Reklama

Dookoła Polski

Nobel dla feministki

Przyznanie literackiego Nobla polskiej pisarce cieszy, tym bardziej że trudno było się spodziewać, iż otrzyma go akurat Olga Tokarczuk, choć uzasadnienie decyzji Akademii Szwedzkiej mówi wiele. Polka otrzymała Nobla za „za narracyjną wyobraźnię, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia”. Autorka m.in. książek: „Prawiek i inne czasy”, „Dom dzienny, dom nocny”, „Bieguni”, „Księgi Jakubowe”, hołubiona głównie przez recenzentów, krytyków i aktywistów salonu, pisze w sposób raczej hermetyczny, jasno za to wypowiada się w sprawach politycznych – i w sposób, w jaki salon sobie tego życzy. Nie powstrzymała się nawet po przyznaniu Nobla. Niedwuznacznie wskazała, na kogo trzeba głosować w wyborach parlamentarnych: „Myślę, że to jest wybór między demokracją a autorytaryzmem”.

Niestety, wydaje się, że noblistka zalicza się do twórców, którzy korzystają na zohydzaniu Polski. „Wymyśliliśmy sobie historię Polski jako kraju niezwykle tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. (...) Trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz (...), nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy, które robiliśmy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów” – powiedziała kilka lat temu, gdy zdobyła jeden z literackich laurów.

Deklaruje się jako feministka. „W moim rozumieniu feminizmu nie jest ważne, kto tu jest kobietą, a kto mężczyzną, ale chodzi o prawo do ekspresji indywidualności” – powiedziała w jednym z wywiadów.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

Skarga Timmermansa

Skierowanie przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargi przeciwko Polsce, której treść dotyczy ochrony sędziów przed kontrolą polityczną, jest kolejnym elementem walki z naszym krajem. Uczynienie tego tuż przed wyborami miało zaszkodzić rządzącym i pomóc przeżywającej problemy liberalnej lewicy. Za całą inicjatywą stał komisarz ds. praworządności Frans Timmermans. Głosu niemieckiego komisarza ds. budżetu Günthera Oettingera, żeby ze względu na zbliżające się w Polsce wybory poczekać kilka dni, nie chciano słuchać. Wnioskodawcom chodzi o brak zapewnienia sędziom odpowiednich gwarancji, które pozwalałyby ich chronić przed kontrolą polityczną. KE zauważa, że polska ustawa dopuszcza objęcie sędziów sądów powszechnych procedurami dyscyplinarnymi z możliwością nakładania kar za wydawane wyroki.

jk

Ścigają Michnika

Pion śledczy IPN przedstawił nowe zarzuty wobec Stefana Michnika, dotyczące zbrodni sądowych popełnionych w latach 1952-53. Michnik, stalinowski sędzia, dziś mieszkający w Szwecji, jest obwiniany o przestępstwa stanowiące zbrodnie komunistyczne i wyczerpujące znamiona zbrodni przeciwko ludzkości. Polegały one na wydawaniu przez niego bezprawnych wyroków orzekających kary śmierci oraz kary długoletniego więzienia, a także na wydawaniu postanowień o tymczasowym aresztowaniu wobec osób działających na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego – tłumaczą prokuratorzy z IPN. Czyny te stanowią zbrodnie przeciwko ludzkości, które w tym wypadku, w świetle prawa międzynarodowego, nie ulegają przedawnieniu. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie wydał nakaz tymczasowego aresztowania oskarżonego. W połowie października br. może również dojść do wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania.

jk

Niezależni gazowo

Nie przedłużymy umowy gazowej z Rosją – zapowiada Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, na 3 lata przed jej wygaśnięciem. Także 3 lat potrzebuje Polska – której zapotrzebowanie na gaz wynosi, według różnych szacunków, 16-19 mld m3 rocznie – na sfinalizowanie ambitnej strategii dywersyfikacji dostaw gazu. Polska strategia uniezależniania się od dostaw gazu z Rosji przewiduje budowę gazociągu Baltic Pipe, powiększenie przepustowości terminala w Świnoujściu i inne projekty, w tym powstanie pływającego terminala LNG, systemu sieci przesyłowych, interkonektorów etc. Ale to nie wszystko: są plany, by Polska obracała gazem, by stała się regionalnym hubem gazowym.

Reklama

jk

Uwaga, rak

Polska jest jedynym krajem, w którym wzrasta śmiertelność z powodu raka piersi – alarmują specjaliści. Polki powinny częściej wykonywać badania profilaktyczne i wcześniej zgłaszać się do lekarza – apelują eksperci z okazji kampanii „BreastFit. Kobiecy biust. Męska sprawa”. U 30 proc. kobiet dochodzi do rozwinięcia się choroby do postaci zaawansowanej, a u 5-10 proc. pacjentek od razu rozpoznawany jest on w postaci rozwiniętej, kiedy są już przerzuty do innych narządów. Więcej kobiet niż dawniej zgłasza się w początkowej fazie, kiedy są największe szanse na skuteczne leczenie, nadal jednak są pacjentki, które nie chcą się badać i zgłaszają się już z zaawansowaną zmianą. – Musiały o tym wiedzieć od dłuższego czasu, ale zwlekały z wizytą u lekarza nawet kilka lat – podkreślają eksperci. – Część Polek nie wykonuje zalecanych badań profilaktycznych, takich jak samobadanie piersi, USG i mammografia, ponieważ obawia się wykrycia raka. Skutkiem są nowotwory wykrywane w późnym, zaawansowanym stadium, trudne do leczenia.

jk

2019-10-16 12:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poseł Uściński: Nie popełniajmy błędów Platformy Obywatelskiej

2020-06-04 07:12

[ TEMATY ]

wywiad

rozmowa

Artur Stelamsiak

Konserwatyści chcą ratować Prawo i Sprawiedliwość przed tym, by nie popełniała błędów zachodniej chadecji. Polską racją stanu jest pielęgnowanie wartości - mówi poseł PiS Piotr Uściński, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Życia i Rodziny.

Artur Stelmasiak: - Jaka jest pozycja konserwatystów w PiS? Chodzi mi o takie osoby, dla których np. kwestie ochrony życia są ważne?

Piotr Uściński, poseł PiS: - Zdecydowana większość polityków Prawa i Sprawiedliwość jest konserwatystami. Choć jesteśmy wielonurtową partią, to jednak co do zasadniczych wartości prawie wszyscy się zgadzamy. Przecież nikt z PiS nie odważył się zagłosować za odrzuceniem projektu Zatrzymaj Aborcję.

- Pan zawsze głosuje także za życiem, ale inni czasami miewają z tym problemy.

- Mamy bowiem różną wrażliwość. Ale nawet te najtrudniejsze głosowania świadczą o tym, że w PiS jest ok. 50 posłów, na których można zawsze liczyć.

- A jak głosowaliście za natychmiastowym procedowaniem projektu Zatrzymaj Aborcję?

- Choć nie był to nasz wniosek to obok 11 posłów Konfederacji poprało go 52 posłów z klubu PiS. Większość naszego klubu wybrało pracę nad ustawą w komisji, co nie świadczy przecież o postawie przeciwnej życiu. Przeciwnie, jest wiele głosów mówiących, że prace w komisji będą zdecydowanie szybsze niż w zeszłej kadencji. Ale pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej, który złożyłem w grudniu wraz z posłem Bartłomiejem Wróblewskim podpisało się ponad 100 posłów z PiS. Osób, które chcą bronić życia i konserwatywnych wartości jest wystarczająco wielu, by nasze postulaty były zauważane w partii.

- Pytam o to, bo docierają do mnie takie głosy, że konserwatyści i osoby o poglądach pro-life nie mogą w partii zrobić kariery. Czy jesteście tłamszeni i spychani na margines w PiS?

- Konserwatywne postulaty są w partii dostrzegane, choć niestety nie wszystkie realizujemy. To odkładanie w czasie nie może trwać w nieskończoność i uważam, że teraz jest czas, by powrócić do tych wartości i spraw, które są ważne dla naszego elektoratu.

- Ostatnio mówi się wiele o wypowiedzeniu Konwencji Stambulskiej. Czy to jest jeden z waszych postulatów?

- Prezes Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie mówił, że dopóki PiS rządzi to gender nie będzie wprowadzone w Polsce. Obecnie może Konwencja Stambulska nie wyrządza zbyt wielu szkód, ale w przyszłości może być inaczej. Kiedyś, gdy PO-PSL ratyfikowały konwencję, powiedziałem, że ten dokument ma jeden dobry zapis.

- Jaki?

- Jest tam punkt mówiący o tym, że Konwencję Stambulską można wypowiedzieć. Uważam, że ta niebezpieczna konwencja powinna być zastąpiona jakimś innym pozytywnym dokumentem międzynarodowym jak np. Konwencja o Prawach Rodziny. Taki sygnał z Polski mógłby pomóc także innym państwom wycofać się z Konwencji Stambulskiej.

- Sprawa Konwencji Stambulskiej jest bardzo ważna dla konserwatywnego elektoratu. Gdy była procedowana nawet politycy PO mieli wobec niej wiele zastrzeżeń. A jakie ma plany PiS wobec ochrony życia? Prezes PiS mówił przecież, że jest przeciwnikiem aborcji eugenicznej. Projekt leży już drugą kadencje w Sejmie i nic.

- Cały czas czekamy na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.

- .... Bardzo długo czekamy, bo już drugą kadencję. Pan był w grupie, która domagała się od Prezes TK zajęcia się tą sprawą. Niestety też nieskutecznie.

- Dlatego tuż po wyborach złożyliśmy nowy wniosek i czekamy. Jeżeli sprawa w Trybunale Konstytucyjnym znów będzie się przedłużać, to należy to zrobić ustawą sejmową i zająć się procedowaniem Zatrzymaj Aborcje.

- Wiem, że Pan Poseł nie jest odosobniony w swoich poglądach, bo wiem, że w PiS jest wielu polityków, dla których takie sprawy są ważne. Czy konserwatyści w PiS chcą się jakoś upodmiotowić? W jaki sposób chcecie przywrócić konserwatywną agendę w partii?

- Prawdą jest, że konserwatystów w PiS jest bardzo dużo. I teraz jest czas byśmy zaczęli upominać sie o wartości, z którymi szliśmy do wyborów... Ja mam przecież dzieci, które kiedyś zapytają mnie: Tato przez dwie kadencje byłeś w Sejmie i nie udało ci się zrealizować wszystkiego tego, na czym tak bardzo ci zależy? Co ty w tym sejmie przez 8 lat robiłeś?

- Takie najprostsze pytania są najtrudniejsze. To jak tata/poseł Uściński zamierza działać?

- I dlatego chciałbym uczynić wszystko, by móc kiedyś na takie pytania odpowiadać swoimi dziećmi nie tylko o moim zaangażowaniu w naprawę finansów publicznych czy wspieranie gospodarki, co oczywiście jest bardzo ważne, ale nie najważniejsze. Chcę dzieci wychować w katolickich wartościach i powinienem pokazać im, że o te wartości potrafię skutecznie walczyć. Jestem też to winien moim wyborcom, Polakom, którzy tego ode mnie oczekują. Razem z kolegami i koleżankami musimy zadbać o to, by konserwatyzm w PiS był bardziej obecny i wyrazisty. Dostrzegam zagrożenie politycznej nie jakości i braku wyrazistości, a to odpycha ludzi o konserwatywnych poglądach.

- Rozumiem, że jesteście zniecierpliwieni. Czy w jakiś sposób zaczniecie skuteczniej działać?

- Rzeczywiście cierpliwość się kończy i chcemy działać, by postulaty konserwatywne były wreszcie realizowane. Oczywiście zostały zrealizowane programy jak 500+, dzięki któremu rodzi się więcej dzieci. Pewnie jakaś cześć z nich, gdyby nie 500+, zginęłaby w podziemiu aborcyjnym. A więc ten program też jest prolife. Jest jeszcze dobra ustawa „za życiem”. Nie jest tak, że nic rząd PiS nie zrobił, ale to ciągle zbyt mało. Są też inne postulaty, problemy jakich rozwiązania oczekują wyborcy konserwatywni. Naprawdę jest jeszcze dużo do zrobienia, i te tematy muszą znaleźć się w pracach rządu i parlamentu.

- Te postulaty są podnoszone prawie tylko dzięki mediom katolickim i konserwatywnym. Media publiczne i prorządowe nie zajmują się praktycznie tym tematem. Tam też nie widać tych posłów, którzy chcą bronić życia nienarodzonych. Z czego to wynika?

- Bardzo byśmy chcieli, by ten konserwatywny dyskurs ws. ochrony życia się w końcu pojawił. Temat jest ważny dla milionów Polaków i powinien pojawiać się w debacie publicznej, w filmach, serialach i różnych programach. Aby ten przekaz był skuteczny powinien trafić do tzw. popkultury, a takich działań zupełnie nie widzę. Temat pro-life jak najbardziej wpisuje się w misję mediów publicznych, bo przecież chodzi o życie najmniejszych Polaków.

- A druga strona nie próżnuje.

- Silne media liberalne i lewicowe cały czas robią swoje. Promują aborcję i pod tym kątem pracują nad nastrojami społecznymi, które mogą wychylić się w lewą stronę. Ten proces jest szkodliwy dla Polski i powinniśmy pracować nad tym, by ten kurs odwrócić.

- A dlaczego Pana Posła nie ma w TVP?

- Dobre pytanie, ale chyba nie do mnie....(śmiech). Jeszcze raz powtórzę, że konserwatyści powinni mieć głos w mediach publicznych. Przecież my reprezentujemy wyborców PiS, którzy zagłosowali na nas dlatego, że np. popieraliśmy obronę życia. Teraz powinniśmy mieć możliwość tej obrony nie tylko w mediach katolickich, ale także w publicznych.

- Nie boi się Pan, że zaszkodzi w kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy?

- Nie, bo przecież prezydent Andrzej Duda jest gwarantem tego, że agenda konserwatywnej polityki może być podnoszona. Prezydent wielokrotnie wypowiadał się, że podpisze ustawę zwiększającą ochronę życia, gdy ona tylko trafi na jego biurko. Dlatego ja zachęcam elektorat konserwatywny i swoich wyborców do głosowania na obecnego prezydenta. On jest jedynym liczącym się kandydatem, który będzie wspierał nasze postulaty konserwatywne. Andrzej Duda jest bowiem gwarantem tego, że nasze postulaty prolife i prorodzinne będą mogły być realizowane.

- Jesteśmy cały czas na wojnie kulturowej. Wojnie, w której cywilizacja życia walczy z cywilizacją śmierci. Oczywiście PiS zrobił wiele dobrych kroków, ale jest wielki niedosyt. Czy cywilizacja życia potrzebuje bardziej zdeterminowanych rycerzy na tej wojnie?

- Jako polityk rozumiem, że jesteśmy partią, która musi pozyskiwać elektorat i otwierać się na nowe grupy wyborców o różnej wrażliwości. Ale nie możemy osierocać elektoratu, dzięki któremu zdobyliśmy większość. Nie możemy zapominać o naszym trzonie, czyli elektoracie bardziej konserwatywnym. W zeszłej kadencji były poważne programy prorodzinne, naprawa finansów państwa i gospodarki, a teraz jest czas na sprawy podstawowe, których oczekuje od nas bardzo duża część naszych wyborców.

- Ale walka o cywilizację życia nie jest ważna tylko dla PiS, ale także dla Polski. Trwanie przy prawdziwych wartościach, to trwanie przy naszych korzeniach.

- W interesie naszym jest konserwatyzm, ochrona rodziny i życia. Polskość w różnych trudnych chwilach przetrwała dzięki rodzinie, przywiązaniu do Kościoła i wartości katolickich. Z tymi wartościami jako naród jesteśmy silniejsi i bardziej odporni na zewnętrzne zagrożenia. Te wartości są kapitałem społecznym, który powinniśmy pielęgnować.

- Jeżeli nie postawimy sobie tych wartości za cel i nie określimy ich jako polską rację stanu, to popłyniemy tak jak Zachód w Europy w lewą stronę. Czy Piotr Uściński zgodzi się z taką diagnozą?

- Jestem daleki od twierdzeń, że Polska może uzyskać tylko wtedy sukces, gdy będzie wspierała Berlin. Polacy są zbyt dumnym narodem, by być kogoś wasalem i płynąć w głównym nurcie. My mamy swoją tożsamość, którą powinniśmy pielęgnować. Nie tylko powinniśmy zachować nasze wartości w Polsce, ale być także drogowskazem dla innych państw i wnosić nasze cenne wartości do Europy. Ten główny nurt genderowy prowadzi świat na manowce, a polską racją stanu jest przeciwstawienie się tej ideologii.

- Jednym słowem Pan Poseł jest obrońcą PiS. Dlaczego broni Pan partii przed drogą zachodniej chadecji.

- Nie możemy pójść drogą zachodniej chadecji, bo to byłoby przede wszystkim niedobre dla Polski. Przecież zachodni tzw. "konserwatyści" często realizują lewicowe postulaty. A po to powstał PiS i ja jestem po to w PiS-ie, by służyć Polsce i Polakom. Powinniśmy uczyć się na błędach zachodnich partii politycznych i nie popełniać ich błędów.

- Jeżeli PiS nie wróci do pryncypiów takich jak ochrona życia i ochrona rodziny, to wcześniej, czy później wejdzie na drogę partii Angeli Merkel. Takie kroki uczyniła już wiele lat temu Platforma Obywatelska. Czy PiS pójdzie po jej śladach?

- Niestety niektórym się wydaje, że jest to jedyna możliwa droga i nie ma alternatywy. Wskazują, że polskie społeczeństwo pójdzie drogą zachodnią, a klasa polityczna będzie za tymi nastrojami podążać. Jednak na tym polega racja stanu i prawdziwa polityka, czyli troska o wspólne dobro, by się takim trendom przeciwstawiać. Jeżeli wiemy, że ta droga jest dla Polski i Polaków zła, to róbmy wszystko, co możliwe, by ich z tej drogi zawrócić. Polską racją stanu nie jest upodobnianie się do Zachodu, a Polacy nie po to głosowali na PiS, by politycy tej partii popełniali wiele błędów swoich zachodnich kolegów. Platforma Obywatelska nie miała tyle siły by się temu trendowi przeciwstawić, a ja wierzę w to, że Prawo i Sprawiedliwość taką siłę w sobie ma.

CZYTAJ DALEJ

Ministerstwo Zdrowia: wyzdrowiało ponad 12,4 tys. pacjentów zakażonych koronawirusem

2020-06-05 09:17

[ TEMATY ]

koronawirus

Adobe.Stock

W związku z koronawirusem w szpitalach przebywa 2085 osób. Wyzdrowiało 12 tys. 410 pacjentów, u których potwierdzono zakażenie – poinformowało w piątek rano Ministerstwo Zdrowia.

Resort podał, że objętych nadzorem sanitarno-epidemiologicznym jest 19 tys. 274 osoby, a kwarantanną – 81 tys. 244.

Informacja, że ktoś jest objęty kwarantanną, dotyczy osób zdrowych, które miały bliski kontakt z osobami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie koronawirusem.

Informacja, że ktoś jest objęty nadzorem epidemiologicznym oznacza, że nie miał bezpośredniego kontaktu z nosicielem lub chorym, ale na wszelki wypadek sprawdza się stan zdrowia tej osoby.

Informacja, że ktoś jest hospitalizowany, to wiadomość, że przebywa w szpitalu. Niekoniecznie oznacza to, że jest nosicielem koronawirusa albo że jest chory na COVID-19. Dopiero po wykonaniu testu wiadomo, czy mamy do czynienia z zakażeniem koronawirusem. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję