Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Hałcnów

Patron młodych

Relikwie bł. Carlo Acutisa uroczyście wprowadzono do parafii Matki Bożej Bolesnej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Eucharystii celebrowanej 16 czerwca przez duszpasterzy wzięło udział wielu młodych ludzi, głównie członków Ruchu Światło-Życie ze wspólnot parafialnych dekanatu Bielsko-Biała III. Mszy św. przewodniczył ks. Marcin Hałas z parafii na Złotych Łanach razem z ks. Maciejem Stołym i miejscowym wikariuszem i duszpasterzem młodzieży ks. Piotrem Bułką. Oprawę muzyczną zapewnił zespół Fausystem.

Relikwie spoczęły na specjalnym podeście obok ołtarza na tle naturalnej wielkości fotografii Carlo Acutisa. Na początku odmówiono uroczysty akt zawierzenia dzieci i młodzieży Jezusowemu Serca za wstawiennictwem błogosławionego. Po Mszy św. nastąpiła modlitwa uwielbienia animowana przez zespół Faustystem. Na koniec zorganizowano spotkanie integracyjne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Piotr Bułka zwrócił uwagę, że Carlo Acutis jest już dobrze rozpoznawalny wśród młodzieży. – Wielu młodych wybierało tego błogosławionego jako patrona bierzmowania. Carlo to ich rówieśnik, cieszący się życiem 15-latek, obeznany ze światem komputerów i informatyki. Młodzi dostrzegają tę postać jako przykład drogi do świętości przez codzienne życie, które można ofiarować Bogu. W postawie Acutisa dostrzegają również życie Eucharystią. To bardzo ich motywuje – powiedział duszpasterz młodzieży z Hałcnowa.

Podczas hałcnowskiej uroczystości podkreślono także popularne zawołanie Carlo Acutisa. Niektórzy z uczestników wydarzenia ubrani byli w koszulki ze słowami: „Non io ma Dio” (Nie ja, lecz Bóg). /PB

2023-07-04 18:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mama Carlo Acutisa: "To syn zaprowadził mnie do Boga"

[ TEMATY ]

bł. Carlo Acutis

Ks. Daniel Plewka

Antonia Acutis żyła z dala od Boga. We Mszy Świętej uczestniczyła zaledwie trzy razy: w dniu chrztu, w dniu Pierwszej Komunii Świętej i w dniu ślubu. To jej syn doprowadził ją do Boga. Zapytana o to w jaki sposób jej syn odkrył wiarę odpowiada: „Na pewno nie dzięki nam, rodzicom. Nie uczęszczaliśmy na niedzielną Mszę Świętą. Dużą rolę odegrała Beata, polska niania oddana Papieżowi Wojtyle, ale w Carlo była też taka naturalna skłonność do świętości. Kiedy miał 3 i pół roku poprosił mnie żebyśmy weszli do Kościoła, aby pozdrowić Jezusa. W mediolańskich parkach zbierał kwiaty, aby ofiarować je Madonnie. Ja byłam analfabetką, jeśli chodzi o wiarę, to on mnie uratował i przyprowadził do Boga”.

Powstało już wiele biografii opisujących niezwykłość piętnastoletniego Carlo, ale żadna z nich nie poprowadziła nas jeszcze tak blisko, jak historia jego matki, która żyła u jego boku. Antonia towarzyszyła swojemu synowi, w najtrudniejszym doświadczeniu – w śmiertelnej chorobie. Doświadczała razem z nim bólu i samotności. Jak przeżyć ze świadomością, że ukochane dziecko umiera? Jak poradzić sobie z tą niewyobrażalną udręką? Jak zaufać Bogu? Jak sama mówi: To Carlo rozproszył mrok tej najciemniejszej godziny w moim życiu, złagodził wstrząs spowodowany straszną wieścią. Nie wpadł w przerażenie. Nie pozwolił, żeby owładnął nim lęk. Zamiast tego zwrócił się ku Bogu. […] Na diagnozę zareagował łagodnie i powiedział: „Pan dał mi miłą pobudkę”. Matka i autorka dzisiaj ma odwagę dzielić się z nami historią życia Carlo, który pomimo cierpienia, nie stracił radości życia. Odsłania przed nami tajemnice swojego syna, dla którego Bóg był w centrum życia aż do końca.
CZYTAJ DALEJ

Arcybiskup walczy z gitarą? [Felieton]

2026-09-14 16:43

Adobe Stock

W Kościele Katolickim jestem od ponad 30 lat i zawsze wydawało mi się, że jestem zorientowany w tym, co się w nim dzieje. Gdy jednak usłyszałem, że w mojej rodzimej diecezji wydano wytyczne związane z muzyką kościelną, które — jak sugerowała wypowiedź— miałyby wykluczyć schole i zespoły muzyczne.

Moja dociekliwość sprawiła, że zacząłem zgłębiać temat. Okazało się, że wczoraj „Wrocławski Reporter” dotarł do “wiedzy tajemnej” i skrzętnie ukrywanej w Archidiecezji Wrocławskiej i ogłosił: “Nawet na mszach dla młodzieży nie spotkacie już perkusistów. Gitara na pierwszej komunii? Też jest niemile widziana. Takie wytyczne wrocławskiego biskupa trafiły do wszystkich proboszczów we Wrocławiu i okolicach. Metropolita wrocławski abp Józef Kupny wydał je już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz dokument został ujawniony publicznie.”
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa za ofiary Małego Katynia

2026-09-14 23:19

Piotr Ożóg

pomnik ofiar w Turzy

pomnik ofiar w Turzy

Pamięć która przetrwała komunizm

U schyłku komunizmu, wielu świadków wydarzeń z lata i jesieni 1944 r., kiedy funkcjonował obóz NKWD w Trzebusce odeszło. Ci co dożyli, nie zawsze byli w stanie wskazać w lesie miejsce mogił, czasami ich wskazania były błędne – czas zrobił swoje. Mimo to, wiele zapamiętanych tragicznych szczegółów, pozwalało zbudować obraz bestialskich mordów, dokonywanych co czwartek po zmierzchu na części jeńców których radziecka „trojka” skazała na śmierć. Co najmniej 250 – 300 ludzi miało stracić życie w lesie w Turzy, bądź na nienadowskim cyplu. Po pracach ekshumacyjnych z 1990 r., udało się odnaleźć w pięciu mogiłach 17 szczątków ludzkich, z których z wysoce dużym prawdopodobieństwem, ustalono tożsamość 3 zamordowanych żołnierzy AK z placówki w Ropczycach: ppor. Zdzisława Brunowskiego „Cygan”, pchor. Eugeniusza Zymroza „Macedończyk” i kpr. Zdzisława Łaskawca „Monter”. Wszyscy odnalezieni, zostali pochowani w leśnym grobowcu, w miejscu gdzie odkryto dół śmierci Nr I, kryjący 7 ofiar sowieckiego ludobójstwa. Mimo usilnych starań rzeszowskiego IPN w późniejszych latach, i badań z lat 2017 - 2022, kolejnych leśnych mogił zarówno w Turzy jak i w lesie za Nienadówką, dotąd nie udało się odkryć. Trzeba się modlić, o kolejny przełom w poszukiwaniach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję