Wierni parafii św. Faustyny adoptowali sześćdziesięciu kandydatów przygotowujących się do sakramentu bierzmowania, deklarując codzienną modlitwę w ich intencji.
Chcemy młodym ludziom dać duchowe wsparcie, bo wszyscy widzimy, jak młodzież zniechęca się do życia religijnego i do budowania relacji z Bogiem. Sakrament bierzmowania jest sakramentem dojrzałości i wymaga świadomego wyrażenia swojej woli – powiedział ks. Adrian Anielak, wikariusz i katecheta. Kandydaci przygotowali odpowiednią ilość symboli bierzmowania, czyli znaków płomienia, na których umieścili swoje imię, a następnie poprosili parafian, by podeszli i wybrali jeden ze znaków. To wszystko odbywało się podczas niedzielnej liturgii, więc każdy z kandydatów mógł zobaczyć, kto będzie się za niego modlić. Parafianie mają również świadomość, że tworzymy wspólnotę jedności w wierze.
Warto sobie przypomnieć, że udzielany w Kościele sakrament nie jest wyłącznie sprawą prywatną osoby, która go przyjmuje, lecz całej wspólnoty, dlatego zaangażowanie wiernych w przygotowanie dzieci do Pierwszej Komunii św. czy też młodzieży do bierzmowania jest ważnym świadectwem wiary Kościoła.
Zależy nam, byśmy dla kolejnych pokoleń, byli i mogli dalej podtrzymać tradycję straży przy grobie Chrystusa – mówi Marek Kmita w rozmowie z "Niedzielą".
Piotr Drzewiecki: Skąd Rzymianie wzięli się w Łasku?
Marek Kmita: Jest to bardzo odległa historia, sięgająca czasów szlachty polskiej, która wracała z odsieczy wiedeńskiej króla Jana III Sobieskiego w XVII wieku. Szlachcice przybyli do kolegiaty, by podziękować za szczęśliwy powrót. Ponieważ odbywało się to w okolicach Wielkanocy, postawili straż przy grobie Chrystusa. Następnie tą tradycję zaczęli podtrzymywać sami parafianie. Początkowo żołnierze nazywani byli „Turkami”, a od 1903 r. Łaskimi Rzymianami. Zatem tradycja obecności w Łasku sięga przynajmniej trzystu lat. Na przełomie XIX i XX wieku stroje dla straży grobu Chrystusa, ufundował dziedzic Michał Szweycer. Wzorowane one były na strojach rzymskich legionistów, stąd też wywodzi się używana do dziś nazwa „Rzymianie”.
Michał Kuźmiński, który jest doktorantem w Papieskim Instytucie Archeologii Chrześcijańskiej w Rzymie, uczestniczył w wykopaliskach koło Betlejem. Po powrocie do Rzymu powiedział PAP, że prace w tym rejonie wymagają delikatności i znalezienia równowagi w relacjach z władzami izraelskimi i palestyńskimi.
Polski archeolog był jednym z uczestników spotkania pod nazwą Ambasada Naukowców, zorganizowanego przez stację Polskiej Akademii Nauk w Rzymie. Odbyło się ono w ambasadzie RP we Włoszech w piątek.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.