Reklama

Wyjątkowy miesiąc i czas dla Kościoła

2019-10-16 12:31

Ks. Wojciech Piotrowski
Edycja podlaska 42/2019, str. IV

Archiwum s. Anny Nowakowskiej CSA

Październik to miesiąc poświęcony modlitwie różańcowej, ale nie tylko. Katolicy w tym roku z inicjatywy papieża Franciszka obchodzą Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny. Nasza diecezja również włącza się w to dzieło

Papież ogłosił go z okazji 100. rocznicy publikacji przez papieża Benedykta XV listu apostolskiego „Maximum illud”.

Świadczyć o Chrystusie

Wielka to radość dla wszystkich katolików, ponieważ z treści płynie przesłanie, że każdy ochrzczony powinien żyć nauką Jezusa Chrystusa i przekazywać ją innym. W tegorocznym orędziu na Światowy Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny Papież napisał: „W chrzcie otrzymujemy pierwotne ojcostwo i prawdziwe macierzyństwo” oraz dodał myśl św. Cypriana z Kartaginy, który w swoim nauczaniu powiedział: „nie może mieć Boga za Ojca ten, co nie ma Kościoła za Matkę”. Z tych słów wynika, że jeśli jesteśmy w szczęśliwej rodzinie i kiedy mamy dobre wychowanie, wspaniałego ojca i troskliwą matkę, to nie możemy dobra nie przekazywać dalej, ze szczęściem i radością. Taka jest rola misji w Kościele. Powołani na misje jadą ze swoich wspólnot diecezjalnych, zakonnych i świeckich, aby służyć Kościołowi na całym świecie. Tak wielu jeszcze nie zna Chrystusa i Jego Ewangelii, a przecież każdy ma do tego prawo. Św. Jan Paweł II nauczał: „Nie możemy być spokojni, gdy pomyślimy o milionach naszych braci i sióstr, tak jak my odkupionych Krwią Chrystusa, którzy żyją nieświadomi Bożej miłości” (Redemptoris missio, 86).

Ochrzczeni i posłani

Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny w haśle „ochrzczeni i posłani” nawiązuje do myśli papieża Franciszka, które są w „Evangelii gaudium”. Papież łączy chrzest z powołaniem misyjnym: „każdy, kto otrzymał chrzest, włączony jest w Lud Boży i przez to wydarzenie staje się uczniem-misjonarzem (por. Mt 28, 19). Każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takim stopniu, w jakim doświadczył miłości Bożej w swoim życiu. Mamy tę świadomość, że nie każdy wyjedzie na inny kontynent lub do kraju w Europie, gdzie panuje wielki głód Ewangelii, Boga, Kościoła. Z nauki papieża Franciszka i ze słów hasła płynie przesłanie, że mamy być uczniami-misjonarzami tu, gdzie mieszkamy, przebywamy. Mamy w swoich środowiskach świadczyć, że Jezus jest Panem i Zbawicielem. Jeden z kapłanów zaangażowany w sprawę misji powiedział: „Czy leczysz trędowatych w Indiach, czy kupujesz bułki w swoim sklepiku na rogu, a otrzymałeś chrzest w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, jesteś powołany do ewangelizacji”. To jest droga do świętości, gdyż wiara umacnia się tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest przekazywana i kiedy potrafimy się nią dzielić z drugim człowiekiem.

Reklama

Różaniec spoiwem kontynentów

Duszpasterstwo i misje nie mogą być obojętne. Te dwa wymiary życia w Kościele muszą się przenikać i uzupełniać. Nasza diecezja 6 października mogła przeżyć we wspólnocie środowisk misyjnych małą chwilkę bycia razem. Wspólna Msza św. inaugurująca Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny, świadectwa świeckich osób, które były na „krótkich” misjach w Afryce oraz świadectwo księdza naszej diecezji o pobycie w Afryce przez 5 lat swojego życia kapłańskiego. Podczas darów ofiarnych dzieci z Koła Misyjnego niosły kolorowy różaniec misyjny, który został położony przy dekoracji na ten nadzwyczajny dzień. Każdy kolor symbolizuje jeden z kontynentów: zielony – nawiązuje do zieleni afrykańskich lasów tropikalnych, jest też kolorem nadziei. Czerwony – podkreśla kolor skóry Indian, rdzennych mieszkańców Ameryki. Biały – oznacza kolor skóry Europejczyków. Niebieski – symbolizuje wody chrztu i wody Oceanu Spokojnego, na którym rozsiane są liczne wyspy. Żółty – przypomina ludy Azji, najliczniejsze na świecie. Ich skórę porównuje się do koloru żółtego. Istotne też jest, że każdy kontynent ma swój wizerunek Matki Bożej i Jezusa. Kolorowy różaniec wskazuje nam, jak ważna jest modlitwa różańcowa, która łączy wszystkie kontynenty, a dzięki temu tworzymy jedną wspólnotę Kościoła na całym świecie.

Z diecezji na cały świat

Polscy misjonarze, to księża diecezjalni, zakonni, siostry zakonne i osoby świeckie. Według polskich danych statystycznych mamy 2004 osoby posługujące na misjach w 90 krajach na całym świecie. Ponad 300 księży diecezjalnych, ok. 1000 zakonników, 500 sióstr zakonnych, i co raduje 49 misjonarzy świeckich. Diecezja drohiczyńska dzieli się radością, bo nasi diecezjalni kapłani są włączeni w te liczby. Mamy 27 misjonarzy i swoją posługą misyjną ubogacają takie państwa jak: Brazylia – 1, Urugwaj – 1, Kamerun – 1, Kanada – 2, Niemcy – 1, Włochy – 8, Hiszpania – 2, Anglia – 1, Estonia – 1, Rosja – 3, Białoruś – 3, Francja – 3. Podobnie siostry zakonne pochodzące z naszej diecezji zasilają te cyfry. Każda diecezja ma swoich przedstawicieli w różnych krajach świata. Jest to wielkie bogactwo, ponieważ oni są tam i służą innym, a my tutaj wspieramy ich naszą modlitwą i wsparciem materialnym. Św. Jan Paweł II powiedział, że kryzys misji jest kryzysem wiary i jeśli nie nadamy naszej wierze wystarczającej i odpowiedniej wartości, to trudno będzie stać się jej świadkiem. Dlatego wiara i misje idą w parze, a misyjne nawróceniem jest nawrócenie do wiary i nikt z tego nie jest zwolniony.

„Chuligani” Jezusa Chrystusa

Posłany przez księdza biskupa, by służyć Kościołowi drohiczyńskiemu, aby szukać, scalać i tworzyć środowisko misyjne, pragnę podziękować wszystkim za zaangażowanie, poświęcony czas, trud, modlitwy oraz wsparcie w każdym tego słowa znaczeniu. Czasem możemy mieć odczucie, że ktoś nas nie widzi, nie docenia tego dzieła, nie nagradza, ale niech będzie w nas wiara, nadzieja i miłość, które są wręcz konieczne, aby realizować hasło „ochrzczeni i posłani”. Pamiętajmy, że jesteśmy uczniami-misjonarzami. Na jednej z pieszych pielgrzymek z Suwałk do Wilna młodzież salezjańska, kiedy schodziła z trasy na odpoczynek, wykrzyczała słowa: „Oficjalni chuligani Jezusa Chrystusa”. Nam i naszym środowiskom misyjnym, niech towarzyszy podobny entuzjazm i idąc dalej możemy krzyczeć: „Oficjalni Misjonarze Jezusa Chrystusa!”.

Reklama

Włochy: zakończyła się diecezjalna faza procesu beatyfikacyjnego Chiary Lubich

2019-11-12 14:11

pb (KAI/vidanuevadigital.com) / Frascati

We włoskim mieście Frascati koło Rzymu zakończyła się diecezjalna faza procesu beatyfikacyjnego Chiary Lubich, założycielki ruchu Focolari. Zmarła ona w 2008 r. w wieku 88 lat, a jej proces beatyfikacyjny rozpoczął się pięć lat później.

CSC Audiovisini

Uroczystości w katedrze diecezji, na której terenie - w Rocca di Papa - znajduje się międzynarodowa siedziba ruchu, przewodniczył 10 listopada ordynariusz Frascati bp Raffaello Martinelli. Opieczętowane akta procesu zostaną teraz przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie. W 75 pudłach zawierają one 35 tys. dokumentów na temat życia, cnót i opinii świętości kandydatki na ołtarze.

Przewodnicząca ruchu Focolari Maria Voce powiedziała, że pragnie on ofiarować Kościołowi „dar, jakim była Chiara”.

W wywiadzie dla dziennika „Avvenire” wicepostulator procesu Waldery Hilgeman z Holandii zaznaczył, że Lubich była nadzwyczajna „w radykalizmie swego życia, w swej codziennej wierności, biorąc na siebie bóle ludzkości poprzez duchowość Jezusa opuszczonego na krzyżu”, chcąc przyczynić się do wypełnienia modlitwy Jezusa: „aby stanowili jedno”.

Silvia Lubich urodziła się 22 lutego 1920 r. w Trydencie. Już jako nastolatka wraz ze swymi koleżankami postanowiła całe swoje życie opierać na Ewangelii. Połączyła je wiara w Boga, który jest miłością, oraz doświadczenie, że On kocha każdego i że miłość wzajemna, przeżywana zgodnie z Ewangelią, prowadzi do jedności, w której obecny jest Jezus.

W bombardowanym Trydencie 23-letnia Silvia, pracująca jako nauczycielka, i jej towarzyszki zaczęły pomagać najuboższym mieszkańcom miasta dając świadectwo, że możliwy jest świat solidarności i jedności, całkowicie inny od rzeczywistości wojny. W ich życiu osobistym i wspólnotowym zrodziła się nowa duchowość: „duchowość jedności”.

Od tej pory myślą przewodnią całego życia Silvii stała się modlitwa Jezusa: „Aby wszyscy byli jedno”. Postanowiła ona występować na rzecz jedności wszędzie tam, gdzie ujawniały się podziały. Wiara przeżywana we wspólnocie pozwoliła jej na rozwijanie duchowej jedności z innymi. Nie została żoną ani zakonnicą, ale wybrała nową drogę: budowania „ogniska domowego” (focolare) – małych wspólnot naśladujących Rodzinę z Nazaretu. 7 grudnia 1943 r. Silvia przyrzekła Bogu, że oddaje mu się na zawsze i zmieniła swe imię na Chiara, ku czci św. Klary z Asyżu.

Wokół wspólnoty młodych kobiet z Trydentu ukształtował się znany dziś na całym świecie ruch odnowy duchowej, zwany Focolari. Początkowo rozprzestrzenił się on we Włoszech, a później w Europie i na świecie. Jego charyzmatem jest wprowadzanie jedności wszędzie tam, gdzie jej brakuje, także poprzez angażowanie się w działalność ekumeniczną, w dialog z wyznawcami innych religii oraz we współpracę z wszystkimi ludźmi dobrej woli. Drogą realizacji tego zadania jest życie w miłości, które prowadzi do jedności – w rodzinach, społeczeństwie, między przedstawicielami różnych kultur i wyznań. Stanowi to zarazem skuteczne świadectwo o Chrystusie, które przekonuje, że życie zgodne z przykazaniami Jezusa nie jest utopią, lecz otwiera przed ludźmi lepszą przyszłość.

Oprócz żeńskich i męskich wspólnot życia konsekrowanego, w Ruchu wyodrębniły się również inne powołania: księża fokolarini – kapłani diecezjalni, tworzący wspólnoty na wzór focolare; wolontariusze – świeccy żyjący duchowością Dzieła Maryi, angażujący się we wszystkie dziedziny życia społecznego, aby przepoić je Ewangelią: GEN, czyli nowe pokolenie Ruchu – dzieci i młodzież, którzy jeszcze odkrywają swoje powołanie, już stawiając Boga na pierwszym miejscu w swoim życiu i angażując się w budowę lepszego, bardziej zjednoczonego świata. Oprócz nich działają tzw. ruchy szerokiego oddziaływania: Nowe Rodziny, gromadzące małżeństwa, które pragną budować swoją rodzinę na fundamencie Bożej Miłości; Nowa Ludzkość, stawiająca sobie za cel ewangeliczną odnowę wszystkich dziedzin ludzkiego życia; Młodzież dla Zjednoczonego Świata, w którym młodzi dążą do uwrażliwienia swoich rówieśników na potrzebę budowania bardziej zjednoczonego świata, podejmując różnorodne inicjatywy na rzecz najbardziej potrzebujących; Nowe Parafie, które pomagają parafiom, by coraz bardziej stawały się Kościołem-komunią.

Duchowe impulsy wynikające z duchowości ruchu Focolari dotyczą nie tylko życia osobistego, ale oddziałują również na rodzinę, gospodarkę, politykę, sztukę i życie Kościołów. Działa też 19 osiedli, zwanych Mariapoli – modeli nowego społeczeństwa (pierwsze i najbardziej znane z nich znajduje się w Loppiano koło Florencji), 27 domów wydawniczych, wydających czasopisma w 38 językach.

Ruch Focolare prowadzi ponad tysiąc dzieł społecznych w różnych krajach i środowiskach. Dynamicznie rozwija się tzw. ekonomia komunii, sformułowana w 1991 r. przez Chiarę podczas jej pobytu w Brazylii. Zaproponowała ona wówczas nowy sposób wykorzystania zysków przedsiębiorstw, uwzględniający potrzeby najuboższych. Właściciele firm biorących udział w projekcie ekonomii komunii decydują dobrowolnie dzielić wypracowane zyski na trzy części: na rozwój firmy, pomoc dla ubogich i wspieranie struktur Dzieła formujących ludzi do „kultury dawania”, bez której niemożliwe jest rozwijanie projektu. Według tych zasad działa ok. 700 przedsiębiorstw w kilkunastu krajach, w tym kilka w Polsce (w sektorze handlu i usług). Do Polski Dzieło Maryi dotarło w latach 60. W 1996 r. w Trzciance k. Wilgi pod Warszawą powstało Mariapoli. Ściślejszy kontakt z Dziełem w Polsce utrzymuje ok. 4,5 tys. osób.

Wieloletnie zaangażowanie Chiary Lubich na rzecz jedności zostało docenione. Uhonorowana została m.in. przyznaną przez Radę Europy Nagroda Praw Człowieka, Pokojową Nagrodą UNESCO i Nagrodą Templetona. Z okazji 80. urodzin władze Rzymu przyznały jej honorowe obywatelstwo Wiecznego Miasta. Nadano jej kilkanaście doktoratów honoris causa, m.in. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w 1996 r. W 2001 r. władze jej rodzinnego Trydentu zgłosiły jej kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla.

Napisała ponad 30 książek przetłumaczonych na ponad 20 języków, w tym kilkanaście po polsku, m.in. „Tylko jedno” (1986), „Klucz do jedności” (1989), „Pisać Ewangelię życiem” (1998), „Krzyk opuszczenia (2001), „Każda chwila jest darem” (2002), „Duchowość jedności nową drogą” (2004) i „Charyzmat jedności” (2007). Chiara Lubich zmarła 14 marca 2008 r. w międzynarodowym ośrodku ruchu Focolari w Rocca di Papa pod Rzymem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

#ZatrzymajAborcję w rękach lewicy

2019-11-13 21:56

Artur Stelmasiak

Według nieoficjalnych informacji przewodniczącym sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej ma być poseł z lewicy. W tej komisji znajduje się obywatelski projekt poparty przez KEP #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Oznacza to, że według własnych wytycznych, Prawo i Sprawiedliwość próbuje zrzucić odpowiedzialność za brak działań ws. ochrony życia na lewicę, czyli na postkomunistów SLD, partię Roberta Biedronia i partię Razem.

Przypomnijmy, że obywatelski projekt Zatrzymaj Aborcję uzyskał pełne poparcie biskupów podczas plenarnych obrad Konferencji Episkopatu Polski. Trafił do sejmu w listopadzie 2017 roku z rekordowym poparciem Polaków 830 tys. podpisów. Na początku roku 2018 roku w pierwszym czytaniu w głosowaniu uzyskał miażdżącą sejmową przewagę prawie 280 posłów.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w między czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka.

Według ustaleń Tygodnika "Niedziela" projekt popierany przez KEP ma zostać oddany w ręce skrajnie lewicowych polityków, co oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość ma zamiar oddać ten najważniejszy projekt obywatelski na pożarcie polityków proaborcyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem