Reklama

Wiara

Odpuść nam...

Jak Bóg odpowiada na prośbę o przebaczenie?

Niedziela Ogólnopolska 26/2025, str. 10-13

[ TEMATY ]

odpust

odpusty

Fragment XIV-wiecznego fresku z Monastyru Cozia/Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedna z próśb w modlitwie Ojcze nasz zawiera błaganie o odpuszczenie win. Tylko Bóg, który w Jezusie Chrystusie umarł na krzyżu, by odkupić wszystkie grzechy wszystkich ludzi wszystkich czasów, może odpowiedzieć i zrealizować tę prośbę. Umarł na krzyżu za grzeszników i zmartwychwstał dla ich usprawiedliwienia. Już w czasie swojej ziemskiej działalności Jezus często odpuszczał grzechy, co oburzało „świętych” i pobożnych Żydów (zob. Łk 7, 39; Mk 2, 7). Pytali: „Któż może odpuścić grzechy?” (Łk 5, 21). Paralityka, który chorował od 38 lat, pouczył: „Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło” (J 5, 14). To stwierdzenie musiało być szokujące, bo czy mogą być gorsze doświadczenie lub niewola niż bycie niewładnym przez większość swojego życia? To tylko pokazuje, jak niebezpiecznym i poważnym problemem są grzech oraz jego konsekwencje, a także dlaczego w Modlitwie Pańskiej Jezus nauczył nas prosić o jego odpuszczenie.

Grzech i jego konsekwencje

Reklama

Grzech jest dramatem człowieka, ponieważ wpływa na relację z Bogiem, drugim człowiekiem, ze światem. Niszczy także spojrzenie na samego siebie. Najłatwiej to zauważyć na przykładzie raju, gdzie Adam i Ewa po popełnieniu grzechu chowają się przed Bogiem, wstydzą się siebie, zakrywają swoje ciała. Zupełnie inaczej przeżywają relację do siebie nawzajem i świata stworzonego. Grzech jest jak wybuch bomby. Zabija duchowo, jeśli jest ciężki, bo całkowicie zrywa więź z Bogiem. Jeśli jest powszechny (inaczej: lekki), mocno ją utrudnia, zasypując „ścieżkę” licznymi przeszkodami. Każdy grzech, nawet ten najmniejszy, zawsze rani człowieka. A im więcej grzechów człowiek popełnia, tym trudniej mu funkcjonować w każdym wymiarze życia. Grzech pierwszych ludzi pokazał np., że po upadku pojawia się lęk przed Bogiem, czyli kompletne zakłamanie tego, kim On jest naprawdę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Boża reakcja

Bożą odpowiedzią na grzech nie jest zemsta. Nie jest też kara. Trzeba to bardzo mocno podkreślić. To, czego człowiek doświadcza po upadku, jest jego konsekwencją, czyli skutkiem decyzji człowieka. Bóg nie pokarał go, bo to sam grzesznik dokonał wyboru. Jeśli zasada mówi: „ogień parzy, nie wkładaj do niego ręki”, a człowiek uważa, że wie lepiej, to kto jest odpowiedzialny za ból, poparzenie, rany, potrzebę przeszczepu skóry? Pod sformułowanie „ogień parzy” możemy podstawić każde przykazanie Dekalogu czy inne słowo Boga, które odkrywa wolę Bożą względem człowieka.

Dobra nowina jest taka, że Bóg jest nie tylko Stworzycielem świata, ale również genialnym Poszukiwaczem specjalizującym się w docieraniu do rannych po wybuchu, którym jest grzech. Potrafi On znaleźć zagubioną owcę, pójść po nią tam, gdzie nikt by nie wszedł, uniżyć się, ryzykując swoim życiem albo odrzuceniem. Oskarżany przed Piłatem stał się ratunkiem dla Barabasza. Wyszydzany na krzyżu przygarnął Łotra. Uratował Marię Magdalenę od złych duchów oraz wiele innych osób od ich niemocy. Szuka człowieka na wiele sposobów i w najróżniejszych miejscach, i zaprasza go do powrotu do bliskości oraz żywej relacji ze sobą. I na pewno tego poszukiwania nie można zamknąć w jednym schemacie.

Odpowiedź pierwsza – sakramenty

Reklama

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). Grzech jest złem, ale nie jest końcem. Dzięki dziełu odkupienia Jezus jest Tym, który może go odpuścić i przywrócić relację człowieka z Bogiem. Grzech ciężki zrywa komunię z Bogiem. W tej sytuacji właściwym środkiem uzdrowienia jest sakrament pokuty i pojednania. W tym sakramencie odpuszczana jest wina człowieka, przebaczony zostaje grzech oraz darowana jest kara wieczna, czyli człowiek na nowo jest w stanie łaski. Grzechy lekkie natomiast mogą być odpuszczone w czasie każdej Mszy św., gdy człowiek w spowiedzi powszechnej staje w prawdzie i powierza je Bogu, a potem przyjmuje Eucharystię. Komunia z Bogiem staje się uzdrowieniem i zgładzeniem grzechów.

Warto jednak pamiętać, że grzech zawsze pozostawia pewne zmiany, które wpływają na dalsze funkcjonowanie człowieka, nawet jeśli wina jest już odpuszczona, a kara wieczna darowana. Te pozostałości teologia nazywa karą doczesną. Najczęściej jest to pewna łatwość czy nawet skłonność do grzechu. Karę doczesną można usunąć przez pokutę, dzieła miłosierdzia, cierpliwe znoszenie cierpienia. Ale jest też inna możliwość.

Odpowiedź druga – odpusty

Bóg jest Stwórcą i najlepszym Poszukiwaczem. Ponadto Biblia wskazuje nam też, że jest Dobrym Pasterzem, który pragnie, aby Jego owce miały życie w obfitości (por. J 10, 10). Czyli nie tylko daje swoje Słowo, nie tylko płaci swoim życiem za grzech człowieka, ale też przewiduje możliwość uwolnienia od pozostałości grzechów. I dlatego w skarbcu darów wysłużonych przez Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie są również środki leczące skutki grzechu i niwelujące zaciągnięte kary doczesne. Kościół nazywa je odpustami.

Odpust to łaska, która uwalnia od kary grzechowej, odpuszczonej co do winy. To bardzo ważne. Odpusty nie służą przebaczaniu grzechów ani nie zastępują sakramentów. Nie likwidują chorób, nie są magicznym uleczeniem traum, nałogów czy wymazaniem pamięci. Dar odpustu uzdalnia do przyjmowania prawdy i wolnego od grzechowego skrzywienia przeżywania swojej codzienności.

Rodzaje odpustów

Reklama

Istnieją dwa rodzaje odpustów – zupełny oraz cząstkowy. Sama ich nazwa wskazuje, że są uleczeniem pozostałości grzechów w pewnym określonym zakresie. Odpusty można ofiarować za siebie lub za osoby zmarłe. W pierwszym przypadku chodzi o własne zbawienie i rozpoczęcie drogi uświęcenia. W przypadku zaś odpustów za zmarłych chodzi o uwolnienie ich od kar doczesnych, których nie odpokutowali za życia, a w konsekwencji z czyśćca, tak aby w pełni mogli uczestniczyć w chwale nieba. W ten sposób uwidacznia się także wymiar wspólnotowy, w którym żywi mogą świadczyć dzieła miłosierdzia względem zmarłych. Gdyby przejąć się tą możliwością, to w ciągu roku człowiek mógłby wprowadzić do nieba 365 osób.

Odpusty można także podzielić na takie, które można otrzymywać codziennie, oraz takie, które są związane z jakimś świętem, udziałem w rekolekcjach, rokiem jubileuszowym czy inną uroczystością. Gdy spojrzymy na liczbę tych propozycji, zobaczymy, jak obficie zastawiony jest stół przygotowany przez Dobrego Pasterza. Bóg codziennie daje człowiekowi możliwość osiągnięcia odpustu, zwolnienia z kary doczesnej. Nie zostawia go poranionego, ale daje mu możliwość odrodzenia i wzrastania w nowym, świętym życiu. „Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej wylała się łaska” (por. Rz 5, 20).

Warunki

Jedną z trudności, które możemy napotkać w kwestii odpustów, jest lekceważenie łatwości i prostoty warunków, których spełnienie przynosi odpuszczenie kary. Wystarczy tylko przejść przez bramę. Wystarczy przyjąć błogosławieństwo papieskie albo odmówić modlitwę. To aż takie proste? Tak, ale ze względu na Boga, który w swoim Synu zdobył tę łaskę i chce jej hojnie udzielać, a nie na prostotę wymaganego warunku. Zarówno w odpuszczeniu winy i kary w sakramencie pokuty, jak i kary doczesnej w odpuście zawsze istnieje dysproporcja łaski i daru Bożego względem aktywności i niewystarczalności ludzkiej. Prostota warunku towarzysząca odpustowi ma zachęcać do jego podjęcia, a także objawiać wielkość miłosierdzia Bożego.

Reklama

Warunkami uzyskania odpustu, obok czynności odpustowej, są także stan łaski uświęcającej, a w przypadku jej braku – spowiedź, przyjęcie Komunii św., modlitwa w intencjach Ojca Świętego oraz wyzbycie się przywiązania do jakiegokolwiek grzechu. Wszystkie warunki są niezwykle ważne i tworzą spójną całość. Jeśli człowiek chce uzyskać uzdrowienie z pozostałości grzechowych, powinien trwać w relacji z Jezusem, który jedyny może tego dokonać. Nie może on jednocześnie dążyć do zgładzenia skutków grzechu dzięki odpustowi i popełnienia kolejnego grzechu. Dlatego trzeba się go wyrzec. Ważne są też modlitwa w intencjach papieskich, objawiająca więź z Kościołem i jego ziemską głową, a także odkrycie, że sami, szukając pomocy i ratunku, możemy innych wspierać modlitwą. Dążenie do uświęcenia dokonuje się nie w próżni, ale we wspólnocie Kościoła.

Wkład człowieka

Aktywność, która wiąże się z odpustem, ma być wyrazem tego, że człowiek naprawdę chce uwolnienia od pozostałości grzechowej, która wciąż wpływa na jego życie. Ma odkryć, że Bóg obdarowuje, ale to jemu, człowiekowi, powinno na tym zależeć. Biblijnym obrazem mogłoby tu być uzdrowienie niewidomego przy sadzawce Siloam (por. J 9, 1-7). Jezus czyni błoto, kładzie na oczy niewidomego, a potem mówi: idź i obmyj się w sadzawce. Czy mógł go uzdrowić natychmiast? Oczywiście, że tak, ale z jakichś powodów, wynikających zapewne z indywidualnej historii tego człowieka, wybrał inną formę. Odpust funkcjonuje jako sakramentalium, czyli przestrzeń łaski Boga, która domaga się wiary człowieka. Dokonuje się i owocuje w klimacie chęci, zaangażowania oraz nadziei pokładanej w Bogu.

Kwestią problematyczną może być traktowanie odpustów na zasadzie wymiany – „coś za coś”. Człowiek spełnia warunki, a w zamian otrzymuje darowanie kary. Za wykonanie gestu należy się łaska. Takie podejście mogłoby zepchnąć na dalszy plan Boga. I niestety bywało w historii Kościoła, przestrzenią wielu nadużyć. Kupowanie i sprzedawanie łask duchowych jest wyrazem poważnej niedojrzałości i postawą niemiłą Bogu (por. Dz 8, 19-20).

Na koniec mogą się nasunąć pytania: czy to na pewno tak działa? Czy nie jest to jakiś wymysł, żeby uspokoić sumienie człowieka? Czy nie jest to średniowieczny relikt? Wątpliwości może być dużo, jednak nauka dotycząca odpustów związana jest z władzą kluczy udzielonych bezpośrednio Apostołom i ich następcom. „Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 18, 18).

Dobry Pasterz dąży do tego, aby owce miały życie w obfitości nie tylko kiedyś, ale też tu i teraz. Odpust jest doświadczaniem tej obfitości na ziemi i smakowaniem zwycięstwa Jezusa nad śmiercią, grzechem i wszystkim, co on pozostawił w życiu człowieka. Tak Bóg odpowiada na wołanie: „odpuść nam nasze winy”.

2025-06-24 13:12

Ocena: +18 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyjątek w skali Polski

[ TEMATY ]

odpusty

Praszka

Foto Fax

Kaplica Matki Bożej Królowej Palestyny w Praszce

Kaplica Matki Bożej Królowej Palestyny w Praszce

Święto Matki Bożej Królowej Palestyny obchodzone na kalwarii w Praszce 24 października będzie kolejnym wyjątkowym wydarzeniem dla tego miejsca.

Tego dnia zostaną wmurowane i poświęcone tablice informujące o papieskich odpustach zupełnych in perpetuo, mających wieczystą moc, których Ojciec Święty Franciszek udzielił Archidiecezjalnemu Sanktuarium Pasyjno-Maryjnemu Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Papież spotkał się z wiernymi na Placu Świętego Piotra

2025-12-31 18:51

[ TEMATY ]

Watykan

Papież Leon XIV

Vatican Media

Po zakończeniu „Te Deum” odprawionego w bazylice św. Piotra Leon XIV udał się do szopki ustawionej na środku placu, gdzie pomimo panującego w Rzymie przenikliwego zimna zgromadziło się wielu wiernych.

Po przybyciu samochodem Leon XIV wysiadł i, przez kilka minut modlił się przed sceną Narodzenia Pańskiego, a następnie ponownie zatrzymał się na modlitwie przed Dzieciątkiem. Na koniec udzielił błogosławieństwa zgromadzonym rzeszom. Wydarzenie uświetniała muzyka orkiestry Gwardii Szwajcarskiej. Zbliżając się pieszo do barier, Leon XIV pozdrowił zgromadzonych wiernych oraz policję watykańską i włoską, która czuwa nad bezpieczeństwem na Placu św. Piotra. „Niech żyje Papież”, „szczęśliwego nowego roku” - te słowa towarzyszyły nieodzownym zdjęciom i selfie obecnych, wśród których było również wiele dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Nie planowałem tego filmu. Alicja Lenczewska zmieniła wszystko - Jan Sobierajski o nowym filmie

2026-01-01 07:05

[ TEMATY ]

film

Alicja Lenczewska

Karol Porwich/Niedziela

Jan Sobierajski

Jan Sobierajski

Jan Sobierajski opowiada o pracy nad nowym filmem inspirowanym duchowym dziedzictwem Alicji Lenczewskiej – o wewnętrznym oporze, rozeznawaniu i momencie, w którym zrozumiał, że to nie jest zwykły projekt twórczy.

W centrum tego odcinka są pytania o odpowiedzialność artysty, granicę między „chcę” a „muszę”, oraz o to, co dzieje się z człowiekiem, gdy styka się z autentycznym doświadczeniem Boga. To opowieść o powołaniu, które przychodzi nie wtedy, gdy jest wygodnie – ale wtedy, gdy jest prawdziwe.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję