Stanisław Rembek w okresie międzywojennym był pisarzem młodym, ale już uznanym i nieźle się zapowiadającym. Własne przeżycia sprawiły, że wojna stała się głównym tematem jego twórczości. Przejęcie władzy przez komunistów dla pisarza piszącego o wojnie polsko-bolszewickiej oznaczało jednak schyłek kariery literackiej. Ostatnią powieść udało mu się wydać, gdy nie zamknięto jeszcze prywatnych wydawnictw. Nawet związanie się z wydawnictwem PAX niewiele zmieniło. Po wydaniu powieści W polu w paryskiej Kulturze w 1958 r. w kraju zapadła głucha cisza o pisarzu. Dopiero po 1989 r. wydano wszystkie jego powieści, a także arcyciekawe dzienniki. Nie doczekał już tego (zmarł w 1985 r.); nie doczekał też ekranizacji opowiadania Szwadron (w reż. Juliusza Machulskiego) i Wyroku na Franciszka Kłosa (w reż. Andrzeja Wajdy). Nic dziwnego, że Tomasz Burek nazwał go pisarzem pechowym. Dziesiąty tom, kończący właśnie cykl wydawnictwa PIW dzieł zebranych Stanisława Rembeka, zawiera teksty publikowane w czasopismach lub zachowane w rękopisach. Pierwszy, wydany 3 lata temu, zawierał Dziennik 1920, obejmujący także kolejne lata międzywojnia, i opowiadania o wojnie polsko-bolszewickiej.
Polska Prowincja Zakonu Karmelitów wydała oświadczenie i poinformowała o uwolnieniu br. Grzegorza Gawła z białoruskiego więzienia. To wydarzenie stało się powodem wielkiej radości i wdzięczności za dar wolności.
Z wielką radością przyjęliśmy informację, że 28 kwietnia br. brat Grzegorz Gaweł O.Carm. został uwolniony z białoruskiego więzienia. To dla nas, jego współbraci z Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów, jak również dla wszystkich osób, które otaczały go modlitwą, ogromna ulga i powód do wdzięczności.
Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu/facebook.com
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki nadał odznaczenia państwowe osobom zasłużonym w pielęgnowaniu pamięci o męczeństwa duchowieństwa polskiego w okresie II wojny światowej.
za zasługi w działalności na rzecz kształtowania postaw patriotycznych
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nakazał wpisanie do rejestru stanu cywilnego aktu „ślubu” dwóch kobiet - informuje "Nasz Dziennik".
Rękami sędziów narzucana jest Polakom rewolucja obyczajowa. We wtorek zapadł czwarty już wyrok sądu – tym razem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie – który nakazał wpisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu „małżeństwa” dwóch kobiet, które zawarły jednopłciowy związek w Portugalii. – To działanie bezprawne, uderzające w Konstytucję. Sądy muszą działać na podstawie prawa i norm zawartych w Ustawie Zasadniczej. Teraz doszło do ich złamania – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.