Reklama

Konflikty zbrojne

Kard. Zenari: w Syrii trwa tsunami przemocy, okrucieństwa, cierpień

W Syrii trwa bezsensowna rzeź, za którą odpowiada wspólnota międzynarodowa. Wyzwaniem będzie nie tylko podniesienie z gruzów tego umęczonego kraju, ale i odbudowa potencjału ludzkiego, totalnie wyczerpanego sześcioletnim konfliktem. Wskazuje na to nuncjusz apostolski w Damaszku podkreślając, że świat zbyt mało robi dla przywrócenia pokoju w Syrii. Kard. Mario Zenari zauważa, że tak naprawdę mało kogo interesuje to, że Syryjczycy na co dzień „oddychają powietrzem nasyconym przemocą”.

[ TEMATY ]

przemoc

Syria

konflikt

wojna

YouTube.com

„Całe to cierpienie i to wszystko, co wydarzyło się w ciągu minionych sześciu lat, porównałbym do ogromnej fali, wręcz tsunami przemocy, okrucieństwa, cierpień, które uderzyło przede wszystkim w ludność cywilną – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Zenari. – Jestem świadkiem przemocy i bólu wręcz nie do opisania, szczególnie gdy chodzi o najsłabszych; myślę tu o dzieciach i o kobietach. Zniszczenia nie dotyczą tylko budynków; mnie przerażają te straty wewnętrzne – ileż wyniszczonych dusz! Jakież ogromne rany psychiczne w dzieciach, ale i w dorosłych. Widzę także ogromne rozbicie rodzin. Mężczyźni zginęli albo gdzieś walczą, a cały ciężar troski o rodziny spadł na kobiety, a nawet na dzieci. Nie można jednak tracić nadziei. Wznowiono rozmowy w Genewie i w Astanie, ludzie żyją między ufnością a sceptycyzmem po tylu wcześniejszych bezowocnych spotkaniach. Nie tracimy nadziei. Modlimy się i wierzymy, że obecny rok przyniesie rozwiązanie i pozwoli nam zacząć wychodzić z tej otchłani, w którą wpadła Syria”.

Kard. Zenari wyraził jednocześnie nadzieję, że wspólnota międzynarodowa aktywniej włączy się w dialog i poprowadzi w końcu Syrię drogą pokoju, pojednania i odbudowy.

2017-03-16 15:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Polska o dziewięciu latach humanitarnego koszmaru w Syrii

2020-03-11 13:57

[ TEMATY ]

Syria

wojna

YouTube.com

Milion osób, w tym pół miliona dzieci, musiało w ostatnich trzech miesiącach uciekać przed bombami spadającymi na syryjską prowincję Idlib - podkreśla Caritas Polska. Niektórzy już po raz siódmy od początku wojny domowej opuszczają swoje tymczasowe schronienia. W niedzielę, 15 marca, mija dziewięć lat od wybuchu krwawego konfliktu. Caritas Polska, która niemal od początku wojny niesie pomoc w Syrii, apeluje o wsparcie największej w historii Polski akcji pomocy zagranicznej, adresowanej właśnie do Syryjczyków.

Wojna w Syrii pochłonęła już blisko pół miliona ofiar, ponad 5,5 mln ludzi uciekło do sąsiednich państw, a kolejne 6 mln zostało przemieszczone w granicach kraju. Najnowszą, największą w historii konfliktu falę uchodźców, spowodowała trwająca od grudnia 2019 r. ofensywa wojsk rządowych, wspieranych przez Rosję, na Idlib – jedyną prowincję pozostającą w rękach sił opozycyjnych. Sytuacja w Syrii wpływa na rozwój wydarzeń na południu Europy, gdzie rośnie liczba migrantów przybywających m.in. na greckie wyspy Samos i Lesvos. W ubiegłym tygodniu przebywał tam Jarosław Bittel, zastępca dyrektora Caritas Polska.

– Obozy, a właściwie hot spoty, będące miejscami rejestracji migrantów przybywających do Grecji, są przepełnione. Na Samos, gdzie planowano pobyt 800 osób, przebywa ich kilkunastokrotnie więcej. Warunki higieniczne i sanitarne są bardzo trudne, ludzie mieszkają w prowizorycznych namiotach, marzną i mokną. Na wyspach panuje napięta atmosfera, miejscowi mieszkańcy są zaniepokojeni – relacjonuje Jarosław Bittel, który na miejscu oceniał potrzeby i możliwości niesienia pomocy uchodźcom w Grecji.

– Dramat w Syrii i kryzys uchodźczy są ze sobą ściśle powiązane. Dlatego trzeba na nie odpowiadać kompleksowo: pomagać w obozach – tym, którzy dotarli do Europy, ale przede wszystkim nieść pomoc u źródła problemu, czyli tam, gdzie toczy się wojna. Tak, aby zapewnić jak najszersze wsparcie Syryjczykom w ich własnym kraju, bo dzięki temu wsparciu mogą przetrwać najtrudniejsze chwile i zachować nadzieję na odbudowanie normalnego życia we własnych domach, a nie na wygnaniu – podkreśla ks. Marcin Iżycki, dyrektor. Do normalności w Syrii wciąż daleko. Według ośrodka badań REACH Initiative, 39% osób, które podjęły ucieczkę w ostatnich miesiącach, zamieszkało w namiotach, prowizorycznych schronach lub pod gołym niebem. Drastyczne podwyżki cen oleju opałowego w miesiącach zimowych sprawiły, że wiele matek zostało zmuszonych do zbierania i spalania plastikowych butelek, aby zapewnić ciepło swoim dzieciom. Ci, których domy nie zostały zburzone, z powodu wojennych zniszczeń mają utrudniony dostęp do wody i elektryczności. Wiele szpitali i około 300 szkół zawiesiło funkcjonowanie ze względu na nieustanne zagrożenie.

Polacy od ponad trzech lat bardzo ofiarnie wspierają Syryjczyków poprzez udział w programie Rodzina Rodzinie realizowanym przez Caritas Polska. To największa w historii Polski akcja pomocowa na rzecz zagranicy. Polskie rodziny obejmują jednorazowym lub regularnym wsparciem rodziny syryjskie, które dzięki przekazanym funduszom mogą zakupić żywność, leki, zapłacić za leczenie lub rehabilitację poszkodowanych w wyniku ostrzałów i bombardowań. Pomoc finansowa jest dystrybuowana przez lokalne parafie wśród najbardziej potrzebujących członków ich wspólnot. Wsparcie otrzymują także drobni przedsiębiorcy, którzy dzięki pomocy z Polski mogą znów uruchomić swoje zniszczone warsztaty, sklepy, zakłady fryzjerskie i inne małe firmy. Trzecim filarem zaangażowania Caritas Polska w Syrii jest wsparcie inicjatyw edukacyjnych: pomoc dla szkół w Aleppo oraz dofinansowanie zajęć pozalekcyjnych dla dzieci.

– Wartość pomocy przekazanej w ciągu trzech lat to 54 mln zł. Serdecznie dziękuję każdemu z 20 tys. darczyńców za każdą złotówkę, ale jednocześnie apeluję, abyśmy nie ustawali w solidarności z Syrią. Dziś, kiedy kryzys w tym kraju się nasila, nasze wsparcie jest dla Syryjczyków szczególnie ważne – zaznacza ks. Marcin Iżycki.

Pomóc można wysyłając SMS o treści SYRIA na numer 72052, dokonując wpłaty: na konto 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 (tytuł wpłaty: Syria) lub na stronie www.caritas.pl/syria lub obejmując wsparciem konkretną rodzinę za pośrednictwem strony rodzinarodzinie.caritas.pl

HISTORIA BENEFICJENTÓW POLSKIEJ POMOCY

Jean i Marine są małżeństwem od niemal pięćdziesięciu lat. Mieszkali w zabytkowej części Aleppo, w tradycyjnym arabskim domu. Kilka lat temu byli zmuszeni go opuścić.

– To było w 2012 roku – wspomina Marine. – Nigdy tego nie zapomnę. Niedziela, kilka dni po święcie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 19 sierpnia o dziewiątej rano. Usłyszeliśmy hałasy na ulicy. Sąsiedzi mówili, że to uzbrojone bojówki wkroczyły do naszej dzielnicy. Radzili, by jak najszybciej uciekać. Mój mąż nie chciał opuszczać naszego domu, z którym związanych jest tak wiele naszych wspomnień. Jednak nie było innego wyjścia, musieliśmy uciec.

Tamtego dnia małżonkowie wraz z grupą sąsiadów uciekli ze swojej dzielnicy nie zabierając żadnego dobytku. Bali się, że wzbudzą podejrzenia uzbrojonych mężczyzn. Schronili się w innej części miasta i dopiero po czterech latach walk mogli odwiedzić swój dom, by sprawdzić jego stan. Dom został doszczętnie obrabowany. Wszystkie narzędzia, meble, a także cenne rodzinne pamiątki zostały skradzione.

– Pęka mi serce na myśl o tym, co stało się z naszym domem, wyjątkowym miejscem, gdzie spędziliśmy piękne lata naszego życia. Gdy wydaliśmy córki za mąż, byliśmy pewni, że doczekamy tam spokojnej starości – dzieli się swoim smutkiem Marine.

Jean i Marine otrzymują poprzez parafię pomoc finansową z programu Rodzina Rodzinie. W dalszym ciągu wynajmują mieszkanie w innej części Aleppo. Jean ze względu na stan zdrowia nie może już pracować. Marine dorabia jako krawcowa, dzięki maszynie do szycia, którą także otrzymała od ludzi dobrej woli. Pomoc z Polski nie rozwiąże ich wszystkich problemów, ale pomaga im przetrwać najtrudniejszy kryzys w ich życiu. Więcej historii beneficjentów programu Rodzina Rodzinie na blogu bliskiwschod.caritas.pl

Marianna Chlebowska, koordynatorka projektów zagranicznych Caritas Polska zwraca uwagę, że choć w ostatnich latach działania wojenne w Syrii są prowadzone na ograniczonym terytorium, skutki wojny są odczuwalne przez całe społeczeństwo syryjskie. Według szacunków ONZ, w 2019 roku pomocy humanitarnej potrzebowało 11,7 mln osób. 80% Syryjczyków żyje w ubóstwie, co drugi mieszkaniec kraju nie ma szansy na formalne zatrudnienie. Przez dziewięć lat wojny ponad 5,5 milionów osób uciekło do sąsiednich państw (Turcji, Jordanii, Libanu) w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia, a kolejne 6 milionów to uchodźcy wewnętrzni. W przypadku kraju, który przed wojną liczył 21 mln mieszkańców, skala uchodźstwa i przesiedleń jest zatrważająca. ONZ ostrzega, że eskalacja działań zbrojnych w Idlibie może doprowadzić do największego horroru humanitarnego XXI wieku.

CZYTAJ DALEJ

Rekordowa kwota w zbiórce na respiratory ogłoszonej przez abp. Rysia

2020-03-27 15:08

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

koronawirus

Adobe Stock

Po dwóch dniach zbiórki na zakup respiratorów dla szpitala im. Barlickiego w Łodzi, którą - na prośbę samorządu lekarzy - ogłosił metropolita łódzki Grzegorz Ryś zebrano 780 tys. zł. Zbiórka trwa nadal; z zebranych pieniędzy będą mogły skorzystać także inne łódzkie szpitale.

Metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś zaapelował w środę do łodzian o pomoc w zakupie respiratorów dla szpitala im. Barlickiego w Łodzi. Jednocześnie abp. Ryś sam ufundował jedno takie urządzenie, a na drugie przekazał środki z kasy Archidiecezji Łódzkiej.

"W ciągu dwóch dni na konto Okręgowej Rady Lekarskiej wpłynęło 780 tys. zł. Ta kwota znacznie przekroczyła oczekiwania - w porozumieniu z łódzką kurią samorząd lekarzy będzie chciał wesprzeć także inne szpitale, zmagające się z problemami w związku z epidemią koronawirusa" - powiedziała PAP w piątek rzeczniczka Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi Justyna Kowalewska.

Jak dodała, dzięki darowiźnie łódzkiego metropolity i archidiecezji zostały już zakupione dwa respiratory, które prawdopodobnie trafią do szpitala im. Barlickiego w przyszłym tygodniu.

W środę, podczas południowej modlitwy nadawanej online z kaplicy łódzkiego metropolity abp. Ryś odczytał list od prezesa łódzkiego samorządu lekarskiego dr. Pawła Czekalskiego, w którym poprosił on o pomoc w zakupie respiratorów dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Norberta Barlickiego w Łodzi.

"W imieniu lekarzy i pacjentów zwracam się o pomoc w doposażeniu szpitala im. Barlickiego w sprzęt niezbędny do ratowania życia. Choroba, jaka obecnie nam zagraża (COVID-19) dotyczy głównie ciężkich zaburzeń oddechowych. Respirator jest urządzeniem niezbędnym w takich przypadkach, by zapewnić przeżycie choremu, a jednocześnie umożliwia nam skuteczne leczenie. W sytuacji epidemii staniemy przed trudnym moralnie i etycznie problemem, kogo do respiratora podłączyć i ratować jego życie, a komu odmówić i skazać na śmierć" – napisał dr Czekalski.

Odpowiadając na jego prośbę, arcybiskup Grzegorz Ryś ogłosił, że przekazał już sumę potrzebną do zakupu dwóch respiratorów potrzebnych w łódzkim szpitalu. Poprosił także wiernych, aby złożyli się na następne takie aparaty.

"Każdy dar będzie ważny; będzie ratowaniem życia i wsparciem dla lekarzy, by chronić ich przed przerażającymi decyzjami, komu dać respirator, a komu go nie dać. (...) Wspomóżmy naszych braci i siostry lekarzy i pielęgniarki - mają oni wystarczająco dużo cierpienia przy okazji tej epidemii. To nasz absolutny obowiązek" - podkreślił metropolita łódzki.

Na stronie internetowej Archidiecezji Łódzkiej udostępniono numer konta, na które można wpłacać darowizny, które wykorzystane zostaną na zakup respiratorów dla szpitala im. Barlickiego.

CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski zawierzył archidiecezję krakowską opiece Matki Bożej Kalwaryjskiej

2020-03-29 14:12

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

W niedzielę 29 marca abp Marek Jędraszewski nawiedził Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej i zawierzył archidiecezję krakowską opiece Matki Bożej Kalwaryjskiej. Metropolita krakowski przekazał też Bernardynom relikwie św. Karola Boromeusza, by u świętego biskupa Mediolanu wypraszali ustania epidemii.

Zawierzenie archidiecezji krakowskiej Matce Bożej Kalwaryjskiej

w dniu 29 marca 2020 roku

„Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj!”. Tymi właśnie słowami zwracał się do Ciebie, Matko Boża Kalwaryjska Twój wielki Czciciel, święty Jan Paweł II Wielki, kiedy po raz ostatni przebywał w tym sanktuarium w dniu 19 sierpnia 2002 roku.

Tymi samymi słowami pragniemy serdecznie pozdrowić Ciebie, nasza Królowo i Matko Miłosierdzia, dzisiejszego dnia, w 5. Niedzielę Wielkiego Postu 2020 roku, by z całym zaufaniem powierzyć Tobie losy archidiecezji krakowskiej w czasie, gdy Polska, Europa i świat cały są dotknięci pandemią koronawirusa.

Pragniemy bardzo, aby naszym udziałem stało się to, co św. Jan Paweł II wyznał tu przed osiemnastu laty: „Ile razy doświadczyłem tego, że Matka Bożego Syna zwraca swe miłosierne oczy ku troskom człowieka strapionego i wyprasza łaskę takiego rozwiązania trudnych spraw, że w swej niemocy zdumiewa się on potęgą i mądrością Bożej Opatrzności. (…) To miejsce w przedziwny sposób nastraja serce i umysł do wnikania w tajemnicę tej więzi, jaka łączyła cierpiącego Zbawcę i Jego współcierpiącą Matkę. A w centrum tej tajemnicy miłości każdy, kto tu przychodzi, odnajduje siebie, swoje życie, swoją codzienność, swoją słabość i równocześnie moc wiary i nadziei – tę moc, która płynie z przekonania, że Matka nie opuszcza swego dziecka w niedoli, ale prowadzi je do Syna i zawierza Jego miłosierdziu”.

Wpatrzeni w Ciebie, do której z taką miłością i z tak bezgranicznym zaufaniem tuli się Twój Boski Syn, wołamy: „Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!”.

Wejrzyj zatem, łaskawa Pani, na lud archidiecezji krakowskiej, który od wieków pozostaje wierny Tobie i Synowi Twemu i który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.

Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy.

Wypraszaj u swego Syna to, czego dzieci Twoje dzisiaj najbardziej potrzebują.

Rodzinom daj miłość, która pozwala przetrwać wszelkie trudności.

Powstrzymaj epidemię, która zagraża życiu i zdrowiu tak wielu ludzi w naszej Ojczyźnie, w Europie i na świecie.

Zmarłych wprowadź do Królestwa Twego Syna, Jezusa Chrystusa, który powiedział o Sobie: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11, 25).

Chorym i cierpiącym daj nadzieję powrotu do zdrowia.

Przebywających na kwarantannie obdarz siłą cierpliwego trwania.

Spragnionym Eucharystii dozwól zakosztować słodyczy Komunii świętej duchowej.

Szukającym prawdy otwórz oczy na tę Światłość świata, którą jest Twój Boży Syn, Jezus Chrystus.

Pozostającym w domach pozwól właściwie odczytywać znaki czasu, jakie obecnie daje nam Boża Opatrzność.

Zagubionym w życiu ukaż drogę wiodącą do nieba.

Wątpiącym daj siłę wiary, która oprze się wszelkim burzom i zawieruchom dziejowym.

Rządzącym daj mądrość i roztropność, zwłaszcza wtedy gdy muszą podejmować trudne decyzje służące dobru naszej Ojczyzny.

Lekarzy, pielęgniarki i całą służbę zdrowia obdarz łaską ofiarnego poświęcania się dla ratowania zdrowia i życia ich braci i sióstr.

Pracowników służb mundurowych i wolontariuszy natchnij duchem gotowości do wypełniania ich zadań dla dobra społeczeństwa.

Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce.

Wszystkich, a zwłaszcza osoby życia konsekrowanego, obdarz żarliwością solidarnej modlitwy za innych.

Matko Bolesna! Pani Kalwaryjska! Ty na wzgórzu Golgoty wiernie trwałaś przy swoim umierającym Synu. Ty byłaś świadkiem Jego błagań zanoszonych do Ojca niebieskiego o miłosierdzie i przebaczenie dla tych, którzy „nie wiedzą, co czynią”. Ty widziałaś przebite włócznią żołnierza Serce Twego Syna, z którego wypłynęły zdroje miłosierdzia dla całego świata. Pokornie Cię prosimy, o Matko nad matkami: przekaż łaskawie Przenajświętszemu Sercu Twojego Syna te nasze prośby i błagania, które z taką ufnością Tobie teraz przedstawiamy. „O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj”. Amen.

Po odczytaniu aktu zawierzenia odśpiewano suplikacje. Metropolita udzielił błogosławieństwa relikwiami św. Karola Boromeusza, które przekazał dziś do kalwaryjskiego sanktuarium, by u świętego biskupa Mediolanu Ojcowie Bernardyni wypraszali ustania epidemii.

Św. Karol Boromeusz był arcybiskupem Mediolanu, gdy w XVI w. miasto kilkukrotnie nawiedzały epidemie. Biskup wówczas nakazywał otwierać spichlerze i rozdawać żywność ubogim, osobiście spowiadał chorych i udzielał im sakramentów. Używając prywatnych funduszy i zadłużając się, starał się nakarmić do 70 tysięcy ludzi dziennie. Podczas epidemii ospy w 1577 r. prowadził boso procesję pokutną ulicami miasta, po której epidemia wygasła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję