Reklama

Z życia Duszpasterstwa Akademickiego Ikona w Legnicy

Życie i śmierć

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przypadkowy człowiek zapytany na ulicy co znaczy: „dobrze żyć”, często odpowiada: „mieć pieniądze, nowy samochód, mieszkanie, najnowocześniejszy komputer, bo przecież jak przyjdzie rodzina czy znajomi, trzeba się pokazać...”. A czy to naprawdę jest takie ważne? Czy rzeczy, które kosztują sporo pieniędzy, są miernikiem lepszego życia? Czy czynią z nas bardziej wartościowych ludzi? Wydaje mi się, że nie. Uświadomiłam to sobie, kiedy wyszłam z Oddziału Paliatywnego, gdzie leżą ludzie (w różnym wieku) ciężko chorzy, dla których nie ma ratunku. Oni czekają jedynie na śmierć. I nic nie jest ich w stanie ucieszyć, ani drogi aparat cyfrowy, komputer, mieszkanie, czy nawet mercedes klasy S. Ci ludzie zdają sobie sprawę z tego, że w niedługim czasie będą musieli odejść, choć niektórzy z nich nie planowali jeszcze tego, bo są młodzi. Nie zdążyli jeszcze zakosztować pełni życia. Pytanie, które najczęściej jest zadawane przez nich, to: „dlaczego JA? Co takiego zrobiłam (-em), że mnie to spotyka?” Nie możemy udzielić odpowiedzi na zadawane pytania, bo jej sami nie znamy. Możemy jedynie być z nimi w ostatnich dniach, czytając gazetę, poprawiając poduszkę, czy po prostu siedząc obok. Możemy po prostu być. Nikt nie wymaga tutaj ukończonych studiów z zakresu opieki paliatywnej, by się móc opiekować chorymi. Oddział Paliatywny to dla niektórych „koniec świata”, tam widać kres życia człowieka, cierpienie i ból, które co jakiś czas jest zagłuszane przez zastrzyk z morfiny.
Nikt na pewno nie chciałby się tam znaleźć, ale, niestety, życie pisze różne scenariusze i nikt z nas nie wie, jaki będzie koniec jego życia. Jeśli chcesz tym ludziom pomóc, to przyjdź na Oddział, zobaczysz jak niewiele trzeba, aby zobaczyć uśmiech na twarzy ludzi cierpiących, którzy w ten sposób odwdzięczą się za twój czas, za twoje dobro.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Faustyna Kowalska

[ TEMATY ]

św. Faustyna Kowalska

youtube.com/faustyna

Zmarła 84 lata temu, 5 października 1938 r. o godz. 22.45. S. Eufemia Tarczyńska, świadek umierania Świętej, wspominała: „To było jakoś koło jedenastej w nocy. Gdy przyszłyśmy tam, Siostra Faustyna jakby lekko otworzyła oczy i trochę się uśmiechnęła, a potem skłoniła głowę i już...”

Dzieciństwo Helena Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 r. jako trzecie z dziesięciorga dzieci, w rolniczej rodzinie z Głogowca k. Łodzi. Od dzieciństwa odznaczała się pobożnością, umiłowaniem modlitwy, pracowitością i posłuszeństwem oraz wielką wrażliwością na ludzkie biedy. Do szkoły chodziła niecałe trzy lata: jako szesnastoletnia dziewczyna opuściła rodzinny dom, by na służbie w Aleksandrowie i Łodzi zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. POMÓDL SIĘ - RÓŻANIEC ZE ŚW. SIOSTRĄ FAUSTYNĄ #NIEZBĘDNIK RÓŻAŃCOWY
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Wojsko otrzyma umundurowanie nowego wzoru

2026-10-05 15:46

[ TEMATY ]

wojsko

PAP

Mundury taktyczne nowego wzoru dla żołnierzy Wojska Polskiego zostały zaprezentowane w poniedziałek w dowództwie 1 Dywizji Piechoty Legionów w Ciechanowie. - W przyszłym roku wydamy nie mniej niż miliard na nowe mundury - zapowiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.  

Podziel się cytatem Prezentacja nowego munduru taktycznego Wojska Polskiego odbyła się w poniedziałek na terenie ciechanowskiego dowództwa 1 Dywizji Piechoty Legionów. Omawiając wdrażany wzór szef MON zaznaczył, że według badań, nowy kamuflaż sprawia, iż żołnierze są dużo mniej widoczni w terenie zarówno w dzień, jak i w nocy. - Jest on dużo bardziej komfortowy dla każdego żołnierza, dostosowany do potrzeb kobiet i mężczyzn - dodał. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję