A taksówkarze protest wspierają... Trwa to już kilka tygodni, kiedy to na pierwszych łomżyńskich taksówkach mogliśmy dostrzec biało-czerwone miniflagi. Flagi są formą protestu, oznaczają, że taksówkarze
przyłączają się do strajku przeciwko wprowadzeniu kas fiskalnych dla wszystkich taksówek, i nie tylko, bo okazuje się, że jeszcze do końca tego roku kasy fiskalne będą zmuszeni zakupić właściciele
autobusów komunikacji miejskiej w Łomży. Fakt ten wiąże się z dużymi wydatkami dla taksówkarzy jak też dla łomżyńskiego przedsiębiorstwa. Koszt zainstalowania kas fiskalnych dla
autobusów szacuje się na 120 tys. zł. Trzeba też będzie zrobić korekty w rozkładach jazdy, gdyż niestety nasz czas podróży będzie dłuższy. Jak widać, daremne łomżyńskie protesty, które prowadzą
donikąd. Potwierdzić to mogą miejscowi handlowcy, którzy protestowali przeciwko marketom i nic nie wskórali.
Inicjatywa wprowadzenia kas fiskalnych wyszła od Ministerstwa Finansów, a pomysł wprowadzenia został zapożyczony z innych krajów, gdzie takie ustawy zostały nawet zatwierdzone,
ale w żadnym z nich nie są praktykowane.
Rząd niczym już nas nie zaskoczy. Jesteśmy uodpornieni na jego „wymysły” i ciągle mylne decyzje. Ale czy zawsze to polska ludność ma być królikiem doświadczalnym, na którym
testuje on swoje błędne decyzje?
W publicznym liceum niedaleko Monachium rodzice odkryli, że są bezsilni wobec promowania ideologii queer. Jeśli odmówią swoim dzieciom udziału w jakimkolwiek wydarzeniu LGBT, zostaną ukarani, ponieważ te tematy są zawarte w programie nauczania w publicznej szkole - informuje infocatolica.com, powołując się na dane portalu Apollo News.
Rodzice nie chcieli, aby ich syn uczestniczył w warsztatach, podejrzewając, że jest to sesja indoktrynacji ideologicznej dotyczącej płci, i poinformowali szkołę, że ich syn nie weźmie w nich udziału. W szczególności jesteśmy przekonani, że [...] przekracza to granicę odpowiedzialności szkoły lub państwa – napisali w liście, do którego dotarł portal Apollo News.
- Kiedy widać cel, to wszystko nabiera sensu i to też nas niosło - mówił ks. Michał Zegarski, kierownik Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Do Częstochowy dotarli pątnicy z Kaszub, Gdańska i Gdyni, którzy mieli do pokonania jedne z najdłuższych tras pielgrzymkowych w Polsce. Na jasnogórskich błoniach powitał ich bp Piotr Przyborek, przewodniczący Rady ds. Turystyki i Pielgrzymek.
Pomimo zmęczenia po kilkunastu dniach drogi pielgrzymi wchodzili na Jasną Górę ze śpiewem i uśmiechem. Bp Piotr Przyborek, dzieląc się refleksją na temat tegorocznego pielgrzymowania, podkreślił, że główną motywacją pątników jest chęć pogłębienia relacji z Bogiem oraz potrzeba doświadczenia autentycznej wspólnoty, której często brakuje w codziennym życiu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.