Reklama

Aspekty

Stała, regularna troska

Pomoc długofalowa jest również ważna jak szybka reakcja w sytuacji kryzysowej. W tym numerze przyglądamy się, jak działa Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Caritas diecezjalnej.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 5/2024, str. V

[ TEMATY ]

Caritas

Maciej Krawcewicz

Nasza oferta skierowana jest do cudzoziemców mieszkających na terenie województwa lubuskiego – mówi Natalia Prymak

Nasza oferta skierowana jest do cudzoziemców mieszkających na terenie województwa lubuskiego – mówi Natalia Prymak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siedziba centrum znajduje się w Zielonej Górze na ul. Dworcowej 21. – Nasza oferta skierowana jest do wszystkich cudzoziemców, i tych, którzy mieszkają w Polsce od lat, i tych, którzy przyjechali tu niedawno jako uchodźcy wojenni – mówi Natalia Prymak. – Oferujemy z jednej strony szybką pomoc, zwłaszcza żywnościową, kiedy ktoś pojawi się nagle, np. przywieziony przez straż graniczną. Ale oprócz tego przez cały czas prowadzimy regularne, cykliczne spotkania, z których można korzystać po wcześniejszym zgłoszeniu się, oczywiście bezpłatnie.

Prawnik, psycholog, doradca zawodowy

Jednym z najważniejszych zadań CPMiU jest pomoc w zalegalizowaniu pobytu. Najczęstsze pytania dotyczą właśnie kart pobytu, wiz, statusu UKR czy kart rezydenta oraz innych dokumentów. – Na wiele pytań potrafimy odpowiedzieć na miejscu, ale bywa też, że potrzebni są specjaliści i wtedy sami pomagamy w kontakcie z taką osobą czy placówką. W naszym centrum mamy dyżur prawnika i wiele osób korzysta z jego porad. Oprócz tego, co poniedziałek organizowane są spotkania z doradcą zawodowym, grupowe i indywidualne. Staramy się pomóc cudzoziemcom odnaleźć się na polskim rynku pracy – tłumaczy pani Natalia. – Oferujemy też tłumaczenia przysięgłe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W centrum skorzystać można również z indywidualnych konsultacji psychologicznych. – Pomoc może dotyczyć np. traumy wojennej albo różnego rodzaju stresu czy też sytuacji kryzysowej. Na konsultacje zapraszamy i dzieci, i dorosłych. Sporo osób się zgłasza, jednak wciąż są też ludzie, którzy nie chcą brać udziału w takich spotkaniach, ponieważ błędnie kojarzą im się one z chorobą psychiczną. Na szczęście coraz więcej osób przełamuje tę barierę.

Nauka języka

W procesie adaptacyjnym istotne jest porozumiewanie się, dlatego CPMiU uruchomiło kursy języka polskiego dla dzieci i dla dorosłych. – Aktualnie prowadzimy zajęcia dla dzieci na poziomie A1 oraz dwie grupy dla dorosłych na poziomie A1 i A2. Na dniach rozpoczniemy też kurs dla dorosłych na poziomie podstawowym, bo dużo osób zgłasza taką potrzebę. Osobne zajęcia językowe prowadzone są dla seniorów – wyjaśnia Natalia Prymak. – I właśnie ostatnio jedna z naszych uczestniczek, pani po 70-tce powiedziała: Myślałam, że będzie mi ciężko, że to już taki wiek, że trudno będzie mi zapamiętać coś nowego, ale nauka języka idzie mi niespodziewanie lekko!

A skoro już o osobach starszych mowa, to warto wspomnieć, że przy centrum działa Międzynarodowy Klub Seniora „Radość wieku”. Spotkania odbywają się we wtorki. Są szczególnie ważne dla osób samotnych, które są rozłączone z rodziną. To okazja do rozmów i spędzenia czasu w miłym towarzystwie, a do tego w ramach działalności klubowej organizowane są różne warsztaty i wyjścia do ciekawych miejsc.

Dla najmłodszych

W poniedziałki i środy odbywają się zajęcia edukacyjne w godzinach 16-18. Dzieci mogą liczyć m.in. na pomoc przy odrabianiu zadań domowych, co jest ważne, gdy chodzą do polskiej szkoły i muszą uczyć się w języku, którym jeszcze nie do końca sprawnie się posługują. – Jest u nas nauczyciel polski i ukraiński, więc nie ma problemu z porozumiewaniem się. No i nie ma stresu, że ktoś przyjdzie na zajęcia i dalej nie będzie rozumiał zadania. Można też liczyć na pomoc w nauce czytania. Organizowane są też różne wyjścia do placówek edukacyjnych, jak np. do planetarium. Dzieci biorą również udział w warsztatach rozwijających umiejętności manualne – mówi koordynatorka.

W zajęciach proponowanych przez CPMiU uczestniczą przede wszystkim osoby z Zielonej Góry i okolic, z tego prostego powodu, że najłatwiej im dojechać. Jednak z oferty korzystać mogą wszyscy cudzoziemcy mieszkający na terenie województwa lubuskiego. Wystarczy skontaktować się z CPMiU (tel. 600 987 748, mail: migranci.zgora@caritas.pl). Bieżące relacje z działań centrum publikowane są na stronie: caritaszg.pl.

2024-01-30 11:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Włoch o pomocy nielegalnym migrantom

[ TEMATY ]

Caritas

Lucio Sassi Photography travel / Foter.com / CC BY-SA

Caritas we Włoszech apeluje do rządu tego kraju, by przemyślał na nowo swoje decyzje dotyczące udzielania pomocy nielegalnym migrantom. Chodzi o rozpoczęcie w listopadzie operacji Tryton, nastawionej głównie na ochronę granic, i jednoczesne zakończenie operacji Mare Nostrum, ukierunkowanej na ratowanie ludzi. „Chciałbym wierzyć, że naprawdę nie zdecydował tu czynnik ekonomiczny” – mówi Oliviero Forti, odpowiedzialny w Caritas Italia za biuro ds. migracji. Przypomina on, że w ciągu minionego roku uratowano życie ponad 150 tys. nielegalnych migrantów. „Nie sądzę, by w obliczu tych liczb można było mówić o pieniądzach” – podkreśla Forti.

„Rząd powinien zmienić decyzję – uważa przedstawiciel włoskiej Caritas. – W najbliższych tygodniach na wzór poprzedniej operacji powinno się przygotować nową, która ludziom uciekającym ze swych krajów da znowu możliwość znalezienia bezpiecznych dróg dotarcia do Europy. Nie jest to tylko Mare Nostrum, istnieją także inne sposoby mniej kosztowne i bardziej bezpieczne. Trzeba stworzyć kanały humanitarne i wydawać wizy wjazdowe, tak by migranci mogli dotrzeć do Europy bez konieczności podejmowania podróży ostatniej szansy. Dla nich przeprawa przez morze jest kosztowna i bardzo niebezpieczna, z naszej strony wymaga działań ratunkowych. Można by to zmienić, stwarzając dla migrantów bezpieczne szlaki. Istnieją już w tym względzie wypracowane metody działania, trzeba jednak woli politycznej by zapewnić ratunek tym ludziom i ich najbliższym”.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Droga Krzyżowa za życiem

2026-03-20 12:54

[ TEMATY ]

Męska Droga Krzyżowa

Zjednoczeni2022.pl

Już dzisiaj ulicami Warszawy przejdzie Męska Droga Krzyżowa. Uczestnicy będą modlić się o ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Nabożeństwo poprzedzi Msza św. w kościele akademickim św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu o godz. 18.30. Po liturgii wierni przejdą rozważając Mękę Chrystusa ulicami Starego Miasta. Droga Krzyżowa zakończy się w bazylice Świętego Krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję