Reklama

Rząd wycofał swój projekt

Nowa ustawa - stare spory?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po kilku miesiącach, odkąd wybuchła tzw. afera Rywina, Miller zadecydował i rząd wycofał się z popierania projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Jak się wydaje - nie pozostaje to bez związku z najnowszymi ustaleniami sejmowej komisji śledczej. Wprawdzie komisji nie udało się ustalić, kto posłał
Rywina do Michnika, ale ustalono ponad wszelką wątpliwość nieusuwalną sprzeczność między zeznaniami Bożeny Szumielewicz z Rządowego Centrum Informacji (potwierdzonymi przez notatkę służbową i zeznania dwóch innych świadków) - a zeznaniami Tomasza Łopackiego z Ministerstwa Kultury oraz Iwony Galińskiej i Janiny Sokołowskiej z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zwłaszcza rola Sokołowskiej w tej sprawie - uczestniczącej w ostatecznej redakcji tekstu ustawy (wraz ze swą podwładną) bez upoważnienia - rodzi jak najbardziej uzasadnione podejrzenia, że dokonano przestępstwa. Słusznie też sejmowa komisja śledcza skierowała stosowny wniosek do prokuratury. Inna to rzecz - czy prokuratura dołoży należytej staranności, by sprawa szybko znalazła się w sądzie i zakończyła surowym wyrokiem. Czy ustalenia prokuratury doprowadzą jednak do mocodawców sprawców przestępstwa?...
Wycofanie się rządu z popierania własnego projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji sprawia, że sytuacja powraca do stanu "sprzed afery Rywina" et consortes. A jako że afera ta mocno zaogniła i tak już napięte stosunki między "lewicą Millera" a "lewicą Kwaśniewskiego" - rezygnacja rządu z popierania własnej ustawy może nieco złagodzić te napięcia. Nie na tyle jednak, by ustała wewnętrzna walka między tymi dwiema grupami o "podział łupów" w Unii Europejskiej. Poza tym - rozpoczną się rychło nowe prace nad nowym projektem tej ustawy, a wraz z nimi - czego nie da się wykluczyć - powrócą i stare napięcia. Rzecz w końcu idzie o tak ważną sprawę, jak podział rynku medialnego w Polsce, a więc o obdzielenie się "czwartą władzą" w zakresie tak ważnym, jak przekaz telewizyjny. Bez względu na to, kto posłał Rywina do Michnika - propozycja Rywina wyznaczała koncernowi "Agora" drugoplanową rolę ("Ty będziesz dop... z drugiej linii" - jak to dosadnie sformułował wobec Michnika Rywin). Kto miałby pełnić rolę pierwszoplanową? Telewizja państwowa (wzmocniona ostrzejszym rygorem ściągania tzw. abonamentu) oraz sprywatyzowany w rękach kolesiów z lewicy jej trzeci program?...
Gdy zatem powraca dyskusja nad pożądanym kształtem nowej ustawy o radiofonii i telewizji - nasuwają się pewne refleksje. Po pierwsze - patologiczna jest sytuacja, w której rządowa telewizja, ze swej natury upolityczniona, korzysta z przywileju finansowego: finansowana jest tak z reklam (o które może zabiegać, wykorzystując swój rządowy status...), jak i z podatku, czyli abonamentu. Abonament ten de facto staje się "podatkiem od posiadania telewizora". Czy nie lepszym już wyjściem byłoby uwzględnianie w budżecie państwa, co roku, odpowiedniej kwoty na "telewizję rządową", co poddawałoby ją stałej poselskiej kontroli (także co do poziomu i sposobu wykorzystywania budżetowych funduszy)? Sprzyjałoby to kadrowemu odchudzeniu tego molocha, jakim stała się telewizja państwowa, służyłoby większej efektywności wykorzystywania powierzonych przez budżet środków. Zarazem umożliwiałoby to likwidację podatku, zwanego abonamentem. Ważną sprawą jest również ustawowe zagwarantowanie nadawcom prywatnym korzystania z archiwów telewizji państwowej: "wszak nie po to jest światło, by pod korcem stało". Blokowanie tego dostępu pod rozmaitymi pretekstami rodzi obawę, że znów ktoś chciałby udzielać monopolistycznie "selektywnej prawdy", zawartej w tych archiwach...
W wycofywanym właśnie rządowym projekcie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji był jednak pewien racjonalny wątek, niestety, bodaj jedyny: chodzi o próbę położenia tamy nadmiernej koncentracji mediów. Właśnie pluralizm mediów jest silną gwarancją wolności słowa, jest gwarancją realną. Pamiętamy przecież czasy, gdy Konstytucja PRL gwarantowała wolność słowa, a partyjny monopol medialny zasadę tę w praktyce unicestwiał... W wyniku fatalnych przekształceń własnościowych, dokonanych na rynku medialnym w pierwszych latach 90., pod rządami Mazowieckiego, nastąpiła przecież już i tak przechylona "na lewo" koncentracja, w dodatku silnie wychylona ku zagranicznemu kapitałowi. Nadmierna koncentracja mediów może więc pogłębiać dający się już i dziś zauważyć stan, w którym opinię publiczną usiłują kształtować uległe wobec zagranicy lobby polityczne, co dość jaskrawo widać było podczas tzw. kampanii referendalnej.
... A wracając do tematu zasadniczego: Czy działalność sejmowej komisji śledczej oczyściła na tyle atmosferę, że prace nad nową ustawą toczyć się będą przy "odsłoniętej kurtynie", bez zakulisowych i kryminogennych działań sitwy czy "towarzystwa"? Niestety, nie nasuwa się odpowiedź optymistyczna, bo charakter kontaktów Rywina z "Agorą", Millerem i Kwaśniewskim nie został aż dotąd właściwie wyświetlony...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Michał Mraczek: „Nie brakuje młodych, którzy chcą służyć Bogu i ludziom” [Wywiad]

2026-10-04 10:15

ks. Łukasz Romańczuk

ks. dr Michał Mraczek - rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu

ks. dr Michał Mraczek - rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu

Ksiądz Michał Mraczek, rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, w rozmowie z ks. Łukaszem Romańczukiem opowiada o życiu wspólnoty seminaryjnej, o tym, jak wygląda formacja na etapie propedeutycznym, o zaangażowaniu kleryków w duszpasterstwo i o tym, dlaczego warto modlić się o nowe powołania.

ks. red. Łukasz Romańczuk: Rozpoczął się nowy rok akademicki i nowy rok formacyjny w seminarium duchownym. Z jakimi nastrojami wchodzicie w ten czas?
CZYTAJ DALEJ

Możesz jeszcze zmienić zdanie. Msza z katedry świdnickiej transmitowana na cały świat

2026-09-28 09:30

[ TEMATY ]

Świdnica

transmisja

Świdnica ‑ Katedra

ks. Marcin Gęsikowski

Chór Tactus Sonus

Archiwum TVP

Ks. kan. Marcin Gęsikowski, proboszcz świdnickiej katedry

Ks. kan. Marcin Gęsikowski, proboszcz świdnickiej katedry

Bóg woli nasze szczere «nie» niż puste «tak» – powiedział ks. kan. Marcin Gęsikowski podczas Mszy św. transmitowanej z katedry świdnickiej przez TVP Polonia i TVP Wilno. W homilii postawił słuchaczom pytanie: czy wiara naprawdę zmienia nasze codzienne życie?

Punktem wyjścia do rozważań była przypowieść o ojcu i dwóch synach. Pierwszy obiecał pójść do winnicy, lecz nie spełnił prośby ojca. Drugi początkowo odmówił, ale później zmienił zdanie i poszedł do pracy. Jezus pyta słuchaczy, który z nich wypełnił wolę ojca. Odpowiedź jest jasna: ten, który ostatecznie podjął działanie.
CZYTAJ DALEJ

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie?

2026-10-04 20:44

[ TEMATY ]

Jezus Miłosierny

św. Faustyna

Joanna Popławska/Niedziala

Niezwykła historia powstania jednego z najbardziej znanych i czczonych obrazów w Kościele. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie Kowalskiej?

Przekazując siostrze Faustynie misję namalowania obrazu, Jezus powiedział: „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję