Reklama

Niedziela Wrocławska

W ciszy bliżej Boga

Nie spektakularne wydarzenia, lecz cisza, wierność i cotygodniowe spotkania tworzą historię wrocławskiej grupy medytacji chrześcijańskiej.

Niedziela wrocławska 32/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Wrocław

W. Sokół

Sesja jubileuszowa z o. Maksymilianem Nawarą w Ołdrzychowicach Kłodzkich

Sesja jubileuszowa z o. Maksymilianem Nawarą w Ołdrzychowicach Kłodzkich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przez dwie dekady przewinęło się przez nią kilkaset osób, które odkrywają jedną z najstarszych tradycji modlitwy Kościoła i uczą się spotkania z Bogiem w milczeniu.

Wrocławska grupa należy do Lubińskiej Wspólnoty Grup Medytacyjnych, założonej blisko 40 lat temu przez o. Jana Berezę, benedyktyna. – Po jednym z wyjazdów do Lubinia Paweł Głowacki, założyciel naszej grupy stwierdził, że potrzebujemy również miejsca na lokalne spotkania we Wrocławiu – mówi Monika Sypniewicz z wrocławskiej wspólnoty. Udało się je znaleźć w suterenie domu zaprzyjaźnionych osób.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Początki we Wrocławiu

Jak wspomina Maja Głowacka, od początku grupa spotykała się raz w tygodniu. Spotkania trwały ok. godziny, po czym uczestnicy rozmawiali i wspólnie pili herbatę. W 2007 r., po utracie dotychczasowego miejsca, wspólnota znalazła nowy dom u dominikanów dzięki o. Wojciechowi Czwichockiemu.

Przez grupę przewinęło się wiele osób. – Jedni pozostali na lata, inni zatrzymali się tylko na jakiś czas. Dla wielu ta wspólnota stała się miejscem duchowego wzrastania i odkrywania modlitwy polegającej na uważnej obecności – mówi pani Monika.

Nie moda, lecz tradycja

Zdarza się, że medytacja chrześcijańska budzi nieufność, ponieważ kojarzy się z religiami i praktykami dalekowschodnimi. Tymczasem jest to jedna z najstarszych form modlitwy Kościoła.

Reklama

Leszek Sypniewicz podkreśla, że pragnienie takiej modlitwy rodzi się niezależnie od kultury czy religijnego wychowania. – Medytacja to cisza i trwanie w obecności Boga, bez oczekiwań. Przychodzimy, zanurzamy się w ciszy, słuchamy słowa Bożego, a potem wracamy do codzienności. Wielu z nas praktykuje medytację także poza spotkaniami wspólnoty – mówi.

Ojciec Mariusz Woźniak, dominikanin, opiekun wrocławskiej grupy zauważa: – Medytacja jest pragnieniem wejścia w głąb i pozostania sam na sam z Bogiem. Przypominają mi się słowa Psalmu: „Zatrzymajcie się i we Mnie uznajcie Boga...”. Zatrzymanie jest naszym wysiłkiem, a reszta należy już do Boga.

– Ojciec Włodzimierz Zatorski zwracał uwagę, że choć mówimy o medytacji, w istocie chodzi o kontemplację – doświadczenie głęboko zakorzenione w tradycji Kościoła. Jak powiedział niedawno o. Maksymilian Nawara, bez wejścia w przestrzeń kontemplacji nie odnowimy Kościoła. To mocne, ale bardzo prawdziwe słowa – mówi pani Monika.

W sercu Kościoła

Członkowie grupy zwracają uwagę, że ta forma modlitwy nie stanowi alternatywy dla życia sakramentalnego, ale pomaga głębiej je przeżywać i bardziej świadomie uczestniczyć w życiu Kościoła. – Kontemplacja i medytacja są w sercu Kościoła, który tworzymy – zauważa pani Monika.

Przywołuje historię misjonarki Anny, posługującej na pograniczu Izraela i Libanu, w miejscu działań wojennych. Kiedy podczas medytacji rozlegał się alarm bombowy, schodziła do schronu, a po jego odwołaniu wracała do modlitwy. – To jest właśnie duch medytacji. Ona wraca do tej modlitwy, bo widzi w niej sens i ratunek – mówi pani Monika.

Od mówienia do słuchania

Reklama

Członkowie wrocławskiej grupy przyznają, że medytacja jest drogą długą i zwyczajną. Nie obiecuje szybkich efektów ani niezwykłych przeżyć, ale prowadzi do głębokiej przemiany człowieka.

– Medytacja jest odkrywaniem prawdy o sobie, a to nie zawsze bywa wygodne – mówi o. Mariusz i zaznacza, że właśnie wtedy możemy zobaczyć siebie takimi, jacy naprawdę jesteśmy.

Na jeszcze jeden aspekt zwraca uwagę pan Leszek. – Gdy człowiek zaczyna praktykować modlitwę i poznawać tradycję Kościoła, okazuje się, że wszystko się upraszcza. Schodzimy do poziomu jednego słowa, które nas prowadzi. Chodzi o to, aby ono zaczęło w nas żyć i abyśmy sami nim żyli. Później wchodzimy jeszcze głębiej – tam, gdzie nie potrzeba już wielu słów, gdzie zaczynamy „oddychać” imieniem Jezus – mówi.

Pan Tomasz, jeden z najbardziej doświadczonych członków grupy, dodaje: – Medytacja jest lekcją słuchania. Modlitwa zmienia się: od mówienia i myślenia do słuchania; od litanii próśb do gotowości, by naprawdę usłyszeć.

Zakończyć wojnę w sobie

Jak podkreślają członkowie grupy, medytacja może przynosić wewnętrzny pokój, ale nie jest to jej celem. Grupa medytacyjna nie jest kursem technik relaksacyjnych. Dla wielu osób staje się jednak miejscem uzdrowienia relacji z samym sobą i z Bogiem.

Pan Tomasz zaznacza, że czasem już samo zachowanie ciszy bywa trudne. Jeśli jednak uda się ten wysiłek podjąć, rodzi się coś, co później owocuje w codziennym życiu.

Reklama

– Te przestrzenie ciszy, które nosimy w sobie, oddziałują później na świat wokół nas. Może dzięki temu nie skończy się wojna na granicy izraelsko-libańskiej, ale kończy się wojna w nas samych. A gdyby każdy zakończył wojnę w sobie, ta zewnętrzna również mogłaby się skończyć – mówi pan Leszek.

Siła wspólnoty

Charyzmatem grup medytacyjnych jest przede wszystkim otwartość. Widać to zwłaszcza w sposobie przyjmowania nowych osób. – Tak naprawdę nie oczekujemy od nich niczego poza szczerym pragnieniem modlitwy. Nie muszą mieć żadnego przygotowania – mówi pani Monika.

Zaznacza, że we wrocławskiej wspólnocie spotykają się ludzie w różnym wieku, wykonujący różne zawody i będący na różnych etapach życia. – Medytacja jest dla ludzi prowadzących zwyczajne życie. Każdy, kto chce zatrzymać się w codziennym pędzie i ma pragnienie wejścia w ciszę, może dołączyć do naszej grupy – zachęca.

Członkowie grupy zgodnie podkreślają, że w medytacji trudno czasem wytrwać samotnie. Dlatego tak ważne są wspólne spotkania i towarzyszenie sobie w drodze.

– Wspólnota mobilizuje. Kiedy trudno znaleźć czas albo zwyczajnie się nie chce, świadomość czwartkowego spotkania pomaga wrócić do modlitwy – mówi pani Anna. Dodaje, że nie praktykuje jeszcze codziennej medytacji, ale we wspólnocie uczy się trwania tu i teraz.

– Przez te 20 lat bywałam we wspólnocie z różną regularnością, ale moja modlitwa trwała. Tym bardziej widzę dziś, jak cenne jest medytowanie razem z innymi. To piękne doświadczenie – podkreśla pani Liliana, jedna z pierwszych członkiń grupy.

Każdy ma swoją drogę

Reklama

– Pierwsze doświadczenia medytacji miałem z buddystami. Przeczytałem kiedyś artykuł o leczeniu narkomanów medytacją Zen i po latach byłem gotów usłyszeć o niej coś więcej. O wrocławskiej grupie medytacji chrześcijańskiej usłyszałem w ogłoszeniach po Mszy św. Od dawna myślałem, że dobrze by było, gdyby taka grupa istniała w Kościele – opowiada pan Tomasz.

Inne doświadczenie ma pani Monika. – Mąż przez wiele lat namawiał mnie do praktyki medytacji, ale wydawało mi się, że jest to praktyka wschodnia i nigdy nie będę potrafiła jej zgłębić. Wszystko się zmieniło, kiedy dowiedziałam się, że istnieje medytacja chrześcijańska – mówi pani Monika.

Pani Anna należała wcześniej do wspólnot Odnowy w Duchu Świętym. – Było tam dużo śpiewu, rozmów i modlitwy. Na tamtym etapie było mi to potrzebne. Później jednak, słuchając świadectw o głębokiej relacji z Bogiem, sama zapragnęłam czegoś więcej. I tę relację odnalazłam właśnie w ciszy medytacji – opowiada.

Jakub Nysler należał do wspólnoty jezuickiej, gdzie zetknął się z medytacją ignacjańską.

– Ale to sposób medytacji zakorzeniony w tradycji ojców pustyni pozwala mi bardziej pobyć z Panem Bogiem i dać Mu siebie takim, jakim jestem. Każdy musi odnaleźć swoją drogę w Kościele – podkreśla.

Przyjdź i zobacz!

Grupa spotyka się w każdy czwartek o godz. 20. – Jeśli chcesz choć na chwilę zatrzymać się w codziennym pośpiechu i wejść w ciszę, po prostu przyjdź. Każdy jest mile widziany – zachęcają członkowie wspólnoty.

2026-08-04 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wrocław: zrekonstruowano zabytkowy ołtarz wrocławskiej katedry

[ TEMATY ]

Wrocław

Anna Majowicz

Dobiegły końca, zainicjowane przez abp. Józefa Kupnego prace przy rekonstrukcji XVI-wiecznego ołtarza bp. Andreasa Jerina, który przez 350 lat znajdował się w prezbiterium katedry jako ołtarz główny, stanowiąc, jak podkreślają badacze, chlubę miasta i budząc podziw podróżnych. Od dziś można go podziwiać w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, a w najbliższym czasie ma on powrócić do matki wrocławskich kościołów.

Dziękując wszystkim zaangażowanym w dzieło rekonstrukcji abp Józef Kupny wyznał, że kiedy w styczniu 2018 r. wspólnie z ówczesnym prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem oraz dyrektorem Muzeum Narodowego Piotrem Oszczanowskim podpisywał list intencyjny w sprawie współpracy przy przywracaniu ołtarzowi pierwotnego blasku nie spodziewał się, że w tak szybkim tempie uda się ukończyć to dzieło.
CZYTAJ DALEJ

Papież: gdy Kościół broni życia, nie uprawia polityki

2026-09-29 19:48

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Kiedy Kościół mówi o obronie życia lub o kwestiach należących do nauki społecznej, nie uprawia polityki, lecz odnosi Ewangelię do życia ludzi – powiedział Leon XIV podczas konferencji prasowej w samolocie z Francji do Rzymu. Papież podkreślił, że doświadczenie Lourdes pokazuje, iż życie człowieka zachowuje sens również w cierpieniu.

Papież został zapytany przez Xaviera Le Normanda z „Le Pèlerin” o kwestie dotyczące eutanazji oraz o relację między nauczaniem Kościoła a francuską zasadą rozdziału religii od państwa.
CZYTAJ DALEJ

Katecheta musi żyć tym, co głosi

2026-09-30 17:16

[ TEMATY ]

katecheza

Karol Porwich/Niedziela

Czy współczesna katecheza potrafi odpowiedzieć na pytania i potrzeby młodego pokolenia? Skąd bierze się dystans młodych wobec wiary i co możemy zrobić, aby go przełamać?

Podziel się cytatem Rozmawiamy również o konsekwencjach rezygnacji z nauczania religii w szkołach i o tym, co taka zmiana może oznaczać dla wychowania oraz formacji młodego człowieka. Pojawia się także pytanie o to, kim powinien być współczesny katecheta i dlaczego sama wiedza nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy jej autentyczne świadectwo życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję