Reklama

Niedziela Częstochowska

Bp Długosz w Leśniowie: Rodzice są kapłanami domowego Kościoła

– Rodzice są kapłanami domowego Kościoła – powiedział bp senior archidiecezji częstochowskiej Antoni Długosz, który 2 lipca przewodniczył Sumie odpustowej w sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin w Leśniowie.

– Rodzina jest fundamentem życia. Ona jest utworzona przez samego Boga Stwórcę. Od rodziny zależy przyszłość naszego narodu – podkreślił w homilii.

Zobacz zdjęcia: Odpust w Leśniowie

Zachęcał małżonków, by przypomnieli sobie moment zawarcia sakramentalnego związku, kiedy zaprosili Jezusa, „aby zamieszkał w ich rodzinie, by stała się Jego sanktuarium i domowym Kościołem”. – Powiedzieliście wtedy: „Chcemy przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, jakim Bóg nas obdarzy”. Z tych zobowiązań ojciec i matka będą odpowiadali przed Bogiem – powiedział biskup senior.

– Rodzina jako domowy Kościół spełnia wyjątkową rolę. W tym Kościele rodzice są kapłanami, pierwszymi zwiastunami wiary w życiu swoich dzieci, pierwszymi pedagogami i katechetami. Dziecko, doświadczając miłości od rodziców, nabiera przekonania, że Bóg jest miłością – zaznaczył.

Reklama

– Małżeństwo nie zamyka miłości, ale rozpoczyna wielką misję rodziców, którzy uczą się nawzajem miłości i przekazują miłość otrzymaną od Jezusa – miłość cierpliwą, łaskawą, która nie zazdrości, nie działa obłudnie, nie szuka swego, nie pamięta urazów, ale wszystko przetrzyma i która jest nawet silniejsza od śmierci – kontynuował bp Długosz.

Zwracając się do rodziców, powiedział, że Kościół pomaga im w formacji religijnej dziecka. Podkreślił znaczenie świadectwa wiary, które rodzice dają swoją postawą. – Jeśli chcecie, aby wasze dziecko kontaktowało się z Bogiem, uczcie je modlitwy. Niech widzi, że rozwiązujecie problemy podczas rozmowy z Nim – powiedział, zachęcając do modlitwy spontanicznej z dzieckiem. – Dla małego dziecka tradycyjny pacierz jest za trudny, dlatego z jakimkolwiek problemem dziecko przyjdzie do was, przyjmijcie jego wypowiedź i proście, aby tę samą sprawę przedłożyło Jezusowi swoimi słowami, by nabierało przekonania, że modlitwa jest rozmową z Bogiem – wyjaśnił.

Bp Długosz podkreślił znaczenie świętowania niedzieli w rodzinie, również od strony zewnętrznej, m.in. przez wspólne spożywanie posiłków. – Chodzi o to, by dziecko wiedziało, że to jest dzień Pański. Jeśli nie doświadczy, czym jest stół jako miejsce wspólnej modlitwy przed jedzeniem, spokojnej rozmowy i spożywania posiłków, nie doświadczy, czym są ołtarz i Komunia św. Celebrujmy posiłki, nie spieszmy się. Niech dzieci nacieszą się waszą obecnością i powiedzą o swoich radościach, smutkach i problemach, by później doświadczenie stołu domowego przeniosły na stół eucharystyczny – wyjaśnił.

Reklama

Bp Długosz przypomniał również istotę obecności na Mszy św. – Przychodzimy nie po to, aby jej wysłuchać, ale by spełnić kapłańską misję. Na pierwszym miejscu jest tu ofiarowanie. Podczas Eucharystii składamy Bogu Ojcu w ofierze Chrystusa i samych siebie – zaznaczył.

Biskup senior powiedział także o Dekalogu jako fundamencie chrześcijańskiego życia. – Nie ma doskonalszego przepisu na życie, jak Dziesięć przykazań, czyli propozycji Boga – stwierdził i przypomniał przesłanie św. Pawła VI, które wielokrotnie powtarzał św. Jan Paweł II: – Najpierw mam być świadkiem, a dopiero później nauczycielem.

Odnosząc się do Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety, bp Długosz podkreślił, że „Maryja przychodzi do niej jako świadek wiary i zanosi jej Boga”.

Zdecydowanie upominał się o poszanowanie życia każdego człowieka. – Przykazanie „nie zabijaj” w szczególny sposób stoi na straży życia dzieci poczętych oraz starców. Ojciec i matka nigdy nie podniosą ręki na poczęte dziecko, obojętnie jaką partię polityczną reprezentują – zauważył bp Długosz. – Jako Polacy nie możemy zwariować, choćby nie wiadomo jakie „czarne marsze” urządzały kobiety, które nie rozumieją, że kobieta to Ewa, której imię pochodzi od hebrajskiego hawwa, czyli „dająca życie” – przestrzegał. Apelował również do mężczyzn o ochronę poczętego życia. – Życie pochodzi od Boga. Skoro zostało poczęte dziecko, człowiek nie ma prawa go mordować.

– Niech dzisiejsza uroczystość będzie wyzwaniem dla naszego życia, abyśmy jako domowy Kościół dawali świadectwo. Niech dzieci widzą, że czynimy to, o czym mówi Jezus i postępujemy według tego, czego On nas naucza. Niech to przesłanie będzie zasadą naszego życia – zakończył bp Długosz.

Po Komunii św. odbyła się procesja eucharystyczna, którą zwieńczyło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

W uroczystości wzięli udział: kapłani archidiecezji częstochowskiej, piesi pielgrzymi z parafii św. Jana Berchmansa w Gorzkowie-Trzebniowie, uczestnicy Marszu dla Życia i Rodziny z Żarek, który odbył się przed Sumą odpustową, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, pielgrzymi rowerowi z Witkowic, Kłomnic, Starokrzepic i Częstochowy oraz mieszkańcy Żarek.

W niedzielę 5 lipca druga część uroczystości odpustowych. Sumie o godz. 11 będzie przewodniczył o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów.

Pomiędzy odpustami, w dniach 2-5 lipca, w sanktuarium w Leśniowie będą trwały rekolekcje maryjne zatytułowane Spotkanie z Matką, które poprowadzi o. Paweł Subik, paulin, kustosz Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej nawiedzającego polskie parafie.

W czwartek 2 lipca Msza św. z nauką o godz. 19. W piątek i sobotę Różaniec na błoniach leśniowskich o godz. 18 i Msza św. z nauką o godz. 19. W niedzielę nauki rekolekcyjne na wszystkich Mszach św. Szczegółowy program jest dostępny na stronie: www.lesniow.pl .

Sercem leśniowskiej świątyni jest pochodząca z XIV wieku 70-centymetrowa lipowa figurka Najświętszej Maryi Panny. Maryja odziana w różową sukienkę i niebieski płaszcz, z odcieniami srebrnego, niesie na swym prawym ramieniu Dzieciątko Jezus. Maleńki Syn Boga unosi swą rączkę w geście błogosławieństwa. Postać Madonny zdaje się lekko pochylać pod ciężarem Jezusa. Pomimo tego na Jej obliczu jaśnieje delikatny uśmiech.

W 1967 r. figurę koronowali kard. Stefan Wyszyński i kard. Karol Wojtyła.

2 grudnia 2010 r. korony zostały skradzione. Ówczesny metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak odwiedził sanktuarium tuż po świętokradzkiej kradzieży i zachęcił paulinów i wiernych do ekspiacji modlitewnej oraz do przygotowania rekoronacji figury.

Nowe korony, wykonane z ofiar złożonych przez czcicieli Matki Bożej i przybywających do sanktuarium pielgrzymów, podczas audiencji generalnej w Watykanie pobłogosławił papież Benedykt XVI. W tym geście zawarte zostało błogosławieństwo dla wszystkich odwiedzających sanktuarium.

Ówczesny generał Zakonu Paulinów o. Izydor Matuszewski ofiarował perłowy różaniec św. Jana Pawła II, który włączono w nowe korony Matki Bożej.

Uroczystość rekoronacji cudownej figury odbyła się 2 lipca 2011 r. Aktu rekoronacji dokonał abp Stanisław Nowak w asyście biskupów pomocniczych – bp. Jana Wątroby i bp. Antoniego Długosza.

2020-07-02 16:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: dziś uroczystości upamiętniające Rzeź Woli, największą jednorazową masakrę ludności cywilnej w Europie

2020-08-05 11:38

[ TEMATY ]

Warszawa

zabójstwo

ekai.pl

Marsz Pamięci, upamiętniający 76. rocznicę wymordowania 50 tys. cywilnych mieszkańców Woli przez Niemców w trakcie Powstania Warszawskiego, rozpocznie się dziś, 5 sierpnia, o godz. 19.00, u zbiegu ul. Leszno i al. Solidarności. W związku z sytuacją epidemiologiczną weźmie w nim udział ogranoczona liczba uczestników.

Rzeź Woli stanowiła bezpośrednią realizację rozkazu Adolfa Hitlera, nakazującego zburzenie Warszawy i wymordowanie wszystkich jej mieszkańców. W trakcie masakry, której punkt szczytowy przypadł w dniach 5–7 sierpnia 1944, zamordowano od 30 tys. do 65 tys. cywilnych mieszkańców Woli. Była to największa jednorazowa masakra ludności cywilnej dokonana w Europie w czasie II wojny światowej. Historyk Norman Davies uznał 5 i 6 sierpnia 1944 r. za „dwa najczarniejsze dni w historii Warszawy. Żaden ze sprawców ludobójstwa dokonanego na Woli nie został po wojnie pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

5 sierpnia 1944 od godzin porannych na Woli trwała rzeź polskiej ludności cywilnej. Wypełniając rozkaz Hitlera esesmani i policjanci mordowali bez względu na wiek i płeć każdego schwytanego Polaka. Masowo rozstrzeliwano mieszkańców zdobytych kwartałów. Zbiorowym egzekucjom towarzyszyły gwałty na kobietach oraz masowa grabież. Cywilów, których nie zamordowano od razu, pędzono w charakterze „żywych tarcz” na powstańcze barykady. Dzień ten przeszedł do historii Woli jako „czarna sobota”.

Początkowo ludność Woli mordowano w sposób chaotyczny i bezładny – w mieszkaniach, w piwnicach, na podwórzach kamienic, na ulicach. Szereg domów podpalono, a uciekającą w panice ludność ostrzeliwano z broni maszynowej. Ukrywających się w piwnicach cywilów zabijano przy użyciu granatów. Dochodziło także do zakłuwania bezbronnych bagnetami, zakopywania rannych żywcem, roztrzaskiwania głów niemowlętom, czy wrzucania małych dzieci wraz z matkami do płonących budynków.

W drugiej połowie dnia ludność dzielnicy w bardziej zorganizowany sposób spędzano do kilku wyselekcjonowanych miejsc egzekucji przy ulicach Wolskiej i Górczewskiej, gdzie ich mordowano zazwyczaj strzałem w tył głowy lub przy użyciu broni maszynowej. Nierzadko prowadzeni na stracenie ludzie byli zmuszani do wspinania się na stos ciał osób zamordowanych przed nimi. Świadkowie wspominali, że w takich miejscach zwały trupów sięgały niekiedy ok. 25-35 metrów długości, 15-20 metrów szerokości i 2 metrów wysokości.

5 sierpnia ofiarą rzezi padli także pacjenci i personel wolskich szpitali. W godzinach popołudniowych żołnierze niemieccy wkroczyli na teren Szpitala Wolskiego przy ul. Płockiej. Likwidacja Szpitala Wolskiego przyniosła ponad 360 ofiar. W gronie zamordowanych znalazło się 60 pracowników, w tym sześciu lekarzy, oraz 300 pacjentów.

W ręce Niemców wpadł też kompleks budynków Szpitala św. Łazarza. Żołnierze podpalili szpital, a większość przebywających w nim Polaków rozstrzelali lub wymordowali za pomocą granatów. Liczba ofiar masakry dokonanej przez Niemców w Szpitalu św. Łazarza jest szacowana na ok. 1200, gdyż schroniło się tam wielu mieszkańców. W gronie zamordowanych znalazło się m.in. jedenaście sanitariuszek z patrolu sanitarnego Obwodu AK „Wola” (w tym dziesięć nastoletnich harcerek z drużyny im. Emilii Plater), a także siedem sióstr benedyktynek.

W nocy z 5 na 6 sierpnia Niemcy otrzymali znaczne posiłki. W myśl rozkazu von dem Bacha mieli oszczędzać kobiety i dzieci, nadal obowiązywał ich rozkaz rozstrzeliwania wziętych do niewoli powstańców oraz polskich mężczyzn-cywilów. 6 sierpnia zamordowano na Woli około 10 tys. Polaków. Ofiarą masakry padli m.in. mieszkańcy zdobytych tego dnia domów przy ulicach Chłodnej, Leszno, Towarowej i Żelaznej. Kontynuowano także masowe rozstrzeliwanie cywilów w opanowanych uprzednio kwartałach. Zbiorowym egzekucjom nadal towarzyszyły gwałty, grabieże i palenie domów.

6 sierpnia głównym miejscem kaźni stał się skład maszyn rolniczych fabryki Kirchmajera i Marczewskiego na Wolskiej. W gronie ofiar znaleźli się m.in. mieszkańcy domów przy ulicach Krochmalnej, Płockiej i Towarowej oraz około 50 Żydów greckich, węgierskich i rumuńskich z obozu KL Warschau przy ul. Gęsiej, uwolnionych dzień wcześniej przez AK. W nocy 5/6 sierpnia na terenie składu zamordowano także ponad 20 redemptorystów przyprowadzonych z klasztoru przy ul. Karolkowej. Łącznie w czasie rzezi Woli zginęło 30 redemptorystów z tego klasztoru – w tym 15 ojców, 9 braci koadiutorów, 5 kleryków i 1 nowicjusz.

6 sierpnia masowe egzekucje mieszkańców Woli były przeprowadzane przez Niemców również w fabryce Franaszka, gdzie zginął m. in. ojciec i inni członkowie rodziny abp. Henryka Hosera. Po południu Niemcy oraz żołnierze jednego z batalionów azerbejdżańskich wtargnęli do Szpitala Karola i Marii przy ul. Leszno 136. Szpital został spalony, a od 100 do 200 ciężko rannych i chorych zostało zamordowanych.

6 sierpnia z kościoła św. Wojciecha skierowano pierwszy transport do obozu przejściowego w Pruszkowie. Znalazło się w nim około 5 tys. ocalałych z rzezi mieszkańców Woli, którzy pieszo musieli pokonać blisko piętnastokilometrową trasę. Transport dotarł do obozu 7 sierpnia w godzinach porannych. Tego dnia pognano również do Pruszkowa kilka tysięcy polskich cywilów przetrzymywanych dotąd w halach warsztatów kolejowych na Moczydle. Po drodze Niemcy wyciągali z tłumu młodych mężczyzn, których rozstrzeliwali na miejscu.

7 sierpnia Niemcy zdobyli gmach sądów na Lesznie, a także opanowali rejon ulic Chłodnej i Elektoralnej oraz Hale Mirowskie i plac Żelaznej Bramy, gdzie oddziały niemieckie dopuściły się szeregu mordów. Jednym z głównych miejsc kaźni stały się Hale Mirowskie, gdzie między 7 a 8 sierpnia rozstrzelano ok. 700 osób. Niemcy kontynuowali także egzekucje na opanowanych w poprzednich dniach terenach Woli – m.in. w okolicach kościoła św. Wawrzyńca. 7 sierpnia zamordowano na Woli w sumie ok. 3800 Polaków.

Trwało jednocześnie wysiedlanie ludności stolicy. Płonącymi ulicami, wśród stosów trupów, tysiące mieszkańców Woli, Powiśla i Śródmieścia Północnego pognano do kościoła św. Wojciecha, a stamtąd na Dworzec Zachodni lub do Włoch, skąd wysiedleńcy byli następnie wywożeni do obozu w Pruszkowie. Towarzyszyła temu masowa grabież oraz gwałty na kobietach. Prawdopodobnie 7 sierpnia zginął na terenie Woli ks. płk Tadeusz Jachimowski ps. „Budwicz”, naczelny kapelan Armii Krajowej. Nagminnie mordowano także osoby ranne, chore i niedołężne, które opóźniały marsz lub nie miały siły iść dalej.

Począwszy od 8 sierpnia tempo akcji eksterminacyjnej ludności cywilnej na Woli wyraźnie zmalało.

Po wojnie zinwentaryzowano miejsca straceń na Woli, oznaczając je w większości wypadków piaskowcowymi tablicami. Przez długi czas nie podejmowano jednak innych działań na rzecz uczczenia ofiar ludobójstwa. Co więcej, w czasach PRL zlikwidowano wiele stawianych oddolnie znaków pamięci, w szczególności zawierających elementy symboliki religijnej.

Działania na rzecz upamiętnienia dokonanego na Woli ludobójstwa nabrały intensywności na początku XXI wieku. Obecnie zamordowanych mieszkańców dzielnicy upamiętniają, m. in.: pomnik Ofiar Rzezi Woli dłuta Ryszarda Stryjeckiego, odsłonięty w 2004 r. przy rozwidleniu ulic Leszno i al. „Solidarności”; plac Męczenników Warszawskiej Woli – niewielki ogrodzony placyk przylegający do kościoła i klasztoru oo. redemptorystów przy ul. Karolkowej, poświęcony w sierpniu 2000 r. oraz ośmiometrowy stalowy krzyż przy Górczewskiej 32. Osobna ekspozycja nt. Rzezi Woli obecna jest w Muzeum Powstania Warszawskiego. Rzeź Woli upamiętnia też 49 piaskowych tablic, umieszczonych na murach budynków w różnych punktach dzielnicy.

W 2010 roku Rada m.st. Warszawy ustanowiła 5 sierpnia Dniem Pamięci Mieszkańców Woli.

Hołd ofiarom cywilnym Woli prezydent Andrzej Duda złożył 1 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Na program "Sportowe Wakacje+" przeznaczone zostanie w tym roku ponad 11 mln zł

2020-08-05 15:49

[ TEMATY ]

sport

wakacje

Adobe Stock

Na program "Sportowe Wakacje+" przeznaczone zostanie w tym roku łącznie 11 761 668 złotych - poinformowało ministerstwo sportu. Celem jest promocja aktywnego wypoczynku w kraju poprzez umożliwienie jego mieszkańcom udziału w różnego rodzaju wydarzeniach sportowych.

"Zainteresowanie programem przerosło nasze oczekiwania. Do ministerstwa trafiły wnioski na łączną kwotę ok. 56 mln zł. To dla nas ważny sygnał, że jest ogromne zapotrzebowanie dofinansowania takich inicjatyw jak: obozy, turnieje, zajęcia czy eventy sportowe" - podkreśliła minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk.

W resortowym komunikacie zaznaczono, że nowy program jest efektem analiz dotyczących utrzymania dobrego stanu zdrowia i poziomu aktywności fizycznej mieszkańców Polski. Zwłaszcza w kontekście pandemii koronawirusa. Celem inicjatywy - poza promocją aktywnego wypoczynku - jest też zadbanie o wiedzę historyczną i tożsamość narodową.

O dofinansowanie ubiegać się mogą organizacje pozarządowe, które powołane zostały - w ramach swojej podstawowej działalności statutowej - do realizacji zadań z zakresu upowszechniania sportu i kultury fizycznej. Dotyczy to związków, stowarzyszeń i fundacji.

Wnioski można składać od 3 lipca do 31 października. Dofinansowanie może zostać przeznaczone na refundację wydatków już poniesionych.

Krajowym operatorem "Sportowych Wakacji+" została Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej. W ramach programu organizacja zgłosiła własny, dodatkowy projekt "Sportowe Wakacje z Fundacją LOTTO", który dotyczy organizacji wakacyjnych obozów sportowych. Jak poinformowano w komunikacje, przeznaczyła na ten cel 5 mln zł. (PAP)

an/ cegl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję