Reklama

Niedziela Rzeszowska

Rzeszów: 2,5 tys. osób uczestniczyło w Dniu Świętości Małżeństw i Rodzin

„Idźcie do Józefa” – pod takim hasłem odbył się zorganizowany po raz drugi w Rzeszowie „Dzień Świętości Małżeństw i Rodzin”. W niedzielę 23 czerwca po Mszy św. w kościele św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, 2,5 tys. osób przeszło w „Marszu dla Życia i Rodziny” do Parku Papieskiego, gdzie odbył się Piknik Rodzinny.

[ TEMATY ]

rodzina

Rzeszów

pixabay.com

Pierwszym punktem rzeszowskich obchodów „Dnia Świętości Małżeństw i Rodzin” była adoracja Najświętszego Sakramentu w kościele św. Jadwigi Królowej. O godz. 14.00 rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył bp Jan Wątroba. W koncelebrze uczestniczył m.in. ks. Jan Kobak, dyrektor Wydziału Rodzinnego Kurii Diecezjalnej.

Po Mszy św. odbył się „Marsz dla Życia i Rodziny”, który w tym roku organizowany jest w ponad 150 miejscowościach w Polsce pod wspólnym hasłem „Seksedukacja to deprawacja”. Około dwa i pół tysiąca osób, bardzo często rodzin z dziećmi, przeszło ze śpiewem blisko dwukilometrową trasę przez al. Tadeusza Rejtana do Parku Papieskiego przy katedrze.

W Parku Papieskich, po błogosławieństwie bp. Jana Wątroby, rozpoczął się czas zabaw, konkursów i edukacji. Organizatorzy przygotowali ponad 30 stref, w których można się było bawić i uczyć. Większość z nich obejmowała rozrywkę dla dzieci. Były też strefy edukacyjne i modlitewne przygotowane przez liczne wspólnoty, stowarzyszenia, ruchy oraz poradnie rodzinne i małżeńskie.

Reklama

Oprócz atrakcji czekających w różnych strefach, cały czas żyła parkowa scena, gdzie, m.in., grały zespoły: „Tylko Jezus” i „Overcome”.

O godz. 20.00 rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu. Całość zakończyła się o godz. 21.00 Apelem Jasnogórskim i zawierzeniem rodzin Najświętszej Maryi Pannie.

Organizatorem „Dnia Świętości Małżeństw i Rodzin” było Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Rzeszowskiej.

2019-06-24 08:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słowacja: wiec przeciwko ratyfikacji konwencji stambulskiej, która zdaniem uczestników zagraża rodzinie

2020-02-16 10:05

[ TEMATY ]

rodzina

Słowacja

LGBT

©Studio Romantic – stock.adobe.com

Kilkuset Słowaków wyraziło sprzeciw wobec rozpowszechnianiu ideologii LGBT zawartego, ich zdaniem, w konwencji stambulskiej podczas pokojowego wiecu przed pałacem prezydenckim w Bratysławie. Wcześniej uczestnicy wydarzenia, wśród których byli studenci oraz osoby starsze, odmówili Różaniec na stołecznym Placu Wolności.

Szacuje się, że trzygodzinny wiec przyciągnął od 500 do 700 osób z całej Słowacji. Wyrazili oni zażądanie, by słowacki rząd jednoznacznie zadeklarował, że nie ratyfikuje tzw. konwencji stambulskiej. Przeciwnicy tego dokumentu, określający go jako ideologiczny, uważają, że osłabia on definicję małżeństwa, czyli związku mężczyzny i kobiety.

Słowacki parlament w marcu 2019 r. zagłosował przeciwko ratyfikacji konwencji, co spotkało się ze słowami zadowolenia ze strony biskupów katolickich. Podnoszono wówczas, że konwencja stambulska, która oficjalnie ma być bronią w zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet, jest niezgodna ze słowacką konstytucją, ponieważ pozwala na wprowadzenie małżeństw osób tej samej płci. W listopadzie ub. roku Słowacja powtórzyła swe negatywne stanowisko przed Radą Europy.

Wiec, na którym odśpiewano m.in. pieśni katolickie, zorganizowała „Słowacka Konwencja na rzecz Rodziny” (Slovenský dohovor za rodinu), znana z wcześniejszych prorodzinnych gestów poparcia i akcji modlitewnych na terenie całej Słowacji.

Grupa ta rozpowszechniła petycję przeciwko konwencji stambulskiej. Zdaniem przedstawicieli grupy, europejska umowa osłabia definicję tradycyjnego małżeństwa. Przypominają oni, że rodzina jest podstawową jednostką społeczeństwa, a rodzice mają prawo wychowywać swoje dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi.

Jak zauważył w rozmowie z LifeSiteNews uczestnik wiecu Matúš Belák, opór Słowacji wobec ideologii LGBT nie jest tak silny jak Polski czy Węgier. „Chociaż 70 proc. Słowaków to katolicy, tylko około 15 proc. z nich to osoby praktykujące” – wyjaśnił i zaznaczył, że o losach konwencji stambulskiej zdecyduje nowy parlament, którego przedstawicieli wyłonią wybory 29 lutego br. Belák jest przekonany, że Słowacja „powoli budzi się z głębokiego snu”. Na 23 lutego br. zapowiedziano tymczasem kolejne duże wydarzenie –„Różaniec dla Słowacji”. Udział w nim może wziąć kilka tysięcy osób – szacują organizatorzy.

Konwencja stambulska została zawarta w 2011 r. Formalnie dotyczy ona zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet, w rzeczywistości jednak zawarto w niej zapisy zobowiązujące do przyjęcia niektórych postulatów ideologii gender. Wprowadza na przykład nowe definicje płci, otwierając tym samym przestrzeń prawną dla bezpodstawnych roszczeń środowisk LGBT.

Konwencję stambulską przyjęło 36 krajów, ale ratyfikowało tylko 16.

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy w historii kina film o Najświętszym Sercu Jezusowym

2020-02-04 14:46

[ TEMATY ]

film

Materiał prasowy

Wielkim orędownikiem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa był św. Jan Paweł II, który mówił, że „Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa”.

W 1999 roku w Warszawie powiedział:

„Pragnę przekazać słowa aprobaty i zachęty tym, którzy w Kościele z jakiegokolwiek tytułu praktykują, pogłębiają i krzewią kult Serca Chrystusa, posługując się językiem i formami dostosowanymi do naszych czasów, tak aby móc go przekazać następnym pokoleniom w tym samym duchu, jaki zawsze go ożywiał”.

Film trafia do kin w szczególnym okresie. W tym roku przypada 100. rocznica kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz 100. rocznica zawierzenia losów naszej ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Miało to miejsce 27 lipca 1920 roku na Jasnej Górze w czasie, gdy bolszewicy stali u bram Warszawy.

W związku z tym aktem oddania papież Benedykt XV przysłał list, w którym napisał: „Nic stosowniejszego nie mogliście podjąć celem naprawienia zła naszych czasów, jak ulegając zachętom papieskim ojczyznę Waszą poświęcić Najświętszemu Sercu Jezusowemu i Jego kult święty w narodzie rozszerzać coraz więcej i więcej”. Wcześniej, bo w 1899 roku papież Leon XIII poświęcił Najświętszemu Sercu całą ludzkość.

Niech ten film będzie odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II i darem dla Niego

w przededniu 100. rocznicy urodzin papieża Polaka.

Opis filmu

Znana pisarka Lupe Valdes poszukuje inspiracji do książki i natrafia na tajemniczą historię sprzed lat. Wyrusza do Francji, miejsca tajemniczych objawień, gdzie w szklanej trumnie spoczywa nietknięte przez czas ciało wizjonerki, św. Małgorzaty Alacoque. 300 lat temu Jezus objawił jej swoje... Serce i przekazał 12 obietnic dla ludzi, którzy będą Je czcić.

Pisarka ulega fascynacji tą historią i podejmuje prywatne śledztwo. W jego trakcie spotyka świętych, papieży, ale i spiskowców, odkrywa cuda, a także zbrodnie. Wraz z bohaterką widz poznaje źródła i historię czci Najświętszego Serca Jezusa – kultu, który jak nic innego naznaczył ostatnie trzy wieki historii Kościoła. Przebywa drogę od małej francuskiej miejscowości, w której zapłonęła iskra kultu, przez Watykan, gdzie papież poświęca całą ludzkość i świat Najświętszemu Sercu, po Łagiewniki, gdzie Jezus objawił, jak wielką miłością przepełnione jest Jego Serce.

Dociera wreszcie do miejsc cudów eucharystycznych. To tam na Hostii zmaterializowały się cząstki Najświętszego Serca.

Intrygujący film fabularno-dokumentalny odkrywa przed widzem sedno kultu, bez którego zrozumienie istoty wiary w Chrystusa staje się niemożliwe.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Radomia zamierza pozwać producenta „Klechy”. Producent filmu odpowiada

2020-02-18 19:10

[ TEMATY ]

sąd

BOŻENA SZTAJNER

Producent filmu "Klecha" Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia na temat skierowania do sądu pozwu przeciwko filmowcom. Prezydent Radosław Witkowski zapowiedział, że będzie domagał się od producenta filmu należnych kar z tytułu opóźnień. Przypomnijmy, że film w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię ostatnich dni życia ks. Romana Kotlarza - męczennika radomskiego protestu robotniczego z czerwca 1976 roku.

- Jest już 10 miesięcy po planowanym terminie premiery, a filmu "Klecha" jak nie było tak nie ma. Mało tego, nie ma też rzetelnych wyjaśnień ze strony producenta i są zaległości w wypłatach dla statystów, dostawców usług i innych wierzycieli. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak skierowanie sprawy na drogę sądową - napisał w swoim oświadczeniu prezydent Radosław Witkowski. Przypomniał przy okazji, że miasto jest koproducentem i decyzją Rady Miejskiej na realizację filmu przekazano 900 tys. zł. - Będziemy domagać się od producenta filmu należnych nam kar z tytułu opóźnień - zadeklarował prezydent Witkowski.

Producent filmu Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia. Informuje też, że film znajduje się w końcowej fazie prac postprodukcyjnych. Dodaje, że o prowadzonych pracach oraz przejściowych trudnościach, jakie miały miejsce, zgodnie z umowami, informowani są okresowo koproducenci. Dotyczy to m.in. Ośrodka Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”, do której zgodnie z zawartą umową koprodukcyjną co miesiąc przesyłane są raporty produkcyjne, a także przed kilkoma miesiącami skierowano pismo wskazujące, iż nie doszło do złamania umowy z Miastem Radomiem. Producent wystąpił także ze stosownym wnioskiem o aneksowanie terminu wiążącej umowy.

- Realizatorzy filmu pracują nad ostatecznym zgraniem dźwięku do filmu i wykonaniem korekty kolorystycznej obrazu. Opóźnienie w tych pracach było wynikiem rozwiązania umowy koprodukcyjnej Telewizją Polską S.A. w połowie 2019 roku, potrzebą wprowadzenia korekt oraz koniecznością zapewnienia uaktualnionego finansowania filmu - tłumaczy Radiu Plus Radom Andrzej Stachecki.

Dodaje, że przedstawiciele koproducentów filmu, którzy widzieli materiał roboczy po zakończeniu zdjęć do filmu i wyrażali swoje uwagi, zostaną zaproszeni do udziału w kolaudacji filmu.

Andrzej Stachecki poinformował również, że do prac nad filmem pozyskany został dystrybutor Monolith Films, wspólnie z którym przygotowany jest plan promocji i dystrybucji obrazu wyreżyserowanego przez Jacka Gwizdałę.

- W porozumieniu z dystrybutorem ustalona zostanie ostateczna data tegorocznej premiery, tak aby film skutecznie dotarł do jak najszerszej widowni - dodaje Andrzej Stachecki.

Obraz w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię niezwykle brutalnych działań powstałej w 1973 roku tzw. "Grupy D", ściśle tajnego oddziału specjalnego do walki z Kościołem w IV Departamencie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zdjęcia były kręcone m.in. w Radomiu. Głównym bohaterem filmu jest ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców". Wszystko odbywa się w scenerii wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Proces beatyfikacyjny prowadzi diecezja radomska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję