Reklama

Kultura

płyta/koncerty

Nie jest all right

Orajt
T.Love

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nowa płyta T.Love powstawała w końcu ubiegłego roku, w czasie niezbyt łatwych dla kapeli rozstań. Odeszli z niej długoletni perkusista Sidney Polak i gitarzysta Jan Benedek. – Doszliśmy do pewnej ściany. Ta płyta powstawała, gdy w zasadzie zespołu nie było. Cieszę się, że w ogóle się urodziła – tłumaczył frontman kapeli Muniek Staszczyk. W ponad 40-letniej historii T.Love to nie pierwsze zawirowanie, ale nie mogło to nie mieć wpływu na jakość płyty. Jest spójna pod względem gitarowego brzmienia i charakterystycznego stylu zespołu, ale z dawną energią jest kłopot. Wyróżniają się Mimo wszystko – piosenka zaśpiewana z Sarsą, Najpiękniejsze – utwór nagrany z WaluśKraksaKryzys i energetyczny Piąteczek. Najbliższe koncerty promujące płytę odbędą się: 9 kwietnia w Toruniu, 10 – w Bydgoszczy, 11 – w Gomunicach i 24 – w Gdańsku. /j.k.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-03-30 21:19

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Amerykańskie śpiewanie

Saving Grace
Robert Plant

Pełne zaskoczenie: tego nie można było się spodziewać po pradawnym frontmanie Led Zeppelin. Na płycie Saving Grace próżno szukać autorskich kompozycji Planta & Co.; to zbiór dawnych pieśni amerykańskich legend folku i bluesa, takich jak Blind Willie Johnson, Bob Mosley i Memphis Minnie (właściwie Lizzie Douglas), ale też współczesnych artystów. Chevrolet, utwór pierwotnie zarejestrowany przez Minnie, otwierający płytę, pokazuje, w jakie muzyczne rejony tym razem wybrał się Plant. Dobry wpływ na nastrój wyczuwalny na płycie miał fakt, że nagrano ją na głębokiej brytyjskiej prowincji podczas covidowego lockdownu, w składzie (obok Planta): Suzi Dian (wokal), Oli Jefferson (bębny), Tony Kelsey (gitara), Barney Morse-Brown (wiolonczela) i Matt Worley (różne instrumenty strunowe). /w.d.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Szwecja: dwóch chłopców poważnie rannych po ataku w szkole napastnika z mieczem

2026-08-21 21:01

[ TEMATY ]

Szwecja

PAP/EPA/Fredrik Sandberg

Dwóch chłopców w wieku 12-17 lat zostało poważnie rannych w wyniku ataku uzbrojonego w miecz napastnika w szkole średniej Brinellskonal w Fagersta w środkowej Szwecji – podał region Vaestmanland. Według mediów podejrzanym o ten czyn jest 18-letni były uczeń.

Jak poinformowany w komunikacie władze regionu, stan obu poszkodowanych jest stabilny, jeden z nich jest operowany. Lekko ranna została jeszcze jedna osoba.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję