Reklama

Książka

Sumienie Wilna

Święty bolszewik. Ksiądz Henryk Hlebowicz (1904-1941)
Adam Hlebowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tytuł przyciągający oko jest mylący. Jeden ze 108 beatyfikowanych przez Jana Pawła II Męczenników II wojny światowej – bolszewikiem? Przydomek ten, nadany przez otoczenie, używany żartobliwie przez samego księdza, nawiązywał do jego losów: wraz z rodziną został zesłany na Ural, gdzie zetknął się z ideami lewicowymi, co wpłynęło na jego otwartość intelektualną. Sam używał tego określenia, chcąc umniejszyć swoją osobę: słowo „bolszewik” miało jednoznacznie negatywny wydźwięk. Tymczasem ks. Hlebowicz to niewątpliwie jedna z najbardziej frapujących postaci polskich duchownych swoich czasów. Był wybitnym teologiem, profesorem Uniwersytetu Stefana Batorego, ale przede wszystkim – duszpasterzem młodzieży. Jego charyzma, wrażliwość i otwartość przyciągały tłumy. W czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej ks. Hlebowicz wykazał się niezłomnością. Zaangażował się w działalność konspiracyjną, a w kazaniach nie wahał się piętnować Sowietów. Nazywany był „sumieniem Wilna”. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej dobrowolnie udał się na dzisiejszą Białoruś, by nieść posługę duchową. Po aresztowaniu – doniósł na niego białoruskiej policji kolaborującej z Niemcami jeden z prawosławnych duchownych – zamordowano go w lesie pod Borysowem w listopadzie 1941 r., a miejsce jego pochówku pozostaje nieznane. Biografia ks. Hlebowicza zawiera niepublikowane dotąd wspomnienia, ukazujące go jako jedną z najważniejszych postaci przedwojennego Wilna, oraz nieznane kazania – odważne, głoszone z narażeniem życia w latach 1940-41. /w.d.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-07-08 07:36

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rowerem do La Salette

2026-08-07 21:27

Archiwum ks. Marcina Napory

Dziesięć dni, niemal 1700 kilometrów, ponad 17 tysięcy metrów przewyższeń, pięć europejskich państw i jeden cel – Sanktuarium Matki Bożej w La Salette.

To najkrótszy opis rowerowej pielgrzymki, która rozpoczęła się w Bodzanowie i zakończyła u stóp francuskich Alp. Pielgrzymki pod przewodnictwem ks. Marcina Napory. Wraz z kapłanem, wikariuszem Parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Bodzanowie na peilgrzykowa trasę wyjechali: Maciej Gonkiewicz, Kacper Kosela, Wiktor Ochojski, Wojciech Smogór, Mateusz Szostak i Julia Zielińska.
CZYTAJ DALEJ

Zabytek z Gietrzwałdu przejdzie konserwację. To niezwykły zapis wydarzeń sprzed 150 lat

Dokumentacja objawień gietrzwałdzkich sprzed blisko 150 lat zostanie zakonserwowana. Samorząd województwa przyznał pieniądze na prace, dzięki którym będzie można naprawić księgę przed jubileuszem, umożliwiając jej prezentację - poinformował PAP ks. prof. Andrzej Kopiczko.

Jak powiedział PAP dyr. Archiwum Archidiecezji Warmińskiej ks. prof. Andrzej Kopiczko, „jubileusz 150-lecia objawień w Gietrzwałdzie, który będziemy obchodzić w przyszłym roku, mobilizuje lokalną społeczność do podejmowania różnych działań mających na celu nie tylko przypomnienie przesłania Maryjnego, popularyzację miejsca, ale także zabezpieczanie świadectw pisanych o tym niezwykle ważnym wydarzeniu w dziejach Warmii”.
CZYTAJ DALEJ

Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać

2026-08-08 12:42

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Do momentu przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska przez pół roku odpowiadałem za TVP Info, w tym za programy publicystyczne, czyli też te, do których zapraszani byli politycy. Wspominam ten czas, bo miałem okazję naocznie zobaczyć jak wyglądała polityka medialna ówcześnie rządzącej partii, Prawo i Sprawiedliwość. To, co najmocniej rzuciło mi się w oczy, to strach przed konfrontacją. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi, tylko powiem o zjawisku. Za każdym razem gdy była okazja, by w tzw. prime-timie zetrzeć się z poglądami albo kłamstwami obozu Donalda Tuska, politycy tej partii unikali tego jak ognia. Im „ważniejszy” polityk, tym większa obawa i przekonanie, że on to się do takiego starcia „schylał” nie będzie.

Dlaczego dziś sobie o tym przypomniałem? Ano dlatego, że od zmiany władzy w Polsce minęło ponad 2,5 roku, a wciąż nie widzę w obozie Prawa i Sprawiedliwości chęci, by iść w teren i ścierać się z oponentem. Merytorycznie, z uczciwymi argumentami i prawdą, iść i się „bić”. Co mamy zamiast tego? Kolejne tygodnie dyskusji o stołkach, w tym o najważniejszym, czyli premierowskim. Jesteśmy po kolejnych przeciekach medialnych o wymianie prof. Przemysława Czarnka na kogoś innego. Może Tobiasz Bocheński, a może Zbigniew Bogucki? Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprzecza, jednak faktem jest, że politycy PiS o tym cały czas mówią. Wiem, bo sam od nich to słyszę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję