Rzędy zastawionych jabłkami, ciastem drożdżowym i chlebem stołów, barszcz czerwony z uszkami, słodycze dla dzieci od św. Mikołajów, wspólne dzielenie się opłatkiem i najpiękniejsze polskie kolędy. To szósta już taka Wigilia w Jaworze, na którą burmistrz wraz proboszczami jaworskich parafii zaprosił mieszkańców w niedzielę 20 grudnia, a pierwsza z solistami Polskiej Opery Kameralnej i gościem specjalnym Kazimierzem Kowalskim
Jaworzanom nie przeszkodził nawet 16-stopniowy mróz. Po raz kolejny przybyli pod Ratusz na jaworską Wigilię i zgromadzili się pod świąteczną choinką migocącą blisko siedmioma tysiącami światełek. A oczekiwali na nich: burmistrz Artur Urbański i czterech jaworskich proboszczów - ks. Zbigniew Tracz, ks. Waldemar Hawrylewicz i ks. Grzegorz Pawlak, na czele za dziekanem jaworskim ks. Dominikiem Drapiewskim. - Czas Bożego Narodzenia to czas dobroci dla innych. Organizowane są różnego rodzaju spotkania, również to nasze jaworskie na Rynku. Trwanie w dobroci, częstowanie się tym, co dyktuje serce i portfel, ale również dobrocią dla drugiego człowieka, który jest w potrzebie. Te inicjatywy są godne poparcia, wsparcia finansowego zwłaszcza i zaangażowania się ciągle wielu ludzi, bo potrzeby są ogromne. Na te święta wszystkiego dobrego - życzył dziekan jaworski ks. Dominik Drapiewski. Po wspólnej modlitwie, w tle rozbrzmiewających najpiękniejszych polskich kolęd w wykonaniu solistów Polskiej Opery Kameralnej z Kazimierzem Kowalskim na czele, wszyscy wszystkim składali życzenia, dzieląc się opłatkami roznoszonymi przez Aniołki.
Czym jest dla mieszkańców to wigilijne spotkanie? - Symbolem, że się wszyscy jednoczymy tu w Jaworze (...) możliwością złożenia komuś życzeń (...) Tradycją staropolską - dzielenie się opłatkiem, składanie życzeń i to trzeba pielęgnować (...) Nastrojem takiego zbratania się wszystkich, i właśnie to lubię (...) Czymś pięknym, wspólnota taka, radość, naprawdę coś pięknego (...) Przede wszystkim dzieleniem miłości, żeby to dzielenie opłatkiem trwało nie tylko dziś, ale przez cały rok (...) I żeby wszyscy byli dla siebie życzliwi (...) Co roku tu przychodzimy (...) No zimno jest, ale to trzeba przeżyć. Co roku tutaj jestem i wszyscy ludzie są równi, nie patrzą kto jest kto, kto bogaty, a kto biedny. Jezus Chrystus mówił, że my wszyscy równi jesteśmy (...) - tak wypowiadali się jaworzanie. Jak zwykle wigilijny poczęstunek rozszedł się w błyskawicznym tempie, podobnie słodkości dla dzieci od św. Mikołaja, czy stroiki, które z pewnością stały się ozdobą świąteczną niejednego jaworskiego domu. A wszyscy do swoich domów zabrali atmosferę tego wieczoru wraz ze światełkiem betlejemskim przekazanym przez jaworskich harcerzy.
Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?
Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.
Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
Ostatnia ziemska droga ks. ppor. Bolesława Sylwestrzaka
2026-02-14 18:44
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Pogrzeb ks. Bolesława Sylwestrzaka
Ksiądz ppor. Bolesław Sylwestrzak został dziś pochowany w Roztoce. W kościele pw. św. Stanisława biskupa i męczennika, który znajduje się na terenie diecezji świdnickiej, Mszy św. przewodniczył bp Maciej Małyga, a homilię wygłosił bp Jan Tyrawa, biskup senior diecezji bydgoskiej.
Wśród koncelebransów był także bp Adam Bałabuch, bp pomocniczy diecezji świdnickiej, który poprowadził kondukt pogrzebowy na cmentarz oraz ceremonię złożenia trumny z ciałem do grobu. Homilia bpa Jana Tyrawy osadzona była mocno w refleksji nad tajemnicą śmierci, sprawiedliwością oraz nadzieją zmartwychwstania. Na samym początku zacytowany został fragment z Księgi Mądrości: Nie dążcie do śmierci przez swe błędne życie. Nie gotujcie sobie zguby własnymi czynami. Bo śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących. Stworzył bowiem wszystko po to, aby było.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.