Reklama

Niedziela Wrocławska

Pierwszeństwo Miłości

Można powiedzieć, że jest to katolicka i kościelna odsłona 14 lutego – wyjaśnia Mirosław Chometa.

Niedziela wrocławska 5/2024, str. IV

[ TEMATY ]

małżeństwo

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Podczas Eucharystii z okazji Światowego Dnia Małżeństw małżonkowie mają szansę znów ślubować sobie: miłość, wierność i uczciwość małżeńską

Podczas Eucharystii z okazji Światowego Dnia Małżeństw małżonkowie mają szansę znów ślubować sobie: miłość, wierność i uczciwość małżeńską

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniu 11 lutego po raz czwarty świętować będziemy Diecezjalne Obchody Światowego Dnia Małżeństw. Podczas uroczystej Eucharystii w parafii św. Michała Archanioła we Wrocławiu – Ołbinie, tym razem pod przewodnictwem bp. Jacka Kicińskiego, wszyscy małżonkowie będą mieli możliwość odnowienia swoich przyrzeczeń małżeńskich. Światowy Dzień Małżeństw obchodzony jest w drugą niedzielę lutego. Termin ten jest przypadkowy – w okolicach powszechnie znanych Walentynek, z tą różnicą, że podkreśla wagę sakramentalnego związku małżeńskiego w funkcjonowaniu rodziny i społeczeństwa. Inicjatywa ta zwraca również szczególną uwagę na piękno wierności, poświęcenia i miłości w życiu codziennym małżonków.

– Diecezjalne obchody zrodziły się z potrzeby serca małżonków i zainicjował je bp Andrzej Siemieniewski, kiedy jeszcze był biskupem pomocniczym archidiecezji wrocławskiej. Pomysł powstał w 1981 r. w Stanach Zjednoczonych wśród świeckich małżeństw. Idea chwyciła, a w 1993 r. otrzymała osobiste apostolskie błogosławieństwo od św. Jana Pawła II. Można więc powiedzieć, że jest to katolicka i kościelna odsłona 14 lutego. Biskup Siemieniewski zaproponował, żeby tę ideę zaszczepić i u nas. I tak to się zaczęło – wyjaśnia Mirosław Chometa, który razem z żoną Mariolą współorganizują wydarzenie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Łaska płynąca z sakramentów

Reklama

Państwo Chometowie są małżeństwem już 38 lat. Należą do Wspólnoty Rodzin Nazaret i Karmelitańskiej Wspólnoty Rodzin. Pan Mirosław jest Nadzwyczajnym Szafarzem Komunii Świętej w parafii Opieki św. Józefa u ojców karmelitów, pani Mariola działa też w Żywym Różańcu. Razem starają się pomagać w parafii i angażować się w posługę małżeństwom. – Znaczenie miłości zostało dziś mocno wypaczone. W tej chwili miłość równa się sex. Do tego dąży cały laicki świat. Mieszkasz z kimś, ale jak przestaje być przyjemnie, jak tylko pojawią się problemy, szukasz następnej osoby. Nie ma konsekwencji i odpowiedzialności za swoje czyny – jeżeli zjawiają się jakiekolwiek problemy, od razu od nich uciekasz. Tylko młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, że te problemy, które dzisiaj zostawiają, wrócą do nich za klika lat. I wtedy wszystko się spiętrzy – tłumaczy pan Mirosław.

– Teraz bardziej liczą się wartości materialne, niż wartości duchowe. A przecież jedno nie wyklucza drugiego. My, mimo że staramy się żyć blisko Kościoła i posługiwać w parafii, wspólnocie, też jeździmy samochodami, mamy telewizor w domu, komputer, telefony komórkowe. I jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Oczywiście dotykają nas różne problemy, kłopoty, potrafimy się spierać, bo oboje mamy „wybuchowe” temperamenty, ale trzymamy się zasady: „ Żeby słońce nie zachodziło nad waszym gniewem”. Nie jesteśmy ewenementem, nam też różne rzeczy się przydarzają, ale widzimy na co dzień, jak wielką łaską jest korzystanie z sakramentów, Eucharystii, z kierownictwa duchowego. Jak wielka łaską jest wspólnota, która cię wspiera i daje dobry przykład – przekonuje pani Mariola.

1+1=1

Reklama

Oboje zgodnie podkreślają, jak ważne jest budowanie jedności małżeńskiej: 1+1=1. – Do takiej jedności w małżeństwie powinniśmy dążyć. My też uczyliśmy się jej długie lata, nie wiedzieliśmy na początku jak jest ważna, jak wygląda w praktyce. Zobaczyliśmy ją dopiero po naszym głębszym nawróceniu na przykładzie życia innych małżeństw spotkanych na rekolekcjach – wtedy tak mocno zachwyciliśmy się sakramentem małżeństwa i chcieliśmy żyć tak jak oni. I dzisiaj staramy się tak samo świadczyć naszym życiem o miłości małżeńskiej, jedności, czułości – mówi pani Mariola. Jak wgląda to w praktyce? – Razem podejmujemy decyzję, razem wyjeżdżamy, byliśmy jednym frontem w wychowaniu dzieci, które dzisiaj są już dorosłe i same zakładają rodziny. Jedność budujemy w codziennych drobiazgach. Znakiem dla innych jest np. to, że idąc trzymamy się za ręce, że się do siebie uśmiechamy, odnosimy z czułością. Ja przy moich koleżankach z pracy nie mówię o moim mężu źle, ale go chwalę – to też wywołuje zdziwienie. Ważne byśmy dawali świadectwo, że można żyć w sakramentalnym związku małżeńskim i być bardzo szczęśliwym, spełnionym. Że można wspólnie pokonywać trudności, a opierając się na Bożej miłości naprawdę nie będzie potrzeby, żeby się rozwodzić. Z Bogiem nie ma problemów, z których nie da się dźwignąć.

Lecz się u lekarza, nie u chorego

Małżonkowie zachęcają, by pomocy w trudnościach szukać u Boga, nie u kolegów i koleżanek. – W sprawach twojego małżeństwa nie radź się „przyjaciółek” w pracy, które są po rozwodzie i żyją z trzecim czy czwartym partnerem. Ich diagnoza będzie prosta: w razie problemów zostaw męża i znajdź sobie następnego. To tak, jakby chory nie leczył się u lekarza, ale u drugiego chorego. To nie może być dobre leczenie, dobra rada. Jeżeli jest problem, jest konfesjonał, jest kapłan, jest Eucharystia. Przy Kościele działa też tyle wspaniałych wspólnot i ruchów małżeńskich, są poradnie i różnorakie wsparcie. Dobrze jest też mieć stałego spowiednika duchowego, który znając obie strony: i męża i żonę, będzie ich mógł właściwie poprowadzić. Dobry kierownik duchowy nie powie ci, jak masz postąpić, ale zmotywuje do szukania Bożego rozwiązania, nakieruje na odpowiedni tor – tłumaczy pan Mirosław i dodaje: – Trzeba tylko otworzyć się na łaskę Bożą i zaufać Mu. Otwarcie się na Bożą miłość, miłość bezwarunkową, otworzy nas też na współmałżonka, dzieci. I trzeba właściwie ustawić priorytety. Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu. Jeśli pominiesz Boga, to choćbyś nie wiem jak bardzo starał się poukładać piramidę swojego życia, ona ci się i tak rozleci.

Duchowe wspieranie małżeństw

Podczas Diecezjalnych Obchodów Światowego Dnia Małżeństw będzie można dokonać duchowej adopcji małżeństwa zagrożonego rozpadem, zobowiązując się do 90-dniowej modlitwy Koronką do Świętej Rodziny. To modlitwa w intencji sakramentalnych małżeństw zagrożonych rozwodem. – Chodzi o jedno konkretne małżeństwo z Twojego otoczenia lub inne wiadome Bogu. Taką modlitwę może podjąć każda osoba. Mamy wiele świadectw, że to duchowe wsparcie przynosi wspaniałe owoce. Pomaga małżeństwu, za które się modlono, ale także tym, którzy się modlili – zaznacza Mirosław Chometa. Razem z żoną zachęcają do takiego wsparcia innych małżeństw i do codziennej troski o własną rodzinę. Do dbania o relację mąż-żona dziś, bo jutro może być już za późno. – Za każdym razem po świętowaniu Światowego Dnia Małżeństw zawsze ktoś do nas podchodzi i mówi, jak bardzo brakuje mu współmałżonka, który niestety już zmarł. Wtedy zaczyna się ten szczery żal, że nie wykorzystało się dobrze czasu będąc małżeństwem. Naprawdę nie warto marnować wspólnego czasu, lepiej kochać i być dla siebie. Potem człowiek żałuje każdej chwili, kłótni, straconych możliwości. Warto pamiętać, że dzisiejszy dzień już się nie wróci. Jeśli go źle przeżyjesz, nie da się go cofnąć – mówi pani Mariola.

2024-01-30 11:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi Europy: opowiadamy się za nierozerwalnością małżeństwa

[ TEMATY ]

małżeństwo

Nicola since 1972 / Foter.com / CC BY

Spotkanie z papieżem Franciszkiem było najważniejszym punktem drugiego dnia obrad zgromadzenia plenarnego Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). Odbywa się ono w Rzymie w dniach 2-4 października pod hasłem „Rodzina i przyszłość Europy”. Przewodniczący episkopatów naszego kontynentu zdecydowanie opowiedzieli się za nierozerwalnością małżeństwa.

Przewodniczący CCEE kard. Péter Erdő mówił na temat instytucjonalnego wymiaru życia społecznego w dziejach jako „miejsca teologicznego”, zaś o kryzysie instytucji i wyzwaniach stojących przed rodziną w Europie - amerykański prawnik żydowskiego pochodzenia, prof. Joseph Weiler, który od 2013 r. kieruje Europejskim Instytutem Uniwersyteckim w Fiesole koło Florencji, zwanym też Uniwersytetem Unii Europejskiej. Z kolei Ludmiła i Stanisław Grygielowie zaprezentowali św. Jana Pawła II jako „papieża rodziny”. Natomiast abp Stanislav Zvolenský z Bratysławy omówił wyzwania duszpasterskie i możliwości zmian w prawie kanonicznym dotyczące małżeństwa.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Brodnica. U Niepokalanej w cieniu brodnickiego „Klasztorku”

2026-05-13 20:50

[ TEMATY ]

Brodnica

Majowe podróże z Maryją

FB/Klasztorek Brodnica

Obraz Matki Bożej w Brodnicy

Obraz Matki Bożej w Brodnicy

To już prawie połowa naszego pielgrzymowania szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych. Zostawiamy za sobą krainy południowej Polski, by udać się na północ, do Brodnicy – miasta, w którym historia krzyżackich murów spotyka się z franciszkańską łagodnością. W samym sercu miasta, w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanym przez mieszkańców czule „Klasztorkiem”, Maryja od wieków czuwa nad tym regionem. Sanktuarium to, ufundowane w XVIII wieku przez Józefa Pląskowskiego i jego żonę Rozalię, do dziś pozostaje duchową latarnią dla Ziemi Michałowskiej.

Gdy wchodzimy do barokowego wnętrza brodnickiej świątyni, nasze oczy kierują się ku prezbiterium. Na bocznej ścianie odnajdujemy wyjątkowy, siedemnastowieczny obraz Matki Bożej Królowej Aniołów. Maryja z Dzieciątkiem, adorowana przez niebiańskie zastępy, patrzy na nas z wizerunku umieszczonego w ozdobnej, roślinnej ramie. Choć świątynia nosi wezwanie Niepokalanego Poczęcia, to właśnie ten wizerunek przypomina nam o królewskiej godności Maryi, która jako Matka Syna Bożego jest bliska każdemu człowiekowi. Brodnica to także znane w całym regionie Sanktuarium św. Antoniego z Padwy, którego kult – tak silnie franciszkański – nierozerwalnie splata się tu z czcią oddawaną Matce Bożej.
CZYTAJ DALEJ

Abp Guzdek: w hospicjum miłość staje się czynem

2026-05-14 19:42

[ TEMATY ]

hospicjum

Abp Józef Guzdek

Karol Porwich

„Jezus pyta o miłość, która potrafi stać się służbą, cierpliwością i odpowiedzialnością za drugiego człowieka. A szczególnie mocno wybrzmiewa to tutaj - w hospicjum” - mówił abp Józef Guzdek podczas Mszy św. sprawowanej z okazji 34. rocznicy oficjalnego otwarcia pierwszego w Polsce hospicjum stacjonarnego - Hospicjum „Dom Opatrzności Bożej” w Białymstoku. Po Eucharystii metropolita białostocki odwiedził chorych oraz spotkał się z personelem i wolontariuszami placówki.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. celebrowaną w hospicyjnej kaplicy. Wzięli w niej udział chorzy, lekarze, pielęgniarki, pracownicy oraz wolontariusze. Obecny był także dr Tadeusz Borowski-Beszta - lekarz psychiatra, pionier opieki hospicyjnej w Polsce i współtwórca białostockiego hospicjum.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję