Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Ziarno rzucone w serca

W Szczecinie odbyły się obchody 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Przyszły papież przyszedł na świat 18 maja 1920 r. w Wadowicach.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 22/2020, str. I

[ TEMATY ]

Msza św.

abp Andrzej Dzięga

dziękczynienie

Z. P. Cywiński

Dziękczynna Msza św. pod przewodnictwem abp. Andrzeja dzięgi

Dziękczynna Msza św. pod przewodnictwem abp. Andrzeja dzięgi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Główne uroczystości miały miejsce w parafii św. Antoniego na Warszewie, w nowo wybudowanym kościele pw. św. Jana Pawła II. Z racji pandemii koronawirusa były one skromniejsze niż zakładano, z ograniczoną do 90 liczbą osób.

Mszę św. dziękczynną za życie i owocny pontyfikat papieża Polaka oraz jego obecność na Pomorzu Zachodnim celebrował metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga wraz z bp. Henrykiem Wejmanem i kapłanami. W Liturgii wzięli też udział przedstawiciele władz województwa (wicewojewoda Marek Subocz), samorządu (marszałek Olgierd Geblewicz), miasta Szczecin (prezydent Piotr Krzystek, przewodnicząca Rady Miasta Renata Łażewska). Obecni byli przedstawiciele szczecińskich uczelni i szkół, instytucji kultury, budowniczowie i ofiarodawcy nowego kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wielki Polak

W słowie wprowadzającym Andrzej Oryl przywołał wiersz pt. Wielkość Cypriana Kamila Norwida – Wiesz, kto jest wielkim? 100 lat temu w Wadowicach w rodzinie Emilii i Karola Wojtyłów urodził się nam człowiek sumienia, który rozpoczął niezwykłą drogę i zmienił nas samych, losy Polski, Europy i świata. Uczeń, robotnik, student zafascynowany prawdą, poeta, miłośnik gór, zapalony narciarz, wychowawca młodzieży, filozof, potem ksiądz, biskup, kardynał Kościoła św., wreszcie Pontifex Maximus, nasz ukochany papież Jan Paweł II.

Następnie Andrzej Oryl zacytował wybrane fragmenty Testamentu Jana Pawła II.

Pontyfikat wciąż żywy

Reklama

W homilii abp Dzięga mówił o aktualności papieskich nauk. – Ten pontyfikat jest niezwykle soczysty i ciągle żywotny, mamy wrażenie, jakby trwał, jakby papież wcale nie odszedł. Pan Bóg ma swoje tajemnice i rzuciwszy ziarno w glebę ludzkich serc i umysłów, potrafi czekać. Gdy spojrzymy na Jana Pawła II, to okazuje się, że był on ziarnem rzuconym w dzieje Polski, Kościoła i świata, ale wcale niekoniecznie dla jego czasów. Może właśnie na czasy obecne albo na pokolenia i wieki, które przyjdą po nas. Kaznodzieja przypomniał pobyty papieża na Pomorzu Zachodnim, w tym ten najważniejszy, w Szczecinie w 1987 r. I zachęcał: – Nie bój się sięgać do depozytu pontyfikatu św. Jana Pawła II, bo była w nim nieustannie żywa odpowiedź Piotrowa: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię miłuję. Nie bój się sięgać do jego dokumentów, homilii, do jego sylwetki i postawy i pytaj sam siebie, jaki jest tego owoc w twoim życiu.

Błogosławieństwo

Po Mszy św. wierni podchodzili po błogosławieństwo relikwiami św. Jana Pawła II i otrzymywali jako pamiątkę kartę z wizerunkiem świętego papieża i modlitwą o jego błogosławieństwo, autorstwa kard. Angela Comastriego.

Dzięki Oddziałowi Telewizji Polskiej w Szczecinie, która transmitowała bezpośrednio to wydarzenie, wierni całej archidiecezji mogli w nim uczestniczyć i jednoczyć się w modlitwie.

2020-05-26 18:07

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Dziwisz: rodzina to niezastąpione dobro!

[ TEMATY ]

Msza św.

commons/wikimedia.pl

Rodzina to niezastąpione dobro, jesteśmy za nią wszyscy odpowiedzialni, kapłani, władze, także na poziomie samorządu - powiedział kard. Stanisław Dziwisz w Zakopanem, gdzie przewodniczył 27 grudnia sumie odpustowej w kościele Najświętszej Rodziny przy Krupówkach.

- Źródłem szczęścia rodziny jest pokój, który znajdziemy w sercu Jezusa - podkreślił kard. Stanisław Dziwisz. - Troska o rodzinę to stała odpowiedzialność, także nas duszpasterzy, władz samorządowych. Rodzina to niezastąpione dobro - podkreślił metropolita krakowski. Hierarcha zaznaczył, że wciąż w Polsce jest za dużo rozwodów i rodzi się za mało dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Papieska intencja modlitewna na październik: za duszpasterstwo zdrowia psychicznego

2026-10-01 14:42

[ TEMATY ]

modlitwa

październik

papieska intencja

Vatican Media

Leon XIV w Metzu

Leon XIV w Metzu

Poznaliśmy papieską intencję modlitewną na październik. W ramach inicjatywy „Módl się z Papieżem”, Leon XIV zaprasza, by w tym miesiącu modlić się za duszpasterstwo służby zdrowia. To nie jedyne zaproszenie modlitewne Ojca Świętego na październik: w niedzielę w Lourdes prosił, by w październiku wierzący modlili się różańcem w intencji pokoju.

Trzymając w dłoniach wizerunek św. Dymfny, patronki osób cierpiących na zaburzenia nerwowe i psychiczne, Papież poleca w modlitwie osoby, które cierpią psychicznie i zmagają się z różnego rodzaju trudnościami i prosi, by Kościół był „domem otwartym” i „bezpieczną przestrzenią”, w której każdy może znaleźć swoje miejsce i zostać wysłuchanym, bez oceniania. Prosi też Boga o przebaczenie obojętności i stygmatyzacji tych osób, które Pan wzywa „po imieniu, z czułością” i które w nim mogą odnaleźć swoją godność i nadzieję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję