Reklama

Niedziela Lubelska

Jaśniejący drogowskaz

Kto zapuści korzenie swojej egzystencji w glebę Dobrej Nowiny, ten znajdzie własne szczęście i zbawienie, ten stanie się heroldem i apostołem Bożego wzrostu – powiedział abp Stanisław Budzik.

Niedziela lubelska 26/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Lublin

Paweł Wysoki

Ksiądz Józef Dziduch – z papieskim błogosławieństwem – wśród przyjaciół

Ksiądz Józef Dziduch – z papieskim błogosławieństwem – wśród przyjaciół

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Złoty jubileusz kapłaństwa ks. prał. Józefa Dziducha, emerytowanego proboszcza parafii Matki Bożej Różańcowej w Lublinie, zgromadził biskupów, kapłanów, osoby życia konsekrowanego, a nade wszystko rzeszę świeckich, którym oddany Bogu i ludziom duszpasterz służy całe życie. Dziękczynnej Mszy św. przewodniczył abp Stanisław Budzik. – Święty Jan Paweł II powiedział, że człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale przez to, kim jest; nie przez to, co ma, ale przez to, czym dzieli się z innymi. To dobra charakterystyka jubilata, skromnego kapłana, wiernego Bogu przyjaciela ludzi – podkreślił obecny proboszcz ks. Marek Warchoł.

Reklama

Ksiądz Józef Dziduch pochodzi z parafii św. Marii Magdaleny w Biłgoraju. Tam przeżywał dzieciństwo i młodość; tam usłyszał w sercu głos powołania. Po czasie formacji w lubelskim seminarium duchownym w 1976 r. przyjął święcenia prezbiteratu z rąk bp. Bolesława Pylaka. Jako wikariusz pracował w parafiach Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kraczewicach i św. Agnieszki w Lublinie. Następnie w podlubelskiej Wólce jako proboszcz tworzył parafię i zbudował kościół Trójcy Przenajświętszej. Ostatnim etapem jego kapłańskiej drogi jest parafia Matki Bożej Różańcowej w Lublinie, w której jako proboszcz, budowniczy kościoła i emeryt jest od niemal 30 lat. – Dziękujemy Bogu za 50 lat kapłaństwa ks. Józefa, który zapuścił korzenie swojej egzystencji w glebę Dobrej Nowiny i stał się heroldem Bożego wzrostu – powiedział abp Stanisław Budzik. Przywołując kapłańskie drogi jubilata, metropolita podkreślił, że wszędzie pozostawił obraz uśmiechniętego kapłana, gotowego do niesienia pomocy przyjaciela i świetnego organizatora, budowniczego świątyń i żywych wspólnot Kościoła. Szczególnie wskazał na maryjny rys jubilata, który przez wiele lat był dyrektorem pieszej pielgrzymki z Lublina na Jasną Górę, a w 2014 r. przyjął do kościoła przy ul. Bursztynowej łaskami słynący obraz Matki Bożej Latyczowskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W okolicznościowej homilii abp Stanisław Budzik podkreślił, że „zadaniem kapłana w Kościele i w świecie jest być drogowskazem, mocno osadzonym na fundamencie wiary, nadziei i miłości, który wskazuje na Chrystusa i do Niego prowadzi”. – Po 50 latach kapłańskiej drogi ks. Józefa, jego pokornej i radosnej służby, możemy bez cienia wątpliwości powiedzieć, że jest on drogowskazem, znakiem Królestwa Bożego na ziemi. Stoi mocno na fundamencie wiary, nadziei i miłości, wiernie trwa przy Chrystusie, z radością głosi Jego Ewangelię i zawsze jest blisko Boga i człowieka. Czerpie siłę z modlitwy, wskazuje drogi, którymi należy iść, ukazuje wartości, na których warto budować życie – powiedział metropolita. Jubilatowi życzył, aby nadal był „wyraźnym znakiem obecności Chrystusa Dobrego Pasterza w Kościele”. – Niech cię wspiera wstawiennictwo Matki Bożej, której obraz przyjąłeś pod dach świątyni i do mieszkania kapłańskiego serca; niech Boży Duch przychodzi z pomocą w dawaniu świadectwa wiary, nadziei i miłości – powiedział ksiądz arcybiskup.

Nim przed świątynią rozpoczęła się jubileuszowa biesiada, parafianie i goście przekazali wzruszonemu kapłanowi gratulacje i podziękowania. Wraz z koszem 50 róż ofiarowali mu błogosławieństwo od papieża Leona XIV. – Panie Boże mój kochany, ciągle jesteś, czuwasz nade mną i prowadzisz mnie drogami życia – dziękował ks. Dziduch. Z wdzięcznością wskazał na rodziców i rodzeństwo, biskupów i kapłanów oraz wiernych, z którymi tworzył żywą wspólnotę. – Nigdy się na was nie zawiodłem – powiedział, prosząc o modlitwę.

2026-06-23 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Budzik: Na synodzie chcemy zmobilizować ludzi świeckich

[ TEMATY ]

wywiad

synod

Lublin

abp Stanisław Budzik

Marek Kuś / KEP

Abp Stanisław Budzik

Abp Stanisław Budzik

– Kościół powinien być domem, w którym tworzymy głębokie relacje a zarazem znakiem, przykładem i szkołą komunii dla innych – tak jak to było w Kościele pierwotnym – wyjaśnia abp Stanisław Budzik mówiąc o rozpoczętym właśnie III Synodzie Archidiecezji Lubelskiej

Metropolita lubelski podkreśla konieczność większego włączenia ludzi świeckich do odpowiedzialności za Kościół. Wyjaśnia również w jaki sposób na terenie Lubelszczyzny będzie realizowany Synod Kościoła powszechnego o synodalności.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję