Reklama

Odkrywamy Jasną Górę (24)

Stara biblioteka

Niedziela Ogólnopolska 5/2003

Wnętrze biblioteki

Wnętrze biblioteki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku XVIII wieku wielkim przedsięwzięciem z zakresu architektury, rzemiosła i plastyki na Jasnej Górze było wzniesienie reprezentacyjnej biblioteki. Została ona umiejscowiona ponad wielkim refektarzem w skrzydle zachodnim klasztoru. Słusznie może być uważana do dzisiaj za jedno z piękniejszych i kompletnych zabytkowych wnętrz bibliotecznych w skali europejskiej. Architektonicznie jest to wydłużona sala, zbudowana na planie prostokąta, nakryta sklepieniem zwierciadlanym, oświetlona od zachodu przez cztery okna. Kierując oczy w górę, widzimy wydłużony malowany plafon, ujęty konturem stiukowej fasety, utrzymanej w stylu regencji, otoczonej elementami iluzjonistycznej architektury z wkomponowanymi medalionami. To wszystko zostało wykonane w latach 1737-39. Na wielkim plafonie przedstawione zostało założenie ideowe biblioteki - Pochwała Mądrości. Personifikacją mądrości jest bogini Minerwa. Zasiada ona w obłokach, opierając dłoń na zwierciadle, w którym odbija się otoczona promieniami Gołębica, symboliczne wyobrażenie Ducha Świętego, od którego pochodzi "Mądrość, która zbudowała sobie dom" w umysłach Czterech Ewangelistów, Ojców i Doktorów Kościoła prowadzących wielką dysputę. Każdy z nich trzyma w ręku księgę - symbol mądrości. Poniżej, w medalionach, znajdują się emblematy św. Tomasza z Akwinu, protektora Zakonu Paulinów, oraz św. Augustyna - twórcy reguły nadanej w 1308 r. paulinom węgierskim. Medaliony narożne ukazują przeciwstawne sobie wzory rozrywek godziwych i niegodziwych. Jednolicie zakomponowane umeblowanie zostało ukończone w 1739 r. Składają się nań regały biblioteczne, połączone z boazerią o bogatych intarsjach, pokrywające ściany do wysokości wieńczącego gzymsu, na którym w ozdobnych kartuszach umieszczone zostały tytuły XVIII działów księgozbioru. Uzupełnieniem umeblowania biblioteki są 2 bogato dekorowane, intarsjowane drewniane stoły. Na środku blatów widnieją misternie wykonane sceny spotkania św. Antoniego ze św. Pawłem Pierwszym Pustelnikiem, a na drugim blacie stołu - przedstawienie św. Tomasza z Akwinu w pracowni. Umeblowanie jest dziełem utalentowanego artysty - zakonnego stolarza, brata Grzegorza Woźniakowica.
Tak bogata biblioteka mogła powstać w klasztorze paulinów, który jako zakon zorganizowany został w oparciu o regułę św. Augustyna. Nakazuje ona traktować bibliotekę jak placówkę działającą wyłącznie wewnątrz klasztoru, a w dosłownym brzmieniu: Silve etiam qui cellario, sive qui vestibus, sive qui codicibus praeponuntur, sive murmuratione serviant fratribus suis (Ci, którzy biblioteką, szatnią lub spiżarnią zawiadują, niech bez szemrania służą braciom swoim). Reguła zobowiązywała bibliotekarza zakonnego do wypożyczania książek w określone dni i o ustalonej porze. Interesujący jest fakt, że prawo zakonne nakazywało, aby biblioteką kierował zakonnik kaznodzieja, prowadzący działalność duszpasterską, co wpływało na tematyką gromadzonego zbioru. Od początku gromadzono dzieła zawierające komentarze biblijne, literaturę monastyczną, dzieła historyczne świeckie i kościelne, hagiograficzne i słowniki. Kolejne wskazówki dla bibliotekarza to polecenie, aby z gorliwością służył braciom swoim, udostępniając książki potrzebującym, a nie tylko kaznodziejom.
Źródłowo udokumentowane wzmianki o bibliotece pochodzą z 1585 r. W tym czasie wizytował klasztor jezuita Stanisław Reszka. Na początku XVII wieku biblioteka stała się także placówką dydaktyczną. W 1609 r. utworzono Studium Zakonne, co miało wpływ na dynamiczny rozwój biblioteki klasztornej. Z tego czasu pochodzi jedyny dokument, który ujawnia stan biblioteki. Jest nim inwentarz książek, sporządzony w układzie alfabetycznym. Wynika z niego, że w 1614 r. biblioteka liczyła 1445 dzieł w 1610 woluminach, stanowiących jednostki inwentarzowe.
W 1639 r. na Jasnej Górze obradowała Kapituła Prowincjalna Zakonu. Pod jej obrady został skierowany postulat domagający się zapewnienia bibliotece stałego funduszu, zabezpieczającego jej utrzymanie i zapewniającego jej rozwój. Na fundusz ten miała składać się kwota pochodząca z 10% rocznych dochodów klasztoru.
Wielki pożar, który trawił klasztor na Jasnej Górze 10 lipca 1690 r., oszczędził bibliotekę. Księgozbiór zgromadzony był w dolnych piętrach murowanej wieży kościoła. Pamiątką po tej tragedii są ślady zawilgoceń na niektórych książkach. Sprawa obecnej lokalizacji dla księgozbioru rozstrzygnęła się w 1736 r. Decyzja o budowie obecnych pomieszczeń bibliotecznych została podjęta przez generała Zakonu o. Chryzostoma Koźbiałowicza, który na ten cel zaproponował zachodnie skrzydło klasztoru. W chwili otwarcia biblioteki długość półek wynosiła 326 metrów bieżących, co zapewniało możliwość magazynowania ok. 13 tysięcy woluminów. Pierwszym w pełni tego słowa profesjonalistą kierującym biblioteką był o. Zygfryd Dispensator. Przeprowadzona przez niego organizacja biblioteki przetrwała do dnia dzisiejszego. Była wzorowana na rozwiązaniach proponowanych przez Oliviera Legiponta, którego dzieło o tej tematyce - Dissertationes philologico-bibliographicae, wydane w Norymberdze w 1746 r., musiało być znane bibliotekarzowi. Adaptacja schematu organizacyjnego Legiponta na potrzeby i możliwości tej biblioteki polegała na uwzględnieniu charakteru zbioru oraz zawartych w nim treści. Jej efektem stał się nowy podział rzeczowy tak uporządkowanego zbioru.
Od 1730 r. datuje się niezwykle aktywny okres wydawniczy paulińskiej oficyny drukarskiej na Jasnej Górze. Oficyna ta na potrzeby pracy kaznodziejskiej i ruchu pielgrzymkowego wydawała wiele druków, które wzbogacały bibliotekę. W 1762r. do struktury treściowej zbioru wprowadzono nowy dział - nauki matematyczne, przyrodnicze i techniczne. Ponieważ klasztor pełnił funkcję fortecy, w zbiorach pojawiła się pewna liczba dzieł matematycznych, batalistycznych oraz z zakresu architektury wojskowej.
Zabezpieczenie zbioru w formie drewnianych futerałów zostało wprowadzone w 1758 r. Wykonane z sosnowego drewna pudła wyklejono od strony zewnętrznej marmurkowym papierem introligatorskim. Grzbiet futerału obciągnięto skórą bydlęcą barwioną, naśladującą oprawę wytwornej księgi. Takie wrażenie potęgują wytłoczone sztuczne więzy i złocenia. Prace introligatorskie nad futerałami są dziełem częstochowskiego mistrza Mateusza Brylskiego. Pomysłodawcą tej oryginalnej formy zabezpieczenia i ochrony zbioru był ówczesny przeor klasztoru - o. Albin Dworzański. Prace szczęśliwie zakończono za kadencji jego następcy - o. Ksawerego Rottera. Wprowadzenie takiego sposobu ochrony zbioru jest unikalne i znakomicie koresponduje z całym barokowym wystrojem sali bibliotecznej. Sygnatura na powierzchniach futerałów ma charakter ozdobnych tłoczeń ze złoceniami. Powierzchnie między zwięzami podkreślają złocone zdobienia radełkowe. Sama sygnatura informuje o lokalizacji dzieła w szafie bibliotecznej, na półce tej szafy oraz o kolejności umieszczenia futerału na półce. Taki sposób zabezpieczenia zbioru uczynił z biblioteki jasnogórskiej placówkę unikalną w gronie szacownych zabytkowych bibliotek europejskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PŚ w skokach - Upadek Kacpra Tomasiaka na skoczni

2026-03-22 16:56

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

zrzut ekranu Eurosport

Kacper jest w porządku, rozmawiałem z nim, jest przytomny, rozmawiał przez telefon z rodzicami - powiedział reporterowi Eurosportu trener polskich skoczków Maciej Maciusiak. Tomasiak podczas skoku w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund miał upadek.

- Kacper pojedzie do szpitala, gdzie przejdzie szczegółowe badania, gdyż narzeka, że boli go kark. Musimy wiedzieć, czy nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń - dodał Maciusiak.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Hongkong: Prawie 2 tys. chrztów osób dorosłych na Wielkanoc

2026-03-22 17:09

[ TEMATY ]

chrzest

Hongkong

Adobe Stock

Aż 1600 dorosłych katechumenów oraz 900 dzieci przyjmie chrzest podczas tegorocznej Wielkanocy w Hongkongu. Te dane są postrzegane jako znak nadziei dla lokalnej wspólnoty Kościoła w regionie naznaczonym trudną sytuacją polityczną i ograniczeniami wolności religijnej.

Znacząca część nowych wiernych to osoby, które zetknęły się z chrześcijaństwem w szkołach katolickich lub duszpasterstwie akademickim. Jak wskazują świadectwa katechumenów, ważną rolę odegrały formacja religijna oraz organizowane pielgrzymki i inicjatywy wspólnotowe - informuje Vatican News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję