Reklama

Dać sobie czas

Ilekroć dzieje się coś ważnego w kulturze czy polityce, kiedy uwaga mediów, krytyków czy publiczności skupia się na czymś bardziej niż zwykle, daję sobie czas, aby ocenę wyważyć, będąc wolnym od nieuniknionej sugestii.

Niedziela Ogólnopolska 4/2026, str. 53

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tak, oglądając telewizję czy słuchając radia, cały czas uczestniczymy w pewnej grze. Dostajemy informacje, sączy się muzyka. Mniej lub bardziej wiarygodne autorytety wygłaszają opinie mające ukierunkować nasz tok myślenia. I przyznam się, przypomina mi to lepienie ludzików z plasteliny. Wydaje się, że masowy odbiorca jest dzisiaj plastyczny jak nigdy dotąd. Bezkrytyczny, złakniony szybkiej informacji i ekstremalnych doznań. To, niestety, sprawia, że nie jesteśmy w stanie łatwo oddzielić ziarno od plew. Nigdy wcześniej tak jak teraz nie byliśmy zmuszeni do weryfikacji tego, co do nas dociera. De facto granica między tym, co faktyczne a fikcyjne, zatarła się. Paradoks chwili polega na tym, że rozwój technologiczny sprawił, iż jesteśmy zalewani fake newsami, a wszelkie zdobycze sztucznej inteligencji i rozmaitych narzędzi do kreowania rzeczywistości doprowadziły do granic absurdu proceder deepfake’u.

Reklama

Wydawało się, że kreatywność ludzka, ten nieoceniony dar tworzenia, winna służyć rozwojowi i dobru. Niestety, weszliśmy w cywilizacyjny ślepy zaułek, zdobycze techniki mają bowiem za zadanie tworzenie bytów wirtualnych, iluzji, a ta ma nam zastąpić rzeczywistość. A przecież u zarania cel był inny. Pamiętam, jak zachwycaliśmy się możliwościami filmowych technologii początku ostatniej dekady XX wieku. O czym mówię? Otóż w kinowym megahicie – Parku Jurajskim (1993) do tworzenia dinozaurów używano komputerów firmy Silicon Graphics (SGI). A ściślej SGI Onyx (stacje robocze), a także innych maszyn Silicon Graphics, które w tamtym czasie były absolutną czołówką grafiki 3D. Na tych komputerach działało m.in. oprogramowanie Alias Power Animator, w którym animatorzy z Industrial Light & Magic tworzyli cyfrowe modele i animacje dinozaurów. Co tu ukrywać, świat oszalał, przekroczyliśmy bowiem pewną granicę między fikcją a niefikcją, ta zaś przywołała postać Georgesa Méliesa, francuskiego reżysera z przełomu XIX i XX wieku, pioniera kina fantastycznego i science fiction. Ale i iluzjonisty, co bardzo wpłynęło na jego styl (triki, efekty specjalne wynikające z jego nieprzeciętnej wyobraźni). Mélies dał nam Podróż na Księżyc (1902) oraz ikoniczne dzisiaj: 20 000 mil podmorskiej żeglugi i Królestwo wróżek. On nie miał komputerów, a jedynie podwójną ekspozycję, zatrzymanie kamery (stop-trick) czy ręczne kolorowanie taśmy. Steven Spielberg w swych opowieściach o dinozaurach kreował byty elektronicznie. Dzisiaj nawet średnio biegły miłośnik komputerów ze wsparciem dostępnego w sieci oprogramowania może konstruować własne byty. Rzecz w tym, że o ile mistrzowie kina robili to, idąc tropem spełniania marzeń czy rozwoju warsztatu, dzisiaj możliwości informatyczne mają służyć budowaniu narracji kłamstwa. Ilekroć czytam o czymś wstrząsającym i jest to ilustrowane zdjęciami bądź filmem, pierwsze, co robię, to weryfikuję to, co widzę. Żyjemy w czasach patoinformacji. Nie relacjonuje się wydarzeń, nie opisuje rzeczywistości. Odnoszę wrażenie, że ktoś chce ją kreować, nawet nie przez narracje, ale dorabiając kadry do z góry założonej tezy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Internetowa sieć zalana jest filmami fałszującymi świat realny. Wygenerowane przez sztuczną inteligencję postacie wygłaszają kwestie, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Chcąc nie chcąc, jesteśmy wciągani w grę zmuszającą nie do przyswojenia informacji, ale do odcedzenia prawdy od kłamstwa. Półprawda nas otacza i dobrze, aby zdawać sobie z tego sprawę. Internetowa mistyfikacja jest codziennością. Bywa, że wręcz kuriozalną.

Przed świętami prowadziłem rozmowy z amerykańskimi agentami topowej gwiazdy muzyki klasycznej. Internetowe anonse europejskiej trasy koncertowej, piękna strona internetowa i social media „krzyczały” informacjami i terminami występów w Niemczech, we Francji, w Anglii... Lada moment miała ruszyć sprzedaż biletów. Chcieliśmy w to „wkleić” koncert w Warszawie. I tu szok! To wszystko to mistyfikacja, artysta ani nie wybiera się do Europy, ani tym bardziej nie ma żadnych koncertów! Więcej, rozbudowano narrację, że wylądował w szpitalu, ale już jest wszystko dobrze i trasa europejska jest niezagrożona. To, oczywiście, też był fake news. Cóż, ktoś zadał sobie wiele trudu, aby tak profesjonalnie zbudować fałszywy byt. Aktualnie „rozkminiam”, jaki był tego cel, i powoli odkrywam. Ale to temat na całkiem inne pisanie. Szerszy i chyba jeszcze bardziej niebezpieczny w swej istocie. A konkluzja jest bardzo kiepska. Żyjemy w czasach, kiedy słowa z książki Anatomia kłamstwa („Kłamstwo nie jest zaprzeczeniem prawdy. Ono doskonale się w nią przebiera”) brzmią zatrważająco aktualnie. Rozeznanie w tym wszystkim zaczyna być wielką sztuką. Niestety.

2026-01-20 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Biskup z Hondurasu zmarł nagle podczas podróży do papieża Leona XIV

2026-10-01 11:41

[ TEMATY ]

honduras

pl.wikipedia.org

Śp. bp Teodoro Gómez Rivera

Śp. bp Teodoro Gómez Rivera

Bp Teodoro Gómez Rivera, ordynariusz diecezji Choluteca w Hondurasie, zmarł nagle 28 września na lotnisku w Madrycie. 63-letni hierarcha podróżował do Rzymu na wizytę „ad limina” biskupów Hondurasu u papieża Leona XIV.

Bp Teodoro Gómez Rivera był biskupem Choluteki, wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Hondurasu w kadencji 2025–2028, a także przewodniczącym Caritas Honduras i administratorem apostolskim diecezji Danlí.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję