałam, na pewno nie pochodzi od Boga, bo On nie postąpiłby ze mną w taki sposób. Kobieta jednak nie poddała się, gdy Jezus powiedział do niej: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. Wiara tej kobiety sięgała znacznie głębiej niż fałszywe poczucie własnej wartości. Ze względu na zdrowie swojej córki była gotowa na wszystko, mogłoby się wydawać, że nawet na upokorzenie przez samego Boga. Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!”. To nagroda za jej postawę.
W każdym spotkaniu, także takim, które zakłóca nasze plany, trzeba otworzyć oczy i serce na to, co Bóg chce nam powiedzieć - wskazał Leon XIV przed modlitwą Anioł Pański w Castel Gandolfo. Komentując Ewangelię o kobiecie kananejskiej, Papież zachęcił Kościół, by pozwalał się zaskakiwać działaniu Boga i niósł pokój Chrystusa poza już wytyczone granice.
Ojciec Święty, komentując niedzielną Ewangelię, zatrzymał się nad postacią kobiety kananejskiej, która prosi Jezusa o pomoc dla swojej córki. Choć nie należała do narodu wybranego, rozpoznała w Nim Mesjasza i z determinacją zabiegała o uzdrowienie dziecka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.