Ewangelia niewątpliwie ma moc leczenia ran, które na życiowej drodze niejeden raz odnosimy. Dzięki niej możemy podnieść się z upadku. Ale czy w pełni uświadamiamy sobie jej moc? Czy wiemy, jak ją czytać, by przyniosła pożytek? Wreszcie – czy wiemy, na co w czasie jej lektury zwrócić szczególną uwagę, co stanowi centrum Ewangelii, jej serce? Na te pytania odpowiada w swojej najnowszej książce o. Michał Legan, paulin. Jego rozważania można podsumować jednym słowem: miłosierdzie. W słowie tym kryje się przebogata treść, którą autor wydobywa na światło dzienne.
Ojciec Legan koncentruje swoje rozważania na przypowieściach o Bożym Miłosierdziu. W ten sposób kieruje uwagę na to, co stanowi serce Ewangelii, co pozwala zachować nadzieję w sytuacjach pełnych zwątpienia i niepewności, w sytuacjach, gdy świat wali się nam w posadach. „W spotkaniu z Miłosiernym to, co zepsujemy, potrzaskamy i sprofanujemy, staje się na nowo piękne i święte. (...) Blizny, niedoskonałości i wyraźne znaki przebiegających przez nasze losy pęknięć nie tylko przypominają nam o własnej niedoskonałości i niewystarczalności, ale także – a może przede wszystkim – uświadamiają nam, że byliśmy martwi, spisani na straty niczym śmieci, lecz przyszedł Ten, który wszystko czyni nowe, i dał nam nowe życie. Złote ślady, niczym potoki na pustyni, niczym drogi wędrowców do Jeruzalem, niczym blizny na sercu synów wydobytych z chlewa i podróżników pobitych przez zbójców, przypominają nam, że w nasze losy wkroczył miłosierny Samarytanin o sercu Ojca”. Ta myśl wyrażona przez o. Legana jest trafnym podsumowaniem książki Miłosierdzie. Serce Ewangelii. Publikacja to swoisty przewodnik duchowy, w którym, dzięki wrażliwości jej autora, otwieramy się na działanie Bożego Miłosierdzia, a jego przejawy możemy jeszcze lepiej dostrzec w naszym życiu.
Górka Klasztorna, Licheń Stary, Supraśl i Święta Lipka – wszystkie te miejsca łączy orędzie skierowane z nieba do Polaków.
Objawienia w Gietrzwałdzie, które zyskały aprobatę Kościoła, mocno zapisały się w świadomości Polaków i często przyćmiewają inne tego typu cudowne wydarzenia, które miały miejsce na naszych ziemiach. Henryk Bejda w swojej najnowszej książce przygląda się temu, co na przestrzeni wieków Chrystus, Maryja, aniołowie i święci mówili do Polaków. Pod lupę wziął sto objawień, które zapisały się w historii Polski i Kościoła, jak również te, które miały tylko wydźwięk lokalny. Rozpiętość treściowa jest więc ogromna, począwszy od objawień związanych z Kaliszem, wspomnianym Gietrzwałdem, i tych, które otrzymały św. Faustyna Kowalska, s. Leonia Nastał, Fulla Horak, a skończywszy na tych, które miały bardzo ograniczony publiczny wydźwięk. Wiele z opisywanych przez niego objawień stało się motorem napędzającym historię Polski, jak wspomniana w książce historia dotycząca Władysława Łokietka, czy też przyczyniło się do powstania znanych miejsc kultu lub nowych form pobożności. Tym samym książka Objawienia Chrystusa i Maryi w Polsce... to coś więcej niż kompendium wiedzy o polskich wizjonerach, to opowieść o duchowym wzrastaniu narodu, o jego wsłuchiwaniu się w głos Boga i o tym, jak na Jego orędzie odpowiadają Polacy.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Spotkanie z tymi, którzy odzyskali godność w ośrodku Maison Bakhita, rozmowa z katechumenami i neofitami, historyczna Msza św. w Paryżu z udziałem 800 tys. wiernych, i wieczorna modlitwa w Grocie Objawień w Lourdes – to wydarzenia drugiego dnia podróży apostolskiej Leona XIV do Francji.
Papież rozpoczął sobotę 26 września w Centrum Wsparcia i Integracji Społecznej Maison Bakhita.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.