Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Pasjonaci Pana

Uczestnicy „Szkoły ucznia” w Bestwinie uczą się chodzić za swoim Mistrzem – Chrystusem i stawać się znakiem Jego obecności w otoczeniu.

Niedziela bielsko-żywiecka 26/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Szkoła ucznia

Ks. Adam Wandzel

na spotkaniu w grupach

na spotkaniu w grupach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szkoła ucznia wystartowała początkiem roku w parafii Wniebowzięcia NMP w Bestwinie, która w tym roku świętuje 400. rocznicę poświęcenia kościoła. To cykl 16 katechez, który odbywają się średnio 2 razy w miesiącu. Powstała dzięki o. Bogdanowi Kocańdzie z Rychwałdu z przeznaczeniem rozwoju dla wspólnot. Skierowana jest dla wspólnot przyparafialnych, które ukończyły różne kursy ewangelizacyjne, jak np. kursy Alpha, seminarium odnowy w Duchu Świętym itp. Mogą z niej skorzystać również osoby, które chcą czegoś więcej od życia, chcą wzrastać w wierze, w relacji z Jezusem.

Chodzą za Mistrzem

Pomysł zorganizowania „szkoły” w Bestwinie wziął się stąd, że wikary ks. Adam Wandzel chciał w kolejnym kroku prowadzenia wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym dać im możliwość rozwoju intelektualnego. – Uczymy się osobowości i charakteru. Rozbudzamy też ciekawość do świata, jego piękna stworzonego przez Boga, pragnienie zdobywania wiedzy i dążenia do doskonałości, gdyż to wszystko jest drogą, abyśmy byli coraz lepszymi uczniami Jezusa. Uczymy się zmieniać myślenie, aby myśleć o tym, co Boże, a nie o tym, co ludzkie. 30 osób uczestniczy fizycznie w spotkaniach, drugie tyle łączy się on-line, co mnie miło zaskoczyło – mówi „Niedzieli” ks. Adam Wandzel. W „szkole” znalazły się osoby z Domowego Kościoła i nie związane z żadną wspólnotą przy parafii. Księdzu pomagają gospodarze grup – animatorzy wspólnoty. Spotkania rozpoczynają się krótką modlitwą i konferencją kapłana, z której uczestnicy robią notatki do specjalnych zeszytów. Mają też przy sobie Pismo Święte. Następnie jest spotkanie w grupach, w których uczestnicy otrzymują zadania do pracy indywidualnej. – Uczeń stara się być jak Jezus, myśli i działa tak, jak On, uczy innych, by być jak Jezus. Szkoła pomaga uczniowi Chrystusa odkrywać Go w Biblii, w przekazie Tradycji apostolskiej i życiu sakramentalnym. Uczeń ma być mocny wiarą, karmić się Słowem Bożym, słuchać słów Mistrza i wprowadzać je w czyn. Czuwa, by czynić dobro, a zła unikać. Jest świadkiem Mistrza, doświadczył Jego obecności i naśladuje swojego Mistrza – mówi kapłan. Precyzuje, że „szkoła” uczy stawania się pasjonatami Jezusa.

Wychodzą z wygodnego życia

Wikariusz bestwińskiej parafii przez 8 lat zadawał Panu Jezusowi pytanie: Czy to, co się dzieje na ołtarzu, jest prawdą, czy On rzeczywiście jest obecny w Eucharystii? W 2006 r. uczestniczył w kursie Filip poprowadzonym przez Szkołę Nowej Ewangelizacji. W trakcie indywidualnego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem zły duch zamanifestował swoją obecność u jednej z osób. Okazało się, że jest opętana. Przeklinała, wiła się na podłodze. Wówczas ks. Adam doświadczył mocno spotkania z żywym Bogiem i uwierzył, że On jest obecny w Eucharystii. To spotkanie z Jezusem miało największy wpływ na jego życie. – Dziś tą prawdą dzielę się z innymi. Zauważmy, że wygodne życie sprawia, iż nie chce nam się nic zmieniać, dociekać prawdy. Szkoła ucznia jest momentem, kiedy możemy wyjść z wygodnego życia, jest drogą, aby samemu się rozwijać, budować siebie z pomocą łaski Bożej. Ludzie przychodzą na te spotkania nie tylko po to, aby poznać Chrystusa, lecz również po to, aby jeszcze bardziej się z Nim zaprzyjaźnić i stać się Jego uczniami. Przez tę formację możemy rozpoznać też dar wspólnotowego pielgrzymowania, że wszyscy na mocy chrztu jesteśmy uczniami i chcemy rozwijać dar uczniostwa – zauważa ks. Wandzel. Planowo spotkania zakończą się końcem czerwca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-06-21 13:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

2026-08-02 12:09

[ TEMATY ]

Madagaskar

Vatican Media

W raporcie policja Madagaskaru informuje o 172 zaginięciach w ciągu roku. 91 z nich to dzieci. Liczby rosną z miesiąca na miesiąc, a od czerwca porwania zdarzają się niemal codziennie. Niedawno w Nosy Be zaginęły dwie dziewczynki w wieku 8 i 13 lat - podaje Vatican News.

Jak wynika z raportu, ludzie znikają bez śladu. Najmłodsi są narażeni na ogromne ryzyko. Mogą paść ofiarą handlu organami. Proceder się rozprzestrzenia. Dzieci znikają ze stolicy, Antananarywy, ale także z krystalicznie czystego raju na Nosy Be, wyspy w wyspie, gdzie w kurortach mieszkają turyści za 2 tys. dolarów tygodniowo na głowę.
CZYTAJ DALEJ

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i ujawnił motywy profanacji

2026-08-01 07:41

[ TEMATY ]

Medjugorie

Adobe Stock

Obywatel Polski Bartłomiej K. przyznał, że zbezcześcił figury Matki Boskiej i podpalił plenerowy ołtarz kościoła św. Jakuba w Medjugorie. Podczas przesłuchania powołał się na przekonanie, że objawienia w Medjugorie i twierdzenia wizjonerów są oszustwem. Według ustaleń prokuratury, przestępstwo było planowane od kilku miesięcy - podaje chrowacki portal jutarnji.hr oraz opoka.org.pl.

W nocy z 27 na 28 lipca w Medjugorie doszło do serii aktów wandalizmu wymierzonych w miejsca modlitwy. Zbezczeszczone zostały figury Matki Bożej. Pozostawiono obraźliwe napisy, a także podpalono ołtarz znajdujący się na terenie sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję