Ojcowie Jezuici 10 stycznia uroczystą Mszą św. rozpoczęli duchowe przygotowania przed 100. rocznicą poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
Eucharystii w jezuickiej bazylice w Krakowie przewodniczył o. Jarosław Paszyński, prowincjał Prowincji Polski Południowej Jezuitów. Duchowny przypomniał, że 100 lat temu biskupi w tym samym miejscu dokonali aktu poświęcenia narodu polskiego Bożemu Sercu. Akt stanowił wotum wdzięczności za odzyskanie niepodległości. Dokonano także konsekracji bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. Ponowne zawierzenie Polski NSPJ ma się odbyć 11 czerwca 2021 r. w świątyni przy ul. Kopernika 26, która stała się centralnym miejscem kultu Serca Pana Jezusa.
W homilii o. Paszyński powiedział: – Chcemy przez ten czas – od dzisiaj do tych uroczystości – przygotować się, odnowić nasze serca, odnowić duchowo i moralnie nasze życie osobiste, rodzinne, społeczne oraz życie Kościoła. Chcemy przyjść do Jezusa. Stanąć w prawdzie przed Nim i przyjąć Jego miłość.
W rozmowie z Niedzielą o. Robert Więcek, dyrektor Krajowego Sekretariatu Apostolstwa Modlitwy, wyjaśnił, w jaki sposób każdy z nas może podjąć duchowe przygotowania: – Istotne jest to, abyśmy codziennie albo korzystając z gotowych modlitw, albo sami tworząc swoją modlitwę, poświęcali się Sercu Bożemu, zawierzali Mu, ufali, wchodzili bardziej w to Serce, aby nasycić się miłością.
Reklama
W ramach obchodów przygotowano materiały formacyjne na 5-miesięczny okres przygotowań. Propozycje pierwszopiątkowych i pierwszosobotnich rozważań, teksty Drogi Krzyżowej oraz kazania pasyjne zostały rozesłane do wszystkich parafii w Polsce. Jednym z głównych założeń obchodów jest uroczyste zawierzenie Polski Sercu Bożemu nie tylko w jezuickiej bazylice, ale w każdej wspólnocie parafialnej.
Ojciec Więcek powiedział: – Nie ma sensu poświęcania rodzin, małżeństw czy całej ojczyzny, jeśli moje serce nie będzie oddane w akcie osobistym. Poświęcenie Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa zostanie dokonane przez abp. Stanisława Gądeckiego 11 czerwca w imieniu całego Kościoła polskiego. Ważne jest jednak, aby ten powszechny akt był przejściem z wcześniejszego, osobistego zawierzenia.
Idea oddania się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa pochodzi z objawień św. Małgorzaty Marii Alacoque, żyjącej w latach 1647-90 siostry wizytki z Paray-le-Monial we Francji. Chrystus przemawiał do świętej, o czym mistyczka napisała w pamiętnikach: „Podczas modlitwy Pan nasz dał mi łaskę poznania, że pragnie być znanym, miłowanym i wielbionym przez ludzi, dlatego udzieli im łask, jeżeli Mu się poświęcą”.
Tak często wypowiadamy słowo ufność. Ufamy Bogu, ufamy we wstawiennictwo Maryi, ufamy drugiemu człowiekowi. A dziś słowo ufność rozważamy w odniesieniu do osoby Jezusa Chrystusa.
Jezus Chrystus, kiedy objawił się św. S. Faustynie, przedstawił Jej orędzie Bożego Miłosierdzia. Mówił: „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Mojego”. I dalej: „Łaski z Mojego Miłosierdzia czerpie się jednym narzędziem, a nim jest ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma” (Dz. 1578). Jak wiele możemy otrzymać już tu na ziemi, jeśli tylko zaufamy Jezusowi. On niczego nie zabiera, a daje stokroć więcej – nauczał nas Papież Benedykt XVI. Zaufać Jezusowi, to znaczy uwierzyć Mu. Jego słowo mylić nie może. On nigdy człowieka nie okłamał. On jest Bogiem przebaczenia i miłości, Bogiem łaski i miłosierdzia. Zaufanie, jakie okazujemy Jezusowi, jest zawsze początkiem naszego nawrócenia, usprawiedliwienia i zbawienia. Jako Lidzi zbawionych, Chrystus chce mieć nas blisko siebie, wszak wypowiedział słowa szczególne: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Ale czy można być blisko Jezusa, jeśli się Mu nie ufa? Przypomnijmy sobie w tym miejscu słowa skierowane przez Zbawiciela do św. Faustyny: „Łaski z Mojego Miłosierdzia czerpie się jednym narzędziem, a nim jest ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma” (Dz. 1578). Jak widzimy, prawdziwa bliskość z Jezusem jest możliwa wówczas, kiedy ufa się Mu bezgranicznie. Taka ufność, rodzi nadzieję, stąd mówimy w kolejnym wezwaniu litanijnym: Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających – zmiłuj się nad nami. W tym wezwaniu, jakby w zwierciadle odbijają się słowa z Księgi Apokalipsy, słowa, które możemy usłyszeć w czasie chrześcijańskich pogrzebów. „Błogosławieni, którzy w Panu umierają” (Ap 14,13). Kiedyż bardziej człowiek potrzebuje otuchy niż w godzinie śmierci? Otucha, jakiej często potrzebujemy w naszym życiu, zawsze rodzi nadzieję. W chwili bólu i cierpienia, smutku i dramatów, pragniemy wsłuchiwać się w słowa naszych przyjaciół, słowa, które nas podbudowują i dają nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Nie wolno zapomnieć nam, chrześcijanom, że najpewniejszą i najskuteczniejszą pomocą w takich chwilach, jest Najświętsze Serce Pana Jezusa. Jeśli człowiek umierając, przyzywa na pomoc Serce Jezusowe, otrzyma wielką łaskę i moc, otrzyma otuchę i spokój duszy. Warto o tym szczególnym momencie pomyśleć już dużo wcześniej, by dane nam było umierać w Sercu Jezusa. A umierać w Sercu Jezusa, to starać się żyć w łasce uświęcającej i mieć nabożeństwo do Serca Pana Jezusa. Każdy, kto jest czcicielem Serca Jezusowego, dozna od Niego w chwili śmierci, szczególnej pociechy i umocnienia oraz nie zwątpi w Miłosierdzie Boże.
Zawieranie sakramentu małżeństwa poza kościołem - w plenerze, ogrodzie czy parku - nie jest dopuszczalne, jeśli motywowane jest względami estetycznymi, sentymentalnymi lub organizacyjnymi - przypomniał biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Tomasz Sztajerwald w komunikacie opublikowanym na stronach diecezji. Jak podkreślił, świątynia pozostaje właściwym miejscem sprawowania sakramentów, a zgoda na celebrację w innym miejscu może być udzielona jedynie wyjątkowo.
Podziel się cytatem
Biskup przypomniał, że zgodnie z kan. 1118 Kodeksu Prawa Kanonicznego małżeństwo powinno być zawierane w kościele parafialnym. Zaznaczył, że biskup diecezjalny nie udziela zezwoleń na zawieranie ślubów w plenerze, jeśli przemawiają za tym wyłącznie względy estetyczne, sentymentalne lub organizacyjne.
W niedzielę, 26 lipca, przypada dziesiąta rocznica zabójstwa ks. Jacques’a Hamela, który został zamordowany podczas sprawowania Eucharystii w kościele w Saint-Étienne-du-Rouvray pod Rouen. 85-letni kapłan zginął z rąk dwóch terrorystów powiązanych z tzw. Państwem Islamskim, którzy wtargnęli do świątyni i wzięli obecnych na Mszy św. wiernych jako zakładników - przypomina na łamach Tribune Chrétienne Philippe Marie. Napastnicy zmusili kapłana do uklęknięcia, po czym podcięli mu gardło u stóp ołtarza. Zbrodnia ta została uznana za jeden z najtragiczniejszych zamachów na Kościół we Francji w ostatnich dekadach.
Autor zwraca uwagę, że ks. Jacques Hamel nie był przypadkową ofiarą. Został zamordowany dlatego, że był kapłanem i sprawował Eucharystię. W świetle prawa kanonicznego taki motyw zabójstwa określany jest jako odium fidei - nienawiść do wiary - co stanowi podstawę do uznania męczeństwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.