Reklama

Tygodnik

Historia naszej troski o przyrodę

W ramach projektu pn. „Gratias Domine” prezentujemy serię comiesięcznych publikacji, których celem jest popularyzacja wiedzy z zakresu ekologii.

Niedziela Ogólnopolska 17/2023, str. 38-39

[ TEMATY ]

Gratias Domine

Adobe Stock

Grand Prismatic Spring (największe gorące źródła) w Parku Narodowym Yellowstone

Grand Prismatic Spring (największe gorące źródła) w Parku Narodowym Yellowstone

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Postrzeganie przez ludzkość ochrony zasobów naturalnych Ziemi zmieniało się przez wieki. Dopiero ostatnie 150 lat sprawiło, że zaczęliśmy na ten problem patrzeć globalnie.

Już średniowieczni monarchowie zdawali sobie sprawę, że zasoby naturalne ich królestw nie są nieskończone. Choć w swoim postępowaniu dosłownie traktowali biblijne polecenie, by „czynić sobie ziemię poddaną”, to już wówczas mieli świadomość, że konsekwencje, np. łupieżczej polityki leśnej mogą być nieodwracalne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Stąd też tak surowo karane było kłusownictwo w królewskich lasach. Mimo że kwestia monarszego czy szerzej – arystokratycznego prestiżu była nie bez znaczenia, a korzystanie z zasobów leśnych miało wymiar przede wszystkim ekonomiczny, to przykład Polski za czasów pierwszych Jagiellonów pokazuje, iż w grę wchodziły również pobudki czysto ekologiczne. Polowanie „na grubego zwierza” było przywilejem królewskim, ale istniały gatunki, jak choćby tur czy żubr, na które i władcy nie decydowali się polować ze względu na świadomość drastycznego zmniejszania się ich pogłowia. Co ciekawe, także polowanie na inne zwierzęta było ograniczane, kiedy widziano, że liczba osobników w lasach spada.

Reklama

Niestety, nie u wszystkich władców świadomość ekologiczna była tak wysoka jak w państwie Jagiellonów i często na jej przeszkodzie stały doraźne potrzeby gospodarcze. Prowadzone na szeroką skalę mniejsze lub większe wojny sprawiały, że zasoby leśne były systematycznie pustoszone, szczególnie w krajach, gdzie areały ziemi uprawnej były mniejsze. Kampanie wojenne wymagały większego zapotrzebowania na pożywienie dla armii, którego źródłem były m.in. masowe polowania. Poza tym same wojny często pustoszyły pola uprawne i dziesiątkowały ludność zajmującą się rolnictwem.

Wyniszczająca rewolucja przemysłowa

Według naukowców, pierwszy poważny kryzys ekologiczny spowodowały rewolucja przemysłowa i rosnące potrzeby surowcowe przemysłu. Gwałtowny wzrost populacji świata, a także poszukiwanie nowych źródeł surowców strategicznych, takich jak żelazo czy węgiel, przyczyniły się do drastycznych wycinek leśnych i degradacji wielu naturalnych ostoi dzikich zwierząt. Na szeroką skalę problem zaczęto dostrzegać w drugiej połowie XIX wieku, o czym piszą m.in. w bodaj najważniejszej i komplementarnej polskiej publikacji dotyczącej historii ochrony środowiska: Ochrona środowiska przyrodniczego Bożena Dobrzańska, Grzegorz Dobrzański oraz Dariusz Kiełczewski z Polskiej Akademii Nauk. Interesujące, że pierwszymi gatunkami, na których wymieranie zaczęto zwracać uwagę w Europie, były ptaki, których naturalne siedziby zostały drastycznie ograniczone.

„Ruchy ekologiczne mają ponadstuletnią tradycję. W ostatnim ćwierćwieczu XIX w. powstało wiele organizacji społecznych, które zajmowały się ochroną przyrody. Bardziej znane to Niemieckie Towarzystwo Ochrony Świata Ptaków, Królewskie Stowarzyszenie Ochrony Ptaków w Anglii, Włoska Liga Ochrona Pomników Przyrody, Francuskie Stowarzyszenie Ochrony Krajobrazu, Rosyjskie Stowarzyszenie Ochrony Przyrody. Powstałe w 1873 roku Galicyjskie Towarzystwo Tatrzańskie było pierwszym ruchem ekologicznym w Polsce” – czytamy w opracowaniu Dobrzańskich i Kiełczewskiego.

Reklama

Równolegle do oddolnych inicjatyw obywatelskich zaczęły się pojawiać pierwsze rozwiązania systemowe, które miały ograniczyć degradację środowiska naturalnego i wprowadzały rezerwaty, na których ludzka działalność gospodarcza miała być ograniczona.

Pierwszymi oficjalnymi rezerwatami przyrody zostały obszary góry Drachenfels w Siedmiogórzu w zachodnich Niemczech i francuski las Fontainebleau pod Paryżem, który miał się stać „artystyczną oazą ciszy i spokoju”.

Pierwszy park narodowy

Prawdziwy przełom przyszedł jednak ze Stanów Zjednoczonych. To tam powstał m.in. pierwszy na świecie park narodowy – Yellowstone, mieszczący się na terytorium stanów Wyoming, Montana i Idaho.

To właśnie na jego terenie znajdują się m.in. słynne gejzery, gorące źródła, wulkany błotne, fumarole i wodospady. Tę unikatowość przyrodniczą dostrzeżono już w latach 70. XIX wieku. Za prezydentury i z inicjatywy Ulyssesa Granta Kongres Stanów Zjednoczonych zdecydował się na utworzenie specjalnego rezerwatu i wprowadzenie do systemu prawnego nowego rodzaju obszarów chronionych. Co ciekawe, na straży parku postawiono regularną armię, która miała zabezpieczać teren przed kłusownikami i eksploratorami. Wojsko stacjonowało w... znanej z gorących źródeł bazie w Mammoth Hot Springs przy granicy z Kanadą.

Reklama

Ze względu na szczególny status nowego obszaru administracja rządowa zaczęła pracować nad utworzeniem nowych instytucji mających szczególny charakter prawny. Udało się to zrealizować w 1917 r., kiedy to parki narodowe zostały oficjalnie uznane za podmioty prawa państwowego. Wówczas też powołano Narodową Służbę Parków (ang. National Park Service), która miała za zadanie zajmować się administracją i ochroną tych terytoriów.

W Europie pierwsze parki narodowe zaczęły powstawać na początku XX wieku: w Szwecji, we Francji, w Hiszpanii i we Włoszech. W awangardzie była też Polska, która po odzyskaniu niepodległości od razu aktywnie włączyła się w ochronę swojej przyrody.

Nieoceniona jest tu zasługa takich postaci, jak profesorowie: Marian Raciborski (pionier ochrony przyrody, który jednak nie dożył Niepodległej – zmarł w 1917 r.), Walery Goetel (geolog, ekolog i paleontolog), Władysław Szafer (botanik, profesor UJ, w latach 1936-38 rektor UJ, dyrektor krakowskiego Ogrodu Botanicznego, wieloletni dyrektor Instytutu Botaniki UJ), Jan Gwalbert Pawlikowski (ekonomista i encyklopedysta), Bolesław Hryniewiecki (botanik, historyk botaniki i pedagog) oraz działacz społeczny Aleksander Janowski.

To z ich inicjatywy powstała pierwsza polska ogólnokrajowa organizacja zrzeszająca osoby, którym na sercu leżał dobrostan naszej natury – Liga Ochrony Przyrody (1928).

Wszystkie te osoby, na czele z Władysławem Szaferem, miały niebagatelny wpływ na powstanie pierwszych polskich parków narodowych – w Pieninach i w Białowieży. Powstały one w 1932 r.

Obecnie w naszym kraju funkcjonują dwadzieścia trzy parki narodowe, choć są plany powołania kolejnych, m.in. na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, w Lasach Mirachowskich czy na Mazurach. Czy w Polsce jest szansa na nowe parki narodowe? Tu wiele zależy od ekologicznej świadomości samych Polaków, głównie mieszkańców obszarów, na których mają one być zlokalizowane.

Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki – Popularyzacja nauki i promocja sportu, nr projektu: SONP/SN/550964/2022, kwota dofinansowania: 500 000,00 zł, całkowita wartość projektu: 556 000,00 zł.

MEN

2023-04-18 12:27

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zwierzęta, które nas leczą

Pozytywny wpływ zwierząt na zdrowie i samopoczucie człowieka jest dobrze znany od stuleci, jednak dopiero w ostatnich dekadach zwiększyło się zainteresowanie nauki tematem zooterapii, zwanej niekiedy animaloterapią. Dziś naukowcy nie mają wątpliwości, że zwierzęta potrafią nam pomóc w przezwyciężaniu niektórych chorób.

Pierwsze świadome i opisane próby wykorzystania kontaktu ze zwierzętami do poprawy zdrowia psychicznego ludzi miały miejsce pod koniec XVIII wieku w Wielkiej Brytanii; prowadził je kupiec, głęboko wierzący kwakier i filozof William Tuke. W ufundowanej dzięki zbiórce pieniędzy posiadłości York Retreat urządził specjalny pensjonat, w którym osoby skarżące się na nerwice i inne rozstroje zdrowia psychicznego mogły obcować z naturą w towarzystwie zwierząt domowych: psów, kotów, koni oraz zwierząt gospodarskich. Już wtedy metody Tuke’a były opisywane jako dobrze rokujące i skuteczne, a jego prace były kontynuowane w londyńskim szpitalu psychiatrycznym Bethlem w XIX wieku. Temat ten był podejmowany również na początku XX wieku, szczególnie w dwudziestoleciu międzywojennym, ale pierwsze naukowe badania, które potwierdziły skuteczne oddziaływanie zwierząt na zdrowie psychiczne i układ somatyczny człowieka, były prowadzone w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Za ich prekursora uważa się amerykańskiego psychiatrę klinicznego, pochodzącego z Polski Żyda Borisa Mayera Levinsona. W 1961 r. na podstawie wieloletniej pracy z dziećmi z zaburzeniami psychicznymi, w której stosował terapię z udziałem psów, opublikował on swoje przełomowe spostrzeżenia w artykule Pies jako współterapeuta. Zajęcia z udziałem zwierząt (animal-assisted therapy) miały znacząco poprawiać wyniki dzieci cierpiących m.in. na autyzm. Na polskim gruncie na pozytywne skutki zooterapii jako jeden z pierwszych zwracał uwagę wybitny neurolog Olgierd Narkiewicz, który dowodził, że wykorzystanie zwierząt może pozytywnie wpływać m.in. na pacjentów cierpiących na chorobę Alzheimera.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja Krakowska od kwietnia płaci miastu Kraków za użytkowanie kościoła

2025-04-05 10:52

[ TEMATY ]

Kraków

pl.wikipedia.org

Miasto Kraków przekazało Archidiecezji Krakowskiej kościół św. Łazarza przy ul. Kopernika w odpłatne użytkowanie. Od kwietnia strona kościelna będzie płacić czynsz w wysokości blisko 15 tysięcy złotych, a także pokrywać koszty mediów.

Zabytkowy, XVII-wieczny kościół św. Łazarza (pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny) mieszczący się przy ul. Kopernika 19 przez ostatnie lata pełnił funkcję posługi duchowej dla pacjentów okolicznych klinik szpitalnych i ich bliskich, nie był kościołem parafialnym. W 2019 roku stał się własnością Agencji Rozwoju Miasta Krakowa.
CZYTAJ DALEJ

Bł. ks. Jan Merlini nie bał się świętości

2025-04-05 17:30

Marzena Cyfert

Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego

Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego

Święci są po to, by świadczyć o powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Jan był świadomy tej godności, tego powołania i swojej drogi ku Bogu. I ta świadomość kształtowała jego życie oraz posługę kapłańską. Wiedział, kim jest i dokąd zmierza – mówił abp Józef Kupny o bł. ks. Janie Merlinim.

Metropolita wrocławski przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację włoskiego kapłana, współpracownika św. Kaspra del Bufalo. Wspólna modlitwa we wrocławskiej katedrze zgromadziła kapłanów archidiecezji, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, które przygotowały uroczystość, siostry misjonarki Krwi Chrystusa, misjonarzy klaretynów, przyjaciół i dobroczyńców zgromadzeń oraz czcicieli Przenajdroższej Krwi Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję