Reklama

Przed Chodelską Panią

Okres wielkanocny w Kościele lubelskim obfituje w wizytacje kanoniczne, jakie w poszczególnych parafiach przeprowadzają biskupi. 29 kwietnia ze wspólnotą wiernych z parafii pw. Trójcy Świętej i Narodzenia NMP w Chodlu spotkał się abp Józef Życiński.

Niedziela lubelska 21/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia w Chodlu wraz ze swoim proboszczem ks. kan. Ryszardem Sową znana jest w diecezji ze szczególnego umiłowania muzyki. Oprócz dorocznej cecylianki, która na wspólnym śpiewaniu gromadzi chóry z ościennych parafii, w zabytkowej świątyni organizowane są różne koncerty. Przed Chodelską Panią występował m.in. zespół „Mazowsze”. Trzy lata temu w kościele zostały zainstalowane organy, na których koncertowali już mistrzowie tego instrumentu. Na co dzień zasiada przy nich Stanisław Jadach - chodelski organista, otoczony gronem chórzystów. Nie zabrakło ich także na spotkaniu z Metropolitą.
Parafianie z Chodla i okolic spieszą do świątyni przede wszystkim po to, by tam spotkać się ze swoją ukochaną Matką Bożą Loretańską. Dzięki Jej przemożnej opiece, a także pracy duszpasterskiej wielu pokoleń kapłanów, od wieków oddani są Bogu i Kościołowi. Zabytkowa, urzekająca rzadko spotykanym pięknem świątynia, w której znajduje się łaskami słynący obraz Maryi, gromadzi wiernych już od początków XVI wieku. Obecnie parafia liczy prawie 6 tys. wiernych, którzy uczestniczą we Mszach św. i nabożeństwach w kościele parafialnym i w poświęconej Matce Bożej kaplicy we Wronowie. Od czasu ostatniej wizytacji w parafii przeprowadzono wiele prac materialnych, m.in. odnowiono elewację świątyni, wykonano odwodnienie i ogrzewanie, a teren wokół kościoła wyłożono kostką brukową. Remont przeprowadzono także w budynku starej i nowej plebanii, a kaplica zyskała marmurowy ołtarz. Wiele z tych prac zostało podjętych z myślą o przygotowaniu parafii na nawiedzenie Matki Bożej Częstochowskiej. Za troskę o materialny kształt świątyni Ksiądz Proboszcz złożył podziękowania swoim parafianom w obecności Księdza Arcybiskupa. Szczególne podziękowania odebrał także wójt gminy, zawsze życzliwy dla podejmowanych przez parafię inicjatyw.
W opinii Księdza Proboszcza skarbem chodelskiej ziemi są dzieci i młodzież. Na terenie parafii znajdują się szkoły podstawowe, gimnazja, a także liceum ogólnokształcące i szkoła o profilu techniczno-zawodowym. Grona pedagogiczne szkół i dyrekcje dokładają starań, by swoich uczniów wychować na ludzi mądrych i dobrych, wrażliwych na potrzeby drugiego człowieka. Wiele inicjatyw na rzecz chrześcijańskiego wychowania szkoły podejmują wspólnie z parafią. W ramach wizytacji kanonicznej Ksiądz Arcybiskup spotkał się z gronem nauczycieli i wychowawców, zachęcając ich do troski o młode pokolenie. Na szczęście młodzi mają z kogo brać dobry przykład, bo - jak mów ks. kan. Sowa - „ludzie są tu przywiązani do Kościoła i odpowiedzialni za Kościół”.
Spotykając się z Metropolitą, wierni prosili Pasterza o umocnienie słowem Bożym i błogosławieństwo, by mogli posiąść „mocną i silną wiarę oraz nadzieję i miłość do Boga i do drugiego człowieka”. W odpowiedzi na przedstawione prośby abp Życiński modlił się za wszystkich, którzy „świadectwem wiary dają wyraz miłości do Kościoła”. Jedną z niedzielnych Mszy św. z Metropolitą celebrował ks. Stanisław Stanisławek, misjonarz z Afryki. Obecność kapłana - rodaka była także okazją do wyrażenia wdzięczności Bogu za dar licznych powołań oraz do spotkania rodziców kapłanów i osób zakonnych z Arcypasterzem.
Umacniając wiernych słowem, Ksiądz Arcybiskup mówił: „Czas wizytacji jednoczy nas w poczuciu więzi Kościoła. Podkreślają to stojące przy ołtarzu poczty sztandarowe i strażacy; nauczyciele, z którymi spotkałem się w szkole, a także młodzież, która dzieliła się ze mną swoimi troskami - wszyscy dają wyraz wiary wobec Chodelskiej Pani”. Przed maryjną wspólnotą Metropolita postawił zadanie wzięcia na swoje barki odpowiedzialności za przekaz Ewangelii i za świadectwo wiary. Zachęcał, by wierni sięgali do Ewangelii, bo powodzenie w dzisiejszych czasach nie zależy tylko od znajomości współczesnego świata, ale przede wszystkim od przyjęcia Dobrej Nowiny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pokonują setki i tysiące kilometrów, żeby spędzić tydzień w środku lasu. Co przyciąga ludzi na Festiwal Życia?

2026-07-08 16:22

[ TEMATY ]

Kokotek

Grzegorz Szpak

Niemal półtora tysiąca uczestników od poniedziałku bierze udział w Festiwalu Życia w Kokotku – największym chrześcijańskim festiwalu dla młodzieży w Polsce. Za nimi pierwsze koncerty, spotkania i emocje, a wydarzenie po raz kolejny udowadnia, że wiara i wakacyjna zabawa mogą iść w parze – i że całkiem dobrze do siebie pasują.

Choć na terenie festiwalu cały ten tłum żyje jak ogromna wspólnota, okazuje się, że niektórzy do Kokotka przyjechali z drugiego końca Polski, a nawet świata. Są zarówno uczestnicy z Kanady i Stanów Zjednoczonych, którzy odkrywają festiwal po raz pierwszy, jak i polonijna grupa z Belgii – stali bywalcy festiwalu. Na polu namiotowym jest irlandzki namiot, a nad innym powiewa flaga Szwecji…
CZYTAJ DALEJ

Prezydent Nawrocki rozmawiał z Trumpem i Zełenskim. Jaki był przebieg obu spotkań?

2026-07-08 09:30

PAP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki powiedział w środę w Ankarze, że dzień wcześniej rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Dyskutowaliśmy kurtuazyjnie; stanowisko w kwestiach, które dotyczą naszych bilateralnych napięć, jest dla mnie niezmienne, ale to nie wyklucza naszego dialogu – dodał.

W środę na szczycie NATO prezydent Nawrocki powiedział, że oficjalna kolacja organizowana we wtorek przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana była okazją do rozmów z wieloma liderami, w tym z prezydentem Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję