Reklama

Dzielni Polacy?

2019-10-16 12:28

Michał Karnowski
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 41

Bezpośrednio po II wojnie światowej o naszych przodkach nie mówiono w Europie inaczej jak „dzielni Polacy”. Im dłużej trwał bowiem tamten kataklizm, tym mocniej jaśniała gwiazda polskiego bohaterstwa, męczeństwa i determinacji, by nie ulec żadnemu z totalitarnych, bezbożnych reżimów. Także gdy, niestety, na pół wieku wpadliśmy w tyranię komunistyczną, nigdy nie udało się Polaków w pełni spacyfikować. Co zresztą miało swój pozytywny skutek, bo gdy porównamy nasz los ze straszliwymi doświadczeniami niektórych innych narodów – od Rumunów, przez Bułgarów, po Albańczyków – to widać, że opór miał głęboki sens. Komuniści musieli w Polsce pójść na ustępstwa, od odejścia od pełnej kolektywizacji po tolerowanie niezależności Kościoła.

Czy dziś, w zupełnie innych okolicznościach, historia się powtarza? Czy znów jesteśmy niepokorni, dzielni, samodzielnie myślący? Czy nie tak właśnie powinniśmy odczytywać fale ataków medialnych i politycznych na polskie próby reformy państwa oraz naszą niezgodę na neomarksistowskie pranie umysłów? W mojej ocenie: tak. Mechanizmy, które w czasie kilkunastu lat potrafiły całkowicie przerobić zachodnie społeczeństwa, w naszej ojczyźnie działają jakby słabiej. Próba zniszczenia Kościoła przez przypisanie haniebnych przypadków pedofilii całemu Kościołowi się nie powiodła. Polacy znają swoich księży i wiedzą, że w większości to wspaniali, pełni poświęcenia dla innych ludzie. Złożona Polakom oferta „pełnego wyzwolenia” od wszelkich norm przez przyjęcie ideologii LGBT też idzie opornie. Oczywiście, część młodych ludzi się na to łapie, presja medialna robi swoje. Ale jak pokazał ostatnio głośny reportaż pt. „Inwazja” w telewizji publicznej, wciąż marsze i parady LGBT są organizowane odgórnie. Są na to specjalne fundusze, do miast i miasteczek zjeżdżają całe ekipy, uczestnicy dostają zwroty kosztów przejazdu i wynagrodzenia. Komponent lokalny jest minimalny lub żaden.

Ciekawe światło na sprawę rzuca też sondaż przeprowadzony ostatnio przez pracownię Social Changes dla portalu wPolityce.pl . Redakcja postanowiła sprawdzić, czy doniesienia i badania części mediów, które dowodzą, że Polacy popierają postulaty ideologii LGBT, są rzetelne. Zadano pytanie najlepiej chyba oddające istotę wyboru: „Czy Pani/Pana zdaniem do polskiego porządku prawnego powinno wprowadzić się związki partnerskie dla par homoseksualnych i heteroseksualnych? (z ograniczonym prawem adopcji dzieci)?”. Wynik jest jednoznaczny: 43 proc. Polaków jest przeciwko takiemu rozwiązaniu. Popiera je 35 proc. badanych, a 22 proc. nie ma zdania. Także na pytanie: „Czy Pani/Pana zdaniem do polskiego porządku prawnego powinno wprowadzić się tzw. małżeństwa jednopłciowe z pełnym prawem adopcji dzieci?”, padają inne niż sugerowane przez media odpowiedzi: 67 proc. badanych sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu; popiera je 13 proc., a 20 proc. nie ma zdania.

Reklama

Skąd zatem różnica? Redakcja podkreśla, że w badaniu nie stosowano żadnych prepytań, które bardzo często służą niektórym ośrodkom do manipulowania wynikami, gdyż odpowiednio nastawiają respondentów.

Jak widać, mimo ogromnej presji na Polaków, mimo rzucenia na ich reedukację milionowych funduszy, nic nie jest przesądzone. Opór ma sens. Inna sprawa, że nie powinniśmy dłużej tolerować finansowania agresji wobec polskiej kultury przez pana Sorosa i jemu podobnych ani nauczania na uniwersytetach ideologii LGBT.

Michał Karnowski
Publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

Reklama

Abp Mokrzycki o nowych biskupach dla Ukrainy: nasz Kościół potrzebuje nowych sił

2019-11-12 20:22

kcz (KAI Lwów) / Lwów

- Cieszymy się bardzo, że Kościół rzymskokatolicki w Ukrainie ostatnio otrzymał dwóch biskupów Aleksandra Jazłowieckiego i Mikołaja Łuczoka – powiedział KAI abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski. - Jesteśmy Ojcu Franciszkowi bardzo wdzięczni za te dwie nominacje młodych kapłanów, którzy wzbogacą także i nasz tutaj kolegium biskupów i będą też dla nas wsparciem.

Krzysztof Tadej

- Jest to dla nas bardzo ważne, ponieważ niektórzy biskupi mianowani jeszcze na początku odnowienia struktur Kościoła rzymskokatolickiego w Ukrainie już odeszli do wieczności i wielu jest już na emeryturze – wyjaśnił abp Mokrzycki. – Nowe nominacje to dla nas oznaka, że nasz Kościół jest żywy, że potrzebuje nowych sił by jak najlepiej otoczyć troską nasz Kościół, kapłanów, siostry zakonnych, ale przede wszystkim wiernych.

Lwowski metropolita zaznaczył, że obaj nowi biskupi pochodzą z Ukrainy. 40-letni ks. Aleksander Jazłowiecki, którego święcenia biskupie odbyły się w sobotę, 9 listopada, w konkatedrze św. Aleksandra w Kijowie będzie pomagał bp. Witalijowi Krywickiemu, ordynariuszowi diecezji kijowsko-żytomierskiej. Bp Jazłowiecki pochodzi z Gibałówki k. Szarogrodu na Podolu, gdzie przez okres komuny przetrwały największe skupiska katolików obrządku łacińskiego w tym kraju.

Z kolei 45-letni dominikanin Mikołaj Łuczok, którego 11 listopada papież Franciszek mianował biskupem pomocniczym diecezji mukaczewskiej urodził w Mukaczewie na Zakarpaciu. „Ks. bp Antal Majnek z Mukaczewa już od dłuższego czasu zwracał się z prośbą o koadiutora albo biskupa pomocniczego – mówił dalej abp Mokrzycki. - Biskup nominat Mikołaj Łuczok pochodzi z Zakarpacia i bardzo dobrze zna ten teren i zna języki tamtejszego ludu Bożego - ukraiński, węgierski, słowacki, polski, rosyjski. Jest z tej ziemi i będzie rozumiał tamtych wiernych, a także tradycje tamtejszego Kościoła”.

Abp Mokrzycki nie ukrywał, że archidiecezja lwowska trochę żałuje dominikanina. „Ojciec Mikołaj Łuczok był przez wiele lat związany z archidiecezją lwowską, poprzez duszpasterstwo akademickie we Lwowie. Bardzo dobrze rozwinął także duszpasterstwo przy kościele Matki Bożej Gromnicznej. Jego posługa była bardzo prężna, więc jego odejście będzie z uszczerbkiem dla tej wspólnoty. Ale cieszymy się, że teraz powróci do swojej macierzystej i będzie służył Kościołowi lokalnemu” – powiedział abp Mokrzycki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusz na Manhattanie

2019-11-13 20:31

ks. Adrian Put

W parafii pw. Pierwszych Męczenników Polskich w Gorzowie dziękowano Bogu za 30 lat istnienia parafii. Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Lityński, który jednocześnie wizytował dekanat Gorzów-Katedra.

Ks. Adrian Put
Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Lityński, który jednocześnie wizytował dekanat Gorzów-Katedra.

Parafia pw. Pierwszych Męczenników Polskich powstała w 1989 roku. Utworzył ją bp Józef Michalik. Początkowo ośrodek duszpasterski powstał w szczerym polu. Dziś jest to największe osiedle Gorzowa i jednocześnie największa parafia w diecezji zielonogórskio-gorzowskiej. Pierwszym proboszczem i budowniczym kościoła oraz całego kompleksu duszpasterskiego był ks. prał. Władysław Pawlik. Po nim parafią kierował ks. Jan Mikołajewicz, a dziś przewodzi jej ks. Bogusław Kaczmarek.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie.

Jubileuszowa Msza święta zgromadziła wielu dawnych wikariuszy, którzy przez lata pracowali na gorzowskim Manhattanie.

W homilii bp Tadeusz przypomniał znaczenie męczeńskiej śmierci dla współcześnie żyjących na terenie naszej diecezji. Biskup podkreślił ogrom pracy, którą wykonali kapłani pracujący w tej części Gorzowa. - Męczennicy przypominają nam, że Bóg nie jest daleki, ale chce być blisko każdego i każdej z nas. Gdy dziś wspominany w liturgii Pierwszych Męczenników Polskich to chcemy pamiętać że to oni przynieśli na naszą ziemię Chrystusa. Bóg stał się dla nas bliski także dzięki ich życiu, posłudze i męczeńskiej śmierci. - podkreślił bp Lityński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem