Rozmowy o dzieciach wydają się zarówno interesujące, jak i towarzysko twórcze.... Tak się wydawało do niedawna, dopóki nie rozpętano w Polsce dyskusji na temat przemocy w rodzinie. Żywy stał się problem: bić czy nie bić dzieci. Sam nie chciałem się deklarować po którejkolwiek ze stron, zdając sobie sprawę ze złożoności problemu. Mój rozmówca nie miał jednak oporów, jego stanowisko było aż nadto jasne. Na moją luźno rzuconą uwagę, że nie zdarzyło mi się uderzyć dzieci pasem, skomentował to zgryźliwą uwagą o głupocie bezstresowego wychowania. A przecież nie powiedziałem, że w żaden sposób nie karzę dzieci lub za wszelką cenę pragnę je chronić przed stresowymi sytuacjami.
Inni - przeciwnie, sprowadzając rzecz do absurdu, pragną, by postrzegano dzieci jako partnerów w równoprawnym dialogu z rodzicami. Nawet zwykłe klapsy są już w tym wypadku faux pas. Wiele mówiąca była końcowa refleksja prowadzącej jedną z telewizyjnych debat. Pani redaktor wezwała telewidzów, aby wzięli pod uwagę zasłyszane głosy, „zanim wezmą do ręki pas albo pogrzebacz”.
Dla jednych pas jest tym samym, co pogrzebacz, dla innych pas to jedyna forma kary, poza którą rozciąga się wyłącznie sfera bezstresowego wychowania. A pewnie i jedni, i drudzy są po prostu zakładnikami swoich ideologii i to właśnie tacy rodzice są najbardziej niebezpieczni dla dzieci.
Po trzęsieniu ziemi w Wenezueli polscy pallotyni w Guarenas wyszli z Najświętszym Sakramentem na ulice parafii. Ks. Dawid Dziedzic SAC mówi Vatican News o „spacerze z Panem Bogiem”, podczas którego mieszkańcy wychodzili z domów ze łzami, a dzieci wołały, by wspólnie modlić się o to, żeby trzęsienie ziemi nie wróciło.
Guarenas to miasto położone niedaleko Caracas, gdzie posługują polscy pallotyni. W pierwszych dniach po tragedii parafia udzielała pomocy doraźnej tym, którzy nie mogli wrócić do domów. Dziś poszkodowani, którzy mają taką możliwość, wracają do swoich mieszkań, a dla pozostałych organizowane są centra pomocy.
- Przestrzegam przed uczestnictwem w celebracjach liturgicznych i działalności organizowanej przez ks. Wojciecha Gołaskiego. Inicjatywy podejmowane przez ks. Gołaskiego są prowadzone bez współpracy i akceptacji ze strony Zakonu - napisał o. Szymon Popławski OP w komunikacie wydanym przez Polską Prowincję zakonu dominikanów. Przypomina, że ks. Gołaski został wydalony z zakonu kaznodziejskiego, obowiązuje go zakaz wykonywania święceń a jako członek Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X znajduje się w schizmie.
Tylko jedno z „jego” dzieci żyje do dziś. Wszystkie pozostałe zmarły wkrótce po narodzinach. Ich rodzice byli pod opieką hospicjum perinatalnego. A on towarzyszył im podczas porodów. O sobie mówi, że jest dodatkiem do hospicyjnej oferty: – Mama letalnie chorego dziecka potrzebuje kogoś, kto poda jej rękę i powie „Nie jesteś sama. My cię trzymamy i nawet, jak będzie ciężko, to nie puścimy”. Tę piękną historię przeczytamy na stronie internetowej Fundacji Gajusz.
Łódzka Fundacja Gajusz pomaga nieuleczalnie chorym dzieciom oraz niemowlętom pozbawionym opieki biologicznych rodziców. Prowadzi hospicjum stacjonarne i domowe, hospicjum perinatalne (wspierające rodziny w przypadku diagnozy śmiertelnej choroby nienarodzonego dziecka) oraz interwencyjny ośrodek preadopcyjny Tuli Luli, zapewniający maluchom troskliwą opiekę do czasu adopcji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.