Reklama

Jasna Góra

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 4/2023, str. 5

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Częstochowska Rewolucjonistka

Tak nazywali Jasnogórską Królową Rosjanie, a Polacy uważali Ją za swoją Opiekunkę i duchową Hetmankę. Jasna Góra modlitwą uczciła pamięć walczących za wolność w 160. rocznicę wybuchu powstania styczniowego – największego zrywu niepodległościowego XIX wieku. Warto wiedzieć, że jasnogórski klasztor odegrał ważną rolę w zmaganiach o wolność i budzeniu świadomości narodowej Polaków.

W latach bezpośrednio poprzedzających powstanie udział Jasnej Góry zaznaczył się w tzw. rewolucji moralnej, m.in. przez organizowanie patriotycznych nabożeństw. W jasnogórskiej drukarni wydawano książki z patriotycznymi pieśniami i hymnami. W takim duchu, często z chorągwiami z polskimi orłami, przychodziły pielgrzymki. W 1861 r. potajemnie odsłonięto pomnik o. Augustyna Kordeckiego na wałach jasnogórskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Na osiemdziesięciu siedmiu paulinów, którzy w 1861 r. stanowili prowincję polską, ok. czterdziestu było czynnie zaangażowanych w działania niepodległościowe – przypomina o. Grzegorz Prus, paulin, historyk zakonu. Za to byli aresztowani, skazywani na więzienie i zsyłkę, niektórych zamordowano. Zamknięto wiele paulińskich klasztorów, a te, które pozostawiono, znalazły się pod całkowitym nadzorem władz carskich. Na Jasnej Górze zlikwidowano aptekę i drukarnię.

Reklama

O wydarzeniach powstania styczniowego przypominają tutaj liczne pamiątki, wśród nich: pierścienie, krzyże i brosze wykonywane przez więźniów cytadeli warszawskiej i zesłańców syberyjskich, a także krzyż ostatniego komendanta powstania z 1863 r. – ks. gen. Stanisława Brzóski.

Zaangażowanie białych zakonników w dążenia niepodległościowe nie skończyło się z chwilą stłumienia powstania. Już po nim paulini chronili młodych powstańców zagrożonych więzieniem lub zesłaniem m.in przez wystawianie im metryk z późniejszą datą urodzenia. Zdziesiątkowani mnisi wciąż budzili w narodzie nadzieję na odzyskanie wolności.

Konkurs na Wieczernikową Choinkę rozstrzygnięty

Na Jasnej Górze odbył się finał XV Konkursu na Wieczernikową Choinkę. Oddano aż 27 tys. głosów do urn i ok. 3 tys. on-line. Konkurs przebiegał pod hasłem „Solidarni z Ukrainą”. Dzieci przygotowały wiele ozdób nawiązujących do pokoju, solidarności i miłości. Dominowała kolorystyka biało-czerwona, nawiązująca do polskiej flagi, i niebiesko-żółta, która przypomina o walczącej Ukrainie. Na bombkach znalazły się napisy polskie i ukraińskie. Jak przyznali nauczyciele, konkurs stał się dla uczniów piękną lekcją empatii. Wzięło w nim udział czterdzieści placówek: trzynaście przedszkoli, dwadzieścia pięć szkół i dwa ośrodki szkolno-wychowawcze.

Reklama

Na najwyższym stopniu podium stanęła Szkoła Podstawowa nr 48 im. Armii Krajowej w Częstochowie (choinka nr 23). Pierwsze miejsce w głosowaniu on-line organizowanym przez Radio Jasna Góra zajął Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy im. Jana Brzechwy w Bogumiłku (choinka nr 22). Drugie miejsce zajęli debiutanci – najmłodsi z Terapeutycznego Przedszkola „Jurajskie Dzieci” w Częstochowie, którzy udekorowali choinkę nr 5. Z kolei dla zdobywców trzeciego miejsca – uczniów Szkoły Podstawowej im. Synów Pułku w Węglowicach (choinka nr 24) – to już kolejny finał na podium. Przystrojone konkursowe drzewka pozostaną na Jasnej Górze prawie do końca lutego.

Jasnogórski flesz

• 23-26 stycznia – sympozjum rekolekcjonistów, ojców duchownych i spowiedników;

• 27-29 stycznia – jasnogórskie rekolekcje eucharystyczne;

• 29 stycznia – obchody jubileuszu 20-lecia Jasnogórskiego Chóru Chłopięco-Męskiego „Pueri Claromontani”.

Rubrykę redagują:

Izabela Tyras/Mirosława Szymusik BP @JasnaGóraNews

2023-01-16 18:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pokłonili się Czarnej Madonnie

Nikt nie pamięta o trudzie, upałach czy obolałych stopach. 13 sierpnia pątnicy 36. Rzeszowskiej Pielgrzymki na Jasną Górę pokłonili się Czarnej Madonnie, do której wędrowali 10 dni i pokonali pieszo 300 kilometrów. Wyruszyli z Rzeszowa 4 sierpnia z hasłem „Maryjo, wierzących broń”. Dla 1700 pątników to były wyjątkowe rekolekcje w drodze.

Niełatwo jest podsumować czas wędrowania i mówić o jego owocach. Możemy to zrobić na tyle, na ile podzielą się tym siostry i bracia pielgrzymkowi. „Możemy mówić o radościach i smutkach wypowiadanych w nowennie, zaangażowaniu w Różaniec, Drogę Krzyżową czy śpiew Godzinek. Owocem już są rozmowy na temat katechezy i pytania dotyczące poszczególnych darów Ducha Świętego. To wzajemne ubogacanie się, pomoc i życzliwość w niełatwej drodze. Reszta jest w sercach poszczególnych osób, które dotarły na Jasną Górę” - mówi bp Edward Białogłowski, prowadzący rzeszowskich pątników. Na pewno wyjątkowa była pogoda, tak wysokiej temperatury nie pamiętają najstarsi pielgrzymi. „Szliśmy setki kilometrów w upale, który przerażał nie tylko tych, co pozostali w domach. Nawet najstarsi pątnicy nie pamiętają tak wysokiej temperatury, która przy asfalcie wynosiła kilkadziesiąt stopni, a żar lejący się z nieba utrudniał oddychanie. Jednak nie to było najważniejsze. O wiele ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, co pozostało po tych dniach modlitwy, słuchania słowa, przyjmowania sakramentów? Na ile udało mi się przybliżyć do Boga, zmienić siebie, wrócić lepszym? Odpowiedź należy do pielgrzymów. Cieszy to, że ciągle są ludzie, którzy chcą wędrować, widzą sens w takich rekolekcjach” - dodaje ks. Witold Wójcik, dyrektor 36. Pieszej Pielgrzymki z Rzeszowa. „Wyruszyliśmy całą rodziną po raz pierwszy. Rodzice i piątka dzieci. To nasza pielgrzymka dziękczynna, chcieliśmy podziękować za 25 lat małżeństwa, które w tym roku świętujemy, za wspaniałe dzieci i udane życie rodzinne. Pielgrzyma jeszcze mocniej scala rodzinę, uczy szacunku, pomocy, zauważenia potrzeb innych. To także wspólna modlitwa, wspólna radość i wspólne wspomnienia” - mówi pielgrzymkowa rodzina z grupy św. Maksymiliana. „Także dla mnie pielgrzymka była marzeniem, o które walczyłam” - dodaje Joanna, która na pielgrzymi szlak przyjechała z Londynu, zabierając ze sobą dwójkę dzieci”. Przed laty chodziłam na pielgrzymki i kiedy nadchodził sierpień, słuchając audycji pielgrzymkowych, bardzo tęskniłam za tą formą rekolekcji. Kiedy dzieci nieco podrosły, nie zastanawiałam się. Zależy mi na tym, by nasze dzieci poznały coś, czego nie mamy na emigracji. Polska religijność zdecydowanie różni się od tego, czego możemy doświadczać na co dzień w Anglii. Jeśli się nie ma mocnych korzeni, można się łatwo zatracić. My staramy się żyć wiarą, choć nie jest to łatwe. Pielgrzymka to takie ładowanie akumulatorów i mam nadzieję, że pomoże nam nie tylko przetrwać, ale i dawać świadectwo”. Dla pielgrzymkowych nowicjuszy, zarówno tych młodych, jak i starszych, tegoroczna wyprawa to swoisty sprawdzian nie tylko wytrzymałości fizycznej, ale i hartu ducha”. Nie wiedzieliśmy, co nas czeka i tak naprawdę opowiadania osób, które nas zachęcały do pielgrzymowania, nie oddają tego, czym jest pielgrzymka. To owszem - duży wysiłek fizyczny, ale najważniejsza jest atmosfera, ludzie wokół, którzy myślą podobnie, nie wstydzą się swojej wiary, pomagają, podtrzymują na duchu, razem się modlą. Kiedy jesteś na pielgrzymce, każdy nowy dzień jest darem. Te 10 dni fizycznego wysiłku i codziennej modlitwy, to najwspanialsze rekolekcje” - mówili nowicjusze, którzy przed wejściem do kaplicy Cudownego Obrazu nie kryli łez i wzruszenia. „Spanie w stodołach, w garażach, u obcych ludzi, brak bieżącej wody do mycia. Niewygody, niedosypianie. Widok Cudownego Obrazu wynagradza wszystkie trudy pielgrzymowania”. Pielgrzymka daje siłę na cały przyszły rok. Dla wielu pielgrzymów czas liczy się od pielgrzymki do pielgrzymki. Kto był to rozumie. Wyjątkowej atmosfery pielgrzymki nie da się opisać, to trzeba przeżyć.
CZYTAJ DALEJ

Post dobrze łączy się z jałmużną i z modlitwą

2026-01-22 11:25

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
CZYTAJ DALEJ

W Warszawie obradował Zespół przy Delegacie KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej

W piątek, 20 lutego br., w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, obradował Zespół przy Delegacie KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej. Obradom przewodniczył bp Robert Chrząszcz.

Spotkanie rozpoczęło się wspomnieniem śp. bp. Piotra Turzyńskiego, poprzedniego delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej, który zmarł 14 kwietnia 2025 roku. „Rok temu śp. bp Turzyński prowadził jeszcze spotkanie Zespołu, a dwa miesiące później niestety byliśmy już na jego pogrzebie. Dlatego zaczęliśmy spotkanie modlitwą w jego intencji” – przyznał bp Robert Chrząszcz, obecny delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję