Kilkudniowe uroczystości, związane z obchodami Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, były czasem wspólnej modlitwy, procesji, nabożeństw na kalwaryjskich dróżkach oraz refleksji nad tajemnicą krzyża, wierności Bogu i chrześcijańskiej nadziei. Odpust miał również szczególny wymiar franciszkański – w związku z jubileuszem 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu obchody zostały przedłużone do 16 sierpnia.
Umocnienie wiary
Odpust rozpoczął się 12 sierpnia Eucharystią pod przewodnictwem bp. Edwarda Kawy, ordynariusza diecezji kamieniecko-podolskiej na Ukrainie. W homilii hierarcha zwrócił uwagę na znaczenie pielgrzymowania do miejsc świętych. Jak podkreślił, każda pielgrzymka jest swoistym obrazem ludzkiego życia, w którym obecne są zarówno radości, jak i doświadczenie trudu, cierpienia oraz niepewności. Biskup Kawa zauważył, że pielgrzymi przybywają do Kalwarii z konkretnymi intencjami i problemami. Przynoszą ze sobą doświadczenia własne i swoich rodzin, choroby, trudności, niepokoje i pytania, na które często nie znajdują odpowiedzi. Zachęcał, aby wszystkie te sprawy powierzać Maryi, obecnej w kalwaryjskim sanktuarium. Podkreślił, że pielgrzymka nie powinna kończyć się wraz z powrotem do domu. Spotkanie z Bogiem ma prowadzić do przemiany codziennego życia i umocnienia wiary.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Do spotkania z Chrystusem
Reklama
Jednym z najważniejszych wydarzeń była Eucharystia sprawowana 13 sierpnia przez abp. Antonio Guido Filipazziego, nuncjusza apostolskiego w Polsce. Była to jego pierwsza wizyta w Kalwarii Pacławskiej. Hierarcha przekazał zgromadzonym pozdrowienia i apostolskie błogosławieństwo od papieża Leona XIV, a także zachęcił do modlitwy za Ojca Świętego. W homilii abp Filipazzi podkreślił, że istotą pielgrzymowania nie jest samo pokonanie określonego dystansu, ale przede wszystkim wewnętrzna droga człowieka. – Najważniejsza jest pielgrzymka serca – mówił nuncjusz apostolski. Zwrócił uwagę, że człowiek może przebyć setki kilometrów i powrócić do domu bez żadnej wewnętrznej zmiany. Z drugiej strony, nawet krótka droga może stać się początkiem głębokiego nawrócenia, jeśli prowadzi do spotkania z Chrystusem.
Nuncjusz apostolski szczególnie mocno odniósł się do doświadczenia cierpienia. Przypomniał, że wielu pielgrzymów przychodzi do Kalwarii z ciężarem choroby, żałoby, kryzysów rodzinnych, uzależnień czy lęku o przyszłość. Kalwaria jest miejscem, w którym można spojrzeć na te doświadczenia w świetle krzyża Chrystusa. Nie oznacza to jednak, że chrześcijanin pozostaje zamknięty w perspektywie cierpienia. – W Chrystusie żaden krzyż nie jest ostatnim słowem. Ostatnie słowo zawsze należy do Boga – powiedział abp Filipazzi. Wskazał w ten sposób na ścisły związek tajemnicy krzyża i zmartwychwstania oraz na nadzieję, którą przynosi uroczystość Wniebowzięcia NMP. Maryja, która przeszła drogę wiary, cierpienia i uczestnictwa w tajemnicy swojego Syna, jest dla pielgrzymów znakiem ostatecznego zwycięstwa Boga.
Ważnym momentem odpustu była Eucharystia sprawowana 14 sierpnia, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Przewodniczył jej abp Adam Szal, metropolita przemyski. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele służb mundurowych z Podkarpacia wraz z pocztami sztandarowymi.
Śladami Maryi
Reklama
W homilii abp Szal wskazał na Maryję jako doskonały wzór chrześcijańskiej drogi do świętości. Podkreślił, że droga ta wiedzie przez wierność słowu Bożemu, krzyżowi i Eucharystii. Metropolita przemyski zwrócił uwagę, że Maryja nie tylko przyjęła Boże słowo, ale pozostała mu wierna także wtedy, gdy oznaczało ono cierpienie i niezrozumienie. Jej życie ukazuje, że świętość nie jest wolnością od trudności, ale wiernym trwaniem przy Bogu również w doświadczeniu krzyża. Tajemnica Wniebowzięcia pokazuje natomiast, dokąd prowadzi ta droga – ku pełni życia z Bogiem.
Hierarcha przywołał w tym kontekście dwóch wielkich świętych związanych z duchowością franciszkańską i szczególnie obecnych w tegorocznych obchodach: św. Franciszka z Asyżu oraz św. Maksymiliana Marię Kolbego. Wskazał, że życie franciszkanina i męczennika z Auschwitz jest przykładem wierności Bogu także w najbardziej dramatycznych okolicznościach.
Przez kolejne dni pielgrzymi uczestniczyli w tradycyjnych nabożeństwach na dróżkach kalwaryjskich, procesjach, modlitwie różańcowej, czuwaniach oraz nabożeństwach maryjnych. Ważnym elementem odpustu były procesje związane z tajemnicami życia Chrystusa i Maryi, podczas których rozważano wydarzenia zbawcze przedstawione w kalwaryjskich kaplicach. Kulminacją obchodów była uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia. Sumie odpustowej przewodniczył o. Mariusz Kozioł, minister prowincjalny franciszkanów Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię.
Franciszkańska rocznica
Dodatkowy dzień, 16 sierpnia, był związany z obchodami jubileuszu 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu. Eucharystii przewodniczył bp Piotr Kleszcz z Łodzi, wywodzący się z zakonu franciszkanów. W kazaniu biskup zastanawiał się, dlaczego św. Franciszek jest dziś tak bardzo aktualny. – Być może dlatego – mówił – że współczesny świat jest zmaterializowany i hedonistyczny, że do głosu dochodzi rabunkowa polityka wobec świata stworzonego, że na świecie jest wiele przemocy i wojen, a wielu ludzi koncentruje się na samorealizacji – zaznaczył kaznodzieja. W tym kontekście św. Franciszek może być odpowiedzią na wiele współczesnych problemów. Jak podkreślał, Biedaczyna z Asyżu zapominał o sobie. Był ubogi, pokorny i wdzięczny. Cały był modlitwą, a jego życie stało się czystą Ewangelią. Pana Boga stawiał w centrum swojego życia, upodabniał się do Niego i świadczył o Nim.
Wielki Odpust Kalwaryjski był nie tylko dorocznym wydarzeniem religijnym, ale wezwaniem do osobistej przemiany. Pielgrzymka do Kalwarii Pacławskiej miała stać się dla uczestników początkiem dalszej drogi – już nie tylko po kalwaryjskich dróżkach, ale w codzienności, w rodzinach, wspólnotach i miejscach pracy.
