Reklama

Niedziela w Warszawie

Wielki Post z Prymasem Tysiąclecia

Zwycięstwo miłości

Pamiętajmy o tym, że jednak ostatecznie wszystko w życiu naszym sprowadza się do krzyża – mówił kard. Wyszyński.

2020-03-25 12:49

Niedziela Ogólnopolska 13/2020, str. 61

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

www.prymaswyszyński.pl

Kard. Stefan Wyszyński

Nie były to jedynie słowa. Życie Prymasa Tysiąclecia było – jak sam podkreślał – jednym Wielkim Piątkiem. W doświadczeniach, jakie go spotykały, nie poddał się i nigdy nie stracił nadziei. Zaznaczał, że krzyż jest oddaniem siebie, by uratować brata. Krzyż jest otwarciem serca, aby z nim chodzić po tej ziemi w duchu oddania się braciom. Jest odkupieniem, wyzwoleniem, światłością i promieniem.

Prymas przypominał, że nie ma radości bez krzyża na tej ziemi, bez męki, trudu i cierpienia. „Wszędzie, gdzie na drodze krzyża staje przykazanie Boże, wszędzie może być męka. Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale wierność jest nagradzana bardzo rychło wielką radością. Zachowane przykazanie krzyż zmienia w radość, a pogwałcone przykazanie mnoży krzyże, mnoży mękę” – mówił w 1957 r. Czy krzyż jest tragedią? Nie! Krzyż jest nadzieją i zwycięstwem miłości.

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Andrzej Grajewski: Prymas Wyszyński wobec Kościoła na Wschodzie, nieznana karta jego biografii

2020-03-16 12:37

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

Archidiecezja łódzka

Kard. Stefan Wyszyński w Łodzi

W posłudze kard. Stefana Wyszyńskiego pomoc dla represjonowanego Kościoła w Związku Sowieckim zajmowała ważne miejsce - stwierdza w rozmowie z KAI dr Andrzej Grajewski. Znany historyk Kościoła ujawnia najnowsze wyniki swoich badań, które odsłaniają nieznaną dotąd kartę z życia Prymasa Tysiąclecia. Punktem wyjścia do rozmowy była publikacja tekstu dr. Andrzeja Grajewskiego pt. "Strażnik wiary na Kresach. Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński wobec Kościoła na terenach Związku Sowieckiego. Rekonesans badawczy."

Dr Andrzej Grajewski: W posłudze kard. Stefana Wyszyńskiego pomoc dla represjonowanego Kościoła w Związku Sowieckim faktycznie zajmowała ważne miejsce. Powiedziałbym, że czuł się on duchowo związany z katolikami na Wschodzie, czuł się niejako strażnikiem Kościoła na Wschodzie. Dodałbym, że to zaangażowanie było ważną częścią misji Prymasa, realizowanej w poczuciu odpowiedzialności nie tylko za Kościół w Polsce, ale także za Kościół powszechny.

Musimy pamiętać, że Kościół katolicki na całym ogromnym obszarze dawnego Związku Sowieckiego (poza Litwą, Łotwą i w niewielkim zakresie zachodnimi regionami Białorusi i Ukrainy) nie posiadał niczego i organizacyjnie nie istniał. W czasach komunistycznych na rozległym terenie europejskiej części Rosji były czynne tylko dwa kościoły katolickie: w Moskwie i Leningradzie.
Aktywność kard. Wyszyńskiego wobec Kościoła na Wschodzie była realizowana na kilku obszarach: tajnych święceń kapłańskich oraz biskupich, zbieraniu i przekazywaniu Stolicy Apostolskiej informacji o sytuacji Kościoła w Związku Sowieckim oraz stałych zabiegach u kolejnych papieży oraz ich najbliższych współpracowników, aby ten obszar nigdy nie przestał funkcjonować w świadomości Kościoła powszechnego i jego najwyższych pasterzy.

- Działalność tę – jak możemy się domyślać – prymas Wyszyński prowadził w sposób tajny, nie opisując jej. Zatem w oparciu o jakie źródła historyk może tę działalność Księdza Prymasa odtworzyć?

- To prawda, że historyk staje przed poważnym wzywaniem wynikającym z braku źródeł, gdyż działania Prymasa prowadzone były w głębokiej tajemnicy. Podstawowym źródłem pozostają notatki samego kard. Wyszyńskiego. Dopiero analiza dokumentów wytworzonych przez KGB, która tę aktywność Prymasa obserwowała, pozwoli na pełniejszą ocenę tej działalności. Kluczowe znaczenie mają zapewne także dokumenty zgromadzone w Tajnym Archiwów Watykańskim, ale ta dokumentacja dotąd jest niedostępna. Jeśli więc chodzi o badania, to jesteśmy dopiero na samym początku.

- Na jakiej podstawie prawnej Prymas Polski mógł angażować się na terenie Związku Sowieckiego? Jeśli chodzi o specjalne pełnomocnictwa papieskie, które otrzymał od Piusa XII kard. August Hlond a następnie uzyskał je kard. Wyszyński, to w powszechnej świadomości dotyczyły one ziem zachodnich, poniemieckich. Czy obejmowały one również katolików na Wschodzie?

- Nie znamy żadnego dokumentu Stolicy Apostolskiej, który jednoznacznie precyzowałby zakres kompetencji Prymasa Polski jako legata papieskiego wobec katolików obrządku łacińskiego w Związku Sowieckim. Zwłaszcza, że na Litwie i Łotwie działali legalni biskupi, chociaż najczęściej mający status administratorów apostolskich, a nie ordynariuszy. Formalnie zwierzchnikiem wszystkich kapłanów katolickich obrządku łacińskiego na terenach Związku Sowieckiego, poza Litwą i Łotwą był biskup Rygi. W Rydze działało także jedyne seminarium duchowne, gdzie kształcili się klerycy spoza Litwy i Łotwy.
Jednak Notatki Prymasa ujawniają, że w 1957 r. otrzymał od papieża Piusa XII szczególne uprawnienia „facultates specialissime” dotyczące także katolików obrządku łacińskiego żyjących na terenie Związku Sowieckiego. Więcej szczegółów zawiera informacja zapisana w „Pro memoria” z 12 stycznia 1977 r. Prymas pisząc o tych uprawnieniach notuje, iż były bardzo szerokie: „Szły one rzeczywiście bardzo daleko, aż do zawieszenia w czynnościach Biskupa Ordynariusza, gdyby tego dobro Kościoła wymagało. Dzięki Bogu nie musiałem nigdy do tego się odwoływać. Papież Pius XII udzielił mi tego uprawnienia ustnie, bez obowiązku tłumaczenia się przed kimkolwiek, tylko przed Nim, lub Jego Następcą. To samo dotyczyło konsekracji Biskupa, w razie istniejących przeszkód politycznych i istotnej potrzeby Kościoła”.
Uprawnienia nadzwyczajne były Prymasowi Polski przedłużane przez kolejnych papieży. W październiku 1978 r. przed audiencją u Jana Pawła II zapisuje, że poprosi go o konfirmację uprawnień z 1957 r., gdyż jego zdaniem „są one jeszcze potrzebne”. 26 października 1978 r. zostały mu one przyznane po raz kolejny.

- Co konkretnie Prymas robił, w jaki sposób pomagał temu Kościołowi. Przecież nie mógł pojechać do ZSRR?

- Przede wszystkim święcił kapłanów. Szczególnie trudna była wówczas sytuacja na Ukrainie. Od czasu przymusowego wyjazdu abp. Eugeniusza Baziaka, metropolity lwowskiego, nie było tam żadnego biskupa. W tej sytuacji Prymas poprosił Stolicę Apostolską o możliwość dokonania tajnych święceń biskupich. Zgodę na to otrzymał od Jana XXIII w 1962 r. Wybór osoby pozostawiono Prymasowi Polski. On zdecydował, aby sakry biskupiej udzielić ks. Janowi Cieńskiemu, wikariuszowi generalnemu archidiecezji lwowskiej. Ks. Cieński przybył więc do Polski pod pretekstem odwiedzin brata żyjącego w Krakowie. Wyszyński udzielił mu sakry biskupiej 30 czerwca 1967 roku, w prywatnej kaplicy prymasów Polski w Gnieźnie.
Tajnie wyświęcony biskup miał uprawnienia sufragana (biskupa pomocniczego) archidiecezji lwowskiej. Jego konsekracja miała poważne konsekwencje. Choć bp Cieński nie powiadomił władz sowieckich o swych święceniach, to zdołał tajnie wyświęcił grupę kapłanów. Warto dodać, że z posługi nielicznych kapłanów rzymskokatolickich na Ukrainie, m.in. bp. Cieńskiego korzystali także wierni obrządku greckokatolickiego, którzy przystępowali do sakramentów i uczestniczyli w katechezie w świątyniach obrządku łacińskiego w wielu parafiach Zachodniej Ukrainy.

- Czy Sowieci nie zorientowali się, że na ich terenie działa tajny biskup, wyświęcony w Polsce? - Z dokumentów sporządzonych przez funkcjonariuszy IV Departamentu SB wynika, że we wspólnej operacji z KGB Ukrainy ustalono zarówno termin konsekracji, jak i osobę wyświęconego biskupa, co z pewnością miało kluczowe znaczenie dla faktu, że następnie udało się sparaliżować jego działalność.

- Następnie więc Prymas przekazał ustne upoważnienia dla ks. Antoniego Chomickiego z diecezji łuckiej, a później kamieniecko-podolskiej, proboszcza największej katolickiej parafii na Ukrainie w Murafie (wówczas Żdanowo) do pełnienia funkcji administratora Kościoła katolickiego na Ukrainie. Nastąpiło to po tym, jak władze sparaliżowały działalność tajnie wyświęconego biskupa Cieńskiego.

- Czy Prymas święcił także zwykłych księży, stamtąd pochodzących?

- Tak, choć nie wiemy ilu ostatecznie ich wyświęcił. Taką ważną postacią z sowieckiej Ukrainy był znany lekarz ze Lwowa prof. Henryk Mosing. 20 września 1961 r. w Warszawie otrzymał on z rąk Kardynała święcenia diakonatu, natomiast w nocy 21 października 1961 r. święcenia kapłańskie. Odbyło się to w ścisłej tajemnicy w klasztorze ss. Służebniczek Krzyża w Laskach pod Warszawą. Ks. Mosing przez wiele lat działał jako ksiądz, nielegalnie, docierając do najdalszych zakątków Związku Sowieckiego. Było to możliwe ponieważ równocześnie był znanym lekarzem, współpracownikiem światowej sławy epidemiologa prof. Rudolfa Weigla. Prowadził badania w całym Związku Sowieckim. Katolikom, którym udzielał posługi sakramentalnej był znany jako ojciec Paweł. Spośród jego uczniów kilku zostało później kapłanami.

- Jak wielu kapłanów z ZSRR w sumie wyświęcił kard. Wyszyński?

- Nie znamy wszystkich kapłanów wyświęconych tajnie przez kard. Wyszyńskiego, ale kilka przypadków zostało opisanych przez ks. prof. Romana Dzwonkowskiego SAC. Każdy z nich miał wielkie znaczenie dla przetrwania duszpasterstwa na tym terenie. Wszystkie święcenia odbywały się w Polsce, przy okazji wyjazdów turystycznych, lub odwiedzin rodzinnych ze strony kandydatów do kapłaństwa. Np. w taki sposób został w 1966 r. wyświęcony przez Prymasa Wyszyńskiego ks. Albert Masalski z Mińska. Przez wiele lat prowadził on tam tajne duszpasterstwo.
W 1960 r. Prymas udzielił specjalnych pełnomocnictw na Białorusi ks. Piotrowi Bartoszewiczowi. Warto dodać, że z dokumentacji władz PRL wynika, że tajnych święceń kapłańskich, prawdopodobnie komuś z Litwy lub Białorusi udzielił także bp Henryk Gulbinowicz, jako administrator apostolski w Białymstoku.

- Prymas, dzięki tym kontaktom był pewnie dobrze zorientowany w sytuacji Kościoła w ZSRR. Czy tą wiedzą dzielił się ze Stolicą Apostolską? W jaki sposób?

- Informatorami kard. Wyszyńskiego byli zarówno duchowni, jak i ludzie świeccy. Jednym z ważnych rozmówców Prymasa był ks. Władysław Bukowiński, łagiernik i kapłan pracujący w Kazachstanie który od 1965 r. miał możliwość odwiedzania rodziny w Polsce.
Ważnym źródłem informacji dla Prymasa był polski pallotyn ks. prof. Roman Dzwonkowski, który od 1970 r. zaczął wyjeżdżać do Związku Sowieckiego, aby prowadzić niejawną posługę duszpasterską. Po powrocie zza wschodniej granicy informował o wszystkim kard. Wyszyńskiego. Były to sprawozdania ustne, ale kiedyś został poproszony o pisemną relację o stanie Kościoła na Białorusi i Ukrainie. Relacja ta trafiła bezpośrednio do papieża Pawła VI. Prawdopodobnie ten materiał wszedł do przygotowanego przez Prymasa Polski memorandum na temat stanu Kościoła katolickiego w Związku Sowieckim, przekazanego Pawłowi VI podczas audiencji dla Wyszyńskiego 16 września 1965 r.
Warto wiedzieć, że od lat 60. kilkudziesięciu księży polskich bywało „incognito” w ZSRR, na Białorusi, Ukrainie i gdzie indziej. Sercanin i zasłużony badacz Kościoła na Wschodzie ks. prof. Marian Radwan dotarł nawet do Kazachstanu, skąd przywiózł pamiątki po błogosławionym ks. Władysławie Bukowińskim. Wszyscy oni spisywali swoje spostrzeżenia i przekazywali je swoim przełożonym zakonnym i biskupom. Pewnie trafiały one także do kard. Wyszyńskiego. Miał on także informacje o życiu katolików w Moskwie. Jego informatorem była rosyjska katoliczka Margarita Szarowa, w przeszłości więzień łagrów, dobrze znająca także realia Kościoła na Białorusi.

- A jak prymas Wyszyński oceniał politykę wschodnią Watykanu, której ponoć wielkim osiągnięciem była konferencja w Helsinkach z 1972 r.?

- Faktem jest, że w trakcie obrad w Helsinkach delegacja Stolicy Apostolskiej szczególnie zabiegała o włączenie do końcowego dokumentu zapisów dotyczących praw i wolności religijnych, co udało się osiągnąć. Akt Końcowy KBWE podpisany 1 sierpnia 1975 r. przez przywódców 33 państw europejskich oraz Stanów Zjednoczonych i Kanady, zawierał zapisy gwarancji wolności religii. Został on podpisany również przez szefów wszystkich europejskich krajów socjalistycznych. Ale jednocześnie, uczestnicząc w Konferencji Stolica Apostolska akceptowała sowiecką hegemonię w Europie Wschodniej i aneksję krajów bałtyckich.
Natomiast kard. Wyszyński nie ukrywał, że z wielkim sceptycyzmem oceniał udział delegacji Stolicy Apostolskiej w tej konferencji. W sierpniu 1973 r. doszło do spotkania polskiego ministra spraw zagranicznych Stefana Olszowskiego z abp Agostino Casarolim, odpowiedzialnym w Sekretariacie Stanu za kontakty z krajami komunistycznymi. W trakcie kilku nieoficjalnych rozmów zdecydowano, że wkrótce podjęte zostaną rozmowy robocze. Decyzje zapadły bez konsultacji z kard. Stefanem Wyszyńskim.
W trakcie rozmowy z abp. Casarolim w listopadzie 1973 r. Wyszyński zarzucił mu, że w swym przemówieniu, wygłoszonym na forum KBWE nic nie powiedział o prześladowaniach Kościoła w Europie Wschodniej. „Kościół nie może milczeć, choć tak nakazuje dyplomacja, ale dawać świadectwo” – starał się przekonać watykańskiego dyplomatę. „Pasterze muszą mówić, ostrzegać owce, upominać. Nie może o tym zapominać dyplomacja „Stolicy Apostolskiej”.
Równie stanowczo przedstawił swe racje w rozmowie z Pawłem VI w grudniu 1973 r. „Nie chcemy umierać wśród sprzysiężenia milczenia” – mówił do „wstrząśniętego”, jak zanotował Prymas, tymi słowami Papieża. Kard. Wyszyński negatywnie oceniał te działania, gdyż w jego opinii negatywnie odbijały się także na sytuacji katolików w Związku Sowieckim. Jak się wydaje w tym czasie możliwości działania Prymasa Polski na Wschodzie zostały poważnie ograniczone.
Sytuacja zmieniła się radykalnie po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża. 31 października 1978 r. Jednak wówczas to Papież Słowianin stał się głównym strażnikiem i obrońcą Kościoła na Wschodzie.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

TVP zapowiada transmisje liturgii Triduum Paschalnego z Jasnej Góry

2020-03-30 13:51

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Transmisje liturgii Triduum Paschalnego z kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze przeprowadzi Telewizja Polska. Liturgie w Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielką Sobotę rozpoczną się o godz. 18.00. Transmisje zostaną przeprowadzone na antenie TVP3 w paśmie ogólnopolskim.

W sobotę, 4 kwietnia, przed Niedzielą Palmową, w TVP1 o godzinie 20:00 zostanie nadane Orędzie okolicznościowe abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

W Wielki Piątek, 10 kwietnia, TVP1 o godz. 20.50 przeprowadzi transmisję Drogi Krzyżowej z udziałem papieża Franciszka.

W Niedzielę Wielkanocną, 12 kwietnia o godz. 7.00 TVP1 będzie transmitować Mszę św. z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, a o godz. 11.00 - Mszę św. Zmartwychwstania Pańskiego i błogosławieństwo Urbi et Orbi z Watykanu.

W Poniedziałek Wielkanocny, 13 kwietnia, o godz. 7.00 w TVP1 będzie transmitowana Msza św. z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, o godz. 11.00 Msza św. z Jasnej Góry, a o godz. 12.00 na tej samej antenie - modlitwa Regina Coeli z Watykanu.

W Wielką Sobotę 11 kwietnia, o godzinie 20.00 w TVP1, Orędzie Wielkanocne wygłosi abp Stanisław Gądecki.

W Niedzielę Wielkanocną o 9.00 w TVP1 pokazany zostanie program "Ziarno", zatytułowany "Z miłości za nas wszystkich!" a o 9.30 - reportaż "Wielkanocna radość śpiewania z Arką Noego".

Redakcja Programów Katolickich TVP rekomenduje także inne pozycje. W Wielką sobotę w TVP1 o godz. 9.00 pokazane zostaną świąteczne wydania Studia Raban i Rodzinnego Ekspresu - kolejno o 9.00 i 9.30 - oraz dwa filmy fabularne: o godz. 10.00 "Bernadetta. Cud w Lourdes" a o 21.30 - "Niebo istnieje naprawdę".

CZYTAJ DALEJ

Prezydent podpisał nowelizację ustaw zdrowotnych związanych z COVID-19

2020-03-31 21:41

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

koronawirus

KPRP

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw z obszaru ochrony zdrowia, która ma ułatwić walkę z COVID-19. Nowe przepisy m.in. precyzują, kto może zostać skierowany do pracy przy zwalczaniu epidemii i ułatwiają powrót do zawodu pielęgniarkom mającym co najmniej pięcioletnią przerwę.

Prezydent Andrzej Duda we wtorek podpisał nowelizację ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia, związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Ta regulacja wchodzi w skład tzw. tarczy antykryzysowej. Kilka godzin wcześniej Sejm odrzucił większość poprawek Senatu do tej nowelizacji.

O podpisaniu przez prezydenta tzw. tarczy antykryzysowej poinformował na Twitterze rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

"Zgodnie z obietnicą Prezydent RP Andrzej Duda niezwłocznie po zakończeniu prac parlamentarnych podpisał ustawy tworzące Tarczę Antykryzysową. Wsparcie polskiej gospodarki, przedsiębiorstw, rolnictwa, pracowników jest najważniejsze w tym trudnym czasie!" - napisał Spychalski.

Nowelizacja wprowadza zmiany w kilkunastu ustawach działających w obszarze ochrony zdrowia. Przewiduje m.in. ograniczenie obowiązków sprawozdawczych wobec Narodowego Fundusz Zdrowia; ułatwienie powrotu do czynnego wykonywania zawodu przez pielęgniarki lub położne mające co najmniej pięcioletnią przerwę w jego wykonywaniu oraz możliwość dyżurowania w placówkach medycznych przez inne zawody pracujące w ochronie zdrowia.

Ustawa stwarza także możliwość wystawiania przez farmaceutów refundowanych recept farmaceutycznych dla siebie i swojej rodziny oraz wystawania recept, nie tylko w przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia, jak to jest obecnie. Nowela wprowadza mechanizmy egzekwowania maksymalnych cen na leki i inne produkty medyczne. Regulacja umożliwia też np. zawieszenie obowiązkowych kontroli w laboratoriach diagnostycznych.

Nowelizacja umożliwia personelowi medycznemu, który przebywa na kwarantannie, udzielania pacjentom wideokonsultacji. Wskazuje też, kogo można skierować do pracy przy zwalczaniu epidemii, a kogo nie. Wyłączeni będą m.in. wychowujący dziecko do 14 lat, a w przypadku, gdy robią to samotnie, do lat 18, oraz osoby wychowujące dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności. Skierowanie będzie mógł otrzymać tylko jeden rodzic, jeśli oboje są medykami.

Nowela wprowadza też kary za niestosowanie się do zakazów, nakazów i ograniczeń; wprowadzono kary pieniężne w wysokości od 5 tys. do 30 tys., zależnie od rodzaju czynu.(PAP)

autorka: Olga Zakolska

ozk/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję