Reklama

Polityka

Naczelny rabin Izraela: wielu imigrantów z Rosji nie jest Żydami

Polemikę w Izraelu wywołały słowa, jakie wypowiedział sefardyjski naczelny rabin tego kraju Icchak Josef. Na konferencji rabinicznej w ubiegłym tygodniu oświadczył on, że dziesiątki, a nawet setki tysięcy nie-Żydów przyjechało, by osiedlić się w Izraelu na mocy Prawa Powrotu.

[ TEMATY ]

Żydzi

Izrael

rabin

Violentz / Foter.com / CC BY

Uchwalone przez parlament w 1950 r. prawo umożliwia Żydom z całego świata imigrację do Izraela i uzyskanie jego obywatelstwa. W 1970 r. objęto nim także osoby mające żydowskich przodków, ich małżonków oraz konwertytów na judaizm.

Zdaniem Josefa część imigrantów z byłego Związku Radzieckiego nie jest w ogóle Żydami według prawa żydowskiego i ich sprowadzenie do Izraela było wynikiem państwowego spisku mającego na celu pozbawienie ultraortodoksyjnych Żydów wyborczej siły.

W dodatku niektórzy spośród tych przybyszów jest komunistami, wrogami religii, którzy jej nienawidzą. Głosują oni „na partie podburzające przeciw ultraortodoksyjnym Żydom i przeciw religii”.

W czasie masowej imigracji z upadłego ZSRR do Izraela w latach 90. XX wieku na mocy Prawa Powrotu przybyło tam ponad milion ludzi, wśród których 307 tys. nie było urodzonych z żydowskiej matki, co oznacza, że według prawa żydowskiego w ogóle nie byli Żydami. Dzisiaj jest ich 400-425 tys. Skorzystali oni z nowelizacji z 1970 r.

Reklama

Premier Izraela Binjamin Netanjahu skrytykował wypowiedź naczelnego rabina, nazywając ją „oburzającą”. Wskazał, że „imigracja ludzi z byłego Związku Radzieckiego jest błogosławieństwem dla Państwa Izrael i dla narodu żydowskiego”.

Zadeklarował, że pod jego kierownictwem rząd nadal będzie pracował na rzecz imigracji i przyjęcia tych „braci i sióstr” w Izraelu”.

Przewodniczący partii Nasz Dom Izrael Awigdor Lieberman, którego elektorat składa się głównie z imigrantów z byłego ZSRR, uznał słowa rabina Josefa za rasistowskie i antysemickie. Wezwał też do natychmiastowego zawieszenia go w obowiązkach i zapewnienia, że kolejny naczelny rabin wywodzący się ze społeczności religijno-syjonistycznej będzie umiał łączyć a nie dzielić.

Już w w 2018 r. Josef wraz z aszkenazyjskim rabinem Izraela Dawidem Lau zgłosili projekt ustawy, która dawałaby sądom rabinackim prawo sporządzania i prowadzenia „czarnych list” tych obywateli, których żydowskość wyda się im wątpliwa. Obaj wnioskodawcy zaproponowali, by w wykazach tych mogłyby być umieszczane nazwiska także tych osób, które nie prosiły urzędów rabinackich o potwierdzenie swego żydowskiego pochodzenia.

Reklama

Obaj naczelni rabini pełnią swe funkcje od 2013 r. - Dawid Lau dla Żydów aszkenazyjskich (wywodzących się z Europy Środkowej i Wschodniej), a Icchak Josef dla Żydów sefardyjskich (wywodzących się z Półwyspu Iberyjskiego).

2020-01-07 19:28

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rabin Meyer: wspominanie Szoah stało się modnym rytuałem

[ TEMATY ]

II wojna światowa

antysemityzm

rabin

Vatican News/FABRIZIO BENSCH

Wspominanie zagłady Żydów stało się rytuałem, w który wypada uczestniczyć.

Potrzeba nam tymczasem takiego wspominania Szoah, które dotyka nas osobiście i bulwersuje – uważa rabin David Meyer, wykładowca na wydziale teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego.

Jego zdaniem przykładem dobrego podejścia jest Kościół katolicki, który w krótkim czasie zmienił swój stosunek do Żydów, przechodząc od antyjudaizmu nie tylko do szacunku, ale do prawdziwej przyjaźni z Żydami. Widać to również w postawie Stolicy Apostolskiej względem Izraela, która często jest krytyczna, ale nigdy nie popada w antysemityzm.

Zdaniem rabina Davida Meyera mamy dziś do czynienia nie tylko z odrodzeniem antysemityzmu w Europie, ale również z jego głęboką transformacją.

„Jest wiele czynników odpowiedzialnych za rozwój antysemityzmu, ale jeden moim zdaniem jest najważniejszy. Mam tu na myśli lekceważenie dyskusji, które mają miejsce w Europie od 2012 r. i które przedstawiają judaizm jako tradycję religijną z barbarzyńskimi rytuałami, a jego przesłanie jako niezgodne z etyką europejską. Myślę tu konkretnie o kontrowersjach wokół obrzezania czy rytualnego uboju zwierząt. Trzeba być naiwnym, by sądzić, że takie debaty w łonie Unii Europejskiej i państw członkowskich nie będą miały wpływu na postawy społeczeństwa względem Żydów – powiedział Radiu Watykańskiemu rabin Meyer. - Znamienne jest, że antysemityzm klasyczny, czyli rasistowski, który doprowadził do Szoah, dziś przeobraża się w antyjudaizm laicki. Dochodzi do ważnych przemian w podejściu do Żydów. Na to nakładają się wszystkie te debaty, które dotyczą tego, czy antysyjonizm jest formą antysemityzmu. W każdym razie wszystkie te czynniki sprawiają, że mamy dziś do czynienia z bezprecedensowym odrodzeniem negatywnych uczuć względem Żydów, które potem wyrażają się postaci konkretnych ataków na wspólnoty żydowskie praktycznie w niemal całej Europie”.

Rabin Meyer jest też sceptyczny jeśli chodzi o faktyczną możliwość przekazu pamięci o Szoah przyszłym pokoleniom. Negatywnie ocenia dokonania powojennej kultury. Jego zdaniem wciąż nie doczekaliśmy się opowieści, która przekazałaby szerokiemu odbiorcy, co wydarzyło się z Europą podczas II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

W jaki sposób możemy uzyskać odpuszczenie grzechów poza spowiedzią (analiza)

2020-03-29 12:14

[ TEMATY ]

spowiedź

żal doskonały

O. Waldemar Gonczaruk CSsr

- Kościół wskazuje sposób uzyskania przebaczenia grzechów ciężkich w wyjątkowej sytuacji niemożności wyspowiadania się. Jest nim wzbudzenie żalu doskonałego za grzechy oraz szczere pragnienie (postanowienie) wyspowiadania się – pisze w swej analizie ks. dr hab. Jacek Kempa z Katedry Teologii Dogmatycznej i Duchowości Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego.

A oto treść analizy:

O UZYSKANIU PRZEBACZENIA GRZECHÓW CIĘŻKICH W SYTUACJI NADZWYCZAJNEJ POZA SPOWIEDZIĄ

Kodeks Prawa Kanonicznego w kan. 960 przedstawia naukę Kościoła o konieczności spowiedzi: „Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem. Jedynie niemożliwość fizyczna lub moralna zwalnia od takiej spowiedzi. W takim wypadku pojednanie może się dokonać również innymi sposobami”.

Kościół wskazuje taki sposób uzyskania przebaczenia grzechów ciężkich w wyjątkowej sytuacji niemożności wyspowiadania się. Jest nim wzbudzenie żalu doskonałego za grzechy oraz szczere pragnienie (postanowienie) wyspowiadania się.

Katechizm Kościoła Katolickiego (nr 1452) opisując doskonały żal za grzechy stwierdza: „Gdy żal wypływa z miłości do Boga miłowanego nade wszystko, jest nazywany «żalem doskonałym» lub «żalem z miłości». Taki żal odpuszcza grzechy powszednie. Przynosi on także przebaczenie grzechów śmiertelnych, jeśli zawiera mocne postanowienie przystąpienia do spowiedzi sakramentalnej, gdy tylko będzie to możliwe”.

Nauka ta opiera się na orzeczeniu Soboru Trydenckiego, który w nauce o sakramencie pokuty uczy o skrusze, czyli o żalu doskonałym: „…chociaż zdarza się, iż skrucha ta jest niekiedy dzięki miłości doskonała i pojednuje z Bogiem zanim jeszcze sakrament zostanie przyjęty, niemniej jednak pojednania tego nie należy przypisywać samej skrusze bez zawartego w niej pragnienia sakramentu” (rozdz. 4). Nauka ta należy do Tradycji Kościoła. Nie umniejsza ona w żaden sposób wagi sakramentu pokuty. Wręcz przeciwnie, pokazuje jego wartość: do otrzymania przebaczenia wszystkich grzechów w takiej wyjątkowej sytuacji potrzebny jest nie tylko żal doskonały, ale też pragnienie spowiedzi. W przyszłości wyrazi się ono ostatecznie w czynie: w akcie spowiedzi, gdy miną nieusuwalne przeszkody.

Przy przypomnieniu tej ostatniej zasady, kierującej uwagę ku przyszłej spowiedzi, należy pamiętać, że osoba żałująca za swoje grzechy i pragnąca spowiedzi już teraz otrzymuje przebaczenie – „takie samo” (nie ma innego) jak w spowiedzi, czyli otrzymuje łaskę uświęcającą. Może zatem przyjmować Komunię świętą (w sposób sakramentalny lub duchowy).

Co do zachowania zwykłych warunków spowiedzi wypada przypomnieć, że szczery i doskonały żal za grzechy zakłada realizację wszystkich pozostałych warunków: rachunku sumienia, postanowienia poprawy, zadośćuczynienia. Ponieważ ten ostatni nie wiąże się w tym przypadku z obligatoryjną pokutą nakładaną przez spowiednika, to można zakładać, że dobrowolna pokuta będzie owocna, ale jej kształt pozostaje w gestii osoby jednającej się z Bogiem.

ks. dr hab. Jacek Kempa

CZYTAJ DALEJ

Bazylika Grobu Pańskiego zamknięta, ale modlitwa nie ustaje

2020-03-29 15:21

[ TEMATY ]

modlitwa

Jerozolima

epidemia

koronawirus

Bazylika Grobu Pańskiego

Fotolia.com

Choć Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie została zamknięta, nie przestała być miejscem modlitwy. Wręcz przeciwnie. Modlitwa w tej świątyni jest teraz jeszcze bardziej intensywna, choć ograniczona do najwyżej dziesięciu osób - zapewnia o. Francesco Patton, kustosz Ziemi Świętej.

Podkreśla on, że modlitwę w Bazylice prowadzą na przemian trzy główne wspólnoty chrześcijańskie: prawosławna, ormiańska i katolicka. Modlą się o zakończenie epidemii, a także za wszystkich, którzy zostali nią dotknięci, w tym w sposób szczególny za pracowników służby zdrowia.

Kościół katolicki wziął też udział w modlitwie trzech religii abrahamowych, która miała miejsce w Jerozolimie. Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie prosili Boga o powstrzymanie zarazy. Katolicy posłużyli się modlitwą "Ojcze nasz", która kończy się prośbą o uwolnienie od złego. Jak zauważa o. Patton, w modlitwie tej chodzi zarówno o złego ducha, jak i zło we wszystkich jego postaciach.

„Koronawirus należy do kategorii chorób pandemicznych. Są to sytuacje, które cyklicznie pojawiają się w historii ludzkości. Były epidemie dżumy, cholery... Nie jest to zatem nic nowego, niestety. Nowy jest kontekst, bo dzieje się to w czasach, kiedy myśleliśmy, że nad wszystkim jesteśmy w stanie zapanować dzięki nauce i technice. A tymczasem ocknęliśmy się w tym samym położeniu co Adam, odkryliśmy że jesteśmy nadzy i bezbronni. Na nowo poznajemy własne ograniczenia - powiedział Radiu Watykańskiemu kustosz Ziemi Świętej. - To bynajmniej nie oznacza, że współczesny człowiek automatycznie uświadomi sobie istnienie Boga, własną zależność od Niego, ale takie sytuacje mogą pomóc w zrozumieniu, że świat to nie tylko to, nad czy czym możemy zapanować, że rzeczywistość nas przerasta. To z kolei może nas skłonić do nowych refleksji o tym kim jest człowiek, o tym że należy on do świata stworzonego. Skłania to do refleksji również nas wierzących nad naszym zaufaniem Bogu, który jest Ojcem i nie przestaje się o nas troszczyć i to nie tylko w tym życiu, ale daje nam pełnię życia, którą celebrujemy właśnie podczas świąt wielkanocnych poprzez udział w zmartwychwstaniu Chrystusa.“

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję