Decyzją papieża Franciszka diecezjalne obchody ŚDM zostały przeniesione z Niedzieli Palmowej na uroczystość Jezusa Chrystusa Król Wszechświata. W tym roku towarzyszyło im hasło: „Wstań. Ustanawiam cię świadkiem tego, co zobaczyłeś”. – Chcemy przeżywać to, że jesteśmy posłani do świata jako świadkowie Ewangelii, jako świadkowie samego Chrystusa – mówi ks. Łukasz Malec, diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży. – Skupiamy się na postaci św. Pawła i jego powołaniu. Świadectwo i wspólnota to dwie rzeczywistości, które nam w tym czasie towarzyszą – dodaje Mateusz Kowalik. Jedną z form pochylania się nad hasłem ŚDM były spotkania w grupach dzielenia. – Ich tematem był Damaszek św. Pawła, czyli miejsce jego nawrócenia – wyjaśnia kl. Michał Kowalewski. – Każdy z uczestników zastanawiał się nad tym, co w jego życiu oznacza Damaszek i jaki jest moment jego spotkania ze zmartwychwstałym Jezusem.
W trakcie ŚDM odbył się koncert Tymczasowej Formacji Prowizorycznej. – Nie występowaliśmy przez dwa lata z powodu COVID. Ktoś może pytać, jak to jest, że teraz zrobiliśmy dwie próby i gramy. Ale to nie ma tak wielkiego znaczenia, najważniejsze jest to, że stajemy w tym miejscu i razem się modlimy, razem uwielbiamy. Nie chodzi o to, jak zagramy, tylko o spotkanie z Bogiem we wspólnocie – wyjaśnia lider zespołu Krzysztof Irisik.
Z młodzieżą spotkał się również bp Tadeusz Lityński. – Ojciec Święty bardzo podkreśla potrzebę świadectwa ludzi młodych – powiedział. – Ważne jest też bycie razem. Pytałem duszpasterzy, czy na pewno robimy ŚDM w tej formie, a nie on-line, ale powiedzieli, że młodzież już bardzo prosi o spotkanie na żywo.
Uroczystość Chrystusa Króla to też święto patronalne Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Podczas Mszy św. pod przewodnictwem pasterza diecezji nowi członkowie KSM złożyli swoje przyrzeczenia. Ten moment poprzedziła dwuletnia formacja.
Tegoroczne Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Brazylii. W lipcu młodzi ludzie odwiedzą jedno z najpiękniejszych miast świata - Rio de Janeiro z olbrzymim posągiem Jezusa Zbawiciela. Na tych, którzy nie wybiorą się do Ameryki Południowej, czeka Świebodzin i Jezus Chrystus Król Wszechświata
Nasza jubileuszowa wędrówka prowadzi nas teraz do łódzkich Łagiewnik, do miejsca, gdzie pośród wiekowych dębów Lasu Łagiewnickiego wznosi się barokowa świątynia Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To jedno z najstarszych i najważniejszych sanktuariów maryjnych w regionie, gdzie Maryja od wieków czczona jest jako Matka Boża Szkaplerznej, niosąca pociechę i uzdrowienie wszystkim, którzy chronią się pod Jej płaszczem.
W centralnym punkcie jednego z ołtarzy spoczywa niewielki, ale emanujący niezwykłym blaskiem obraz Matki Bożej Szkaplerznej. Jego historia sięga XVIII wieku i jest nierozerwalnie związana z cudownymi wydarzeniami, które miały tu miejsce. Maryja na tym wizerunku patrzy na nas z wielką czułością, jakby chciała zapewnić, że każdy, kto przychodzi do Niej z ufnością, zostanie wysłuchany. To tutaj, u boku Matki Szkaplerznej, pokolenia łodzian odnajdywały siłę w czasach trudnych doświadczeń, a liczne wota są świadectwem łask, jakie spływają na to miejsce – od uzdrowień fizycznych po te najcenniejsze, duchowe.
W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.
Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.