Rozpoczął się nowy rok szkolny. Dla kapłanów i nauczycieli religii jest to jednocześnie nowy rok katechetyczny. I choć katecheza już na dobre zadomowiła się w szkole,
to jednak zasadniczy ciężar wdrażania w tajemnice wiary nie spoczywa na dyrekcji placówek oświatowych, ale na Wydziale Katechetycznym Kurii Diecezjalnej, który koordynuje program nauczania,
zajmuje się weryfikacją katechetów, a także prowadzi ich stałą formację.
„Na progu nowego roku szkolnego warto przypomnieć niektóre zasady obowiązujące w naszej diecezji, wypracowane w ciągu 11 lat jej istnienia” - powiedział Niedzieli
ks. dr Ryszard Adrjanek, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. Odpowiedzialnym za organizację katechezy na terenie parafii jest proboszcz. Za katechezę
w szkołach ponadgimnazjalnych na terenie dekanatu odpowiada dziekan. Proboszcz dobiera kadrę katechetów w porozumieniu z Wydziałem Katechetycznym i występuje
z prośbą do Wydziału o wydanie misji. „Prośba powinna zawierać imię i nazwisko katechety, dokładny adres zamieszkania, informację o wykształceniu katechety,
pełną nazwę szkoły z dokładnym adresem. Żaden z katechetów świeckich lub zakonnych nie może być pozbawiony pracy, chyba że zaniedbaniem czy innym niewłaściwym zachowaniem zasłużył
na to, by cofnąć mu misję kanoniczną. Należy bardzo czuwać, by np. celem zdobycia miejsca pracy dla księdza ktoś ze świeckich nie stracił dotychczasowej pracy. Niebezpieczeństwo jest tym większe,
że liczba etatów katechetycznych ulegnie zmniejszeniu z powodu niżu demograficznego” - zaleca ks. Adrjanek.
We wszystkich przedszkolach, szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych powinien być wykorzystany pełny wymiar godzin lekcji religii, to znaczy dwie godziny tygodniowo.
„Obecność katechezy jako jednego z przedmiotów w szkole - a jednocześnie jej odmienność powoduje, że katecheza może i powinna podlegać pewnego rodzaju
rygorom szkolnym analogicznie do innych przedmiotów, czyli należy sprawdzać listę, kontrolować zeszyty, zadawać pracę domową, dbać o ład w toku lekcyjnym, a jednocześnie
należy zachować wyjątkowy charakter katechezy - wyrażać radość z poznawania Dobrej Nowiny, po prostu dawać świadectwo miłości chrześcijańskiej w relacji między katechetą a uczniami
i w gronie samych uczniów” - tłumaczy Dyrektor Wydziału Katechetycznego w Sosnowcu.
Warto podkreślić jeszcze jedno fundamentalne zadanie katechezy. A mianowicie to, że powinna być głównym momentem przygotowania do pierwszej spowiedzi i pełnego uczestnictwa w Eucharystii.
Temu przygotowaniu winna towarzyszyć praca formacyjna w parafii. Przygotowanie do pierwszej spowiedzi i Komunii św. musi być przeprowadzone w ścisłej łączności z rodzicami.
Należy zatem już we wrześniu odprawić osobną Mszę św. dla dzieci, które rozpoczynają przygotowanie do I Komunii św., i ich rodziców. W październiku dzieci powinny
otrzymać od rodziców różańce, w grudniu rodzice powinni na osobnym nabożeństwie wręczyć dzieciom medaliki, w lutym książeczki do nabożeństwa, a w okresie Wielkiego
Postu należy przygotować spotkanie poświęcone odnowieniu obietnic chrzcielnych.
To tylko garść niektórych formalnych zadań, które w ciągu roku szkolnego spoczywają na barkach katechetów, a które muszą być spełnione, by dzieci i młodzież w pełni
poznały i żyły Dobrą Nowiną.
Była nauczycielką, podróżowała po świecie i przez lata należała do partii komunistycznej. W pewnym momencie jej życie całkowicie się zmieniło. Historia Alicji Lenczewskiej stała się inspiracją dla filmu „Mistyczka”, w którym w główną rolę wcieliła się Dorota Chotecka. Pokaz produkcji odbędzie się 23 sierpnia 2026 roku w ramach cyklu „Lato z Rafaelem”.
Przez lata Alicja Lenczewska prowadziła zwyczajne życie. Z czasem zaczęła jednak szukać odpowiedzi na pytania o sens życia i własne miejsce w świecie. Przełomem okazało się doświadczenie duchowe, które skierowało ją na zupełnie inną drogę. Swoje przeżycia zaczęła zapisywać w dziennikach, a po jej śmierci zapiski zostały poddane rozeznaniu przez specjalnie powołaną komisję.
Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
1 września 2026 roku uczniowie wrócą do szkoły, która ma być bardziej nowoczesna, praktyczna i przygotowana na przyszłość. Tak przynajmniej brzmią ministerialne zapowiedzi. Kiedy jednak spojrzymy na listę zmian, można odnieść wrażenie, że po raz kolejny najłatwiej reformuje się szkołę zza ministerialnego biurka. A rachunek za reformę dostaną nauczyciele.
„Kompas Jutra” – nazwa brzmi znakomicie. Kompas powinien jednak wskazywać kierunek. Tymczasem polska szkoła od lat przypomina statek, na którym każda kolejna ekipa przestawia ster, wymienia mapę i zapewnia załogę, że właśnie rozpoczyna się najważniejszy rejs w historii oświaty. Od września nowa podstawa programowa obejmie przedszkola oraz klasy I i IV szkoły podstawowej. W kolejnych latach reforma będzie wchodziła do następnych roczników. Niby mniej szczegółowej wiedzy, więcej kompetencji, doświadczeń i praktyki – przekonuje MEN, ale gdzie wychowanie? W klasach IV–VI pojawi się trzygodzinna przyroda, łącząca biologię, geografię, fizykę i chemię. Zajęcia mają odbywać się również w co najmniej dwugodzinnych blokach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.