Reklama

Felietony

Prawo wiary

Wiara nie jest dla nas tylko kwestią tradycji i zwyczajów, nie jest wyłącznie poglądem na świat czy zespołem doktrynalnych wierzeń – ona jest relacją każdego z nas z osobowym, żyjącym Bogiem.

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Wiele jest dóbr, których trzeba bronić, począwszy od tak podstawowych, jak ludzkie życie, godność, wolność czy własność. Nawet nie pomyśleliśmy, że tak szybko wrócą czasy, w których znów przyjdzie nam bronić Dekalogu, symboli religijnych, katechezy w szkole, Kościoła i jego funduszy, świętych obrzędów i znaków, prawa ludzi wierzących do obecności w życiu politycznym i społecznym, sprawiedliwego i prawdziwego wizerunku i traktowania kapłanów, mediów i szkół katolickich, a nawet kościelnych organizacji charytatywnych. We wszechobecnej walce o władzę wszystko staje się ważne, żeby tylko przeciągnąć na swoją stronę wyborców i zwolenników, zwabić ich obietnicami lub zmienić ich myślenie kłamliwą propagandą.

Historia kołem się toczy. Siłą rzeczy w tę walkę włączeni są również ludzie wierzący, bo choć ich wiara jest nie z tej ziemi, to przecież chodzą oni po ziemi i są pełnoprawnymi obywatelami danego państwa. I mimo że we wszystkich najważniejszych konstytucjach i ustawach gwarantuje się im prawo do wyznawanej religii, to zwykle albo się ich hołubi, by przeciągnąć ich na swoją stronę, albo się ich prześladuje i wmawia im, że poglądy religijne są absolutnie ich prywatną sprawą i nie mogą ich wyrażać w życiu publicznym. W tych sporach gubi się coś najbardziej istotnego: dobro i wartość, która dla człowieka religijnego jest bezcenna, a nazywa się wiarą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jeśli ludzie religijni bronią Kościoła, takich czy innych form zewnętrznych swojego wyznania, takich czy innych praw, którymi się kierują w życiu, to nie dla dobra instytucji, nie dla swojej partyjnej siły czy materialnego zysku, nie dla swoich wpływów czy ważności, ale dla ochrony wiary. Obawiam się, że ludzie niewierzący, a nawet ci, którzy nigdy nie doświadczyli, czym jest żywa wiara, wciąż traktują nas jak jeszcze jedną organizację społeczną, charytatywną czy kulturową, jak jakieś stronnictwo polityczne, z którym trzeba walczyć o elektorat. A nam tak naprawdę chodzi o żywą wiarę, która nie stanowi dodatku do życia, ale jest całym naszym życiem, czymś tak centralnym, że decyduje o naszych wyborach, sposobie postępowania, przeżywania życia, miłości i sprawiedliwości. Wszystko dlatego, że wiara nie jest dla nas tylko kwestią tradycji i zwyczajów, nie jest wyłącznie poglądem na świat czy zespołem doktrynalnych wierzeń – ona jest relacją każdego z nas z osobowym, żyjącym Bogiem. Jeśli więc, jako wierzący, domagamy się jakichś praw, sprzeciwiamy się narzucaniu nam ateistycznych poglądów, to naprawdę robimy to nie dla jakichś powierzchownych, relatywnych i możliwych do częstej zmiany wartości, ale dla wiary, w której centrum jest osoba Boga – żywego, prawdziwego, który nas i ten piękny świat stworzył według swojego precyzyjnego i pełnego miłości planu. Bóg nie jest dla nas dodatkiem, ale jest Kimś, dla kogo żyjemy i kto nas tak ukochał i oddał za nas życie, że my też gotowi jesteśmy życie oddać za Niego i naprawdę wierzymy we wszystkie zasady, które nam daje, nawet jeśli wciąż jesteśmy grzesznikami i nie umiemy ich wprowadzić w życie. Bóg i wiara w Niego są dla nas tak wielkim dobrem i miłością, że nie możemy też o Nim nie mówić, nie dzielić się Nim z drugimi, nie możemy nie głosić Jego Ewangelii, bo mamy pewność, że jest ona najlepszą propozycją na zbudowanie świata pełnego miłości, sprawiedliwości, pokoju i poszanowania godności każdego człowieka.

Broniąc takich czy innych spraw związanych z wyznawaną przez nas religią, chcemy bronić wiary, która jest dla nas tak wielkim dobrem, że wymaga od nas obrony. Zgadzam się, że najpierw my sami, ludzie wierzący, duchowni i świeccy, musimy żyć wiarą na serio, dając o niej najpełniejsze świadectwo, odważnie jej broniąc nawet za cenę prześladowań i stając w obronie godności i zbawienia każdego człowieka. Najpierw my sami musimy być w świecie obecnością Boga, który jest Miłością i Sprawiedliwością. Ale mamy też prawo do tego, żeby inni spróbowali choć zrozumieć, że my nie bronimy tylko jakichś instytucji, zwyczajów, przywilejów, że nie jesteśmy ludźmi z ciemnogrodu, „panami biskupami”, którzy walczą o zachowanie swojego eldorado, czy funkcjonariuszami aparatu kościelnego, któremu na niczym innym nie zależy, tylko na pieniądzach i przyjemnościach. My, ludzie wierzący, mamy też swój wkład w rozwój gospodarczy i ekonomiczny społeczności i mamy prawo oczekiwać od państwa sprawiedliwej pomocy w wyznawaniu wiary wszędzie tam, gdzie żyjemy, uczymy się i pracujemy. Prawo wiary jest dobrem wymagającym najwyższej ochrony, bo jest dobrem człowieka i każdej społeczności.

2024-10-01 13:39

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ocena: +1 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwsi pielgrzymi nadziei w kościele jubileuszowym w Leśniowie

[ TEMATY ]

bp Andrzej Przybylski

FB/ Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej

Dom i świątynia to dwa nierozdzielne fundamenty rodziny.

30 grudnia br.- w dzień po inauguracji Jubileuszu Roku 2025 i kościołów jubileuszowych w archidiecezji częstochowskiej, do sanktuarium NMP w Leśniowie przybyli pierwsi jubileuszowi pielgrzymi. Wśród nich był również bp Andrzej Przybylski. Przypomniał najpierw biblijne znaczenie jubileuszu oraz łask, jakie są związane z nawiedzeniem kościołów jubileuszowych. W swojej homilii bp Andrzej nawiązał do modlitwy i troski o rodzinę, które są szczególnym charyzmatem leśniowskiego sanktuarium. „Czas Bożego Narodzenia to również czas Leśniowa, czyli czas potwierdzania najgłębszej prawdy o znaczeniu ludzkiej rodziny. Patrząc na Świętą Rodzinę z Nazaretu nie trudno zauważyć, że jej rytm życia wyznaczały dwa miejsca: dom i świątynia. Józef, Maryja i Jezus często zostawiają swój nazaretański dom, żeby pójść do świątyni. Te dwa miejsca nie są dla nich rozdzielne. Oni potrzebują świątyni, aby z jej perspektywy budować swoje życie rodzinne, a przede wszystkim, aby ofiarować Bogu swoją codzienność i zapraszać Boga do swojego Nazaretu. Nazaret bez Boga nie byłby już miejscem świętym, tak samo i rodzina, bez Boga nie potrafi żyć w wiernej miłości” – mówił kaznodzieja.
CZYTAJ DALEJ

W każdym ludzkim sercu istnieje tęsknota za Bogiem

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 14, 15-24 <- KLIKNIJ

Wtorek, 3 listopada. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Marcina de Porres, zakonnika.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Policja zatrzymała 15-letniego Ukraińca, który żądał 300 tys. zł i groził wysadzeniem budynku

2026-11-03 08:48

[ TEMATY ]

Warszawa

Adobe Stock

Stołeczna policja poinformowała we wtorek, że zatrzymała 15-latka, który miał wysłać wiadomość z żądaniem przekazania 300 tys. zł, a w przypadku niespełnienia tego żądania zagroził podłożeniem materiałów wybuchowych w budynku jednej z warszawskich firm.

W przesłanej przez nastolatka wiadomości mailowej miała znaleźć się również groźba pozbawienia życia pracowników firmy z powodu ich przynależności narodowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję